Dodaj do ulubionych

Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniają ...

IP: *.netcity.pl / *.netcity.pl 18.04.06, 21:53
Chodze do tej szkoly pierwszy rok: mam juz dosc i zapewniam ze nie jestem
wyjatkiem Nigdy nie uwierze ze kiedys moglo byc tu lepiej. Dla mnie
przebywanie w tym "budynku" jest ogromnym przymusem znoszonym z grymasem na
twarzy. Podziwiam absolwentow, gratuluje pomyslu i przyznaje im wielka racje!
Obserwuj wątek
    • Gość: maryna Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:31
      swietne wyniki nie sa zasluga nauczycieli,a zastraszonych uczniow(prymusow z
      gimnazjow calego wojewodztwa),ktorzy boja sie postawic wiedzac jak wiele maja
      do stracenia.a wiadomosci w pokoju nauczycielskim rozchodza sie bardzo
      szybko.moze ktos sprawdzi ilu uczniow chodzi na korki,zeby sprostac
      wymaganiom "profesorow", albo ilu poswieca zdrowie tylko po to zeby sie
      utrzymac.uczniowie nie sa juz solidarni,trudno jest komukolwiek zaufac,widac
      znak czasu
    • Gość: sergio leone Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 23:02
      REŻIM ?? jaki reżim? jaka pruska szkoła? może o innej mowa a nie o żeromie?
      Atmosfere tworza uczniowie (fajnych ze świeca szukać), a naucyciel jest tylko
      animatorem i powinien inspirować. Jest kilku takich nauczycieli do których na
      prawde chce się przyjść na lekcje (na palcach jednej ręki można wymienić) lecz
      większość to młodzi/nowi nauczyciele którzy są żałośni (robert, monika -_-).
      Jeśli chodzi o nauke to czasem trzeba sie pouczyć żeby tę 4 dostać, ale nie
      widze żadnego reżimu? Już sie przyzwyczaiłem ze 4,5 i 6 z gimnazjum = 2,3 i 4 w
      żeromie. Do tego nieźle wku*wiliście chyba p. Jóźwiak - a przecież sympatyczna
      jest, coś Wam zrobiła?
    • Gość: only I Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 23:21
      Uczniownie uczniami, ale obecna dyrekcja niestety powinna jak najpredzej
      odejsc. Od samego początku jej urzedowania w szkole popsuła się atmosfera i to
      nie tylko wsrod uczniow. Wystarczy przyjrzec sie jakie napiecie panuje wsrod
      grona nauczycielskiego, ktore na pewno na komentarz sobie nie pozwoli. Skoro
      tylko w ten sposob mozna zadzialac i uratowac tak wspanialy i niezapomniany
      klimat tej szkoly, to ja sie przylaczam. Ta szkola nadal moze byc kuznia osob
      wybitnych, oryginalnych, oaza ludzi wyrozniajacych sie, szkola, do ktorej kazdy
      wnosi cos od siebie i otrzymuje odpowiedz zwrotną. Czas dzialac. Brawo
      absolwenci klasy IV b!!!!!!! Wystarczy zmienic dyrekcję na normalna i wszystko
      wroci jak za nie tak dawnych, dobrych czasow :(:(:(
    • Gość: absolwent Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 00:08
      Mialem ogromną przyjemnośc załapać się na pół roku nauczania prof. Szczepanka,
      niestety już pod nowymi rządami. Przyszedlem do Żeroma wraz z nową dyrekcją i z
      przykrością musze powiedzieć, że cieszę się, iż już go skonczyłem. Miałem
      świetną klasę, z którą wciąż kontakt utrzymujemy i w klasie atmosfera panowała
      nieziemska. Jednak klimat szkoły tworzą nie tylko uczniowie. W realiach, gdzie
      każde wydawnictwo (gazetka, ogłoszenia drobne w szkole itp.) musi przejść przez
      ręce dyrekcji i każdy materiał zamieszczony na stronie internetowej też musi
      być najpierw zaakceptowany przez jedyną słuszną włądzę nie da się stworzyć
      tego, czego pragną uczniowie. Znam wiele osób, które Żeroma ukończyły za
      dyrektora Szczepanka i wszyscy oni mówią jednym głosem, że ta szkoła zmieniła
      się nie dopoznania. Trzeba tylko powiedzieć "szkoda". I to fakt że do Żeroma
      coraz łatwiej się dostać, ponieważ ludzie już nie chcą do niego iść. Kiedyś
      absolwent szkoły młodszym znajomym mówił: "idź, jest ciężko, ale naprawdę
      warto", obecnie większość osób, która skończyła tą szkołę powie: "Nie idź, nie
      warto". Przykre to jest :(

      MAT-FIZ wiecznie żywy!!!
      • Gość: absolvent Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.aster.pl 19.04.06, 00:56
        Pani Szanowna Dyrektor!
        Uważam, że Pańska odpowiedź na ostatnie pytanie jest mówiać kolokwialnie
        bezsensowna. Uważa pani, że wynik 100% to zasługa I LO? Muszę Panią wyprowadzić
        z błędu jako osoba zdająca nową maturę w zeszłym roku. Otóż - sukces ten
        zawdzięczamy naszym rodzicom, którzy zorientowali się w tym co się dzieje i
        wysłali nas na dodatkowe korepetycje. W mojej klasie ponad 90% osób chcących
        dostać się na studia - i nieważne czy renomowane czy nie - uczęszało na
        dodatkowe zajęcia. A wielu nauczycieli z I LO również dawało korepetycje...A
        Pani nie?
      • Gość: absolwentka1995 Re: a może chodzi o to, że.... IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.06, 11:54
        Nie wiem jaki jest powód. Dla mnie też Lata spędzone w Żeromie to
        najpiękniejsze lata życia. Studia wymiękają. Niestety nie jest już dyrektorem
        pan Marian i nie ma naszej ukochanej Pani Marczewskiej. Pozostała spora część
        nauczycieli nie zawsze o dobrej opinii. Z obecną panią dyrektor nie miałam
        wiele wspólnego jedynie słyszałam o niej opinie od uczniów biol - chemów nie
        zbyt pozytywne - choć na pewno wiele ich nauczyła, to chyba nie kochała.
        Ja tam wolę wspominać naszą ulubioną Panią Baran od biologii.Biologię umiem i
        lubię do tej pory. To kto nas uczy ma wielkie znaczenie np doskonale posługuję
        sie j angielskim a na dzwięk jezyka niemieckiego mnie trzepie. Sami
        uczniowie... oczywiście to bardzo ważne czy trzymają sztamę, czy nie czy
        organizują sobie wspólne spędzanie czasu poza szkołą.
        Moja klasa do tej pory się czasem spotyka a maturę zdaliśmy 11 lat temu.
        Żeromszczaki olejcie nauczycieli z niektórymi na pewno się da dogadać. A wy
        zajmijcie sie własnymi klasami życie z ludźmi jest ważniejsze niż same piątki.
        Niektóre przyjaźnie mogą przetrwać nawet całe życie.
        Pozdrawiam wszystkich nękanych uczniów. Nie dajcie się zjeść.
        G
      • maadga Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj 19.04.06, 08:34
        Jestem absolwentką z 96 roku. Atmosfera w Żeromie była super, dogadać się można
        było z Dyrektorem Szczepankiem wystarczyło podać sensowne argumenty. Było
        ciężko, bo wymagania były duże i nikt na to nie narzekał tylko robił co swoje.
        Nie wiem jak wygląda atmosfera w szkole pod rządami nowej Pani Dyrektor, ale
        skoro uczniowie się skarżą to znaczy, że jednak nie jest najlepiej i nie sądzę
        by powodem były zbyt duże wymagania. Każdy kto szedł do Żeroma świadomie się na
        to decydował, a jeśli o tym nie wiedział i nie podołał temu to zmieniał szkołę.
        Wydaje mi się, że Pani Dyrektor w swoich wypowiedziach właśnie pokazała, kim
        naprawdę jest.
        • Gość: Były uczeń Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 08:58
          Coś mi tu nie pasuje... problemem jest wagarowanie. Dyrekcja tupnęła
          nogą. A od czego jest dyrekcja? Też uczyłem się w tej szkole i
          pamiętam jak za dyrektora Szczepanka ścigano uczniów ,którzy
          przesiadywali na chorobowym , by przybyć łaskawie na sprawdzian ,
          lub " by dać się spytać". A pamiętacie popołudniowe spotkania
          rodziców klas , w których stwierdzono niską obecność na zajęciach.
          Przecież martwiliśmy się, że mogą rozwiązać krnąbrne grupy. A
          kabareciarze uciekli z Żeroma do KCK "Zameczek" przecież nie za
          obecnej dyrekcji. Kiedy się uczyłem nie rozumiałem
          powiedzenia : "Szanuj dyrektora swego... możesz mieć gorszego". Coś
          czuję, że pani dyrektor też kiedyś stanie się legendą... za rządów
          kolejnej dyrekcji.
      • Gość: nyczaj100 Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: 82.139.11.* 19.04.06, 16:41
        Masz rację! Studia nieraz zdecydowanie łatwiej skończyć, zwłaszcza zaiczne. Noi
        na studiach po pierwsze mamy już wiedzę nabytą w LO po drugie nie uczymy się
        nielubianych przedmiotów a głównie tych, które mniej lub bardziej nas
        interesują (jeśli np. w liceum miałeś problem z fizyką i chemią to na pewno nie
        będziesz jej miał na studiach z zarządzania i marketingu, więc automatycznie na
        studiach pod pewnymi względami jest łatwiej).
    • Gość: Żeromszczak Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 08:44
      A dokładnie Żeromszczak sprzed lat. Wielu lat. Niemądra kobieto!!! Do ciebie
      mówię obecny dyrektorze tej szkoły, do której następne znane mi rosnące dzieci
      już iść nie chcą. To nie twoja zasługa, że wyniki z rankingów są takie jakie
      są, czyli dobre. Nic nie dzieje się za nacisnięciem małego guziczka,
      pulchniutkim zapierścionkowanym paluszkiem. Być może tego nie rozumiesz, ale na
      wynik szkoły pracowały pokolenia dobrych nauczycieli i lata atmosfery, które
      przyciągały dobrych uczniów. (mnie też :) Ty połykasz efekty ich pracy uznając
      je za własne. Psujesz tą szkołę, ale rezultaty jej zepsucia pojawią się za
      następnych wiele lat. Wiem, że piszę po próżnicy, bo i tak nie zrozumiesz.
      Gdybyś rozumiała, nie byłoby tego problemu.
      Kuratorze!!! Doglądnij i popatrz jak płonie ten kaganek.
    • Gość: Ania (1994) Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.ite.waw.pl 19.04.06, 09:52
      Myślę, że w tym miejscu wszyscy absolwenci Żeromskiego powinni złożyć
      podziękowania, nie tylko dyrektorowi Szczepankowi, ale też większości "starego"
      grona pedagogicznego, tworzącego niezapomnianą atmosferę w tym liceum przed
      laty. Może w ten sposób, stawiając za przykład tamtych nauczycieli, wskażemy
      drogę nowemu ich pokoleniu (bo nie trudno sprawdzić, że mimo tego, co twierdzi
      nowa pani dyrektor, w szkole uczy juz nowe pokolenie nauczycieli - w sensie
      dosłownym - dzieci i wychowankowie tych poprzednich :-) )
      Ja osobiście chcę podziękować Profesor Dymurskiej (fizyka), Profesor Domagale
      (matematyka) i uczącym jeszcze, z tego, co mi wiadomo - Profesor Stradomskiej i
      Profesor Pietraszek. Na te lekcje chodziło się z entuzjazmem i wynosiło z nich
      wiele, nie tylko wiadomości merytorycznych. Wymagania względem uczniów można
      realizować na wiele sposobów - niekoniecznie przez terroryzowanie i karanie, a
      bycie pedagogiem to coś więcej niż bycie nauczycielem, Drodzy Państwo!!!
      A w kwestii tego, że uczniowie też się zmienili. To prawda, świat się zmienia i
      ludzie też. Ale to nie uczniowie mają kształtować postawy nauczycieli, tylko
      odwrotnie. Gdzieś kiedyś przeczytałam takie zdanie: "Tylko dziecko, które ma
      silne poczucie własnej wartości będzie miało dość wewnętrznej siły, by stawić
      czoło przeciwnościom losu". Polecam to pod rozwagę obecnemu gronu pedagogicznemu
      ILO i reszcie czytających...
      • Gość: uczen Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.04.06, 10:20
        powinna tez odbywac sie w szkole ankieta oceniajaca nauczycieli zarowno pod
        wzgledem merytorycznym jak i wychowawczym. Bo czemu ma sluzyc szkola jesli
        kazdy kto chce sie dostac na studia musi chodzic na korepetycje ( u mnie w
        klasie jakies 95% uczniow)to jest chore i powinno sie zmienic, moze dzieki
        jakims dodatkowym godzinom, ktorych teraz brakuje, a ktore bardzo by sie
        przydaly...
      • Gość: Iza (matura 1999) Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.olsztyn.mm.pl 20.04.06, 19:06
        Zupełnie zgadzam sie z moją satrszą siostrą Anią (powyżej). Właśnie przeczytałam
        jej komentarz i postanowiłam dopisać coś do jej wypowiedzi. Ania zaczęła I LO 5
        lat przede mną. Jak "dorastałam" przy jej opowiadaniach o szkole, widziałąm
        znajomych, którzy ją odwiedzali, a na obozach i biwakach spotykałam mnóstwo osób
        z I LO należących do BSDG (ja jeszcze byłam w SP nr 6) - nie wyobrażałam sobie,
        że ja kiedyś mogłabym nie chodzić do tego liceum. Niestety nie dostałam sie do
        niego. Przez pierwszy rok chodziłam do innej szkoły i dawałam z siebie wszystko,
        żeby tylko móc się przenieść do Żeroma. No i udało sie - od drugiej klasy
        chodziłam do I LO. I jak je wspominam? - wspaniale! Pamiętam gablotkę, przy
        której zawsze spotykaliśmy się, pamiętam losowanie szczęśliwego numerka,
        pamiętam ubieranie Stefcia na Dzień Wiosny. Pamiętam nauczycieli bardzo
        wymagających, ale z drugiej strony nie przekreślający nigdy nikogo. Pamiętam, że
        w porównaniu z pierwszym licuem do którego chodziłam poprzeczka była dużo wyżej
        - pomimo tych samych starań i czasu poświęconego nauce, moja średnia nie była
        już taka sama. Ale ta szkoła rekompensowała wszystko - była naprawdę przyjazna.

        Pamiętam wspaniałych nauczycieli:
        - Moją wychowaczynię - Panią Profesor Marczewską, która nas naprawdę
        wychowywała, miała do nas dużo cierpliwości i ufała nam,
        - Panią Profesor Dymurską, która wymagała naprawdę dużo na lekcji fizyki ale
        wszyscy ją bardzo szanowaliśmy i ceniliśmy jej metody nauczania - nigdy nikt nie
        był przekreślony na ocenę niedostateczną - zawsze mógł i powinien sie poprawić,
        a przede wszystkim wspominaliśmy długo jej powiedzenia i żarty ("wiedza, kreda
        i tablica" , "a teraz udowodnij przy tablicy, że nie miałeś racji w pracy domowej")
        - Panią Profesor Pietraszek - wspaniałe zajęcia z wf oraz
        - jej tatę, który kiedyś prowadził wspaniały baro - sklepik w I LO
        - Pana Profesora Pukalskiego - za super zajęcia w PO
        i mogłabym tak jeszcze wymieniać i wymieniać. Byli też nauczyciele, którzy siali
        postrach i wzbudzali nerwice u niejednego ucznia. Ale ostatecznie nigdy nic
        złego nikomu się nie przytrafiło.

        Pana Dyrektora (z którego synem uczyłam sie w jedej klasie) wspominam bardzo
        ciepło - prawdziwy szef ale i jednocześnie pedagog. Znał wszystkich w szkole po
        imieniu. A nieraz także poznawał i zaczepiał na ulicy naszych rodziców pytając o
        nas. Był życzliwy harcerstwu, i innym pozalekcyjnym inicjatywom, dzięki którym
        między innymi była właśnie taka a nie inna atmosfera w szkole.
        Bardzo się cieszę, że uczyłam się w Żeromskim właśnie za jego kadencji.

        I faktem również jest, że absolwenci z tamtych lat bardzo dobrze radzą sobie
        albo jeszcze na studiach albo już w dorosłym życiu.

        Liceum to bardzo ważny okres w naszym życiu - chyba u większości z nas właśnie
        wtedy kształtuje się światopogląd, system zasad, właśnie wtedy dorastamy. Na
        studia idziemy już przynajmniej częściowo ukształtowani. Daltego bardzo ważnym
        jest aby na ten okres nie składała sie jedynie nerowa i stresująca szkolna
        atmosfera lecz wręcz przeciwnie - wysokie wymagania ale jednocześnie zrozumienie
        i cierpliwość. Poza tym bardzo ważnym jest, żeby w licuem oprócz nauki istaniały
        inne pola do działania - dzięki nim bardzo często dowiadujemy sie czegoś więcej
        o sobie, swoich zainteresowaniach, potrzebach, umiejętnościach a to ostatnia
        chwila przed studiami alby móc obrać jakiś kierunek na przyszłe życie. Poza tym
        to właśnie najczęściej wspominamy a wspomnień nikt nam nie zabierze ... Miło jak
        na myśl o liceum, które skończyłam 7 lat temu jest mi ciepło na sercu. Dziękuję
        za to wszystkim nauczycielom uczącym wtedy, moim znajomym z klasy E, wszystkim
        członkom BSDG no i Panu Dyrektorowi Szczepankowi

        - serdecznie pozdrawiam !!!
        Siostrę również ;-)
        Iza (matura 1999)
        • Gość: Zdziwiony Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 09:18
          Ale pamietasz cały czas o tym, że tamta szkoła miała 4 lata nauki ,
          a dokladnie 3 lata i 8 miesięcy. Dziś ma ona tylko 2 lata i 4
          miesiące. Wiele z tego o czym się tu pisze jest wynikiem presji jaką
          stworzyła reforma szkolnictwa. Pamiętam, że harcerze już w III klasie
          odpływali z BSDG z aktywnej pracy. Dziś dawna III klasa jest w klasie
          II. Zmieniły się realia zewnętrzne. Pan Szczepanek dyrektorował szkole
          państwowej - rządowej. Ta obecna jest samorządową, gdzie polityczne błoto
          i stresy padają też na Żeroma. Dawniej dyrektor musiał lawirować
          jeno na linii I LO - Kuratorium. Dziś ma jeszcze samorząd... którego
          jest pracownikiem. Piszecie tu o innych ustrojach szkolnych.
          Ja osobiście współczuję każdemu, kto w dzisiejszych czasach chce
          spełniać rolę "chłopca do bicia" - czyli dyrektora szkoły samorządowej.
      • Gość: PRT04 Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 10:26
        moja córka za kilka dni będzie zdawała maturę. I LO wyśnione będzie wspominała
        jak zły sen. Do tej szkoły szła młodzież o najwyższej średniej, mądra, chcąca
        coś osiągnąć w życiu.Pani dyrektor dosdtała prawdziwą śmietankę uczniowską, a
        ranking robią własnie ci młodzi ludzie, a nie dyrekcja, która KOMPLETNIE NIC NIE
        ROBI I NIE MA NIC DO POWIEDZENIA RODZICO I NIC DO ZAPROPONOWANIA UCZNIOM.wysokie
        oceny nie sa niestety zasługą grona pedagogicznego tylko naszych korepetycji bo
        w tej szkole nauczyciele pytają , zadają i nie uczą.A jeśli chodzi o
        przygotowania do matury to jest tylko straszenie, leki uspakajające i o dziwo
        obniżanie ocen żeby im się w głowach nie poprzewracało-stanowczo odradzam
        pójście do Zeroma. matka.
      • Gość: żeromszczanka Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 11:01
        Miałam okazję poczuć atmosferę tej szkoły jako jej uczennica i jako matka ucznia.
        To niestety jakby dwie różne szkoły...Kiedyś też było nieco stresująco (
        wymagający nauczyciele) , ale zarazem ciekawie - kwitła działalność artystyczna
        , harcerstwo ( nie "wikingostwo"), a dyrekcja była pozytywnie nastawiona do
        młodzieży i popierała również te pozamerytoryczne formy działalności.Szkoła
        umożliwiała rozwój w szerokim słowa znaczeniu ! Obecnie zaś poza stresem , jaki
        się funduje uczniom zapanowała bylejakość. Oczywiście , młodzież też się
        zmieniła, tak jak i cały świat wokół nas, ponadczasowe jednak zawsze pozostaje
        pragnienie AKCEPTACJI , doceniane jest zaangażowanie nauczycieli ( a dostrzegane
        "odwalanie"zajęć), zmuszanie do pracy uczniów nie musi odbywać się metodami
        siłowymi, zastraszaniem . Obecna pani Dyrektor jako młoda, ambitna była
        skuteczną korepetytorką biologii ( wiele osób z mojego pokolenia to potwierdzi),
        ale na kierowanie szkołą się nie nadaje !!! p.J najzwyczajniej NIE LUBI
        MłODZIEŻY , a najważniejsze dla NIEJ są cyferki , rankingi , statystyki , a nie
        Żywy młody człowiek !!! "Ludzki" dyrektor osiąga więcej , a i satysfakcję ma
        olbrzymią , że jest miło wspominany.
    • Gość: jurek Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 10:35
      Po pierwsze nie zgodze sie osoba, ktora twierdzi, ze sukces 100% moze
      zawdzieczac korepetycjom, na ktore to uczeszczała...dla mnie osoby, ktore
      korzystaly z korepetycji zawsze byly powodem do smiechu i litosci i wg mnie
      same sobie byly winne, bo jesli ktos tylko wyrazal chec to bez problemu mogl
      sie nauczyc przedmiotu (no moze z wyjatakiem kliku nauczycieli,ale w kazdej
      spolecznosci sa czarne owce). Ja nigdy nie chodzilem na zadne lekcje, kase
      wolalem zachowac dla siebie, a "korki" traktowalem i traktuje jako cos, co jest
      na topie i cos, dzieki czemu nauczyciele moga sobie dorobic. Atmosfera w szkole
      byla srednia, ale jak sie trafilo na wspanialych nauczycieli, na wspaniala
      wychowawczynie i fajna klase to mozna bylo o najwyzszych zapomniec i zyc
      wlasnym zyciem.

      A jesli chodzi o olimpiady to laury za wyniki powinni odnosci przede wszystkim
      uczniowie, potem nauczyciele, ktorzy pomagali, mobilizowali, a na koncu
      dyrekcja.

      Ja szkole wspominam niesamowicie, ale wiem ze na te wspomnienia zapracowalismy
      sobie sami i pamietam tez jak wiele goryczy trzeba bylo zniesc, bo czegos nie
      wolno bylo... takie zycie podobno, ale kiedys rzeczywiscie bylo inaczej. Mam
      nadzieje, ze co zle, szybko sie skonczy.
    • Gość: malgorzata Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 10:39
      Jestem zszokowana , że ktoś pozwala na drążenie tematu lekceważenia obowiązków
      szkolnych i wagarów przez tak długi czas. Czy prasa nie ma innych , ciekawszych
      tematów , którymi mogłaby nas zainteresować? Jestem matką ucznia I LO ,
      tegorocznego maturzysty i nie wyobrażam sobie aby w tej szkole uczniowie
      nagminnie wagarowali i na dodatek mieli o to pretensje. To jakiś absurd!
      Dyrekcja zareagowała słusznie i popieram te działania , podobnie jak większość
      rodziców. Brawo Pani Dyrektor! Tak trzymać! Nieroby i wagarowicze niech się
      kształcą w zawodówkach.A pan Szczepanek- no cóż niech już odpoczywa na
      emeryturze.
    • Gość: absolwentka Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 10:51
      Ludzie opanujcie się! Szczepanek miałby wrócić do I LO!? Ciekawe po co? Jego
      czas już minął i cieszcie się , że bezpowrotnie. Dawna atmosfera szkoły to nie
      jego zasługa , atmosferę tworzą uczniowie. Ubolewam nad Wami , że nie
      potraficie robić tego teraz. Czego Wy do licha oczekujecie od dyrekcji szkoły ,
      ma was zabawiać , niańczyć? Weżcie się do roboty! Przed wieloma z was matura za
      pasem i na tym się skupcie. Nie dajcie się ponieść fantazjom jakiejś
      nawiedzonej redaktorce z Wyborczej , kobiecina szuka tematu , żeby zarobić na
      chleb- oby jej tylko nie stanął w gardle! Albo niech się franca udławi!
    • Gość: rodzic Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 11:00
      Marian wróć .....to brzmi jak komuno wróć! Bo to właściwie to samo. Byłam wtedy
      uczennicą I LO za czasów Mariana- oby one nigdy nie wróciły! Teraz moja córka
      jest uczennicą I LO jest bardzo zadowolona ze szkoły , obecna Pani Dyrektor
      wniosła wiele nowości( dosłownie)wykurzyła ten stary syf po Szczepanku i może
      niektórym tego właśnie brakuje? Brrr...okropnie wtedy wyglądała ta szkoła , nie
      to , co teraz.Najłatwiej jest oceniać i krytykować innych a sami co....? A co z
      gronem pedagogicznym I LO? No właśnie , pewnie wszyscy głowy w piach. Coż
      niezdrowa konkurencja i zazdrość doprowadziła już wielu do zguby. Nie szanują
      swojego , to dostaną ,,Nowego'' i wtedy będą błagać ,, Małgosiu wróć!'' Ale
      będzie za późno - Ona nie wróci , bo was znienawidzi za waszą bierność.
      Wstydźcie się szanowne grono , żeby nie stanąć w obronie dyrektora?! A kto Was
      będzie bronił? Obcy?........
      • Gość: Zeromszczanka Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 11:09
        Miałam okazję poczuć atmosferę tej szkoły jako jej uczennica i jako matka ucznia.
        To niestety jakby dwie różne szkoły...Kiedyś też było nieco stresująco (
        wymagający nauczyciele) , ale zarazem ciekawie - kwitła działalność artystyczna
        , harcerstwo ( nie "wikingostwo"), a dyrekcja była pozytywnie nastawiona do
        młodzieży i popierała również te pozamerytoryczne formy działalności.Szkoła
        umożliwiała rozwój w szerokim słowa znaczeniu ! Obecnie zaś poza stresem , jaki
        się funduje uczniom zapanowała bylejakość. Oczywiście , młodzież też się
        zmieniła, tak jak i cały świat wokół nas, ponadczasowe jednak zawsze pozostaje
        pragnienie AKCEPTACJI , doceniane jest zaangażowanie nauczycieli ( a dostrzegane
        "odwalanie"zajęć), zmuszanie do pracy uczniów nie musi odbywać się metodami
        siłowymi, zastraszaniem . Obecna pani Dyrektor jako młoda, ambitna była
        skuteczną korepetytorką biologii ( wiele osób z mojego pokolenia to potwierdzi),
        ale na kierowanie szkołą się nie nadaje !!! p.J najzwyczajniej NIE LUBI
        MłODZIEŻY , a najważniejsze dla NIEJ są cyferki , rankingi , statystyki , a nie
        Żywy młody człowiek !!! "Ludzki" dyrektor osiąga więcej , a i satysfakcję ma
        olbrzymią , że jest miło wspominany.
      • Gość: brona, absolw.05 Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 12:29
        >> Brrr...okropnie wtedy wyglądała ta szkoła , nie to , co teraz

        Widzisz, rodzicu - szkoła to nie tylko budynek, ale uczniowie, nauczyciele, dyrekcja. Czy i jakie relacje zbudują między sobą, jest o wiele ważniejsze, od wybudowania nowego gabinetu, czy wstawienia drzwi do kibla.
        Oczywistych zasług p.Jóźwiak nikt nie odbiera - budynek zmienił się na korzyść, jest schludniej, okna są szczelne, podłogi całkiem sympatyczne i td.
        Natomiast relacje uczeń-dyrektor (a także nauczyciel-dyrektor <-stąd podejrzewam brak odzewu ze strony grona) były i są fatalne. Dyrektorka to osoba przekonana o własnej nieomylności, niewykazująca najmniejszej woli zrozumienia i nienastawiona na odbiór. Nawiązanie jakiegokolwiek dialogu graniczy z cudem, nie mówiąc już o porozumieniu.
        Jurek napisał, że można się było obejść bez korków - otóż niekoniecznie. Składając podanie do tej szkoły i mając do wyboru różne profile klas, wybrałam ogólny, ponieważ nie byłam ostatecznie zdecydowana, co chcę robić dalej. Pod koniec pierwszej klasy dowiedziałam się, że profil mojej klasy zmienia się, a my odtąd będziemy mieli rozszerzone: język polski, matematykę, historię i.. geografię. Kosztem chemii, fizyki i biologii - którą to zdawałam na maturze. Niesądzę, żebym mogła zdać jakkolwiek (nie mówię nawet: znośnie) maturę i to jeszcze w stopniu rozszerzonym, mając kontakt z przedmiotem tylko w 1 i 2 klasie. To, ze maturę zdałam i to całkiem ładnie, to zasługa moja, mojej pani korepetytorki i mojej mamy, która za dodatkowe lekcje płaciła.
        Polski, matma, historia i geografia - kombinacja interesująca może sama w sobie, niestety nieinteresująca dla większości osób w mojej klasie. Kiedy nasze protesty nic nie dawały, sprawę wzięli w swoje ręce nasi rodzice. Zaprosili szanowną dyrektorkę na wywiadówkę i drukowanymi literami starali się Jej przetłumaczyć, że nie dość, że profil sam w sobie jest idiotyczny, to jeszcze nieodpowiada on nawet 10% uczniów.
        P.Jóźwiak już od początku była agresywna, obrażona i niesympatyczna, atmosfera – bardzo gorąca. Kilkoro rodziców chciało wyjść z klasy. W końcu decydującym argumentem było wykrzyczenie naszym rodzicom, przy akompaniamencie dzwoniącej biżuterii i z purpurą na twarzy : "Ja tu jestem dyrektorką i ja tu rządzę". Tak żeby nie było złudzeń ani wątpliwości – nic nie zdziałaliśmy.

        • Gość: dawna uczennica Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.atman.pl / *.atman.pl 19.04.06, 20:47
          Zgadzam się, nie będę kwestionować oczywistych osiągnięć pani dyrektor w sferze
          zarządzania. Odnowiła wiele, zyskała na to pieniądze, więc najwyraźniej
          potrafiła ściągnąć sponsorów, a to jej się chwali. Tylko, że dyrektor to nie
          jest menadżer. Wkrótce po tym jak władze szkoły się zmieniły (byłam wtedy
          jeszcze uczennicą Żeroma) pomyślałam, że idealnie byłoby, gdyby pani Jóźwiak
          była vice-dyrektorem, menedżerem, a dyrektor Szczepanek pozostał na stanowisku
          dyrektora. Wkrótce zrozumiałam, że nie byłoby na to najmniejszych szans -
          przecież ta kobieta z nikim nie była w stanie się porozumieć! Nie potrafiła
          słuchać, miała problemy z rozumieniem fundamentalnych dla szkoły spraw, rządziła
          autorytatywnie, nie tolerując sprzeciwu i nie uzasadniając swoich decyzji. Dodam
          tylko dla ścisłości, że jest ponoć b. dobrym biologiem i bardzo popularnym
          korepetytorem. Kobieta ma głowę do robienia pieniędzy, zarzadzania, to fakt.
          Zamiast władać szkołą, powinna chyba założyć swój biznes. I wszystkim wyszloby
          to na dobre.
    • Gość: absolwentka 2000 Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 11:15
      musze sie zgodzic z faktem ze szkola bardzo sie zmienila i to niestety na
      niekorzysc...za czasow dyr Szczepanka miala ona swoj klimat i nie przypominam
      sobie zeby ktokolwiek wpadl na pomysl protestu przeciw szkolnym wladzom.wniosek
      z tego taki, ze chyba jednak cos jest nie tak z obecna dyrekcja. moim zdaniem
      wynika to w duzej mierze z charakteru pani dyrektor, ktora zawsze byla
      zdystansowana w kontaktach z uczniami,zeby nie powiedziec oziebla(??).a juz na
      pewno blado wypada w porownaniu z dyr Szczepankiem ktory jak nikt inny potrafil
      zrozumiec i uszanowac swoich podopiecznych,a jednoczesnie byl szanowany i przez
      nich.jednym slowem jest wspanialym pedagogiem i bardzo sie ciesze ze moglam
      uczyc sie w zeromskim za jego czasow:)
      • Gość: przypadkowy Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 19:47
        „Czego oczekuje klasa IV B z rocznika 2002”

        Czego oczekujecie klaso IV b ?!
        Chcecie sie upić z Marianem-dyrektorem, jak na pamiętnej wycieczce_ Nic
        prostszego – zaproście go do stołu, ale nie wzywajcie do powrotu do szkoły. A
        może wam brakuje jego wizyt w szatni chłopców po w-fie? To było żenujące, ale
        widać nie dla wszystkich. Na to nie mam żadnej rady. Musicie panowie poradzić
        sobie sami. Na pewno, przy waszej kreatywności, coś wymyślicie. Ale nie
        wzywajcie Mariana do powrotu do szkoły, bo tam już nie ma zielonego linoleum,
        odrapanych ścian, wypadających okien, przeciekającego dachu. To jest z
        pewnością duch, który zostawił poprzedni dyrektor, bo nic więcej nie widzę. A,
        może jeszcze libacje w gabinecie z możnymi tego miasta. Przecież jakoś trzeba
        było funkjonowa te kilkanaście lat. Chłopcom z IV b na pewno się podobało
        poklepywanie ich po ramieniu przez Mariana –dyrektora . Taki swój chłop i
        maturę można było obstawić!
        Dziennikarzom „gratuluję” ! To „świetny materiał”, wiarygodne źródło sytuacji w
        Żeromie – absolwenci sprzed 4 lat, którzy wypowiadają się na temat
        funkcjonowania szkoły w czasie , gdy ich tam nie ma. Oni sie na pewno świetnie
        orientują, no i jakie to heroiczne – transparent powieszony pod osłona nocy. Na
        pewno adrenalina lała się potokiem!
        Artykuł p. Roży, może Róży, byłoby ładniej - porywający. Kilka dni temu też
        czytałem materiał jaki zrobiła o szkole z niczego. Rewelacyjnie kreatywne
        dziennikarstwo. Przyszłość przed panią. Mam tylko nadzieję, że nie w GW, którą
        czytam i lubię. Może w Głosie Klepaczki Dolnej – gazeta do założenia.
        No i wreszcie władza! Sygut – miłościwie nam panujący wiceprezydent, jak zwykle
        żaden, a pan kurator – on chyba się boi prasy, bo gotów jest obiecać nawet
        codzienne osobiste kontrole w Żeromie. A tak na poważnie. Zastanówcie się co
        czynicie. Czy naprawdę w mieście, w Polsce trzeba niszczyć wszystko co jest
        dobre. Mieszać się do wszystkiego tylko po to żeby się gotowało???
      • Gość: dawna uczennica Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.atman.pl / *.atman.pl 19.04.06, 20:18
        Skończyłam Żeroma w 2004r., co oznacza, że "załapałam się" na początek rządów
        pani dyrektor Jóźwiak. Liceum wspominam wspaniale, klimat był wyśmienity, co w
        ogromnej mierze było zasługą ówczesnej dyrekcji z dyrektorem Szczepankiem na
        czele. To był DYREKTOR! Miał np niesamowitą zdolność zapamiętywania ludzi, do
        szkoły chodziło w moim czasie ok 900 uczniów, a on na korytarzu do wielu
        podchodził i zagadywał, lub rzucał jakiś żarcik, mówił do nas po imieniu(a
        przecież tyle nas było!). Pani dyrektor tymczasem przeciskała się przez tłumy
        stojące jej na drodze, dzwoniąc swoją biżuterią. Pamiętam jak na apelach dyr.
        Szczepanek mówił - panowała cisza, od czasu do czasu przerywana śmiechem z jego
        żartów. Gdy do mikroforu podchodziła pani dyrektor, to panował szum, a jeśli się
        śmialiśmy, to zwykle z niej. Warto też dodać, że z nastaniem nowej dyrekcji
        skrócono czas załatwiania spraw uczniowskich. Po prostu wyznaczona godziny, w
        których można było przychodzić z takimi sprawami. Za dyrektora Szczepanka byloby
        to nie do pomyślenia. On przecież był DLA UCZNIÓW.
    • Gość: Absolwent 2004 Re: Byli uczniowie Liceum im. Żeromskiego oceniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 11:33
      Przypadlo mi uczyc sie w tej szkole na przelomie rzadow dwoch dyr. o ktorych
      mowa powyzej. Szkola sie rzeczywiscie zmienila, z jednej strony zewnetrznie -
      sterylne i szpitalne korytarze i z drugiej strony jesli chodzi o atmosfere,
      ktorej teraz po prostu brak.
      Swietnym przykladem wizualizujacym zmiane szkoly jest p.(z tego co wiem to juz
      byly v-ce dyr.) Kowalski. Wczesniej bardzo prouczniowski, przyjacielski i
      sympatyczny. Gdy dostal awans na z-ce dyr. nastapila niesamowita metamorfoza -
      odwrotnie niz u motyla - z fajnego pedagoga staje sie wredna poczwara, ktora
      wszyscy przestaja lubic, tak jak teraz to jest z naszym Zeromem.
      Co do wynikow to jest to glownine zasluga korepetytorow, ktorzy rozwijaja i ucza
      przszlych studentow najlepszych uczelni (nie chodzi tu o douczania nieukow).
      Oczywiscie nie mozna zapomniec o swietnych nauczycielach - specjalistach jak p.
      Stradomska i p. Krecisz lecz one i tak niedlugo chyba uciekna juz z tej szkoly.
      Ostatnia sprawa dotyczy zatrudniania nowej kadry nauczycielskiej. Posluze sie
      bardzo jaskrawym przykladem p. Sieron (nauczycielka informatyki i matematyki).
      Nie ma ona pojecia o zadnym przedmiocie ktorego uczy. Nie miala pojecia co sie
      dzieje na tablicy, gdy rozwiazywalem zadanie z matematyki, choc wszyscy koledzy
      z klasy, oreintujacy sie chc odrobine z matematyki wiedzieli o co chodzi. Takie
      przyklady mozna mnozyc. I taka kadra chce PANI DYREKTOR cos osiagnac?????????
      Gratuluje pomyslu.
      NIe bede podsuwal rozwiazan ani zadnych sugestii co mozna by tu zrobic z I LO bo
      ta dyrecja nie jest warta ciekawych i kreatywnych pomyslow. Pozdrawiam Serdecznie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka