wyrwizab
03.09.02, 23:53
Sciagnalem to z listy dyskusyjnej ))
> Ale numer!!!
>
> Miałem cholerne szczęście! Ostatnio Jechałem do Lublina, a że się
> spieszyłem, to dałem ognia w moim volvo. Jadę ok. 160 i patrzę, a z
> naprzeciwka, zza ciężarówki wyłania się debil w "maluszku" i próbuje ją
> wyprzedzić. Kretyn cholerny. Zjechałem na pobocze przy szybkości 160
> km/h.
> Zahaczyłem trochę o rów i wpadłem w poślizg.
> Gdyby nie Track Kontrol i ABS, to wpierniczyłbym się przy tej prędkości w
> drzewo albo w "maluszka", a wtedy nie wiem czy bym uszedł z życiem.
> Zdarzają
> mi się niebezpieczne sytuacje, ale coś takiego mi się jeszcze nie
> przydarzyło.
> Zdążyłem jeszcze kątem oka zauważyć przerażoną minę bezmózgowca w tym
> cholernym "maluchu". Może podzielicie się podobnymi przygodami z trasy?
> Zachęcam. Pozdrawiam.
> Cudem uratowany
>
> Jadę sobie moim "kaszlem", tak z 90 km/h. Jedzie jakaś ciężarówka.
> No to ja patrzę na lewy pas - jest OK., jakieś 500m wolnego od
> nadjeżdżającego volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już
> ok.
> 100 km/h), ale widzę, że chyba źle oceniłem prędkość tego debila w volvo,
> bo
> on, idiota, zap... na pewno 160 km/h. Skąd się k... miałem spodziewać, że
> na
> zwykłej drodze szerokości 7,5 m, bez utwardzonych poboczy i
> z drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec będzie
> urządzał sobie popisy jak na torze Formuły 1? Oczywiście na cokolwiek
> było
> już za późno - przytuliłem się do trucka, a ten idiota w volvo jechał tak
> szybko, że nawet nie zmieścił się w "czarnym" i zwiedził pobocze.
> Naprawdę żałuję, że się tym razem nie zabił, bo kiedy indziej to może też
> zabić niewinnych
> świadków.
> Kapelusz
>
> Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu wiedzę kawał pustej drogi. Z tyłu
> facet
> w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie - dam mu fory, bo pozycją jest
> strudzony. A tu jak nie wyskoczył jakiś palant z przeciwka...
> Pozdrawiam
>
> Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wjeżdża roztelepana
> ciężarówka. "Maluch" zaczyna ją wyprzedzać na ciągłej, a z drugiej strony
> wyskakuje volvo z prędkością światła. Niestety, zanim znalazłem
> odpowiedni
> paragraf, który pojazd należy zatrzymać w pierwszej
> kolejności, wszystkie 3 zniknęły z pola widzenia - przez co Skarb Państwa
> stracił kilkaset złotych...
> Policjant
>
> Lecę sobie samolotem nad trasą Warszawa - Lublin, patrzę w dół, a tam
> policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca ciężarówki próbuje
> puścić "maluszka", a z przeciwka mknie, dużo przekraczając prędkość,
> volvo.
> Bartek
>
> Jadę swoim motorkiem 280 km/h, z przodu człapie jakiś gostek w volvo, z
> przeciwka ciężarówka- chyba stoi. No to daje w ogień, nagle wyłania się
> "maluch", mówię sobie - koniec ze mną... puszczam kierownicę... a tu
> nagle
> gostek w volvo - równy gość - ustępuje mi z drogi i zjeżdża na pobocze,
> na
> trawkę... Więc ja w manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie,
> z
> drugiej strony jednak - dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich
> wolnojazdów później są wypadki!
> A ja i tak wam nie dam swojej nerki!
>
> Łykam sobie po pracy żura w rowie, patrzę, a tu z jednej strony jakaś
> ciężarówka, którą próbuje wyprzedzić jakiś "kaszel", podlatuje bliżej, a
> że
> się nie zmieścił na drodze, więc wjeżdża na rów... (NA MÓJ RÓW) i po
> girach
> mi przejeżdża, p... jeden, jak go q...dorwę, to nogi z d... powyrywam-
> niech
> no tylko poczeka, aż z gipsu wylezę!
> Rolnik
>
> Lecę sobie UFO na podświetlnej, patrzę w dół, a tam jeden gostek na
> prehistorycznym sprzęcie bez UFO-esu daje 160 km/h. Wpadłby do rowu, ale
> pomogłem mu swoim polem magnetycznym i jakoś wyciągnąłem go z opresji.
> Później ten drugi, co go mykał, ledwo przeszedł, a chłopu w rowie też się
> udało.
> Ludzie!!! Nie możemy wszystkim ciągle pomagać!
> Czy Wy wiecie, ile takich zacofanych planet mamy pod opieką?