Gość: zz
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.01.06, 08:09
tak sie dziwnie składa ze komendant Główny Policji ma mniejsze kwalifikacje
niz Pan Mochocki -i to sa juz jaja - ale widocznie to suwerennej władzy nie
szkodzi a juz niesprawdzone powiazania z afera starachowicka to jest czysty
obłed - i w ten sposób sprawowanie władzy zaczyna przypominac ciąg dalszy
karuzeli pod hasłem Feliksa i Stalina - grunt to kadry - to wszystko
oczywiscie szkodzi społeczeństwu - ale kto by sie tym przejmował , Nie znam
Mochockego ani Kom Głównego ale atmoserę który towarzzyszy władzy akurat znam
- Chińczycy mówiłi jak ktos ma gram władzy potrzebuje kilograma rozumu - a tu
ani ani