Nie było korupcji w kieleckich urzędach?

IP: *.arena.net.pl 20.12.02, 18:55
No i cóż moi drodzy... Znowu okazało się, że wszystko jest w
porządku mimo że wszyscy wiedzą,że chodzi o łapówki. Cała Polska
wie że kradną ale w świetle przepisów wszystko jest ok...
    • Gość: obiektywny Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.sejmik.kielce.pl 21.12.02, 07:40
      Regułą niektórych polityków, którzy są ignorantami prawa jest
      rzucanie oskarżeń wielkiego kalibru,bez sprawdzenia czy ma to
      jakies podstawy,byle zaistnieć w gazecie.Dziwię się gazecie,że
      jak "papuga" powtarza insynuacje,byle zapełnić szpaltę.Z tego
      wynika,że redakcja jak i poseł Gosiewski wszystkich podejrzewają
      o łamanie prawa z wyjątkiem siebie.
      • Gość: nowak- poseł Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.kazimierza-wielka.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 15:30
        ...mozna powiedziec, ze ignorantem to jest Pan. Nie zna Pan
        tematu, a rzuca się. Ustawa była tak skonstruowana, że nie
        powodowała odpowiedzialności za niezlożenie oświadczenia
        majątkowego, tym bardziej nic nie mozna było zrobić przełożonemu
        ( teraz się to zmieniło ), ktory ich nie odbierał - to po
        pierwsze, po drugie gazeta podnosząc temat spowodowała, że juz
        zaden prezydent nie powie, ze nie wiedziałem, a Stępniopwi to
        naprawdę mogło zabrać jakieś 1000 glosów, po trzecie pracownicy
        zrezygnowali z prowadzenia działalności gospodarczej,
        po czwarte - to nie konec sprawy.

        Prokuratura jak zwykle kwalifikwała w jednym kierunku, to jest
        231 kk ( niedopełnienie obowiazków ). Z tego artykułu,
        szczególnie jak nie było oświadczeń ciezko cokolwiek udowodnic
        poza naruszeniem dyscypliny pracy, a to nie podlega sciganiu
        z KK.
        ... a moze jest tak jak ze starostą pinczowskim, ze oświadczonka
        geodety powiatowego znalazły sie po dwóch latach- oczywiście
        sfalszowane.
        Z gedoezją jest też tak, ze oni twierdzą, że nie wydają decyzji-
        stąd prawdopodobnie twierdzenie, ze Morawski nie miał takiego
        upowaznienia. Miał zapewne inne, do podpisywania aktów
        administarcyjnych w sprawach majacych indywidualny charakter -
        inaczej nie mogłby działać. takim dokumentem jest kazdy
        dokument wydawany przez geodezje. Są na mim pieczątki z
        zwrotem " z upowaznienia starosty, prezydenta "
        Policja poszła na skróty uwazając, ze to faktycznie nie
        są "decyzje", bo im tak napisano

        Mam pytanie- ... a czy prokuratura badała, na rzecz kogo
        konkretnie urzednicy wykonywali zlecnia, ile za to brali
        ( czy nie było to 100 % wiecej, czyli zwykła łapóweczka,
        a więc czyn z innego artykułu ). Pozyjemy zobaczymy!
        Od 1 stycznia, kazdy z was moze poprosić o pokazanie
        oświadczenia urzednika ktory wydaje decyzje lub podisuje pod
        klauzula " z up."

        I jeszcze jedno- ... a badał ktoś przy tej okazji majatek
        urzednikow, ktorych to dotyczyło. Znam jednego geodetę
        urzędnika, ktory ma 200 tys zł na koncie.

        Sprawa nie umarła, bedzie badana nadal- zapewniam, tym bardziej,
        ze było to tez moje zawiadomienie panie "kiepski obserwator" i
        bedzie zażalenie
    • Gość: mały Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.02, 19:01
      Gość portalu: Obserwator napisał(a):

      > No i cóż moi drodzy... Znowu okazało się, że wszystko jest w
      > porządku mimo że wszyscy wiedzą,że chodzi o łapówki. Cała Polska
      > wie że kradną ale w świetle przepisów wszystko jest ok...

      Ty baranie wiesz dobrze , że w tym wypadku nie chodzi o łapówki lecz o to że
      urzędnicy sobie dorabiali po godzinach. Ale tacy idioci jak ty i jakiś pismak
      oraz dwóch innych półgłówków , wciskają ludziom kit , że niby to straszne
      przestępstwo. Można być prezydentem lub urzędnikiem i jednocześnie brać
      pieniądze z kilku rad nadzorczych spólek gminnych i to według naszego prawa
      jest dopuszczalne i nie bulwersuje pismaków i innych osłów , natomiast
      bulwersuje ich to , że ktoś po pracy chce sobie dorobić.Posłowie zamiast węszyć
      tu jakieś afery winni dążyć do zmiany tych absurdalnych przepisów.
      • Gość: nowak- poseł Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.kazimierza-wielka.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 15:37
        Przepisy właśnie się zmieniły. W sparwie diet z rad nadzorczych
        zapewniam, ze ci co byli radymi lub prezydentami a brali kasę
        z rad, beda musieli ja oddać. Mam opinie, ze takie osoby powinny
        pracowac w radach w ramach swoich obowiazków słuzbowych,
        szczegolnie wtedy, gdy są etatowymi pracownikami zarządów-
        a takimi są: wojt, burmistrz oraz prezydent

        ...co Pan na to ? - i jeszcze jedno : Pana zniewagi uważam póki
        co za abstrakcyjne, a geodeci prywatną robotę robią niestety
        w pracy i to na słuzbowym sprzecie. Bedę nieodługo szczególy

        Czy panie nie jest czasami geodetą lub nie ma pan takiego w
        domu ?
        • Gość: mały Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 20:23
          Gość portalu: nowak- poseł napisał(a):

          > Przepisy właśnie się zmieniły. W sparwie diet z rad nadzorczych
          > zapewniam, ze ci co byli radymi lub prezydentami a brali kasę
          > z rad, beda musieli ja oddać. Mam opinie, ze takie osoby powinny
          > pracowac w radach w ramach swoich obowiazków słuzbowych,
          > szczegolnie wtedy, gdy są etatowymi pracownikami zarządów-
          > a takimi są: wojt, burmistrz oraz prezydent
          >
          > ...co Pan na to ? - i jeszcze jedno : Pana zniewagi uważam póki
          > co za abstrakcyjne, a geodeci prywatną robotę robią niestety
          > w pracy i to na słuzbowym sprzecie. Bedę nieodługo szczególy
          >
          > Czy panie nie jest czasami geodetą lub nie ma pan takiego w
          > domu ?

          Panie pośle . Myślę , że pamięta pan orzeczenie TK lub SN na temat niezgodnego
          z prawem pobierania pieniędzy z kilku źródeł przez Olechowskiego. I co ? To
          było niezgodne z prawem lecz pieniędzy nie musiał zwracać.Mimo tego przez
          niektórych jest uważany za wzór polityka i być może pan niejednokrotnie ściskał
          jego prawicę.Panie pośle 200 tys. zł na dzień dzisiejszy to nie taka straszna
          suma. Niektórzy prezesi zarabiają to w ciągu jednego miesiąca i o dziwo nie
          bulwersuje to pana.Widzi pan źdźbło , a nie dostrzega belki.Jedyna rada
          okulista.
          • Gość: poseł Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.pinczow.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 17:31
            Gość portalu: mały napisał(a):

            > Gość portalu: nowak- poseł napisał(a):
            >
            > > Przepisy właśnie się zmieniły. W sparwie diet z rad nadzorczych
            > > zapewniam, ze ci co byli radymi lub prezydentami a brali kasę
            > > z rad, beda musieli ja oddać. Mam opinie, ze takie osoby powinny
            > > pracowac w radach w ramach swoich obowiazków słuzbowych,
            > > szczegolnie wtedy, gdy są etatowymi pracownikami zarządów-
            > > a takimi są: wojt, burmistrz oraz prezydent
            > >
            > > ...co Pan na to ? - i jeszcze jedno : Pana zniewagi uważam póki
            > > co za abstrakcyjne, a geodeci prywatną robotę robią niestety
            > > w pracy i to na słuzbowym sprzecie. Bedę nieodługo szczególy
            > >
            > > Czy panie nie jest czasami geodetą lub nie ma pan takiego w
            > > domu ?
            >
            > Panie pośle . Myślę , że pamięta pan orzeczenie TK lub SN na temat
            niezgodnego
            > z prawem pobierania pieniędzy z kilku źródeł przez Olechowskiego. I co ? To
            > było niezgodne z prawem lecz pieniędzy nie musiał zwracać.Mimo tego przez
            > niektórych jest uważany za wzór polityka i być może pan niejednokrotnie
            ściskał

            Olechowskiemu ręki nie sciskałem i nie bedę tego nigdy robił. Za wzor to ja go
            nie uważam, a co do roznicy, to powiem, ze pobieranie z kilku zrodeł kasy to
            nie to samo co wykorzystyanie stanowiska do prowadzenia biznesu. Jezeli ktos
            jest taki dobry, to niech rzuci robotę w urzedzie i działa na wolnym rynku a
            nie uzaleznia wydanie decyzji od udzielenia zlecenia - to najgorszy rodzaj
            korupcji.
            Coś się tyczy belki - jest, i dotyczy 100 milionów zł strat - sprawa jest w
            prokuraturze. Szczegoly niedługo
            >
            > jego prawicę.Panie pośle 200 tys. zł na dzień dzisiejszy to nie taka straszna
            > suma. Niektórzy prezesi zarabiają to w ciągu jednego miesiąca i o dziwo nie
            > bulwersuje to pana.Widzi pan źdźbło , a nie dostrzega belki.Jedyna rada
            > okulista.
            • Gość: mały Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 22:06
              Gość portalu: poseł napisał(a):


              > >
              > Olechowskiemu ręki nie sciskałem i nie bedę tego nigdy robił. Za wzor to ja
              go
              >
              > nie uważam, a co do roznicy, to powiem, ze pobieranie z kilku zrodeł kasy to
              > nie to samo co wykorzystyanie stanowiska do prowadzenia biznesu. Jezeli ktos
              > jest taki dobry, to niech rzuci robotę w urzedzie i działa na wolnym rynku a
              > nie uzaleznia wydanie decyzji od udzielenia zlecenia - to najgorszy rodzaj
              > korupcji.
              > Coś się tyczy belki - jest, i dotyczy 100 milionów zł strat - sprawa jest w
              > prokuraturze. Szczegoly niedługo

              Panie pośle . Urzędnik bierze pieniądze za wykonaną robotę po godzinach pracy
              (to nie jest łapówka), a Olechowski brał z kilku etatów jednocześnie ( ciekawe
              jak on był jednocześnie w Szczecinie , Warszawie i Krakowie)i to jest ta
              różnica.Pan pisze o wykorzystywaniu stanowiska do prowadzenia biznesu przez
              urzędnika.Może pan podać kilka przykładów ( przy załatwianiu jakich spraw)gdzie
              w urzędzie można wymuszać zlecenia .
              No i skoro pan zna temat to proszę niech pan napisze jak tego dokonywali
              kieleccy urzędnicy (ile i jakie były te wymuszenia).
              • Gość: poseł nowak Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.01.03, 00:04
                geodezja- urzednicy, ktorzy prywatnie sporzadzają aktualizacje lub wyrysy
                pózniej przyjmują je do zasobów geodzyjnych. Zlecenia dla urzedników są na ogól
                dwa razy droższe od konkurencji z miasta. Kielce niedługo wyspecyfikuje, ale
                taki przypadek był w Pinczowie- nazywa sie Guzik
                • Gość: mały Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 11:13
                  Gość portalu: poseł nowak napisał(a):

                  > geodezja- urzednicy, ktorzy prywatnie sporzadzają aktualizacje lub wyrysy
                  > pózniej przyjmują je do zasobów geodzyjnych. Zlecenia dla urzedników są na
                  ogól
                  >
                  > dwa razy droższe od konkurencji z miasta. Kielce niedługo wyspecyfikuje, ale
                  > taki przypadek był w Pinczowie- nazywa sie Guzik

                  Pan wie o czym pisze , bo ja myślę że nie.Miej pan pretensje do zleceniodawcy ,
                  a nie wykonawcy.
                  • Gość: posel- nowak Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: 193.59.104.* 08.01.03, 20:46
                    Gość portalu: mały napisał(a):

                    > Gość portalu: poseł nowak napisał(a):
                    >
                    > > geodezja- urzednicy, ktorzy prywatnie sporzadzają aktualizacje lub wyrysy
                    > > pózniej przyjmują je do zasobów geodzyjnych. Zlecenia dla urzedników są na
                    >
                    > ogól
                    > >
                    > > dwa razy droższe od konkurencji z miasta. Kielce niedługo wyspecyfikuje, a
                    > le
                    > > taki przypadek był w Pinczowie- nazywa sie Guzik
                    >
                    > Pan wie o czym pisze , bo ja myślę że nie.Miej pan pretensje do
                    zleceniodawcy ,
                    >
                    > a nie wykonawcy.


                    Ja wiem ! Moze jest tak, że ktoś nie ma wyjścia i jest to wymuszenie, albo co
                    się czesto zdarza, strony sie dogadują - raczka, raczke myje. Mysle, ze jest to
                    jednak pietrwszy przypadek, tj propozycia nie do odrzucenia
                    • Gość: mały Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 21:41
                      Gość portalu: posel- nowak napisał(a):

                      > Gość portalu: mały napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: poseł nowak napisał(a):
                      > >
                      > > > geodezja- urzednicy, ktorzy prywatnie sporzadzają aktualizacje lub wy
                      > rysy
                      > > > pózniej przyjmują je do zasobów geodzyjnych. Zlecenia dla urzedników
                      > są na
                      > >
                      > > ogól
                      > > >
                      > > > dwa razy droższe od konkurencji z miasta. Kielce niedługo wyspecyfiku
                      > je, a
                      > > le
                      > > > taki przypadek był w Pinczowie- nazywa sie Guzik
                      > >
                      > > Pan wie o czym pisze , bo ja myślę że nie.Miej pan pretensje do
                      > zleceniodawcy ,
                      > >
                      > > a nie wykonawcy.
                      >
                      >
                      > Ja wiem ! Moze jest tak, że ktoś nie ma wyjścia i jest to wymuszenie, albo co
                      > się czesto zdarza, strony sie dogadują - raczka, raczke myje. Mysle, ze jest
                      to
                      >
                      > jednak pietrwszy przypadek, tj propozycia nie do odrzucenia

                      Cała ta afera to jest fantazja dwóch Nowaków. Proszę podać konkretnie przy
                      załatwianiu jakich spraw dochodziło lub może dochodzić do tych wymuszeń.
                      Równie dobrze mógłby pan napisac że jakiś poseł za załatwienie sprawy bierze
                      odpowiednią gażę , co jest bardziej prawdopodobne niż to że urzędnik wymusza na
                      petencie zlecenie.
    • Gość: jakub Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.vn.kielce.com.pl 22.12.02, 21:01
      oczywiście, że nie było żadnej korupcji. Wszystko to wymysł nieobiektywnej
      gazety wyborczej, która koniecznie chciała rozdmuchać jakiś skandal!!!!na
      Stępnia przed wyborami.Łyso wam teraz!!!!!!!!!!
      • Gość: Obserwator Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.arena.net.pl 23.12.02, 19:37
        Taaaak jest kurwa, Jakub... Pewnie że to wszystko nagonka na uczciwych i
        służących obywatelom urzędników, przecież nic złego się nie stalo...
        • Gość: mały Re: Nie było korupcji w kieleckich urzędach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 14:44
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > Taaaak jest kurwa, Jakub... Pewnie że to wszystko nagonka na uczciwych i
          > służących obywatelom urzędników, przecież nic złego się nie stalo...

          Znam kilku urzędników których wynagrodzenie jest niższe od diety radnego.
          Pozbaw ich jeszcze możliwości zarobkowania po godzinach , to będą jeszcze
          lepiej służyć obywatelom.
Pełna wersja