Gość: barnaba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 19:27 Bardzo się cieszę, że pan profesor Żak znowu pisze felietony. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: barnaba Elity słuchają, a pan Żak trafił przypadkowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 19:36 Jedno mnie dziwi, że pan profesor trafił przypadkowo. Wszak Radio Maryja jest nieustannie słuchane przez nasze elity. I tak: - słucha kandydat na prezydenta RP pan Donald Tusk, - słuch były prezydent RP pan Lech Wałęsa, - słucha regularnie pan poseł Miodowicz i nawet tam wystepuje, - słucha pani poseł Bożena Kizińska, - słucha pan marszałek Włodzimierz Cimoszewicz, - słucha pani Danuta Waniek przewodnicząca KRRiT, - słuchają dziennikarze Gazety Wyborczej i zdają w gazecie relacje z audycji, - słuchają i filmują dziennikarze TVN, - słucha pan Daniel Olbrychski. Słowem słuchają najwybitniejsze jednostki, kwiat narodu. A pan Żak nie słucha tylko trafił przypadkowo. A jak to jest panie profesorze Żak z tymi premiami za uśmiercenie emerytów, o których mówił pan w czasie debaty wyborczej? Czy pan mówił poważnie, czy był to makabryczny żart profesorski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 19:47 Ale przyznaję panu rację panie profesorze co najmniej w jednym – mnie także bardziej przypada do gustu kojący tembr głosu pana Bronisława Geremka. Pan Bronek doszedł chyba do wprawy w emisji głosu w czasie PZPR-owskich egzekutyw na UW. Szczególnie wtedy, gdy pouczał grzeszników składających samokrytykę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elf Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 07.10.05, 20:02 brawo p.Żak,barnaba czepia sie wszystkiego i wszystkich,złośnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 20:10 Ja się nie czepiam, tylko się dziwię, że pan profesor Żak, będący elitą narodu, nie słucha Radio Maryja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korek Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 20:48 Brawo barnaba, cieszę się że znowu jesteś, brakowało mi Twojego "głosu wolnego". Elity sluchają Radia Maryja a prof. Żak nie słucha - ergo: prof. Żak nie jest czlonkiem elity. Ja zaś uwielbiam głos ojca Rydzyka szczególnie wzmocniony przez rosyjskie przekaźniki. Uwielbiam Radio Maryja - ostoje wolności slowa. Tam każdy może mowic co chce, jesli tylko chce wskazac kto jest Zydem, masonem i/lub liberałem. Uwielbiam misję ewangeliczną Radia Maryja, krynicę milości bliźniego w której mozna i powinno sie zatopić każdego, kto mysli inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:14 Cóż, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że elity słuchają Radio Maryja. Słuchasz, jak rozumiem nawet Ty. Ja słucham dość rzadko, bo chyba nie jestem elitą. I dlatego mam do Ciebie prośbę – wskaż mi, kiedy, w której audycji i kto, wskazał, kto jest „Żydem, masonem i/lub liberałem”. Co do miłości bliźniego, to pan profesor Żak dorównuje, a chyba przewyższa Radio Maryja. I za to chylę przed panem Żakiem głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korek Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:19 Oczywiście, wystarczy posluchać rozmow ojca Rydzyka ze słuchaczami - zawsze tak jest, bywa, że codziennie przez pewien czas, więc nie udawaj niezoreintowanego głuptasa. Slucham radia maryja, żeby zrozumieć m. in. takich jak ty, a chce zrozumiec, bo mi sie w glowie nie mieści, że w XXI wieku w kraju europejskim może byc tyle nienawiści. Nie słyszałem, aby prof. Żak nawolywał kogokolwiek do zatopienia kogokolwiek. a w Radio maryja owszem, więc twoja zlośliwośc ma wymiar jedynie retoryczny, ma na celu osmieszyc kogoś, a więc jest zupełnie nietrafiona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:24 Prosiłem o przykład. Więc podaj pierwszy z brzegu. A pan profesor w felietonie pokazał swoją miłość, którą podziwiam, bez złośliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prot Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 20:49 I znowu te wyrafinowane dyskursy barnaby. Szkoda, że pan Białek juz nie pisze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Re: Elita musi mieć wroga IP: *.MAN.atcom.net.pl 07.10.05, 21:47 Jednym z twardych kryteriów przynależności do elity nie są juz kompetencje (bo trudno porównywać umiejętności inzyniera z umiejętnościami nauczyciela czy prawnika), wiedza (jw.), przyzwoitość (pojęcie zdewaluowane, przyzwoici do niczego nie dochodzą w strukturze elity), ale określanie sie wobec czegos lub kogoś. Takim kryterium stał sie o. Rydzyk: aspirujesz do elity, to musisz go potepiać, żądać cenzurowania, zamknięcia rozgłośni i ludzi w niej wystepujących itd. Przypominam: w praworządnym państwie jedyną władzą decydującą o tym, ze ktoś zostanie ocenzurowany, aresztowany, zamknięty i uwięziony jest sąd. Nie słucham RM. Ale tym bardziej dziwię się, że jego krytycy oskarżają go o wszelakie występki, przestępstwa i zbrodnie - a sądy polskie nic! Nie zamykają, nie aresztują, nie skazują. Zatem: 1. albo Polska nie jest praworządna i sądami steruje o. Rydzyk; 2. albo wszystkie te oskarżenia to insynuacje - które, w pewnych przypadkach, stają sie wykroczeniami I dlatego wzywam wszystkich wysuwających oskarżenia do natychmiastowego udania się do Prokuratury w celu złożenia doniesienia o przestępczym charakterze działań RM albo zamilknięcia. Zaniechanie zrobienia czegokolwiek będzie trzeba uznać za niegodziwe. Bo albo świadczące o tolerowaniu występku, albo dowodzące uczestnictwa w nagonce niczym nieuzasadnionej. Więc panowie: albo albo. Trzeciej drogi nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korek Re: Elita musi mieć wroga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:54 Rychu, oczywiście że jest trzecia droga - otóż nikomu nie zalezy na tym, by z RM zrobic to co w praworządnym państwie zrobić należy, czyli wyegzekwować prawo: - SLD konformistyczne bało sie zatargu z Kościołem, i z tych samych powodów nie zrealizowało żadnej swojej obietnicy przedwyborczej któraby zadrazniała stosunki z hierarchią - prawica liczy na jego poparcie, tak jak PiS - centrum bało sie potwierdzenia tezy, że to sami Zydzi i masoni. A więc jest trzecia droga - serwilizm, kunktatorstwo, konfromizm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Elita musi mieć wroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 22:01 To ktoś, kto głosi poglądy faszystowskie, sieje nienawiść, ksenofobię, nawołuje do antysemityzmu jest w praworządnej i demokratycznej Polsce bezkarny? To te „elity”, które słuchają i dostrzegają zbrodniczość, nie reagują i mają w dupie popełniane przestępstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korek Re: Elita musi mieć wroga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 22:58 Na to wygląda, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matylda Re: Elita musi mieć wroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:50 Rychu, z twoich postow wynika, ze sluchasz jedynie "slusznego" radia, wiec nie rozumiem twojej falszywej skromnosci. Moim zdaniem tej rozglosni sluchaja ludzie w pewnym wieku, ci, ktorzy najbardziej w swoim zyciu nagrzeszyli i nakrzywdzili ludzi, a poniewaz strach (przed Sadem) jest istotnym czynnikiem motywujacym... w pewnym momencie stali sie osobami "wiedzacymi lepiej".Bo sie boja przeszlosci. Wierze tez, ze wiek powoduje pewne zmiany w zachowaniu i wyjasnia dokonywanie wplat na to jedynie sluszne radio. Tak jak wyjasnia dokonywanie wplat na Stocznie Gdanska. Wplat, ktore nie wplynely na konto Stoczni.Ale wzmocnily radio. Nie chrzan mi wiec o elicie, bo w Polsce jedyna elita, jest elita zwiazana z sluzbami. O takiej elicie mowisz? Bo chyba nie o finansowej?:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Elita musi mieć wroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 00:21 Jak rozumiem Matyldo, Ty nie słuchasz Radia Maryja. Tym niemniej wiesz, kto słucha i wiesz, jakie treści niesie To Radio. Czy zauważyłaś, że tego Radia zaczął słuchać Pan Żak? Pan Żak jest chyba w pewnym wieku. Nie odważyłbym się powiedzieć, że Pan Żak najbardziej w swoim życiu nagrzeszył i stracha się sądu. Słuchają także inni, których już wymieniłem. Niektórzy są rzeczywiście w pewnym wieku i wiele nagrzeszyli. I co najważniejsze, od wielu lat „wiedzą lepiej”. Być może boją się przeszłości, bo przeszłość może ich zaprowadzić przed sąd, ale nie ten ostateczny, lecz doczesny. A co do wpłat, to czy nie uważasz, że jeżeli było z tymi wpłatami coś nie tak, to prokuratura powinna się już dawno tym zająć? A przypomnę, że prokuraturę nadzorowali, jako ministrowie sprawiedliwości tak szlachetni panowie, jak Jerzy Jaskiernia i Włodzimierz Cimoszewicz, że o innych już nie wspomnę. Czy myślisz, że po rządach tych panów nie pozostał się ani jeden uczciwy prokurator, który wyjaśniłby sprawę oszustw popełnionych przez Ojca Rydzyka? Dobrze, że mamy chociaż TVN założoną przez oficera SB Waltera i Gazetę Wyborczą założoną przez Adama Michnika. Oni są niewątpliwie elitą, która poprowadzi nas do wiecznego zbawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matylda Re: Elita musi mieć wroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 01:30 Babet..to jest Barnabo, Nie slucham. Bo mam jeszcze na to czas. Czas beretow na pewno na kazdego nadejdzie:))). Kolor i rodzaj welny do uzgodnienia:). Nie obchodzi mie Pan Zak. Nie obchodzi mnie LPR (bo jest to formacja, ktorej trzeba sie bac - i ja sie boje, chociaz jestem hetero). Jesli chodzi o wplaty... nie znam strony prawnej. Pewnie na formularzach wplaty bylo napisane cos BARDZO PROSTEGO dla kazdego beretu. Dlatego teraz nie ma uwag:))). Bo nie moze ich byc. Prawnie. TVN nie jest moja ulubiona stacja. Jesli jednak znasz jakies kryminalne jej poczatki, czekam na doniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Elita musi mieć wroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 04:43 Więc nie słuchasz, a oceniasz i znasz słuchaczy. A co do wpłat, to chyba najbardziej troszczą się o to dziennikarze właśnie tej TVN, o której wyraziłem zdanie, że dobrze, że jest i że Mariusz z SB miał ją założył i troszczy się o cudze pieniądze, tak jak każdy człowiek lewicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Elita musi mieć wroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 00:38 Szkoda, że Stefek, brat Adasia musiał wyemigrować. On na pewno zrobiłby porządek z kryminalistami spod znaku Rydzyka. A i oporów w doprowadzaniu przed sąd ostateczny Stefcio nie miał. Ale to chyba dlatego, że jak twierdzi Adaś, był młody i głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Re: Głupia wypowiedź IP: *.MAN.atcom.net.pl 11.10.05, 00:20 Powtórzę jescze raz, powoli i głośno: 1. Jeśli Rydzyk popełnia zbrodnie, o które go oskarżacie, to waszym obowiązkiem jest zawiadomienie prokuratury o jego działaniach niezgodnych z KK. 2. Jeśli nie zawiadomicie, to wasze ujadania są podłe, niskie, tchórzliwe, bo oznaczają , że R. przestępstw nie popełnia. 3. Szczekanie na Rydzyka dziwnie przypomina potepianie na masowych wiecach zwoływanych przez PZPR robotników Radomia i Ursusa w 1976, strajkujacych w 1981, syjonistów w 1968 czy Mikołajczyka w 1947. Ta sama szkoła, ten sam styl, to samo chamstwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Re: Narodowasocjalistka IP: *.MAN.atcom.net.pl 12.10.05, 18:21 Matyldo, jeśli nie wiesz, co to był narodowy socjalizm, to spisz (wszystkie, nie tylko skrawki jak wyżej) swoje poglady - to właśnie będzie prostacka wersja tego obłędu. Bo wszystkiemu sa winne jakieś radia, jakieś grupy ludzi (Żydzi lub starsi), katolicy, tylko ty masz rację, resztę - do pieca. Wiem, wie,, takie poglądy mogły przetrwać w zamrażarkach zwanych PZPR, SLD, FJN itd. Ale teraz mamy lato, ciepłą jesień. I lodówki służą już tylko do przetrzymywania żywności, nie - poglądów. P.S. Można cie pokazywać w szkołach (za pieniądze) na lekcjach historii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korek Re: Pytanie z lekka niedyskretne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:50 Barnabo - pytanie proste: czy masz juz zaswiadczenie z IPN? Czy IPN ma powody, żeby dac tobie jakiekolwiek zaświadczenie? Czy w IPN jest cokolwiek na twoj temat, może byłeś oficerem SB, a może zwyklym kapusiem, a może bohaterem podziemia antykomunistycznego? Bo nie chce mi się wierzyć, że po prostu w czasach komuny po prostu zajadałes kapusniak, gdy wokół tyle bylo niesprawiedliwości, a cała swoją odwagę i heroizm wyrażałeś w napisach na scianach publicznych toalet? A może tak jak bohaterski ojciec Rydzyk zajadałes niemiecki chleb i popijałeś piwem a przybyłeś tu by się wymadrzać gdy już SB nikomu nic zrobic nie mogla. I nie pytaj mnie o moje papiery w IPN, bo ja jestem zbyt mlody by je mieć i dlatego od nikogo ich nie żądam, natomiast sądzę , że Ty masz prawo taskie żądania stawiać, więc podaj swoj numer w katalogu IPN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Pytanie z lekka niedyskretne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:57 Widzisz, ja nie jestem senatorem dwóch kadencji i kandydatem na senatora kolejnej kadencji. Ja nie jestem profesorem przesławnej Akademii Świętokrzyskiej wtłaczającym tłumokom w puste łby szczytne zasady. Ja wreszcie nie jestem moralizatorem publikującym w Gazecie Wyborczej. A gdybym kimś takim był, to z miejsca ujawniłbym swoje papiery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Żak, to się Pan szepnął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 09:00 Nie szkoda było pieniędzy na tego szmatławca? Mógł Pan sobie obejrzeć wersję internetową. A mnie zainspirowała Pańska krytyka Panie Żak i postanowiłem odszukać te teksty, o których napisał Pan tak: „Zainspirowany tymi zachętami, kupiłem sobie ową gazetę i zapadłem w lekturę. Analizując kilka tekstów (np. M. Goss, M. Wójcika, ks. Cz. Bartnika), odniosłem wrażenie, że to już było, że podobnie pisała prasa w latach 1968, 1976, 1982 r.: tonacja inwektywy i paszkwilu rozlewa się po tych tekstach jak cuchnące błoto... w imię miłości bliźniego, pod warunkiem że bliźni jest z danej partii (...)Pomyślałem sobie, że ta gorliwość i ta miłość bliźniego mogą człowieka śmiertelnie porazić i że groźne jest to dzielenie obywateli na "dobrych Polaków katolików" i resztę, czyli Europejczyków, brukselczyków, filosemitów, masonów, cyklistów, syjonistów...”. I teraz sobie także poczytam, aby zawrzeć świętym oburzeniem. Rozumiem, że kupił Pan „Nasz Dziennik” z 04.10.2005r. Szczególnie interesują mnie ci mityczni cykliści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Żak, to się Pan (oczywiście) szarpnął :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 09:23 Rozumiem, że z tekstu pani Małgorzaty Goss o inwektywach, paszkwilu, cuchnącym błoocie, itp. świadczą co najmniej następujące fragmenty: -„ ale doświadczenie z wyborów parlamentarnych pozwala spokojnie odjąć kandydatowi PO 10 procent poparcia. Wszak dziś już wszyscy wiedzą, że notowania tej partii są systematycznie zawyżane, i to na skalę niemającą precedensu. Zresztą, nawet i ten "nadmuchiwany" sondażowy dystans między Kaczyńskim a Tuskiem systematycznie się kurczy”, - „Wygrana wyborcza PiS i szybkie zaprezentowanie wyborcom kandydata na premiera sprawiły, że program gospodarczy tej partii i jej wizja "Polski solidarnej" zaczęły przebijać się do opinii publicznej przez tradycyjnie nieżyczliwe media. To, co obserwujemy obecnie, to budząca się w ludziach nadzieja na wielką zmianę, na zerwanie z egoistycznym państwem neoliberalnym, tym samym, które usiłuje za wszelką cenę podtrzymać Donald Tusk i jego gospodarcze zaplecze, związane z wielką finansjerą”, - „W tym kontekście gorące poparcie, które Donald Tusk uzyskał od... mniejszości seksualnych głosujących na jednej ze stron internetowych, wypada raczej blado”, - „ wiadomo, że objęcie fotela prezydenckiego przez Tuska pozwoliłoby środowiskom Platformy zablokować PiS-owski program głębokich zmian w kraju. Posłużyłoby do tego prezydenckie weto oraz prawo wysuwania kandydatury na szefa NBP: Tusk już zapowiedział, że ponownie wystawi Leszka Balcerowicza. Tusk zagrodziłby też drogę do rozliczenia afer okresu transformacji, wszak partia, z której się wywodzi - Kongres Liberalno-Demokratyczny - zyskała sobie w opinii publicznej miano "aferałów"”, - „ Mamy więc do czynienia z gwałtowną polaryzacją wśród elektoratu według klucza: solidarna Polska Kaczyńskiego kontra egoistyczna Polska Tuska. Symbolicznego wymiaru nabrały konwencje wyborcze obu kandydatów w Gdańsku, mateczniku neoliberałów. Na cześć Lecha Kaczyńskiego wiwatował ponadtrzytysięczny tłum, podczas gdy Tusk zdołał zgromadzić zaledwie trzystu zwolenników”. To jest rzeczywiście okropnie cuchnące błoto zasługujące na nagrodę leninowską. Takiego czegoś nie mógłby wymyślić nawet sekretarz Bronek. www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20051004&id=po21.txt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: u Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 10:38 www.republika.pl/viilic/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 21:34 Przeczytałem także tekst pana Mikołaja Wójcika. I najwięcej inwektyw i paszkwilu oraz wszelakiego innego błota znajduję w tym akapicie: „Trudno oprzeć się wrażeniu, że Donaldowi Tuskowi zależy tylko na swojej prezydenturze, a zainteresowanie dobrze funkcjonującym rządem stracił w chwili, gdy zobaczył wyniki wyborów parlamentarnych. Wczorajsza odpowiedź na list premiera elekta Kazimierza Marcinkiewicza z prośbą o podanie wreszcie kandydata Platformy Obywatelskiej na stanowisko wicepremiera została rzucona na korytarzu jakby od niechcenia. Także inni politycy PO zdają się robić łaskę, że zasiądą do negocjacji na temat przyszłej koalicji rządzącej”. To rzeczywiście człowieka śmiertelnie poraża. Prawie tak, jak ta wypowiedź Pana Profesora Żaka o premiach za uśmiercenie emeryta. www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20051004&id=po22.txt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 22:07 a kimze jest ten barnaba, ktory na wszystko ma czas, sledzi, szpera, insynuuje i rzuca inwektywy, kimze jest ten swietokrzyski katon o uzdolnieniach wyraźnie esbeckich? dziennikarz sledczy z dawnego organu KW PZPR? najmita sluzb tajnych, widnych i dwuplociowych? Kimze jest owo swietokrzyskie sumienie, jaka żesz ziemia zrodzilo owo wykwintne i subtelne pióro marnotwione zlym nakazem losu anonimowością nikczemną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 22:56 Jestem Mono lub Korku, jak tam sobie życzysz, szarym i prostym zjadaczem chleba. Zjadaczem o tyle uczciwym, że nie aspirującym do godności moralizatora i sumienia. Zjadaczem o tyle uczciwym, że nigdy nie korzystającym z pomocy środków publicznych, na które nie złożyłem się ja lub moi bliscy. Tum niemniej, jeżeli już padają pytania niewygodne, to ja także postawię kolejne, które z powyższych rozważań wynika - czy to możliwe, żeby pan Żak był emanacją komunistycznych środowisk antysemickich, a teraz zmienił front i jest koniunkturalnie prosemicki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 05:46 A czy Pan jest bolszewikiem, czy liberałem? Bo zadając to pytanie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=26872310&a=30134645 wydał mi się Pan bolszewikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 05:55 Po dokładnej analizie tego, co Pan napisał dochodzę, że ma Pan całkowitą rację. Podobnie, jak całkowitą rację miał Pański przyjaciel Tadzik Mazowiecki pisząc w swoim czasie o kieleckim reakcjoniście biskupie Kaczmarku i jak rację miał Pański przyjaciel Bronek Geremek w czasie swojego sekretarzowania na UW. I mam nadzieję, że Pan, podobnie jak Pańscy przyjaciele, jest wyznawcą ideału życia we wspólnocie i łagodnego napominania osób prezentujących odmienne poglądy. Łagodnego, nawet w przypadku takich zakał, jak Bartnik i Kaczmarek. Bo przecież czy w latach pięćdziesiątych XX wieku, czy obecnie, najwyższym celem jest wspólnota w budowie ustroju sprawiedliwości społecznej. Nieprawdaż Panie Profesorze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 06:31 Publikuje Pan swoje prześwietne przemyślenia ujęte w formę felietonu w gazecie będącej płodem bojownika o wolność i demokrację pana Adama Michnika. A jak Pan oceni następujące wypowiedzi? „Michnik: Dziś próbuję zrozumieć motywy ludzi, którzy wtedy podejmowali decyzje. I, oprócz motywów niskich, takich jak obrona przywilejów nomenklatury, widzę też inne. Nie chcę, uchowaj Boże, bronić ludzi, którzy kazali strzelać do robotników. Ale we Francji nie ma człowieka władzy, który nie wydałby takiego rozkazu w momencie, gdy tłum pali merostwo w Paryżu. Wiem, że we Francji była demokracja, a w PRL dyktatura. Ale generałowie widzieli to inaczej. Dla nich - i nie tylko dla nich - PRL była normalnym państwem. Nie mogę tego ignorować. Pytanie: Pan to usprawiedliwia? Michnik: Nie usprawiedliwiam. Nie aprobuję tego ani moralnie, ani politycznie. Ale próbuję zrozumieć. Pytanie: I rozumie Pan? Michnik: Rozumiem. Może nie powinienem tego mówić. Ale zastanawiam się, jak ma reagować władza, kiedy - w najsłuszniejszym, najbardziej uzasadnionym proteście - ludzie podpalają budynki administracji publicznej. Pytanie: Są inne sposoby. Polewanie wodą... Kiszczak: To w pewnym momencie przestaje być skuteczne. Bo podpalają nadal. Pytanie: Według Pana są takie momenty, gdy władza zmuszona jest strzelać do obywateli? Michnik: Tak. Tak uważam. Pytanie: Kto więc miał rację w Grudniu '70? Michnik: Ja miałem rację - i oni mieli rację. Ja nie identyfikowałem się z tym państwem. Ale - wbrew temu, co ja wtedy sądziłem - duża część tamtej strony też miała jakąś rację. Nic nie jest ani do końca czarne, ani do końca białe. Oczywiście, ja się z tym nigdy nie pogodzę, że strzelano do ludzi. Ale jednocześnie wiem, że jeśli ktoś identyfikuje się z państwem, to chce tego państwa bronić, gdy widzi, że w imię jakiejś - choćby szlachetnej - idei ktoś to państwo rozwala. To państwo, którego nie było przez 123 lata. Pytanie: Czy dziś usprawiedliwia Pan gen. Jaruzelskiego? Michnik: To nie generał strzelał. To strzelał system dyktatury komunistycznej, którego jednym z elementów był generał”. I czy nie uważa Pan, że pan Adam Michnik ma piękny głos i tym głosem formułuje piękne idee braterstwa? Jedno mnie tylko zastanawia, dlaczego pan Adam jest zwolennikiem obrony państwa za cenę krwi skoro obecnie wyznajemy ideał zaniku państwa narodowego na rzecz życia w szczęśliwej wspólnocie UE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 06:46 A ten cytat, z Żeromskiego chyba nie jest na czasie. Bo w tym cytacie stoi o przegranej, a my wszak wygraliśmy. Tylko dlaczego Pan upomina się o pieniądze dla nauczycieli? Przecież wygraliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 12:43 A co Pan sądzi o poniższym pięknym tekście literackim? „Proszę o przyjęcie mnie w poczet kandydatów Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Jest moją największą potrzebą i pragnieniem wstąpienie w szeregi ukochanej Partii. [...] Przyrzekam strzec wskazań, jakie ślubował ochraniać i umacniać w imieniu wszystkich "ludzi szczególnego pokroju" - Towarzysz Stalin. Tym, co będzie prowadzić mnie naprzód, będzie oddanie wszystkich, aby stać się godnym imienia jednego z nich i trwać wśród nich przez całe życie”. Jest piękny. Nieprawdaż Panie Profesorze? Przecież ten tekst popełnił członek elity, kandydat do nagrody Nobla, pan Rysio Kapuściński. Pisał tak w swoim własnym imieniu. Czy to nie jest wzruszające? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 12:52 A co Pan sądzi, Panie Profesorze, o poniższym pełnym poezji i ideowego zaangażowania tekście? "Tow. Kapuścińskiego Ryszarda znam od października 1951 r. z pracy w organizacji ZMP-owskiej na uczelni. Tow. Kapuściński jest aktywistą organizacji ZMP-owskiej o wysokim poziomie politycznym, dużym wyrobieniu politycznym i organizacyjnym, wzorowej postawie moralnej. W okresie pracy i studiów na Wydziale Historycznym tow. Kapuściński przeszedł bardzo duży wzrost polityczny i organizacyjny. Pracę jego jako przewodniczącego ZW ZMP cechowała ofiarność i oddanie, młodzieżowy entuzjazm i zapał, bojowa postawa. W dużej mierze przyczynił się do nadania szerszego rozmachu pracy ZMP-owskiej na Wydziale. W ciągu jego pracy na Wydziale dało się u niego zauważyć szczególnie ciągłe polepszanie metod pracy z ludźmi. Serdeczny stosunek aktywu, nowatorstwo metod wychowawczych sprawiały to, że pod jego kierownictwem aktyw wydziałowy ZMP rósł i dojrzewał, jak również sprawiły to, że jest lubiany i cieszy się autorytetem na Wydziale. W trakcie jego rocznej pracy dały się zauważyć również poważne błędy i niedociągnięcia, a szczególnie: 1. niezrozumienie kierowniczej roli organizacji partyjnej na Wydziale, niewłaściwy, nieprzemyślany stosunek do towarzyszy partyjnych na I roku, 2. niedojrzały - ciągnący się od poprzedniego roku akademickiego stosunek do studiów, do nauki, w ostatnim zdołał tow. Kapuściński przełamać ten stosunek, o czym świadczą jego dobre wyniki w sesji letniej, 3. nie w pełni kolektywny styl pracy w kierownictwie organizacji wydziałowej, wypływający głównie z braku zaufania do ludzi, do kolektywu, 4. niechętne przyjmowanie krytyki, jak też zbyt mały samokrytycyzm, 5. często niedojrzałość decyzji z młodzieńczą fanfaronadą i lewactwem często wiążące się. Rozwój polityczny tow. Kapuścińskiego pociągał za sobą stopniowe przezwyciężanie tych błędów. Część z nich tow. Kapuściński pełni już przezwyciężył. Oddanie, zapał i ofiarność tow. Kapuścińskiego zapewniają dalszy jego wzrost i pełne przezwyciężenie błędów - ukształtowanie swej postawy na miarę członka Partii. Rekomenduję tow. Kapuścińskiego do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej jako przodującego, ofiarnego aktywistę ZMP-owskiego w przekonaniu, że przybędzie naszej partii godny jej członek". Czyż to nie jest przenikliwa, a zarazem pełna poezji analiza? Czy już Pan wie, Panie Profesorze, jak wybitna jednostka zdobyła się na stworzenie tego literackiego arcydziełka? Tak, tak Panie Profesorze, nie myli się Pan – to płód umysłu Pańskiego Wielkiego Przyjaciela, naszego dobrodzieja i czołowego członka elity pana Bronisława Geremka. Pan Bronisław Geremek należał wtedy do elity członków PZPR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cisza wyborcza! Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 12:55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 13:20 A co Pan sądzi o poniższym pełnym polotu tekście Pańskiego Wielkiego Przyjaciela i naszego dobrodzieja pana Tadusza Mazowieckiego? Jest piekny i głęboko zaangażowany. Nieprawdaż? "Wrocławski Tygodnik Katolicki", nr 5, 27 IX 1953 r. s. 3-4. Wnioski We wtorek, dnia 22 września br. [1953 red.] Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił wyrok w sprawie ks. bp. Kaczmarka oraz ks. J. Danilewicza, ks. Wł. Widłaka, ks. J. Dąbrowskiego i siostry W. Niklewskiej - oskarżonych o zorganizowanie ośrodka prowadzącego działalność dywersyjną, wymierzoną przeciwko państwu ludowemu, działalność godzącą w najżywotniejsze interesy naszego narodu. Proces ten, którego szczegółowy przebieg znany jest z prasy codziennej i radia, wstrząsnął nami wszystkimi. (...) Każdy, kto jest wiernym Kościoła, a zarazem uczciwym obywatelem ludowej ojczyzny rozumie, że religijna misja Kościoła trwająca przez wszystkie czasy może i powinna być pełniona w ustroju socjalistycznym. Równocześnie milionowe rzesze wierzących w naszym kraju dają codziennie ofiary, i twórczy wkład w nowe budownictwo gospodarczo-społeczne. I właśnie ludowa ojczyzna przywróciła godność ludzką milionom prostych ludzi, w olbrzymiej większości wierzących, przekraczając raz na zawsze stosunki społeczne, w których urodzenie czy majątek decydowały o wartości człowieka, otwarła dzieciom robotników i chłopów dostęp do nauki i kultury i buduje w niezwykle trudnych warunkach powojennego życia podstawy lepszego bytu (...). * Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych jak i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem - oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu. Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej. Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce planów. Należy z całą siłą zaznaczyć, że proces skierowany był wyłącznie przeciwko działalności społeczno-politycznej ks. biskupa i współ oskarżonych, nie zaś przeciwko urzędowi biskupiemu i ich godności kapłańskiej (...). (...) postawa polityczna biskupa czy kapłana podlega takiej samej ocenie, jak postawa każdego innego obywatela. Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i odcinamy się od błędnych poglądów ks. bp. Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski Ludowej i kierowały w tej działalności jego postawą. Zadając sobie pytanie, jak się stało, że do tego dojść mogło, widzimy następujące wyjaśnienie. Ku działalności tej kierowało nastawienie wrogie wobec postępu społecznego, wrogie wobec przemian społecznych i broniące dotychczasowego kapitalistycznego ustroju. Postawa ta wyrażała się też w widzeniu przyszłości dla Kościoła i katolicyzmu jedynie w dawnych warunkach, co w skutkach oznaczało wyzbywanie się apostolskiego nastawienia wobec nowych czasów i nowej epoki społecznej. Wrogość wobec reformy rolnej, wrogość wobec unarodowienia przemysłu i wobec innych podstawowych osiągnięć społecznych Polski Ludowej doprowadziła w wyniku tego nastawienia nie tylko do szkód dla ściśle pojętego interesu państwa, ale i do przeciwdziałania czy osłabienia możliwości układania się poprawnych stosunków między Kościołem a Państwem, do traktowania Porozumienia z kwietnia 1950 r jako martwej litery, co godziło zarówno w interes Państwa, jak i w dobro Kościoła i jego misję religijną w Polsce Ludowej. Ku tej szkodliwej działalności kierowały ks. bp. Kaczmarka i współoskarżonych poglądy prowadzące do utożsamiania wiary ze wsteczną postawą społeczną, a dobra Kościoła z trwałością i interesem ustroju kapitalistycznego. Z tego stanowiska wynikało wiązanie się z imperialistyczną i nastawioną na wojnę polityką rządu Stanów Zjednoczonych (...) . Proces ks. bp. Kaczmarka udowodnił również naocznie, i to nie po raz pierwszy, jak dalece imperializm amerykański, pragnący przy pomocy nowej wojny, a więc śmierci milionów ludzi, narzucić panowanie swe go ustroju wyzysku i krzywdy społecznej krajom, które obrały nową drogę dziejową, usiłuje różnymi drogami oddziaływać na duchowieństwo oraz ludzi wierzących i kierować ich na drogę walki z własną ojczyzną, stanowiącą wspólne dobro wszystkich obywateli. Przedstawiając się jako obrońca cywilizacji chrześcijańskiej, imperializm amerykański dokonuje nadużycia, pragnąc oszukać katolików w krajach demokracji ludowej, w szczególności Polsce, że nowa wojna, wojna dokonywana przy pomocy neohitlerowskiego Wehrmachtu ma pozostawać w zgodzie z dobrem Kościoła. To nadużycie wymaga stanowczego odporu od nas, którzy wiemy że dobrem Kościoła nie jest wojna, a katolicyzm pełni swą misję przez apostolstwo, a nie przez siłę polityczną i militarną. Stawiający na skłócenie wewnętrzne Polaków imperializm amerykański musi otrzymać stanowczą odprawę od polskich katolików W szczególności ważne jest wyraźne i stanowcze odcięcie się od tych usiłowań przez władzę kościelną w Polsce - Episkopat, na przeciwstawienie którego interesom naszego narodu i jego nowej drodze rozwojowej liczy wciąż imperializm amerykański (...). Bolesny dla sumień ludzi wierzących proces ks. bp. Kaczmarka dobiegł końca. Wyciągnięcie wniosków z jego przebiegu -jak już podkreślaliśmy -jest konieczne, aby podobna sytuacja nie miała nigdy więcej miejsca (...). Katolicy polscy co dnia pogłębiając swój wielki udział w pracy całego narodu, jednocząc się we wspólnym Froncie Narodowym, będą dalej pracować nad tym, aby stwarzać perspektywę dla misji Kościoła w nowej epoce, usuwać istniejące trudności i nie dopuszczać do tragicznych konfliktów w sumieniach wierzących, jak to miało miejsce w związku z procesem ks. bp. Kaczmarka. Wierzymy bowiem najgłębiej, że nawet najbardziej bolesne i tragiczne pomyłki nie mogą zmienić faktu, że przyszłość należy do ustroju społecznego, w którym żyjemy, i że w tej przyszłości Kościół znajdzie właściwe swojej misji religijnej miejsce, a ludzie wierzący na równi z ludźmi innych światopoglądów będą tej przyszłości współtwórcami. Tadeusz Mazowiecki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 14:33 Od zawsze podziwiam Pańską wrażliwość i pochylanie się nad osobami pokrzywdzonymi. A pamięta Pan, jak był Pan Senatorem II kadencji Senatu RP? Pamięta Pan, kiedy pierwszy raz zmuszony Pan był wdrapać się na senacką mównicę? Tak, tak Panie Profesorze, było to 4 czerwca 1992r. na posiedzeniu 14. Przez 13 posiedzeń, ponad pół roku, nie odczuwał Pan potrzeby wdrapywania się na mównicę, ale na tym posiedzeniu tak. I pamięta Pan w czyjej obronie Pan wtedy z ogromną żarliwością wystąpił? Tak, tak Panie Profesorze, wystąpił Pan w obronie pokrzywdzonych współpracowników SB, których listę ujawniło prawicowe oszołomstwo spod znaku Rydzyka. Jestem Panu za tę wyjątkową aktywność wdzięczny do dzisiaj. Ale moja wdzięczność to z pewnością małe miki w porównaniu z wdzięcznością, którą muszą dla Pana odczuwać skrzywdzeni TW SB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: 81.6.129.* 09.10.05, 19:02 Nie pisałbyś Pan takich bredni niedoszły panie senatorze. W Pacanowie znajduje się Sanktuarium Pana Jezusa Konającego, a Uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego jest 14 września a nie 3 października, weź Pan Katechizm do ręki bo widocznie Pan zapomniał również jak się należy przeżegnać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 21:48 Jak czytam te pierdoły o służbach i agentach to już sie w żołądku wywraca, za rydzyka banda dziadków zwana słuchaczami dała by sobie za niego jaja ogolić bo za pare złotych przesłanych na radio chcą sobie kupić spokuj ducha a on im wmawia że za te pare groszy pójdą do nieba,tyle jest i bez tego radia nienawiści i ksenofobi a ludzie zamiast dać dzieciom w domach dziecka zabawki dają rydzykowi a ten pajac kupuje majbacha za kilkaset tysięcy zł i paraduje.Mam nadzieje że tam na górze ktoś go za to oceni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 14:43 Zobacz Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, co ten Mikołaj Wójcik dzisiaj nie wypisuje. To jest strasznie cuchnące błoto. Aż sam się zdziwiłem ile inwektyw i paszkwili zdołał zawrzeć ten prorok ciemnoty np. w takich akapitach: „Przypomnijmy, że kilka dni przed pierwszą turą wyborów lider stołecznej PO Hanna Gronkiewicz-Waltz zwołała konferencję prasową w Hospicjum Onkologicznym św. Krzysztofa, na której oskarżyła Kaczyńskiego o przysporzenie cierpień umierającym w takich placówkach ludziom. Oskarżenie powtórzył w czasie telewizyjnej debaty sam Tusk. Tymczasem fakty są inne. (...) O zmniejszanie dotacji oskarżają Lecha Kaczyńskiego dwa hospicja - św. Krzysztofa i Archidiecezjalny Zespół Domowej Opieki Paliatywnej przy parafii św. Zygmunta na Bielanach. W pierwszym przypadku dotacja rzeczywiście uległa zmniejszeniu, co jest odczuwalne dlatego, że w tej placówce jest najwyższy koszt utrzymania jednego pacjenta. Warto jednak zauważyć, że dotacje miejskie to sumy rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, podczas gdy za sam 2005 rok NFZ przekazał tej placówce ponad 2,5 miliona złotych. W drugim przypadku wniosek o dofinansowanie złożony zarówno w 2004, jak i w tym roku nie spełniał wymogów formalno-prawnych i w związku z tym nie mógł być rozpatrzony. W ubiegłym roku brakowało sprawozdania finansowego z działalności placówki”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 14:50 A zobacz Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, jakie ogłupiające paszkwile serwuje „psycholom od Rydzyka” Wojciech Wybranowski. Wystarczy pierwszy akapit, który brzmi tak: „Druzgoczące wręcz zwycięstwo odniósł Donald Tusk nad swym rywalem Lechem Kaczyńskim wśród więźniów i osób przetrzymywanych czasowo w aresztach śledczych na terenie całego kraju. Odsiadujący długoletnie kary więzienia kryminaliści i drobni przestępcy gremialnie opowiedzieli się za prezydenturą Tuska”. To jest naprawdę ohyda sugerować, że pan Donald Tusk największym poparciem cieszy się pośród kryminalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 14:57 A zobacz pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, jak Zenon Baranowski rzuca oszczerstwa na polskich patriotów: „Karierze Zbigniewa Goszczyńskiego nadawali ton politycy SLD. W 1995 r. dzięki Jerzemu Jaskierni, ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości, został szefem warszawskiej prokuratury okręgowej. Tam zajmował się śledztwem dotyczącym "moskiewskiej" pożyczki Leszka Millera, nie wystąpił jednak o uchylenie temu politykowi immunitetu poselskiego. Jego nazwisko przewijało się także w śledztwach dotyczących pomówienia Mieczysława Wachowskiego przez Jarosława Kaczyńskiego, w śledztwie w sprawie zatajenia wykształcenia Aleksandra Kwaśniewskiego podczas wyborów 1995 r. oraz w sprawie inwigilacji prawicy. W 2000 r. z tego stanowiska odwołał go Lech Kaczyński. W mediach pojawiły się wówczas informacje o tym, że Goszczyński zadecydował o zwolnieniu z aresztu groźnego gangstera Adama D., syna bossa gangu pruszkowskiego Leszka D. ps. "Wańka". Inna sprawa dotyczyła stumetrowego mieszkania z przydziału w centrum stolicy, które prokurator wykupił za zaledwie 100 tys. zł. W czasie swych rządów Miller, zapewne z "wdzięczności", mianował go jednym z wiceszefów ABW”. To jest naprawdę czarne rydzykowate bagno. Nawet Pańskiego szlachetnego przyjaciela Jurka Jaskiernię próbują zohydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
tommot12 Re: Panie Profesorze Stanisławie Żak! 13.12.14, 13:25 Należy ubolewać, że pismak i osoba nierzetelna, kłamca Zenon Baranowski (polski nacjonalista, ale nie patriota!) nadal jest cytowany przez poważne portale internetowe. Człowiek ten pisze "z fantazją" ilustruje swoje prace polotnie, ale problem w tym, że nie jest prawdomówny i rzetelny. Nie jest uczciwy. On zmysła, tworzy dla poklasku, dla pieniędzy, dla wzbudzenia sensacji. Informacja o skandaliście Zenonie Baranowskim i fakty, że podawał niepawdę, że nawoływał on do przestępstwa: >>> edukacjaregionalna.republika.pl/atak_nacjonalistow.htm Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 15:09 A patrz Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, do jakiej faszystowskiej niegodziwości posunął się Andrzej Lewandowicz, który napisał m.in. tak: „Niemal standardowym repertuarem niektórych z nich, liczących na sentymentalne podejście do wiary części wyborców, jest powoływanie się na własną "pobożność" i "religijność" poprzez granie "nawiedzonej" i zbieranie podpisów swoich "wyznawców" wśród pątników na pielgrzymkach (Hanna Gronkiewicz-Waltz), bytność w pierwszym szeregu tuż przed ołtarzem podczas uroczystości religijnych (Kwaśniewski), zaczynanie swojej kampanii od... zdjęć na klęczniku w kościele (dawno, dawno temu Tymiński) lub pokazywanie teatralnych gestów przyjaźni podczas uroczystości religijnych (Mazowiecki - Kohl) albo też uciekanie się do metod bardziej "zmotoryzowanych", jak przejazd papamobilem... (...) Można się było przekonać, że również repertuar przedwyborczy skrajnie liberalnego Donalda Tuska zawiera elementy wyżej opisanych scenariuszy. W jednym z programów wypowiada się jego żona (od niedawna...), a w tle stoi... obraz ikony postawiony na stoliku w polu kamery - rzeczywiście jakby tylko na czas realizacji zdjęć filmowych. Materia owych sztuczek dotyczy jednak także kwestii patriotyzmu. Oto najbardziej kosmopolityczny kandydat, dla którego "Polska to nienormalność", zapewnia, że "będziemy dumni z Polski". Skąd ta zmiana?”. To jest tak ohydne, że aż mi się wymiotować zachciało. A to chyba wszystko po to, aby zasugerować „psycholom od Rydzyka”, że zawarcie ostatnio przez pana Donalda ślubu kościelnego nie było wynikiem głębokiego nawrócenia na łono wiary katolickiej oraz wdrażania w życie szczytnych tej wiary ideałów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 15:15 I patrz Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, wydaje mi się, że jakby coś z tego wątku cenzor ze świetnego medium dla elity, którym jest Gazeta Wyborcza, usunął. Czy to nie było czasem coś związane z IPN? Odpowiedz Link Zgłoś