Rozmowa z posłem Jaskiernią

IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 14:34
"Na sali nie zabrakło VIP-ów, a podczas przemówień konkretów.
Pyt.: - A która obietnica cieszy Pana najbardziej?
Jaskiernia: - Jednak chyba najważniejsze było wystąpienie
ambasadora Chin, który obiecał, że będzie zachęcał Chińczyków do
odwiedzenia Sandomierza. "
    • Gość: Towarzysz Jakubow Re: Rozmowa z posłem Jaskiernią IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 15:21
      Ładna rozmowa. Bardzo konkretna. Przedstawia wiele "konkretnych
      zagadnień", które Społecznie Komitet towarzysza rozwiązał.
      Konkretna jest też obietnica ambasadora Chin. Zdobycie tej
      chińskiej deklaracji jest politycznym sukcesem towarzysza
      Jaskierni. Gdyby tylko 1% Chińczyków odwiedziło Sandomierz, to
      miejscowa ludność niezmiernie by się wzbogaciła. Problem waluty
      nie istnieje, Chińczycy mogli by płacić tradycyjnie garstkami
      ryżu.
      • drs Re: Rozmowa z posłem Jaskiernią 07.10.02, 16:44
        Tu muszę Ci przyznać Jakubie rację,jako stary postkomunista nic z tego bełkotu
        Jaskierni nie rozumiem.Pozdrawiam.
        • Gość: abc Re: Rozmowa z posłem Jaskiernią IP: 81.26.8.* 08.10.02, 08:25
          Ja uważam, że pożyjemy zobaczymy. Jeżeli nic z tych deklaracji
          nie wyniknie, to dopiero można oceniać negatywnie. Jak na razie
          pilnie obserwuję.
          • Gość: tow. Jakubow Re: Rozmowa z posłem Jaskiernią IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 09:44
            abc, ABC, jak długo chcesz tę zabawę tow. Jaskierni obserwować? To już trwa
            wiele lat. Politycy SLD (i wcześniejsi postkomuniści) zjeżdżają do Sandomierza,
            chyba już 19 raz, pieprzą przez 1 godz. niesamowite głupoty siejąc swoją
            partyjną propagandę, potem przez 2 godz. spożywają (jedząc i pijąc) "uroczysty
            poczęstunek", i znikają. Niektórzy na zawsze, jak ostatnio, gdy Miller
            odstrzelił o kilka miesięcy wcześniej niż zamierzano dwoje ministrów za zbytnie
            bratanie się z Jaskiernią. (Jaskiernia liczy na premierostwo, a Miller wciąż
            żyje). Obietnic i propagandy było już mnóstwo, wszystko na tym poziomie, co
            chińskie gadanie. Lecz nic nigdy jeszcze z tego nie wynikło.
            Minimalne koszty tych imprez to ok. 200 tys. zł z kasy samorządu miejskiego.
            Zapewne znacznie więcej, ale koszty są ukrywane przez burmistrza Tenderowicza.
            Ponadto znaczne koszty tej partyjnej propagandy ponosi Muzeum Okręgowe i
            Powiat, choć też zaprzeczają. Dyrektorka muzeum, stara komunistka tarnobrzeska,
            osoba BEZ ŻADNEGO wykształcenia i bez żadnych kwalifikacji do kierowania
            placówką muzealno - (i niegdyś) naukową, przełajdaczyła ogromne sumy na te
            komunistyczne zabawy, a w zamian zlikwidowała "z braku środków na działalność"
            Muzeum Jarosława Iwaszkiewicza, zlikwidowała najważniejszy i podstawowy dla
            Muzeum Okręgowego w Sandomierzu dział archeologiczny, zlikwidowała rocznik -
            wydawnictwo naukowe, a pracowników naukowych wyrzuciła na bruk, zresztą już
            nawet nie sandomierski, bo ten w międzyczasie wymieniła (patrz: dziedziniec) na
            nowy, kosztem znacznym, żeby ta ludowa mistyfikacja, wymyślona łącznie z nazwą
            w II poł. XIX wieku przez etnograficznego hochsztaplera, czyli Lasowiacy, mieli
            gdzie spiewać i tańczyć. Ci "Lasowiacy" pochodzą już teraz z Baranowa Sand.,
            Tarnobrzegu, Trześni i Stalowej Woli (jeśli Ci to coś mówi, bo nie ma tu
            miejsca na wykład o tym oszustwie). Dobrana para: Jaskiernia
            prowadzi 'aktywistkę kulturalną' z PZPR do socjaloneza.
            Acha, zapomniałem dodać, że dżonki będziemy parkować w Starym Porcie, urocze
            miejsce.
    • Gość: Jakub Re: Rozmowa z posłem Jaskiernią IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 07:42
      Na Forum Kielce w wątku uniwersyteckim znalazłem taki post:
      "Jeszcze nie tak dawno największy autorytet naukowy w waszym województwie tow.
      Jerzy Jaskiernia usiłował habilitować się z tematu: Wpływ Patriotycznego Ruchu
      Ocalenia Narodowego na rozwój demokracji w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
      Nawet nie zauważył że PRLu już nie ma. Na szczęście miało to miejsce w
      Warszawie."

      Zaś w "Rzeczpospolitej", 5-6.10.2002, "Plus Minus", Z BOKU - Stefan Bratkowski
      napisał:
      "Może być normalniej.
      Już, już miało być "normalnie" - a nie jest. Wśród idylli po 1989 r. wydawało
      się, że sądownictwo samo się oczyści, ale już minister z 1993 r., "profesor" z
      degradowanego ongiś latami Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego (gwiazdy
      rosły tam jeno z polskiej przekory), znów jął manipulować wymiarem
      sprawiedliwości.
      Tych zresztą profesur ani habilitacji nie weryfikowano,"
      Kto był ministrem sprawiedliwości w 1993 roku? Czy 'szyfrogram' Bratkowskiego
      dotyczy Jaskierni?
    • Gość: Mirosław Majewski Najważniejsze osiągnięcie posła Jaskierni. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 08:52
      Najważniejsze osiągnięcie posła Jaskierni.

      Gazeta Wyborcza w lokalnym dodatku kieleckim z 7. 10. 2002 zamieszcza kolejny
      już, sympatyzujący z SLD, tekst przedwyborczy o osiągnięciach tej partii w
      regionie. Tym razem jest to rozmowa z Jerzym Jaskiernią. Organ Adama Michnika,
      spadkobiercy idei Bundu (jak mawia dr Marek Edelman), najwyraźniej wspiera
      postkomunistów w ich kampanii wyborczej z upodobaniem faworyzując zwłaszcza
      działania SLD w Sandomierzu, które to miasto jest zapleczem wyborczym
      przewodniczącego klubu poselskiego SLD i domniemanego następcy Leszka Millera.
      Gazeta w swych preferencjach wyborczych kieruje się zapewne "listą Szewacha"
      Weissa, którą opublikowała na swych łamach w ubiegłym roku. Lista ta wskazuje
      trzy cele, jakie organizacje żydowskie i państwo Izrael wyznaczyły polskim
      Żydom: miasteczko Jedwabne, odszkodowanie dla "cudem ocalałych w New York z
      holocaust" zwane rewindykacją majątków żydowskich i właśnie Sandomierz, jako
      symbol prześladowań i wielowiekowej niewoli żydowskiej w Polsce. W Sandomierzu
      w rewanżu mówią, że to do Szewacha W. odnosi się znane przysłowie: mówił dziad
      do obrazu (w katedrze).

      Michnikowi dziennikarze propagują zwłaszcza wyborczy pomysł Jaskierni sprzed
      kilku już lat w postaci tzw. Społecznego Komitetu Rewaloryzacji Zabytków i
      Rozwoju Sandomierza. Nieformalny ten twór, zbiera się dwa razy do roku w coraz
      to nowym składzie prominentnych polityków SLD i lokalnych kolegów Jaskierni,
      których ten popiera w ich karierach. Nie zmienia się tylko
      samozwańczy "przewodniczący" w osobie przyszłego premiera. Komitet ten w
      trakcie swych "posiedzeń" przejadł już i przepił na uroczystych poczęstunkach z
      dwieście tysięcy złotych z kasy samorządu sandomierskiego. Na próżno by szukać
      jednak jakiegokolwiek materialnego efektu działań tego "komitetu" (do klozetu
      nie będziemy przecież zaglądać). Jest to więc całkowicie polityczna
      mistyfikacja działalności społecznej.

      Ale przecież w GW tego nie napiszą, bo przewodniczący by się, co nie daj Jahwe,
      nie w porę obraził. Zatem pozwalają Jaskierni mówić tak pięknie, żeby
      przypadkiem czegoś konkretnego nie powiedział. Zapytany w wywiadzie o konkretne
      osiągnięcia, Jaskiernia konkretnie mówi, że jego Komitet "to nie jest kolejne
      forum zajmujące się niczym, ale twór dbający o konkretne zagadnienia". Jakie?
      Tego już konkretnie nie powiedział, ale słowo "konkretnie" wymienił. O
      licznych, tak konkretnych jak on sam, gościach powiedział, że: "każdy przybyły
      coś wnosi do dyskusji", "jeden przyjeżdża z pomysłem", "inny z pieniędzmi"
      (których nigdy nikt nie widział), "jeszcze inny z konkretną propozycją zmian".
      Michnikowy człowiek, choć przywalony tyloma konkretami, pyta jednak dalej: "A
      która obietnica cieszy Pana najbardziej?". Jaskiernia niezrażony niekonkretnym
      słowem "obietnica" odpowiada konkretnie: "Jednak chyba najważniejsze było
      wystąpienie ambasadora Chin, który obiecał, że będzie zachęcał Chińczyków do
      odwiedzenia Sandomierza."
      • Gość: lutek Re: Najważniejsze osiągnięcie posła Jaskierni. IP: *.radom.leased.ids.pl 19.10.02, 11:27
        JASKIERNIA SPROWADZIŁ CHIŃCZYKÓW ABY MU DORADZILI JAK BUDOWAĆ OBOZY PRACY W
        KIELCACH DLA NIELICZEJ JUŻ TUTAJ PRAWICY.
        • Gość: Mirosław Majewski Re: Najważniejsze osiągnięcie posła Jaskierni. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 19:34
          Możliwe :-))
          W końcu to komunista, a przed 20 laty sekretarz generalny antypolskiej
          organizacji prosowieckiej. Tu nie można mieć żadnych złudzeń. Ci ludzie są
          zaprogramowani pozanarodowo. Nie istnieje żaden przykład ich działalności dla
          dobra narodu. Widzą tylko swój grupowo-indywidualny interes oparty na
          eksploatacji państwa. Ostatni przykład to słynna inwestycja w Bielsku
          Podlaskim, wspólne przedsięwzięcie z figurantem Turkiem Toy'em. Nawet
          Jaskiernia, tak zawsze sprytnie ostrożny, publicznie poparł tę "inwestycję"
          opartą na pomyśle wyprowadzenia z budżetu państwa kilku miliardów USD. To nie
          jest sprawa nowa. Trwa już kilka lat. Za poprzednich rządów postkomunistów nie
          udało się sfinalizować transakcji lasami, bo zaczęli rozrabiać dziennikarze, a
          w międzyczasie lewica straciła władzę. Sprawa wróciła wraz z rządem SLD. Przez
          ten czas Toy odkurzał kolorowe ołówki ustawione na biurku, sekretarkę i tym
          podobny sztafaż.
          Mógł być Turek, mogą być i Chińczycy.
          • Gość: JERZY Re: Najważniejsze osiągnięcie posła Jaskierni. IP: *.radom.leased.ids.pl 21.10.02, 10:54
            NAJLEPSZY SPOSÓB NA LEWUSÓW TO NIE WIERZYĆ TYM OBŁUDNIKOM. ONI CIĄGLE NI
            PONIEŚLI KONSEKWENCJI ZA SWOJE KRWAWE RZĄDY W POLSCE LUDOWEJ. TERAZ SIĘ MIZDRZĄ
            DO KOŚCIOŁA WCHODZĄ, BO ZALEŻY IM NA ELEKTORACIE W POSTACI SKLEROTYCZNYCH
            DEWOTEK.KAŻDY GŁOS SIĘ LICZY.
Pełna wersja