Już dzieli łupy i rozdaje stanowiska

IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 07.10.02, 22:54
Po przeczytaniu dzisiejszych gazet kieleckich jestem wielce zdziwiony
wypowiedziami kandydata na urząd prezydenta W.Lubawskiego.
Nie dziwi mnie fakt, że konferencje organizuje w domu(ma taką fantazję
to nich tak będzie).
Ale dziwi mnie ,że już obsadza stanowiska i wszysko w mieście chce
reorganizować.
Nie wiem czy te nowe osoby byłyby lepszymi od obecnych?
Ale wiem, że taki wstęp do kampanii wyborczej (o ile kieleckie media
nic po drodze nie pokręciły a to im się zdarza) jak prasa donosi,
że ISO, że likwidacje, że redukcja zatrudnienia ,że nowe stanowiska
tylko z konkursu- to dla mnie demagogia.
Za tym wszystkim stoją potężne pieniądze. Nasze pieniądze.Podatników.
Reorganizacje, likwidacje,zwolnienia to wszystko kosztuje i to krocie.
Dołozyć do tego odprawy i zapewne wiele L-4 i może odszkodowań.
Na pewno gigantyczne pieniądze.
Gdyby była tutaj pewność,że takie działania przyniosą w 100% pozytywny
efekt to możnaby spróbować, ale tutaj to nic konkretnego.
Ponadto (jak fama niesie)w ekipie p.W.Lubawskiego jest bardzo dużo chętnych
do obsady wielu stanowisk w strukturach miasta.Ciekawe czy jest w tym coś
prawdy?
Jeżeli tak to zapytam o dalsze nazwiska(bo niektóre już znam) i doświadczenie
tych ludzi.
Praca w samorządzie (moim zdaniem) jest dalece inna od administracji
państwowej, w której to pracowali panowie Lubawski i Sygut.
Ich rola (o ile gazety pisały dawniej prawdę) sprowadzała się najczęściej
do funkcji reprezentacyjnej.
Jakież to działania były podjęte przez tych kandydatów aby w Kielcach
coś drgnęło?
Jakie inwestycje rozpoczęto z ich inicjatywy?
Co wymiernego otrzymało od nich nasze miasto?

O ile pamiętam zasługą pana wojewody był festiwal świętokrzyski
(który wg. kieleckich gazet był mocno przepłacony).
Pamiętam też z mediów ,że wojewoda miał "znakomity" pomysł na rozładowanie
natężenia ruchu samochodowego w centrum Kielc poprzez budowę podziemnego
tunelu w okolicach Katedry.
Znakomity pomysł ale nie do zrealizowania.
Chyba ,że budżet Kielc otrzyma "zastrzyk" w postaci potężnej gotówki
od krewnych zza oceanu i wtedy za jekieś 50 lat będzie się jeździć
tunelem.
Co do pana Syguta,jak sam w wywiadach mówi, to Jego zasługą
jest tak wysoki poziom nauczania w kieleckich szkołach.
Rankingi ogólnopolskie przedstawione przez g.wyborczą uplasowały kielecką
oświatę na dobrym miejscu i dzięki mediom wiemy wszyscy ,że jest to
zasługa byłego kuratora!!!!!!!!!!!!!!
Gratuluję dobrego samopoczucia panu kuratorowi, ale powiem też ,że
to dzięki mnie moja teściowa robi doskonałe pieczenie i znakomite ciasta.
Jestem pewny ,że gdybym tylko przestał do teściowej przychodzić na obiady
jej kunszt kulinarny ległby w gruzach.
A swoją drogą proszę porozmawiać w środowisku szkolnym (mogę coś na ten temat
powiedzieć bo sam jestem pedagogiem) na temat "spicia" przez byłego kuratora
sukcesu kieleckiej oświaty. Komentarz jest taki ,że lepiej nie pisać.
Od siebie dodam, że wizytacjami z kuratorium jeszcze nigdy i nigdzie nie
udało się dzieciom włożyć wiedzy do głowy.
Pozdrawiam

    • ckdezerter Re: Już dzieli łupy i rozdaje stanowiska 08.10.02, 07:40
      Gość portalu: nie poseł napisał(a):

      > Po przeczytaniu dzisiejszych gazet kieleckich jestem wielce zdziwiony
      > wypowiedziami kandydata na urząd prezydenta W.Lubawskiego.
      > Nie dziwi mnie fakt, że konferencje organizuje w domu(ma taką fantazję
      > to nich tak będzie).
      > Ale dziwi mnie ,że już obsadza stanowiska i wszysko w mieście chce
      > reorganizować.
      > Nie wiem czy te nowe osoby byłyby lepszymi od obecnych?
      > Ale wiem, że taki wstęp do kampanii wyborczej (o ile kieleckie media
      > nic po drodze nie pokręciły a to im się zdarza) jak prasa donosi,
      > że ISO, że likwidacje, że redukcja zatrudnienia ,że nowe stanowiska
      > tylko z konkursu- to dla mnie demagogia.
      > Za tym wszystkim stoją potężne pieniądze. Nasze pieniądze.Podatników.
      > Reorganizacje, likwidacje,zwolnienia to wszystko kosztuje i to krocie.
      > Dołozyć do tego odprawy i zapewne wiele L-4 i może odszkodowań.
      > Na pewno gigantyczne pieniądze.
      > Gdyby była tutaj pewność,że takie działania przyniosą w 100% pozytywny
      > efekt to możnaby spróbować, ale tutaj to nic konkretnego.
      > Ponadto (jak fama niesie)w ekipie p.W.Lubawskiego jest bardzo dużo chętnych
      > do obsady wielu stanowisk w strukturach miasta.Ciekawe czy jest w tym coś
      > prawdy?
      > Jeżeli tak to zapytam o dalsze nazwiska(bo niektóre już znam) i doświadczenie
      > tych ludzi.

      A ja zapytam o kompetencje ludzi z SLD.

      I tak niejaki pan Borończuk (vice prezes wodociągów kieleckich), czy jest
      fachowcem w tej branży? Wcześniej był prezesem KPBM i firma za jego rządów
      padła, teraz jest szefem takiej spółki którą żeby rozwalić trzeba by mieć
      prawdziwy talent.

      Idziemy dalej.
      Niejaki Pokrzepa, mianowany ostatnio na szefa Generalnej Dyrekcji Dróg
      Publicznych i Autostrad o. Kielce. Ten człowiek nigdy nie miał nic wspólnego z
      drogami z wykształcenia jest ekonomistą, a żeby jemu zrobić miejsce wyrzucono
      na bruk wcześniejszego dyrektora, który mogę Cię zapewnić był fachowcem w tej
      branży.

      Takich przykładów mógłbym podać więcej ale nie chcę przynudzać zbyt długimi
      postami.

      > Praca w samorządzie (moim zdaniem) jest dalece inna od administracji
      > państwowej, w której to pracowali panowie Lubawski i Sygut.
      > Ich rola (o ile gazety pisały dawniej prawdę) sprowadzała się najczęściej
      > do funkcji reprezentacyjnej.
      > Jakież to działania były podjęte przez tych kandydatów aby w Kielcach
      > coś drgnęło?
      > Jakie inwestycje rozpoczęto z ich inicjatywy?
      > Co wymiernego otrzymało od nich nasze miasto?
      >
      > O ile pamiętam zasługą pana wojewody był festiwal świętokrzyski
      > (który wg. kieleckich gazet był mocno przepłacony).
      > Pamiętam też z mediów ,że wojewoda miał "znakomity" pomysł na rozładowanie
      > natężenia ruchu samochodowego w centrum Kielc poprzez budowę podziemnego
      > tunelu w okolicach Katedry.
      > Znakomity pomysł ale nie do zrealizowania.
      > Chyba ,że budżet Kielc otrzyma "zastrzyk" w postaci potężnej gotówki
      > od krewnych zza oceanu i wtedy za jekieś 50 lat będzie się jeździć
      > tunelem.
      > Co do pana Syguta,jak sam w wywiadach mówi, to Jego zasługą
      > jest tak wysoki poziom nauczania w kieleckich szkołach.
      > Rankingi ogólnopolskie przedstawione przez g.wyborczą uplasowały kielecką
      > oświatę na dobrym miejscu i dzięki mediom wiemy wszyscy ,że jest to
      > zasługa byłego kuratora!!!!!!!!!!!!!!
      > Gratuluję dobrego samopoczucia panu kuratorowi, ale powiem też ,że
      > to dzięki mnie moja teściowa robi doskonałe pieczenie i znakomite ciasta.
      > Jestem pewny ,że gdybym tylko przestał do teściowej przychodzić na obiady
      > jej kunszt kulinarny ległby w gruzach.
      > A swoją drogą proszę porozmawiać w środowisku szkolnym (mogę coś na ten temat
      > powiedzieć bo sam jestem pedagogiem) na temat "spicia" przez byłego kuratora
      > sukcesu kieleckiej oświaty. Komentarz jest taki ,że lepiej nie pisać.
      > Od siebie dodam, że wizytacjami z kuratorium jeszcze nigdy i nigdzie nie
      > udało się dzieciom włożyć wiedzy do głowy.
      > Pozdrawiam
      >
    • kaczusia_ Re: Już dzieli łupy i rozdaje stanowiska 08.10.02, 09:30
      Dla mnie bardzo dobrze, że W. Lubawski podał, kogo powoła do zarządu miasta.
      Przynajmniej wiadomo z kim będzie rządzi w mieście, jeżeli wygra wybory. I nie
      jest to przejaw dzielenia już stołakami, tylko rzetelne poinformowanie
      wyborców, kto ewentualnie po wygranej W. Lobawskiego będzie rządził w mieście.
      Uważam to za uczciwe podejście do sprawy. Z tego względu, że jak komuś się nie
      podoba ta czy inna osoba, to może podjąć decyzje o nie poparciu W. Lubawskiego.
      Swoją drogą, chciałbym aby W. Stępień też odważył się i powiedział, kto po
      ewentualnie jego wygranej będzie w zarządzie miasta. Mielibyśmy wtedy jasność z
      czym wiąże sie wygrana tej czy innej opcji. I nie kupowalibyśmy kota w worku.
      • Gość: nie poseł Re: Już dzieli łupy i rozdaje stanowiska IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 08.10.02, 22:27
        ckdezerter pyta o kompetencje ludzi z SLD.
        Widać nie rozumie mojej wypowiedzi bo ja nie pytam o partyjnych
        działaczy lecz o ludzi ,którzy mówią że wiedzą co zrobić w Kielcach
        aby wszystkim nam się żyło lepiej ,bezpieczniej itp.itd.
        Przecież swoimi dotychczasowymi działaniami na szczeblu wojewódzkim
        zarówno były wojewoda świętokrzyski W.Lubawski jaki i kurator Sygut
        wcale nie pokazali, że coś konkretnego zrobili w ogóle (nie mówiąc już
        o Kielcach).
        Co do nazwisk Borończuka czy też Pokrzepy to przecież nie są zbyt znane
        postacie.?(Jak się mylę proszę mnie prostować.)
        Borończuk kandyduje z jakiegoś końcowego miejsca a Pokrzepa kandyduje
        ale do sejmiku wojewódzkiego a nie do Rady Miasta (CK) Kielc.
        Co on będzie robił w województwie nie obchodzi mnie.

        Interesują mnie Kielce!!! Oraz taka opcja ,która nie pozwoli przenieść
        nam stolicy w siną dal.Już raz była zadyma o województwo. Powtórki
        z historii chyba nikt z nas nie chce.

        Co do wypowiedzi kaczusi zgadzam się z nim ,że powinno się mówić
        o nazwiskach współpracowników .Niech każdy kandydat to zrobi.
        Nie zgadzam się tylko z tym ,że prezydent będzie dobierał sobie ludzi
        do Zarządu. Chyba po wyborach nie będzie jak dotychczas Zarządu tylko
        prezydent będzie "jednoosobowym Zarządem". Jeżeli się mylę to prostujcie mnie.
        • kaczusia_ Re: Już dzieli łupy i rozdaje stanowiska 09.10.02, 08:25
          Gość portalu: nie poseł napisał(a):

          > ckdezerter pyta o kompetencje ludzi z SLD.
          > Widać nie rozumie mojej wypowiedzi bo ja nie pytam o partyjnych
          > działaczy lecz o ludzi ,którzy mówią że wiedzą co zrobić w Kielcach
          > aby wszystkim nam się żyło lepiej ,bezpieczniej itp.itd.
          > Przecież swoimi dotychczasowymi działaniami na szczeblu wojewódzkim
          > zarówno były wojewoda świętokrzyski W.Lubawski jaki i kurator Sygut
          > wcale nie pokazali, że coś konkretnego zrobili w ogóle (nie mówiąc już
          > o Kielcach).

          Chyba wiesz, że funkcja wojewody w pewnym uproszczeniu sprowadza się do bycia
          przedstawicielem rządu w województwie. Gospodarzam województwa jest jego
          Marszałek. Stąd nie zarzucaj W. Lubawskiemu, że nic nie zrobił dla województwa
          bo on nie odtego był. Choć ja uważam, że zorganizował kilka ciekawych
          przedsięwzięć kulturalnych, które promowały region.

          > Co do nazwisk Borończuka czy też Pokrzepy to przecież nie są zbyt znane
          > postacie.?(Jak się mylę proszę mnie prostować.)
          > Borończuk kandyduje z jakiegoś końcowego miejsca a Pokrzepa kandyduje
          > ale do sejmiku wojewódzkiego a nie do Rady Miasta (CK) Kielc.
          > Co on będzie robił w województwie nie obchodzi mnie.
          >
          > Interesują mnie Kielce!!! Oraz taka opcja ,która nie pozwoli przenieść
          > nam stolicy w siną dal.Już raz była zadyma o województwo. Powtórki
          > z historii chyba nikt z nas nie chce.
          >
          > Co do wypowiedzi kaczusi zgadzam się z nim ,że powinno się mówić
          > o nazwiskach współpracowników .Niech każdy kandydat to zrobi.
          > Nie zgadzam się tylko z tym ,że prezydent będzie dobierał sobie ludzi
          > do Zarządu. Chyba po wyborach nie będzie jak dotychczas Zarządu tylko
          > prezydent będzie "jednoosobowym Zarządem". Jeżeli się mylę to prostujcie mnie.

          Przynajmniej w tej kwestji się zgadzamy. Rzeczywiście nie będzie
          teraz "zzarządu" w takim rozumieniu jak dotychczas, ale myślę, że "nieformalnym
          zarządem" będzie prezydent z gronem swoich najbliższych współpracowników. Stąd
          dobrze jest ich zawczasu poznać.
          • Gość: nie poseł Re: Już dzieli łupy i rozdaje stanowiska IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 09.10.02, 22:54
            Kaczusia piszę, że wojewoda to reprezentant rządu na województwo.
            Zgadzam się z tym w 100%.Ale oprócz tego to jest ON przedłużeniem rządu
            w każdej sprawie.I to ON właśnie powinien robić wszystko aby "przychodził"
            zewsząd do naszego województwa kapitał. Winien inspirować samorządy do
            ponadgminnych inwestycji,w których partycypowałby.
            Co do tego ,że jako gospodarz w województwie występuje marszałek nie zgodzę
            się z takim podejściem do tematu.
            W państwie demokratycznym jest współodpowiedzialność, współdziałanie.
            Wojewoda i Marszałek mają się uzupełniać a nie wyręczać.
            A wracając do teraźniejszości i tego co nas niedługo czeka to wyznam ,że
            nie może tak być (a mówią o tym strony WWW Lubawskiego) ,że osiągnięciami
            kandydata do urzędu prezydenta są zorganizowane imprezy kulturalne.
            To stanowczo za mało na tą funkcje.
            Wystarczającym są takie dokonania do obsady stanowisk w WDK czy Centrum
            Kultury. (jednej instytucji dyrektor już emeryt a drugiej chyba niedługo?)
            Ponadto nazwiska niektórych kandydatów są moim zdaniem wielką pomyłką.
            Nie wiem dlaczego pan W.Lubawski otacza się takimi ludźmi?
            Panowie Sakowicz i Miśkiewicz już mieli możliwość pokazać co potrafią.
            Obaj byli członkami Zarządu Borkowskiego- autora "dwuwładzy" w KIelcach.
            Ponadto ten pierwszy zasłyną tylko z tego ,że chodził po szkołach i zbirał
            opinię o nauczycielach. (W naszej szkole spędził ładnych pare dni i nic
            z tego dobrego dla szkoły nie wyszło a tylko skłóciło całe grono).
            To był taki współczesny czekista. Nie pomógł ale na pewno zaszkodził.
            Co do Miśkiewicza to nie znam Go,ale jeżeli wierzyć gazetom to Borkowski
            z swego Zarządu przeniósł tego pana do TBS-ów. Jego następca pan Drogosz
            (szkoda,że nie kandyduje) w wywiadach mówił, że w firmie która funkcjonowała
            ładnych kilka miesięcy nie zastał nic konkretnego i wszystko musiał Drogosz
            tworzyć od podstaw.Prezesura Miśkiewicza była więc "synekurą" !!!!!!!!!!!!!
            Doskonałe kwalifikację mają Ci dwaj. Co?
            Byłbym zapomniał. Ich kwalifikacje są w jednym temacie znakomite.
            Wchodzenie do Urzędu w nocy. Jak "Janosikowe ludzie" . Tylko nie było z nimi
            zbójników lecz Straż Miejska a za "harnasia" robił Borkowski.
            Byłbym zapomniał. Tacy ludzie na pewno zawsze zagłosują jak trzeba.Fest spece.

            pozdrawiam
            • kaczusia_ Re: Już dzieli łupy i rozdaje stanowiska 10.10.02, 09:07
              Gość portalu: nie poseł napisał(a):

              > Kaczusia piszę, że wojewoda to reprezentant rządu na województwo.
              > Zgadzam się z tym w 100%.Ale oprócz tego to jest ON przedłużeniem rządu
              > w każdej sprawie.

              Tu się zgadzamy

              > I to ON właśnie powinien robić wszystko aby "przychodził"
              > zewsząd do naszego województwa kapitał. Winien inspirować samorządy do
              > ponadgminnych inwestycji,w których partycypowałby.
              > Co do tego ,że jako gospodarz w województwie występuje marszałek nie zgodzę
              > się z takim podejściem do tematu.
              > W państwie demokratycznym jest współodpowiedzialność, współdziałanie.
              > Wojewoda i Marszałek mają się uzupełniać a nie wyręczać.

              Wojewoda jako reprezentant rządu sprawuje "kontrolę" nad tym, czy m.in. uchwały
              podejmowane w samorządach są zgodne z obowiązującymi przepisami i nad tym
              wszystkim co należy do administracji państwowej. Tak w dużym uproszczeniu i
              skrócie. Samorząd, jak sama nazwa mówi sam się rządzi na swoim terenie czyli
              gminie, powiecie, województwie. Stąd gospodarzem gminy jest wójt, burmistrz,
              prezydent. Gospodarzem powiatu jest starosta. Gospodarzem województwa jest
              marszałek. To czy pojawi się w naszym województwie nowy inwestor , któremu
              potrzebny jest w atrakcyjnym miejscu uzbrojony teren, szybko chce załatwić
              wszystkie urzędowe formalności, często oczekuje zmniejszenia podatków
              lokalnych, zależy przede wszystkim od władz samorządowych. Wojewoda może
              oczywiście wspierać samorząd w poszukiwaniu inwestorów poprzez m.in. zachęcanie
              potencjalnych inwestorów do zainwestowania u nas, promowanie województwa,
              lobbowanie w ministerstwach jeżeli dla inwestora potrzebna byłaby jakaś decyzja
              rządu lub ulga w podatku. Jednak to wszystko muszą też robić samorządy, a
              wojewoda musi dobrze z nimi współpracować i ich wspierać, tworzyć dobry klimat.
              W swoim tekście piszesz w ten sposób, jakby to wojewoda był tą osobą, na której
              spoczywa ciężar odpowiedzialności za poszukiwanie nowych inwestorów`. Jest to
              dalekie od prawdy. Wydaje mi się, że nagle chcesz zżucić odpowiedzialność za
              brak nowych inwestycji w województwie na W. Lubawskiego.

              > A wracając do teraźniejszości i tego co nas niedługo czeka to wyznam ,że
              > nie może tak być (a mówią o tym strony WWW Lubawskiego) ,że osiągnięciami
              > kandydata do urzędu prezydenta są zorganizowane imprezy kulturalne.
              > To stanowczo za mało na tą funkcje.
              > Wystarczającym są takie dokonania do obsady stanowisk w WDK czy Centrum
              > Kultury. (jednej instytucji dyrektor już emeryt a drugiej chyba niedługo?)
              > Ponadto nazwiska niektórych kandydatów są moim zdaniem wielką pomyłką.
              > Nie wiem dlaczego pan W.Lubawski otacza się takimi ludźmi?
              > Panowie Sakowicz i Miśkiewicz już mieli możliwość pokazać co potrafią.
              > Obaj byli członkami Zarządu Borkowskiego- autora "dwuwładzy" w KIelcach.

              Nie chcę oceniać tych panów bo ich nie znam. Niezgodzę się jednak, że autorem
              dwuwładzy był B. Borkowski. Historia tego w skrócie jest taka. Przed powołaniem
              B. Borkowskiego w Kielcach rządziło SLD (mieli zarówno władze w samej radzie
              miasta, jak również prezydenta). Prezydent (niestety niepamiętam nazwiska)
              pochodzący z SLD został odwołany ponieważ doszło do rozłamy wśród radnych SLD.
              Część radnych, którzy odeszli z SLD wspólnie z radnymi prawicy powołali nowy
              zarząd z B. Borkowskim, jako prezydentem. Zarząd ten miał jednak słabe poparcie
              w radzie. Wielokrotnie SLD z przewodniczącym rady Cz. Dawidem podejmowało próby
              jego odwołania. W końcu im się to udało. Odwołali B. Borkowskiego, a powołali
              na prezydenta J. Jędrzejkiewicza (człowieka prawicy). Medialnie wyglądało to
              tak jakby prawica się żarła. Dziwnym trafem w zarządzie J. Jędrzejkiewicza byli
              ludzie z SLD m.in. W. Żelezik obecnie dyr. jednego z departamentów Urzędu
              Marszałkowskiego (chyba spraw społecznych). Kolejnym rozgrywającym był
              najgorszy wojewoda jakiego mieliśmy - Pardyka, który unieważnił uchwałę o
              odwołaniu B. Borkowskiego. Stąd uważam, że mylisz sie obarczając winą za
              dwuwładzę w Kielcach tylko B. Borkowskiego. Cało to zamieszanie miało wielu
              sprawców, a wśród nich byli członkowie SLD. Tak swoją drogą jeden z obecnych
              wiceprzewodniczących rady miejskiej (z SLD) mówił mi, że był to największy
              majstersztyk przed wyborami, jaki zorganizowało SLD, aby ośmieszyć prawicę.


              > Ponadto ten pierwszy zasłyną tylko z tego ,że chodził po szkołach i zbirał
              > opinię o nauczycielach. (W naszej szkole spędził ładnych pare dni i nic
              > z tego dobrego dla szkoły nie wyszło a tylko skłóciło całe grono).
              > To był taki współczesny czekista. Nie pomógł ale na pewno zaszkodził.
              > Co do Miśkiewicza to nie znam Go,ale jeżeli wierzyć gazetom to Borkowski
              > z swego Zarządu przeniósł tego pana do TBS-ów. Jego następca pan Drogosz
              > (szkoda,że nie kandyduje) w wywiadach mówił, że w firmie która funkcjonowała
              > ładnych kilka miesięcy nie zastał nic konkretnego i wszystko musiał Drogosz
              > tworzyć od podstaw.Prezesura Miśkiewicza była więc "synekurą" !!!!!!!!!!!!!
              > Doskonałe kwalifikację mają Ci dwaj. Co?
              > Byłbym zapomniał. Ich kwalifikacje są w jednym temacie znakomite.
              > Wchodzenie do Urzędu w nocy. Jak "Janosikowe ludzie" . Tylko nie było z nimi
              > zbójników lecz Straż Miejska a za "harnasia" robił Borkowski.
              > Byłbym zapomniał. Tacy ludzie na pewno zawsze zagłosują jak trzeba.Fest spece.
              >
              > pozdrawiam
    • Gość: ria Re: Już dzieli łupy i rozdaje stanowiska IP: *.waw.pdi.net 11.10.02, 14:00
      Drogi "Nie pośle"!
      Dobry kandydat na prezydenta powinien otaczać sie mądrymi doradcami. Takich
      doradców, moim zdaniem, ma Wojciech Lubawski i dobrze, że sie nimi pochwalił.
      Przynajmniej wiemy czego możemy sie spodziewać. Dzis oświatą w mieście zajmuje
      się Alojzy Sobura i chyba wszyscy wiedzą, jak wygląda jego praca, jakie ma
      sukcesy... Patrząc na obecny Zarząd Miasta, mnie przynajmniej, słabo się robi,
      już pomijam ich kompetencje, ich dorabianie w radach nadzorczych-mają głęboko
      gdzieś dobro tego miasta i to widać na każdym kroku. Stępiń został wybrany
      przez mieszkańców Słonecznego, Świętokrzyskiego i co? Przez lata nie zrobił nic-
      jeszcze raz NIC dla mieszkańców tych dzielnic. Obudził sie ostatnio(kampanię
      czas zacząć) i pojawił się nowy kawałek asfalciku, jakieś 2 huśtawki dla
      dzieciaków jakiś kawałek alejki w parku -wszystko w okolicy bloku p.prezydenta.
      Powinien się pojawić jeszcze napis "Patrzcie jakim cudownym prezydentem
      jestem". Dziwi Cię, że Lubawski pokazał kandydatów na wiceprezydentów, a kogo
      do urzędu sprowadzi Stepień, to będą Ci sami ludzie, którzy do tej pory niczym
      się nie wykazali. Chlubne wyjątki można by wyliczyć na palcach jednej ręki. Ale
      rozumiem, że niektórym nic z głowy nie wybije przywiązania do czerwonej władzy-
      bez względu jaka by była.
    • normanc Re: Już dzieli łupy i rozdaje stanowiska 15.10.02, 02:15
      Ludzie Lubawskiego to ludzie niezniszczalni, taka nasza kiekecka "elitka",
      ktora nie ma pojecia o prawdziwym samorzadzie. Sygut - smiechu warte, ten
      czlowiek przez 12 lat ostal sie na stanowisku, bo nic nie robil, byl spolegliwy
      i czujny na kazdy "czerwony" lub "czarny" telefon. Koza - byly posel, ktoremu
      kolesie z placu Wolnosci zalatwili stanowisko dyrektora w Urzedzie Wojewodzkim,
      teraz sie ustawil w firmie, ktora szkoli w zakresie ISO. W ogole jest tam cala
      plejada gwiazdeczek z Urzedu Wojewodzkiego, ktorych usunal Wojcik (i chwala mu
      za to).
      Stepnia ludzie tez nie lepsi: Rupniewski i Sobura - chyba nie musze komentowac,
      Lisowski (obecnie szef MZB) stary wyjadacz, Boronczyk - szwagier Dlugosza,
      rozlozyl na lopatki swietna firme KPBM, potem zostal szefem Wodociagow (az sie
      dziwie, ze tez nie upadly, coc w swietle ostatnich doniesien o stracie 2
      milionow zl....), Jozwik (tez szef Wodociagow - patrz wyzej), Kopycinski -
      czlowiek, ktory wslawil sie tylko tym, ze na konferencjach Zarzadu Miasta
      szybko wyjadal ciastka i owoce.
      Zalamalem sie, juz dalej nie pisze....
Pełna wersja