Gość: poseł IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.09.02, 23:31 tu chodzi o 3.5 miliona zł wplywów z czesnego. 1/3 pozostaje u administartorów. Policjanici z całej Polski mogą dorobic sobie tytulik bez nauki Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: przyjaciel Kizi Re: Rozmowa z Bożeną Kizińską, posłanką SLD IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 14.09.02, 13:00 Może szanowna Pani poseł zajmie się poziomem w WSH,WSU,WSA itp. gdzie ukończyć tzn. tylko zapłacić! A co z prestiżem uczelni takich jak PŚ,AŚ cz nie mówiąc już UJ,AGH,PW ? Znam studentów jednych i drugich uczelni-zdać egzamin tu a tam to skrajne bieguny! Jako członek komisji nauki niech Pani doprowadzi do weryfikacji tych pseudo uczelni wyższych.Dobry technik po dawnym TM/kieleckim/ miał dawniej lepsze wykształcenie niż absolwenci tych płatnych szkółek! Chyba,że wf-istkę to nie interesuje i jest to za poważny dla Pani problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posel Re: Rozmowa z Bożeną Kizińską, posłanką SLD IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 14:03 Gość portalu: przyjaciel Kizi napisał(a): > Może szanowna Pani poseł zajmie się poziomem w WSH,WSU,WSA itp. > gdzie ukończyć tzn. tylko zapłacić! A co z prestiżem uczelni > takich jak PŚ,AŚ cz nie mówiąc już UJ,AGH,PW ? Znam studentów > jednych i drugich uczelni-zdać egzamin tu a tam to skrajne > bieguny! Jako członek komisji nauki niech Pani doprowadzi do > weryfikacji tych pseudo uczelni wyższych.Dobry technik po dawnym > TM/kieleckim/ miał dawniej lepsze wykształcenie niż absolwenci > tych płatnych szkółek! Chyba,że wf-istkę to nie interesuje i > jest to za poważny dla Pani problem? tylko i aż wf- istkę. Nie nazely zapominać o tym, ze nasza droga posłanka jest vice baronową SLD, dlatego musi dabac o robotę i kase dla ex wykładowców ANS przy KC PZPR. Taka kasa drogą nie chodzi, a interes uboczny jest nieziemski. Chodzą słuchy, że dyplomik w Pinczowie kosztuje 30 tys zł i trochę wycieczek do Pinczowa lub Staszowa ( podpisy na listach obecności ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witek Re: Rozmowa z Bożeną Kizińską, posłanką SLD IP: 212.160.192.* 15.09.02, 14:08 Ciekawy pomysł. Filie na kredyt. Zabezpieczeniem kredytu ma być zamiar przyznania Wydziałowi Zarządzania i Administracji uprawnień nadawania stopnia doktora. Mam tu kilka pytań. 1. Jak Rektor wyobraża sobie przyznanie tych uprawnień WYDZIAŁOWI w ramach którego funkcjonuje 5 jednostek: instytuty Ekonomii, Politologii i Zarządzania, Katedra Filozofii i Antropologii i Zakład Zastosowań Matematyki i Przetwarzania Danych. Z jakiej dziedziny miałyby być te doktoraty? TO JEST PODSTAWOWE PYTANIE. Który instytut ma wystarczający dorobek i wystarczającą ilość profesorów by otrzymać takie uprawnienia? Może chodzi o doktoraty z teorii PZPR? Ale takiego kierunku na AŚ jeszcze nie ma i o filie trzeba by starać się w przyszłym roku. 2. Ustawa stanowi, że można prowadzić zajęcia w filii z dziedziny, w której uczelnia ma uprawnienia doktoryzowania. Jeśli rzeczywiście są szanse na takie uprawnienia na wszystkich 3 kierunkach, to czy nie lepiej byłoby przesunąć profesorów do jednego lub dwu instytutów, uzyskać uprawnienia w tym roku i utrzymać filie bez kombinacji z "załatwianiem" sprawy przez posłów? To najprostsze i natychmiastowe rozwiązanie. Mam poważne wątpliwości, czy udałoby się na tym Wydziale uzbierać odpowiedni dorobek naukowy i grono profesorskie aby uzyskać dziś prawa doktoryzowania na choćby jednym kierunku. Gdyby tak było, to władze Akademii winne byłyby bardzo poważnego zaniedbania i narażenia filii na likwidację. Prawdopodobnie te buńczuczne oświadczenia Rektora to lipa. Rektor Massalski ostatnio bardzo często mija się z prawdą i bije pianę. Wypowiedzi dla GW o "ukrócaniu" nadmiernej ilości godzin dydaktycznych to najlepszy przykład /ukrócił podczas wakacji, kiedy nie ma co ukrócac, bo nie ma wykładów. Ci co mieli zarobić swoje juz wzieli, a czytelnicy GW wyszli na idiotów nie mających pojęcia o organizacji studiów/ 3. Jakie są szanse na uzyskanie za rok praw doktoryzowania na kierunku ekonomia, jeśli dziś są problemy z uzyskaniem dla tego kierunku normalnych praw kształcenia na poziomie licencjatu, nie mówiąc już o magisterium. Może się jeszcze okazać, że rozpoczynający studia na ekonomii będą musieli kończyć licencjat na zarządzaniu. Na poziomie magisterium trwa to od kilku lat. 4. Jeśli dziś nie ma warunków na uzyskanie praw doktoryzowania, a Rektor liczy, ze będą szanse za rok, to znaczy, że liczy na pozyskanie jednego lub co najwyżej dwu nowych profesorów. A co się stanie, jeśli któryś z dotychczasowych zmieni prace, zechce przejść na emeryturę lub, nie daj Boże, umrze? To bardzo liche zabezpieczenie. CAŁA SPRAWA ŚMIERDZI NA KILOMETRY. TU CHYBA NIE IDZIE TYLKO O FILIE!!. TO JAKIŚ O WIELE WIEKSZY PRZEKRĘT. Nawiasem mówiąc Pani Poseł Kizińska nie wspomina nic o możliwości uzyskania przez Wydział Zarzadzania i Administracji AŚ uprawnień do doktoryzowania. Wyglada na to, ze to był blef. Zamiast ryzykować oszukanie kolejnego rocznika Bogu ducha winnych studentów lepiej byłoby chyba dla wszystkich dobrowolnie zamknąć filie, bez żenującej, kompromitującej kieleckie środowisko żonglerki słowami i, co gorsze, pieniędzmi i czasem studentów. Rekrutacja na studia w jednostce, której byt jest zagrożony i próba szantażu MEN ilością studentów filii, to chowanie się władz uczelni za plecami studentów. Byłoby uczciwiej, gdyby władze wydziału i Akademii zagwarantowały przynajmniej studentom pierwszego roku, a najlepiej wszystkim studentom, że w przypadku likwidacji filii otrzymają zwrot wpłaconych pieniędzy wraz z odsetkami za utracony czas i szanse studiów na normalnej uczelni. W innym przypadku jest to draństwo, które powinno być ścigane przez prokuraturę. Chyba nawet istnieją odpowiednie przepisy, w myśl których ta rekrutacja jest niezgodna z prawem /dporowadzenie osoby do stanu, gdy źle rozporzadza swym mieniem/. Warto prześledzić losy filii w ciągu ostatnich kilku lat. O tym, ze sa one nielegalne i że sa w nich przekrety wiadomo od przynajmniej 5 lat. Pisała o tym prasa kielecka. Dlaczego w tym czasie nikt nic nie zrobił by zaprowadzić tam porzadek?!!. Brak oznak wyciągania konsekwencji w stosunku do winnych jest symptomatyczny. Przez czyjeś zaniedbanie zagrożony jest los kilku tysięcy ludzi a winnych nie ma. Czy to krasnoludki nie potrafia rozliczyc kilku czy kilkunastu, nikt nie wie ilu, milionów złotych? Gdyby chodziło tylko o filie byłoby inaczej. Sprawa filii narusza interesy kliki, która czerpie zyski z tych filii i całego Wydziału Zarządzania. A moze by tak poprosić ich juz dziś o deklaracje podatkowe? Jest też prawno-polityczny aspekt całej afery. Jeśli dziś MEN zgodzi się na utrzymanie filii AŚ, to nie bedzie miało żadnych argumentów by likwidować istniejące filie uczelni prywatnych albo zabraniać tworzenia nowych filii tych uczelni. Bedzie to praktycznie wycofanie się z podpisanej juz przez prezydenta ustawy i kolejna kompromitacja MEN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek2 Re: Rozmowa z Bożeną Kizińską, posłanką SLD IP: 212.160.192.* 15.09.02, 14:09 Ciekawy jest post "przyjaciela Kizi". Wymienia on wszystkie kieleckie prywatne szkoły wyższe oprócz dwóch. Wyższej Szkoły Ekonomii i Administracji na ul. Karczówkowskiej i Wszechnicy Świetokrzyskiej na Słonecznym Wzgórzu. Niezorientowanych informujemy, że udziałowcem WSEiA jest doktor ANS przy KC PZPR Zdobysław Kuleszyński (tak, tak, ten sam, były Dziekan Wydziału Zarządzania, którego filie są nielegalne. Pan Kuleszyński był zresztą szefem filii w Staszowie, która nie może się wyliczyć z kilku milionów czesnego rocznie). We Wszechnicy Świętokrzyskiej pracuje na drugim etacie Rektor AŚ, prof. dr hab. Adam Massalski. Wszechnica ma zresztą też nielegalną filię i obronienie filii AŚ pozwoliłoby wykorzystać precedens do obrony jej własnej filii. A może to o to chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniek Re: Rozmowa z Bożeną Kizińską, posłanką SLD IP: *.mh 15.09.02, 16:48 Wszyscy zdrowo myslacy ludzie w kraju i za granica wiedza ze Kielce nie dysponuja zadnym potencjalem naukowym. Istniejace tu szkoly wyzsze nalezaloby zamnknac bo ranga uzyskanego tu dyplomu jest zadna. Otwieranie filii przez te uczenie to jasny drogowskaz ze chodzi tu tylko o dodatkowa kase. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiepski Propaganda "swiętokrzyskiego wykształcenia" IP: *.dedicate.pl 15.09.02, 18:29 Są tacy którym zależy na kompromitacji Kielc i upadku znaczenia tutejszego szkolnictwa wyższego. Tym obrońcom skansenu i twórcom Ciemnogrodu "wielkie dzięki" składają absolwenci wstydzacy się już "kieleckiego wykształcenia". Zamiast wziąść się do pracy wzięli się za posłów ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjaciel Kizi Re: Rozmowa z Bożeną Kizińską, posłanką SLD IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 16.09.02, 20:18 Pragnę wyjaśnić,że choć nie wymieniłem tych innych jak Wszechnica Świętokerzyska i te WSA ...to na myśli miałem pisząc wszystkie te pseudo szkółki za ciężkie pieniądze biednych rodziców ze świetokrzyskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiepski Re: Rozmowa z Bożeną Kizińską, posłanką SLD IP: *.dedicate.pl 17.09.02, 02:10 te policmajstry to podobno nie wiedzą gdzie studiują, ale wiedzą co: parketing i zażondzanie Odpowiedz Link Zgłoś
ckdezerter Re: Rozmowa z Bożeną Kizińską, posłanką SLD 17.09.02, 07:34 Gość portalu: Kiepski napisał(a): > te policmajstry to podobno nie wiedzą gdzie studiują, ale wiedzą co: parketing > i zażondzanie Nieważne, ale papier będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiepski Re: Rozmowa z Bożeną Kizińską, posłanką SLD IP: *.dedicate.pl 17.09.02, 10:41 do du.. z takim papierem, tym papierem jeszcze nikt niczego nie zwojował, dziś papier liczy się tylko w układzikach i klajstruje nieudolność na moment, w realu wygrywa długodystasowa wiedza i fachowość, jak kto nie wierzy nie papierem wykłada sobie płytki w klozecie, czy ktoś rozdaje w prywatnej firmie forsę za papier? czasami takie papiery mogą bardziej zaszkodzić niz pomóc, za bardzo kojarzą się z żółtymi papierami.... I pomysleć, że są tacy co chcą nas uszczęśliwiać ludźmi z żółtymi papierami... Odpowiedz Link Zgłoś