tacit
26.04.06, 13:48
Od jakiegoś czasu kotłownia Szpitala Miejskiego działa bez fachowego nadzoru.
W ramach restrukturyzacji Pani Zabielska zwolniła pracowników, którzy
posiadali uprawnienia do obsługi kotłów olejowych. Tak więc kotłownia, która
dostarcza parę do centralnej sterylizatorni oraz zaopatruje szpital w ciepłą
wodę działa na "wariackich papierach". Niedawno zwolniła tleniarza, decyzję
tę cofnęła dopiero po pierwszej poważnej awarii. Czy musi się wydarzyć
kolejna tragedia, aby Dyrektorka zechciała zauważyć czyhające zagrożenia!!!
Może Redakcja Gazety zainteresuje się tym bardzo poważnym problemem w imię
bezpieczeństwa pacjentów i pracowników Szpitala.