Odroczono rozprawę apelacyjną w sprawie wypadku...

IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 12.01.06, 12:04
Mialem okazje widziec ten wypadek. Z calym szacunkiem dla Zmarlego ale przy
Jego umiejetnosciach narciarskich (a raczej przy ich braku) niepowinien byl
zjezdzac z tak trudnego stoku jak Telegraf. Podjerzewam tez, ze nie mial
ostrych krawedzi poniewaz narty mu od semj gory "nie trzymaly". Z drugiej
strony slup winien byc zabezpieczony....Mysle, ze wyroki w zawieszeniu sa
zbyt surowe - kara finansowa w tym kotekscie wydaje sie byc sprawiedliwa. I
tak btw apel: jesli dopiero nauczyliscie sie jezdzic na nartach to nie
wybierajcie sie na Telegraf. Zdecydowanie lepsze warunki dla poczatkujacych
sa na Stadionie lub w Krajnie.
    • Gość: onys Re: Odroczono rozprawę apelacyjną w sprawie wypad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 18:46
      Ja wypadku nie widziałem - widze jak teraz wygląda zabezpieczenie stoku. Co z
      tego, ze na słupie jest pomaranczowa mata - jak w tej samej linni stoi kilkaset
      drzew, które nie są osłoniete choćby zwykłą siatką na elastycznych
      umocnieniach. Ludzie - przeciez to skandal. Czekamy na kolejna smierc????

      Nie chrzańcie że z szacunkiem do faceta podchodzicie i że zmarł bo nie umiał
      jeździc na nartach. Moze i nie umiał ale nie to było powodem jego smierci.
      Gdyby wpadł wówczas w siatke odgradzającą drzewa i słup od stoku - byłby
      najwyżej sie połamał.

      Ogladałeś szanowny przedmowco zjazdy Pucharu Świata? Zapewne. Widziałeś być
      moze że i tam narciarze czasem upadaja, - ale czy którys z nich - upadajacy z o
      wiele wieksza predkoscia - wpada na słupy osiwetleniowe czy drzewa? Nikt by
      takiej trasy nie dopuscił do zjazdu!!! - odpowiedz krótka i tresciwa.

      Bo narty maja to do siebie, ze upaść moze i początkujący (częsciej) i
      zawodowiec (rzadzej..ale jednak!) A zadaniem właściciela stoku jest takie
      zabezpieczenie trasy aby ewentualny upadek narciarza -czy to wprawionego w
      bojach czy to początkującego - nie musiał wiazac sie z koniecznoscia bliskiego
      spotkania z drzewem czy słupem!!!! W tej chwili jednak mam wrażenie, ze
      właściciel dobrze zabezpieczył nie stok, a siebie - opiniami "biegłych" i
      całkiem dobrze idzie mu w sądzie.
      • Gość: elx Re: Odroczono rozprawę apelacyjną w sprawie wypad IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.06, 21:19
        Tak jak piszesz są zabezpieczane stoki w czasie zawodów w konkurencjach
        szybkościowych (zjazd, supergigant), kiedy zawodnicy jeżdżą na granicy upadku,
        bo taki jest charakter konkurencji. A czy widziałeś stoki w prawdziwych górach
        nie w czasie zawodów? Czy wyobrażasz sobie ich zabezpieczenie? Postawienie w
        parkach narodowych kilometrów siatek na słupkach, obłożenie skał materacami?
        Podstawowym zabezpieczeniem powinien być rozsądek narciarzy. Na Telegrafie
        widziałem ludzi jeżdżących słabo, ale bezpiecznie, bo z pełną świadomością
        swoich skromnych umiejętności. Oni nie stwarzają zagrożenia ani dla siebie, ani
        dla innych. Natomiast widziałem wielu ludzi delikatnie mówiąc
        nieodpowiedzialnych, jeżdżących lepiej lub gorzej, ale nieodpowiedzialnych,
        którymi w zasadzie powinna się zająć policja, bo powodują zagrożenia podobne,
        jak pijani kierowcy na drodze. A może obsługa sama powinna wywalać takich ze
        stoku?
        Bo to nie Telegraf jest niebezpieczny, tylko tacy narciarze.
        Znacznie bardziej niebezpieczny jest Kasprowy Wierch, Jaworzyna Krynicka,
        Skrzyczne, Soszów, Palenica, Magura Małastowska i wiele innych stoków polskich,
        nie mówiąc już o słowackich, austriackich czy włoskich.
        • Gość: znów ja Re: Odroczono rozprawę apelacyjną w sprawie wypad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 23:24
          Tak się skłąda, że bywam na wielu stokach w Polsce i za granica.
          Wśród wymienionych przez Ciebie stokach nie byłem tylko na stokach
          austriackich. I dla przykładu - moze Kasporowy jest niebezpieczniejszy - ale
          tylko ze wzgledy na duze nachylenie - ale nie powiesz mi chyba, że trzeba tam
          ustaweiac siatke przy drzewach których nie ma. Byłem też w Białce (która bardzo
          lubię) i pomimo tego, że stok jest kilkadziesiąt razy szerszy i momentami o
          wiele mniej stromy niż telegraf to kazdy słup nie tylko jest owiniety matą to
          jeszcze ma siatke - ponadto siatka rozciaga sie wzdłuż krawędzi lasu wszędzie
          tam gdzie narciarz przez stratę panowania nad nartami mógłby wlecieć w drzewa.
          Przyjrzyj sie innym stokom - potem dyskutyjmy. Z perspektywy Telegrafu ładnie
          wyglądają kielce - to prawda - ale czasem trzeba spojrzec przez pryzmat czegoś
          wiecej, czegoś dalej, czegoś z czego właściel stoku w kielcach mógłby brac
          przykład.

          " A czy widziałeś stoki w prawdziwych górach
          > nie w czasie zawodów? Czy wyobrażasz sobie ich zabezpieczenie? Postawienie w
          > parkach narodowych kilometrów siatek na słupkach, obłożenie skał materacami?"

          O czym tym chłopie mówisz - skały okładać materacami? Byłeś w górach innych niż
          świętokrzyskie??? Wszedzie tam gdzie poza stokiem są skały spotykałem siatke
          która wystarczała jako doskonałe zabezpieczenie. Nie wpadaj jaśnie panie w sieć
          absurdu i nie okłądaj skał materacami.

          Zgodze sie z Toba, ze sa ludzie którzy szaleja i narazaja na niezbezpieczenstwo
          siebie i innych - ale zwracam uwagę, ze tam gdzie to mozliwe stok powinien byc
          zabezpieczony - nie zaleznie od tego jak kto jeździ - kazdy moze stracic
          panowanie nad nartami. Taka jest własnie specyfika tego sportu.

          Na Telegrafie usypano metrową gorę sniegu na stoku - las jest ponizej - chwila
          nieuwagi nawet doswiadczonego narciarza i raz, że sie wypada z jakiegokolwiek
          toru jazdy, a dwa to wpada sie prosto w las. I znów kolejna śmierć. Obym sie
          mylił bo nie chciałbym wtedy powiedzieć Tobie "A nie mówiłem?"

    • Gość: kielczanin Czekamy na kolejną śmierć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 17:11
      Zgadzam sie z przedmówca - stok po prostu nie jest zabezpieczony. Jeden z
      piszacych tu kolesi to chyba sam własciciel.
      • Gość: narciarz Re: Czekamy na kolejną śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 20:05
        rowniez sie zgodze i mimo, ze nie grzesze umiejetnosciami w jezdzie na nartach
        to boje sie smigac ostro na telegrafie, bo wiem jak moze skonczyc sie upadek
        przy zbyt dalekim skrecie. to tyle.
Pełna wersja