PiS - przewodnia siła narodu...

IP: *.orange.pl 15.10.05, 09:35
PiS chce weryfikować nas do czwartego pokolenia. Może okazać się, że nagle
dowiadujemy się od urzędników PiS, że TWÓJ pradziadek - na przyklad -służył w
wojsku carskim i dlatego TY musisz pożegnać się z zajmowanym stanowiskiem.
Już dzisiaj ciarki przechodż mi po plecach, jak pomyślę co nas czeka.
    • grodek1 Re: PiS - przewodnia siła narodu... 15.10.05, 09:41
      Zobacz z tego moga byc tylko korzysci. Jak Twoj dziadek lu pradziadek sluzyl w
      wojsku innego panstwa, to nalezy sie Tobie drugie obywatelstwo. Tylko same
      plusy. Moze bedziesz mial w krotce dwa obywatelstwa. Ciesz sie z tego powodu,
      to przeciez powod do Radosci.
    • pstrykacz.imieninowy Re: PiS - przewodnia siła narodu... 15.10.05, 09:43
      mam poważny problem. mój pra pra dziadek walczył w siłach zakonu krzyżackiego,
      pod dowództwem Wielkiego Mistrza Ulricha von Jungingen. niewiem co teraz
      zrobić ? prosze o radę ;)
      • grodek1 Re: PiS - przewodnia siła narodu... 15.10.05, 09:45
        Zloz w Niemieckiej Ambasadzie w Warszawie lub w Niemieckim Konsulacie w Polsce
        Wniosek na Niemieckie Obywatelstwo. W ciagu szesciu miesiecy bedziesz Niemcem.
    • Gość: babetka Re: PiS - przewodnia siła narodu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 09:49
      A gdzie kolega wyczytał, że PiS chce weryfikować do czwartego pokolenia?

      Niech kolega zdradzi.

      W krajach cywilizowanych jest normą, że rodzina (nawet do czwartego pokolenia),
      znajomości i postępki osoby publicznej są dokładnie prześwietlane i znane. Jest
      to normą i chyba nie bez racji. Bo wychowanie i tradycje mają na nas wpływ i w
      jakimś, bardzo często dużym stopniu nas kształtują.
      W Polsce wmawia się nam, że kim był ojciec lub matka, to nie jest ważne. Co
      gorsza wmawia się nam, że to w co wierzyła osoba publiczna 5, 10, 15, 25 lat
      temu też nie jest ważne. Nie jest ważne nawet to, że niektórzy pozostawali i
      pozostają w zażyłych stosunkach z osobami podejrzanymi o czyny kryminalne.
      A na to wszystko jest jedno wytłumaczenie – demokracja i tolerancja.

      Jeżeli tak jest to ja mam gdzieś demokrację i tolerancję.
      • Gość: Ptyś Re: PiS - przewodnia siła narodu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 18:10
        To metoda UB i KGB. Czy masz kogos za granicą, wymień kraje. Czy ty lub ktos z
        twojej rodziny służył w 2 KOPie Czy ktos z rodziny jest księdzem itp..
        • Gość: babetka Re: PiS - przewodnia siła narodu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 18:47
          Co jest metodą UB i KGB?
          Czy to, że rodzina prezydenta kraju jest znana i wszyscy o niej wiedzą?
          To jest na całym świecie w cywilizowanych krajach normalne, że wiadomo kto był
          dziadkiem, ojcem, jakie są dzieci kandydata. To w Polsce robi się z tego
          problem. I twierdzi się, że jest to "kampania brutalna".

          Mam rodzinę za granicą i w Polsce. Również taką, której nieżyjący już
          członkowie przeszli przez Syberię i uratowali się z Andersem i walczyli w II
          Korpusie.
          A księdza w rodzinie nie mam.
          Jak widzisz odpowiedziałam, chociaż nie jestem osobą publiczną.
    • Gość: Gargamel Re: PiS - przewodnia siła narodu... IP: 81.6.130.* 15.10.05, 10:33
      Lustracja przez "Pisuar" PRZODKÓW to betka - w porównaniu z tym co naprawdę
      "szykuje nam" Kaczor i grupa jego PSYCHOLI. Oczywiście jak zwykle u Kaczek
      g.... z tego "wyjdzie" ale CYRK będzie przedni.
      • Gość: Ygor Re: PiS - przewodnia siła narodu... IP: *.orange.pl 16.10.05, 10:20
        Cenię Twoje (Gargamel) trafne spostrzeżenia, co oczywiscie nie znaczy że mam te
        same poglady na szereg poruszanych przez Ciebie spraw. Czy uważasz, że w
        obecnej sytuacji politycznej koniecznością i obowiazku kazdego - jest oddanie
        głosu na Tuska?
        • Gość: Gargamel Re: PiS - przewodnia siła narodu... IP: 81.6.130.* 16.10.05, 10:52
          Dzięki "Ygor" za ocenę. Wcale jednak nie uważam, że konieczne jest oddanie
          głosu na Tuska, na zasadzie wybory "mniejszego zła". Uważam, że nie należy
          dokonywać wyboru między SYFEM a TRYPLEM. Demokracja "aktu wyborczego" to nie
          tylko "obowiązek wzięcia udziału w głosowaniu" - to również możliwość doko-
          nania wyboru "nie brania w nim udziału". Dlatego wyborcy dla których obydwaj
          w/w kandydaci są "g.... warci" powinni pozostać w domach lub wyjechać np. na
          grzyby. Frekwencja w II-giej turze w granicach 35% spowoduje, że ten z nich,
          który wygra "te zawody" będzie miał legitymację do sprawowania Urzędu Prezy-
          denta od maxsimum 15-16% elektoratu. On 16% i Rząd "Pisuaru" /bez względu na
          układ koalicyjny/ 17% - będzie to władza tak słaba, że akceptacja społeczna
          jej działań skończy się po roku czasu. Wcześniejsze wybory po 1,5-2latach są
          więcej niż prawdopodobne. Jestem oczywiście przekonany, że wygra Kaczor - i
          on sam i jego ludzie są bardziej wyraziści i zdeterminowani. Odda na niego
          swoje głosy elektorat LPR, PSL i Samoobrony - o "planktonie" od Bubla, Słomki,
          Tymińskiego, tego błazna ze Szwajcarji i drugiego z USA nie wspominając. Co
          więcej pozyska niestety kilka procent głosów oddanych na Borowskiego - z tej
          części elektoratu Lewicy, która jest zdecydowanie antyliberalna. Ostatecznie
          g.... wyjdzie z IV-tej Rzeczypospolitej bo nawet Polska nie wytrzyma dwóch
          Kaczorów - ale CYRK będzie przedni. A i teraz jest miło pooglądać "te zawody"
          w których opluwają się kandydaci z Etosu "S" - patrząc na zachowanie dawnych
          koalicjantów SLD z Parti Obrotowej PSL, obserwując "zagrania" Leppera i Samo-
          obrony, o Giertychu i LPR nie wspominając. ALE OSTATECZNIE NALEŻY POZOSTAĆ W
          DOMU W DRUGIM DNIU WYBORÓW.
          • Gość: Ygor Re: PiS - przewodnia siła narodu... IP: *.orange.pl 16.10.05, 18:32
            Czy nie uważasz, że pozostanie w domu i namawianie do tego naszych znajomych (i
            niezjomych), to namawianie do nieobywatelskiej postawy, o którą tak długo
            walczyliśmy i walcymy nadal. Namawianie do niepójścia na wybory to bunt
            przeciwko decyzji społeczenstwa, które właśnie tak, a nie inaczej zagłosowało.
            Nie wyorażam sobie, że mozemy mieć jakikolwiek powód protestowania przeciwko
            demokratycznej decyzji naszych współobywateli. Byłoby to zachowanie zgodne z
            odrzuceniem zasad demokracji. Przecież społeczenstwa zmienić sobie nie możemy.
            Czyli co Gargamel? -głosujemy na Tuska?
            • Gość: Nemo Re: PiS - przewodnia siła narodu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 14:43
              Swego czasu pewien kanadyjczyk przekonywał mnie, że moim obowiazkiem jest wziąć
              udział w wyborach. Bez względu na to czy odpowiadaja mi kandydaci czy tez nie.
              Nie bardzo wiedziałem o co mu chodzi - po co głosować jak i tak będzie "do
              d..y". I tak bez wiekszego przekonania głosowałem "na partię", która była mi
              blizsza albo na człowieka wskazanego przez znajomych "bo podobno jest w
              porządku". A w przypadku wyborów prezydenckich to zawsze był wybór "mniejszego
              zła". A teraz uważam, że nawet nie biorąc udziału w głosowaniu mam wpływ na
              jego wynik (chyba proste - daje wieksze szanse kandydatowi z bardziej
              zdyscyplinowanym elektoratem. Dlatego uważam, że mimo wszystko lepszy jest głos
              niewazny niż absencja. Zawsze to znak, ze ani jeden z kandydatów mi nie
              odpowiada. I nikt nie może wtedy powiedzieć, że jest mi obojetne kto bedzie
              żądził w karju, którego jestem obywatelem.
    • Gość: Gargamel Re: PiS - przewodnia siła narodu... IP: 81.6.130.* 16.10.05, 17:39
      Z całej tej obecnej WYBORCZEJ SZOPKI zapamiętam n/w wierszyk najlepiej oddający
      WSPÓLNE KORZENIE tych dwóch Solidarnościowych Kandydatów.
      GDY W ŁAZIENCE SŁYCHAĆ PLUSK - TO KACZORA MYJE TUSK.
    • Gość: Przewidujacy KACZORY! DZIOBY PRECZ OD TUSKA IP: *.orange.pl 17.10.05, 08:40
      Wczoraj Wasserman przeprosił Kwasniewską. Może być za późno, kiedy po kamanii
      wyborczej wszyscy - KACZORY -po kolei bedą przepraszli Tuska i jego sztab.
      • Gość: Gargamel Re: KACZORY! DZIOBY PRECZ OD TUSKA IP: 81.6.130.* 17.10.05, 13:21
        GDY W ŁAZIENCE SŁYCHAC PLUSK - TO KACZORA MYJE TUSK.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja