Rozmowa z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim

18.11.05, 08:21

Alez człowieku kłamiesz. Wcześniej mówieles ze lotnisko jest nie potrzebne.
Przysłujesz sobie "prezydencie" rzeczy których nie zaczołes robić. Jedynie co
Ci sie udało to te golgoty , pomniki , sprzedaż działki na Slichowicach ,
zmiany nazw ulic wobec sprzeciwu społecznego , zatrudnienie kolesiostwa i to
kolesiostwo wygrywa przetargi
    • mysko Re: Rozmowa z prezydentem Kielc Wojciechem Lubaws 20.11.05, 12:23
      drogi misiu - mylisz pojęcia, a post napisałeś pewnie zaraz po przeczytaniu 2
      pierwszych linijek artykułu. chyba masz problemy z czytaniem i myśleniem?
      dlaczego starasz się obciążyć jednego człowieka niepowodzeniami rady miasta i
      poprzedniej ekipy? najłatwiej atakować i oskarżać. ciekawe co sam zrobiłeś, żeby
      w kielcach żyło się lepiej?
      • Gość: Gargamel Re: Rozmowa z prezydentem Kielc Wojciechem Lubaws IP: 81.6.130.* 20.11.05, 17:58
        Realacja w "Echu Dnia" z tzw. Głośnego Telefonu z WEL-em /część I-sza/ to
        JEDNO ROBIENIE WODY Z MÓZGU CZYTELNIKOM - kolejne PSEUDO-SUKCESY Geniusza
        i jego WIZJE ROZWOJU KIELC. A przy tym wszystkim CIUT, CIUT zwykłych ludz-
        kich PRZEKŁAMAŃ i NAGINANIA RZECZYWISTOŚCI do faktów. WEL JEST WIELKI !!!
      • miskorabol Re: Rozmowa z prezydentem Kielc Wojciechem Lubaws 12.12.05, 20:53

        widzisz drogi "kolego" zby cos komentowac trzeba przeczytac. Widac ze w "dobrym
        tonie prawciowym" czytac ze zrozumieniem jest niezwykle TRUDNO
        • Gość: jasnowidz Re: Rozmowa z prezydentem Kielc Wojciechem Lubaws IP: 193.59.48.* 15.08.07, 16:52
          Wiesz co miskorabol, masz rację.
          Tylko, że ja jak ciebie czytam
          nic nie rozumiem.
          Ty napewno też nie rozumiesz.
          Ani co napisałeś,
          ani też tego co to ma znaczyć.
          Pozostawiam cię w "dobrym
          tonie prawciowym".
      • Gość: szok Re: Rozmowa z prezydentem Kielc Wojciechem Lubaws IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 15.08.07, 13:48
        ... " co zrobiłeś,aby w Kielcach żyło sie lepiej " ? Czy to są
        jeszcze żarty , czy już cyniczne kpiny ? Można podejrzewać,że za
        publiczne pieniądze.
    • Gość: altruista Prezydent kocha i nienawidzi Kielc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 23:26
      Prezydent powiedział o miłości do Kielc: " Ujmując to z perspektywy trzech lat
      doświadczeń, to te miłości są różne. Moja nie jest stabilna, ona się trochę
      szarpie. Nadal jest miłością, ale od miłości do nienawiści jest jeden krok. To
      wszystko wiąże się z emocjami i te emocje nieraz dotykają mnie bardzo mocno. "
      Jednym słowem, gdy wszystko idzie OK - czyli kombinujem i siedzim cicho, to
      kocha to miasto. W pozostałych przypadkach Lubawski nienawidzi Kielc, wiec
      chociaz kielczanom pozostana: stadion i hala, to warto wiedzieć, że
      prezydentowi dzięki temu zostanie też dom-prezent w Krakowie od Skanski.
      Co to za niekonsekwencja i obłuda. Coś nie tak z tymi emocjami naszego Geniusza.
      • Gość: mol Re: Prezydent kocha i nienawidzi Kielc IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 21.11.05, 12:19
        jaki dom w Krakowie?
    • Gość: Gargamel Re: Rozmowa z prezydentem Kielc Wojciechem Lubaws IP: 81.6.130.* 21.11.05, 16:09
      Słuchaj no "Altruista" - może coś bliższego o tym DOMU w Krakowie.
      Już kilka razy czytałem takie "cynki" na forum, lecz nikt nic bliższego na ten
      temat tak naprawedę nie wie. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem Geniusza ale nie
      mogę się zgadzać na PRZYPISYWANIE mu rzeczy NIEPTRAWDZIWYCH. Dlatego jeśli coś
      konkretnego na ten temat wiesz - NAPISZ.
    • Gość: Marcin [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 23:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Marcin usunięte z forum mimo, że nie łamie regulaminu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 17:40
        W roku 2002 niewielką większością głosów władzę nad miastem objął Wojciech
        Lubawski. Ten były wojewoda świętokrzyski i przyjaciel kurii biskupiej otrzymał
        poparcie PO i PiS-u. W czasie kampanii towarzyszyły mu hasła uczciwości,
        inwestycji w rozwój miasta, budowy mieszkań komunalnych. Jak przystało na
        prawicę – cele szczytne, realizacji brak. Zacznijmy od inwestycji:
        Co roku miasto w swoim budżecie ma zabezpieczone środki na budowę domów
        komunalnych i dróg. W sumie – około 70 mln zł. Kwota to niemała, więc tym
        bardziej dziwi fakt, że od 2003 roku Kielce nie wzbogaciły się o żaden nowy
        budynek komunalny, nie wspominając o wyremontowanym skrzyżowaniu. Zaś
        utrzymanie odpowiedzialnych za to urzędników kosztuje mieszkańców 5 mln zł
        rocznie. Z czego ten marazm wynika?
        Po pierwsze – z braku planu zagospodarowania przestrzennego, a po drugie – z
        bałaganu kompetencyjnego w Urzędzie Miasta. W ubiegłym roku prezydent Lubawski
        postanowił sprzedać jedną z kieleckich działek. Firma, która wygrałaby
        przetarg, miała wybudować na zakupionym terenie obiekt usługowo-handlowy.
        Zwycięzcą okazał się kielecki „Echo Investment”. Dziwne nie byłoby to wcale,
        gdyby nie fakt, że oferowana przez tę firmę cena – 8,5 mln zł – była najniższa
        wśród wszystkich ofert. Dla porównania: francuski Carrefour za tę samą działkę
        oferował 14,5 mln zł.
        Prezydent Kielc, poproszony o wyjaśnienie tego kuriozum, tłumaczy sprawę
        następująco: „Carrefour to nieuczciwy kupiec, który chciał wykorzystać miasto,
        zawrzeć umowę przedwstępną i domagał się gwarancji, że ziemia nie jest
        skażona”.
        Zaskakujące w tej wypowiedzi jest zdziwienie Lubawskiego i spółki,
        dotyczące umowy przedwstępnej, która nie jest przecież niczym niezwykłym.
        Zawiera się je rutynowo, o czym uczą się już studenci II roku prawa. Sprawą
        przetargu zajęła się prokuratura.
        Prezydent miasta – w ramach rehabilitacji – wziął się za prywatyzację
        przychodni rejonowych w Kielcach. Zaczął od zwolnienia ich dotychczasowych
        pracowników. Na ich miejsce w placówkach zostali zatrudnieni lekarze i
        pielęgniarki sympatyzujący z prawicą. Następnie Lubawski przychodnie wraz z
        całym wyposażeniem dał w dzierżawę pracownikom. Prawie za darmo. W zamian
        musieli jedynie płacić do kasy miasta miesięczny, symboliczny czynsz – 1 zł za
        metr kwadratowy. Mimo że sprawa szybko się rypła, to nic nie dało się zrobić,
        bo umowy były skonstruowane tak sprytnie, że w żaden sposób nie można było ich
        anulować.
        Siedzieć spokojnie prezydent nie zamierzał i jako kolejny cel obrał sobie
        wyremontowanie stadionu dla kieleckiej Korony. Za 45 mln zł (dotacja z budżetu
        państwa) powstał piękny, wyremontowany obiekt, wyposażony we wszystko... oprócz
        toalet, na które zabrakło pieniędzy. Nic więc dziwnego, że sanepid zdecydowanie
        odmówił podpisania zgody na użytkowanie obiektu. Podobno Lubawski znalazł
        pieniądze i w przyszłym roku rusza budowa pierwszych kibli.
        Nie mniej żenująca jest też sprawa samochodów ciężarowych, a konkretnie –
        podatku od nich. Od 3 lat właściciele ciężarówek masowo przerejestrowują je z
        Kielc do sąsiednich gmin. Chcą w ten sposób zaoszczędzić na podatku, który –
        decyzją Lubowskiego – w ich rodzimym mieście jest jednym z najwyższych w
        Polsce. Na „emigracji” kierowców budżet Kielc traci rocznie około miliona
        złotych.
        O osiągnięciach prezydenta najlepiej świadczy pozycja Kielc w rankingach
        polskich miast. Wysokie bezrobocie i niskie inwestycje dają stolicy województwa
        świętokrzyskiego jedno z ostatnich miejsc. Z roku na rok jest coraz gorzej.

        • Gość: juhas Re: usunięte z forum mimo, że nie łamie regulamin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.05, 17:48
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > W roku 2002 niewielką większością głosów władzę nad miastem objął Wojciech
          > Lubawski. Ten były wojewoda świętokrzyski i przyjaciel kurii biskupiej
          otrzymał ...

          A walka polityczna trwa - brawo!
          "rozrywajcie sie na strzepy polityczne sepy"

          :))) Ale ubaw :))) Młodzi i starsi politykierzy - jeden wart drugiego.
          Nie mieszam sie w sprawy polityki - jednak to co robi ówczesny prezydent jest
          przynajmniej zauważalne - poprzednicy - czy to z lewa czy z prawa - tylko
          gadali...
          • Gość: jasnowidz Czy to jest miłośc czy to jest.......? IP: 193.59.48.* 15.08.07, 12:52
            W rozmowie z red.red. J.Gergont i J.Kędrackim na pytanie,cytat;
            "Pamięta Pan to hasło „Kielce - miasto, które kocham”. Dalej się Pan pod nim podpisuje? "
            Wojciech Lubawski zwany WeLem odpowiada;cytat;
            "- [westchnienie] Czy ja się podpisuję? Ujmując to z perspektywy trzech lat doświadczeń, to te miłości są różne. Moja nie jest stabilna, ona się trochę szarpie. Nadal jest miłością, ale od miłości do nienawiści jest jeden krok. To wszystko wiąże się z emocjami i te emocje nieraz dotykają mnie bardzo mocno."

            Jasno teraz widzę, po ostatnich zagraniach prezydenta (dla przykładu niektóre przypomnę:zakup audi, chinczycy,działka na Ślichowicach, strajk w MPK itp)iż WeL już o miłości do Kielc zapomniał.Moim zdaniem zrobił ten jeden krok, i teraz zaczęła panować nienawiść.
            Bo jak można usprawiadliwiać takie podejście do Naszego Miasta oraz interesów Jego Mieszkańców?
            Przeze mnie,jak podkreśla w artykule WeL też przemawiają emocje, i dlatego nie mogę tego pozostawic bez komentarza.
            Dość żartowania z Kielc, dość żartowania z Jego Mieszkańców.
            Dość takiej polityki, która w konsekwencji zadłuży Miasto, rodzime firmy zostawi bez pracy, Wszystkich Mieszkańców pozbawi komunikacji, a przy tym wystawia Nas-kielczan na pośmiewisko, bo WeL lobbuje za irracjonalnym, utopijnym lotniskiem w Obicach i "szklanych domach" budowanych przez chińczyków
            Dość takiej g...ej prezydentury.
Pełna wersja