Słownik gwary kieleckiej?

    • Gość: un Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.73.132.176.Dial1.Chicago1.Level3.net 02.12.03, 07:09
      a ile u was jest dziecek?
      una, czesto na synowa.
      jeszczek, czy tego uzywa sie jeszcze? Na przedmiesciach Kielc - mowilo sie na
      pradze - mowiono jeszczek zamiast jeszcze.
      • Gość: un Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.73.132.176.Dial1.Chicago1.Level3.net 02.12.03, 07:27
        temat rzeczywiscie swietny i nikt sie nie obraza. Czy gdzies jeszcze mowi sie
        powszechnie:
        ic, icze - od idz
        robze - od rob
        chocta - chodzcie
        a do lasu chlop kielecki nie idzie krasc drzewo, a tylko dobrac. Wzielo sie to
        stad - moje prywatne dociekanie - ze chlop najpiew kupowal drzewo u lesniczego
        na asygnate, a kiedy juz wybral przydzial i udalo mu sie uniknac
        kontroli, "dobieral" na te sama asygnate te ilosci ktorych wczesniej nie
        zglosil w kancelarii.
        Bylo tez: Zgasta to swiatlo, zamiast zgascie.
        Un wziol, zamiast on wzial. Na pytanie: kto wziol? Byla odpowiedz: Un ci
        wziol. To "ci" wcale nie znaczylo ze zabral wlasnie mnie.
        Pozdrawiam cieplo wszystkich uczestnikow forum. Tym cieplej ze z daleka i ze
        teskno za kieleckim...


        • Gość: dona Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 213.37.51.* 09.12.03, 22:58
          Wlasnie sobie przypomnialam, ze jedna kolezanka w szkole podstawowej
          mowila "kce" zamiast "chce". I nawet tak pisala. Czy to tez jest jakis nasz
          regionalizm?
          Temat rewelacyjny i prosze o wiecej!
          Pozdr
    • Gość: guteg Ciamłera,Frańcok machlaczy IP: *.complex.com.pl 02.12.03, 12:10
      Ciamłera- końska mucha. Machlaczy - kłamie, Frańcok to fra...
    • Gość: Niescyzoryk Re: Ależ tego jes wiele. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 18:47
      Pochodzę z Podkarpacia i od trzech lat mieszkam w Kielcach. W przeciągu tego
      czasu uzbierało się tych zasłyszanych Świętokrzyskich klejnotów mowy, typu:
      kope, klape, telepe, sype, chlape, klepe, dyme, kompe, chrape, sape oraz pewnie
      dziesiątki innych.

      Jest i taki element w kieleckiej mowie, że na autobus miejski mówi
      się "samochód", a bazary występują wyłącznie w liczbie pojedynczej. Przykład:
      Wsiadałam(em) koło "bazar" (wg mnie koło bazarów) do "samochodu" na Bukówkę.

      Iść na skróty - w Kielcach idzie się na "sage"
      Dzieci w zimie "się kukurykają" - ja znam turlają.

      Są jednak i mniej sympatyczne.
      Bez urazy. Wówczas kiedy słyszę "idź no","weź no" .... zrób to, czy tamto
      dostaję białej gorączki. W Kielcach przynajmniej to sformułowanie jest istną
      plagą. Mam wrażenie, że osoba mówiąca do mnie w tej formie popycha mnie.

      Pomimo, że roztoczyłem w moim gronie istną wojnę o poprawność powyższych
      wypowiedzi, stwierdzam ze zdziwieniem jak szybko przesiąkam mową tego Regionu.

      • Gość: Nóż Re: Ależ tego jes wiele. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 19:22
        Zamiast środa mówią "siroda"
        Podobnie jest ze słowem w środku, mówione jest "w sirodku"

        Albo np: Czy woda się zagotowała?
        Odpowiedź: "Jeszcze", zamiast: jeszcze nie.

        Tak na marginesie: Zwracając siędo kobiety, nie mówmy na litość błagam:
        "Proszę panią", a proszę pani.
        Proszę panią - owszem, ale w przypadku, kiedy o coś ją proszę.
    • ksenia23 Re: Słownik gwary kieleckiej? 03.01.04, 18:53
      A ja czesto slysze "trochu", "którędyk", "tędyk", "dziecka", ale najbardziej
      lubie jak moja kolezanka spod Czestochowy uzywa slowa "zamkłam"... uwielbiam ;-)
      • Gość: syćEHO Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.01.04, 00:32
        Nie starajcie śię poprawiać siebie i innych
        Ta mowa jestskarbem i kto morze niech ją zpisuje, i nagrywa, najlepiej na
        wideo. Każda odhcodząca osoba zabiera zsobą w preszłość ślady czasów z przd
        zeszłorocznych śniegów . Przeszłości z 10 tysięcy lat.

        Sądzę że nikt z was nie zdaje sobie sprawy jak wispaniej historii ślady tkwią w
        tej mowie w ledwo widzialnych śladach słów rozwleczonych z kieleckiego aż heń
        heń aże za chińca hory ziomy.

        Jest jedna nieznana (nikt jej nieumiał odczytać ksiązka) w którj tłumaczeniu
        znajduję pomocną tu wasze gadania.

        Początkowe moje rozkodowanie było zabardzo odległe. Teraz myślę że bardziej
        polskie będą lepiej pasowaly do liter.

        Panuje przekonanie że nasi przodkowie nie umielipisać. Sądzę że nidlugo będę
        mógł udowodnić że wymyślili pismo i złożoną mowę.

        Posłuchajcie echa swojej mowy.
    • tavira Re: Słownik gwary kieleckiej? 23.01.04, 00:21
      Hejka!
      Jestem kielczanką od urodzenia a mąż mój pochodzi z wielkopolskiego i ciągle
      się czepia tych właśnie naszych "kąpe, sypę* etc. Poza tym zwrócił od razu
      uwagę na "trepki" (ja się kłóciłam, że to ogólnopolskie - a ich "laczki" to są
      kapcie, nie klapki - on tak twierdzi). Z innych rzeczy wyłapał "na tygodniu" no
      i "kipę" (słyszał to tu pierwszy raz). Btw jak to w końcu jest z tymi bułkami:
      paryskie, wrocławskie, czy krakowskie?
      • Gość: JaKi Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 22:36
        A tak typowo kieleckie jak "wziąść" :D wziąć u mało kogo z Kielc słychac :D
        • Gość: Gloyv Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 18.03.04, 09:27
          a co do wychodzić na dwór czy iść na dwór to niekoniecznie iśc do pańskiego
          dworu (dworku) ale tym mianem określano całośc zabudowań dworskich bo sam
          budynek to zwano raczej dworem panskim ("u państwa na dworze to....",) u mnie
          zawsze wychodziło się na podwórzec
          Pozdrawiam
    • Gość: koki Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sint.pl 18.03.04, 11:45
      Ten wątek jest bardzo inspirujący. Przypomniałem sobie, że w czasie mych
      studiów wykładowcy prosili abym powtorzył kilka moich wypowiedzi i
      dokładnie opisał co one dla mnie znaczą . Wtedy np. używałem
      określenia "jucha" mając na myśli krew. Urodziłem się i wychowałem w
      Kielcach i często - wymiennie nazywałem krew "juchą"... tak jak moi
      rodzice, dla których jest to do dnia dzisiejszego żywe słowo. We mnie
      poloniści wytępili chęć takiej mowy. Ale nadal mówię "choć" zamiast -
      chodź, "weź no" zamiast - zajmij się tym, lub zrób to. Spaceruję teraz
      wśród mieszkańców Kielc i wsłuchuję się ... najwięcej słyszę wypowiedzi
      w stylu "kompe" lub "kąpe" [ zamiast kąpię]. Dowiedziałem się też, że w
      Kielcach na ul. Sienkiewicza w księgarni można nabyć słownik gwary okolic
      Kielc. Może wiecie , w ktorej? Przeprowadziłem też amatorskie dociekania
      z jakich okolic wywodzą się moi znajomi i współpracownicy. [ z
      jakikich okolic do Kielc przybyli ich przodkowie?] Okazało się , że
      głównie z miast takich jak Busko-Zdrój, Skarżysko Kamienna i wiosek z
      okolic Kielc. Wyloniły się też dwie fale migracji do Kielc.
      Fala 1- lata 50 te XX wieku
      Fala 2- lata 70-te XX wieku.
      Dowiedziałem się też , że przed II wojną Kielce liczyły kilkadziesiąt
      tysięcy mieszkańców. Czyli około 200 tysięcy ludzi to przybysze .
      Mówiłem, że to inspirujący wątek. Szukajmy dalej.
      Przed chwilą usłyszałem jak dzieci wołały na podwórku "Zwirz" mając na
      myśli zwierze. Czołem!
    • Gość: Bubu Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 13:26
      Dla mnie bylo na poczatku bylo smieszne okreslenie "moja siostra cioteczna"
      zamiast kuzynka.Chlopak do mnie mowi:I moja siostra..."Ja tak sobie mysle,ze
      orzeciez on ma tylko brata.Smieszne dla mnie to bylo.

      Ide tej,zalozyc kapcie.
      Pozdrowienia z Poznanca.
      • Gość: ZEZOL Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.09.04, 22:51
        Ale tak jest , Pyro !!!
        • asiaskarzysko Re: Słownik gwary kieleckiej? 22.12.04, 11:37
          Otóż na forum skarżtyskim swego czasu pokazał się temat odnośnie gwary
          skarżyskiej - czyli nazw
          budynków ,lokali itp. jakie były kiedyś, a jak są nazywane dzisiaj. Tyczy się
          to także nazw ulic, osiedli, rzek, wszystkiego,
          Z wypowiedzi na forum i pozostałych info stworzony został "SKARŻYSKI SŁOWNIK
          REGIOLANLY" <lol>. Można powspominać i się pośmiać - kreatywność internautów ze
          Skarżyska i okolic zaowocowała !
          P.s Wszystkie nazwy są prawdziwe :-))

          www.skarzysko.org/modules.php?name=Encyclopedia&op=list_content&eid=1
          Polecam się na przyszlość ;) Asia
          • m.k-s co powiecie na to? 28.12.04, 21:55
            We Włoszczowie i w okolicach zamiast "durszlak" mówi się nagminnie "druszlak"
            albo w wersji babcinej "druślak". Nie mam pojęcia, skąd się to wzięło, ale robi
            niesamowite wrażenie na przybyszach w naszej okolicy! ;-) Podobno tylko w tym
            rejonie spotyka się tenże wyraz! Świetny wątek - dawno tak się nie uśmiałam,
            choć nie wszystkie wskazywane wyrazy są mi znane!!!
            • Gość: Fabio Re: co powiecie na to? IP: *.spine.pl 28.12.04, 23:23
              I bardzo dobrze, że nasz region ma swoją gwarę. Krakusy mówią "idę na pole"
              zamiast "na dwór" (tłumaczą to tym,że oni niby z dworu wychodzą - ważniaki),
              Poznaniacy na ziemniaki mówią "pyry", to My Scyzory chyba mamy prawo mówić "kąpę
              się" a nie kąpię"? Dodam,że należy rozróżniać gwarę od nieuctwa dresów, z
              którymi niestety Kielce się kojarzą. Złośliwi twierdzą, że z Księżyca widać dwie
              rzeczy na Ziemi: Mur Chiński i 3 paski adidasa nad Kielcami:)
              • Gość: RODMJOK ZNACIE TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 23:49
                alek-ale się
                alkam-ale się(kobieta)
                aleśka-ale coś zrobiliśmy
                aleśki-j.w.
                aleśkm-j.w.
                aleśkam-ale coś zrobiłam
                aleśkma-aleśmy
                alem-ale się
                alemkam-ale coś zrobiłam
                alemka-ale się
                alemk-ale się
                alemśka-aleśmy
                aleśk-aleś
                alemki-ale ja
                aleśmki-aleśmy
                alemśk-aleśmy?(aleś ty?)
                aleśmk-aleśmy?(aleś ty?)
                aleśmka-aleśmy
                aleśma-aleśmy
                aleśm-aleśmy
                aleśmka-j.w.
                aleśmki-j.w.
                aleśwa-j.w.
                aleśwka-j.w.
                aleśwki-j.w.
                aleśta-aleście
                aleśtka-j.w.
                aleśtki-j.w.
                aleśkwa-j.w.
                aleśwka-j.w.
                aleśwma-j.w.
                aleśwmka-j.w.
                aleśwmki-j.w.
                aleśwkma-j.w.

                W zasadzie powinno się wymawiać 'yolyśko' ale bardziej dźwięcznie(ścieśnionie)


                PRZYTYK,ZAKRZEW,WOLANÓW-NA PN. ODE RODUMJYO...


                ------------------------------------------------

                Strasznie nas,Sandomierzaków podzielili-kiedyś mymy byly jjydnou
                (Radomskie,Opoczyńskie,Lubelskie,Tarnowskie,Biłgorajskie).
                U nas ludzie głupi,nie wiedzą że nie są Mazowszanamy.

                POZDR.
            • Gość: ali baba Re: co powiecie na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 00:10
              W okolicach Staszowa też mówią druślak
              • Gość: Rodmjok Re: co powiecie na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 21:14
                90% tego co w kieleckiem występuje też w północnym radomskiem.
                (W południowym pewnie zbieżności są jeszcze większe).
                Co wy z tym' kąpe',przecie wiodmo ze 'kumpym śjym' abo 'wykumpym śjym',
                no a jak ktoś chce literackim językiem to też będzie 'kompe siem' albo 'wykompe
                siem'.

                Pozdr.
    • Gość: SmokZbok Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 22:10
      a ja byłem nad morzem i leźli my plażą(2 w nocy) i śpiewali "zbuduje se
      szybowiec" oraz "hej tam nad masłowem" i trafiliśmy na grupke ludzi co też
      śpiewali;) ciemno było ale sie poznaliśmy ze z kielc( ile było radości).
      wniosek: najpewniej spotkasz pijanych kielczan
      wniosek2:mały ten świata (byliśmy w Rowach nad morzem [prorocza nazwa])
      wniosek3:zeby spiewać "hej tam nad masłowem" nie trzeba być z masłowa
    • lorrej Re: Słownik gwary kieleckiej? 09.11.16, 00:09
      Mieszkam aktualnie w stolicy i zauważyłam, że również my Kielczanie mówimy garczek, gdzie inni garnek, a na ciasto mówimy placek ;)
    • smurfmadrala Re: Słownik gwary kieleckiej? 09.11.16, 09:04
      Zauważyłem zamianę rodzaju żeńskiego z męskim.
      przykład: chłopy "POSZŁY" do roboty ,
      tymczasem "kobicina" z Masłowa mówi: "ja z sąsiadką SIEDZIELI w domu.
      Kielce zbyt mieszczańskie nie są, gwara nasza pochodzi spod strzech.
    • jagaton Re: Słownik gwary kieleckiej? 09.11.16, 21:20
      W latach 90-tych Anna Krawiecka w piątkowym Echu w rubryce Diabli nadali prowadziła Gramatykę Scyzoryka - czytelnicy mieli podawać różne gwarowe i nie tylko określenia. Na przykład: *chodaj (chodź)
      *choć ze (chodź już)
      *przez copki bez pole (przez pole bez czapki)
      *chłep (chłop)
      *kaj (gdzie)
      *mioł (miał)
      *daly (odczep się)
      *zawżdy (zawsze)
      *schliwki (zlewki)
      *wszyćko (wszystko)
      *weznąć (wziąć)
      *czeba (trzeba)
      *pojszła se (poszła sobie)
      *śpiwać (śpiewać)toro się - tarza się, pecyna - gruda ziemi, dychtura - tektura, bibiuła - bibuła, ruła - rura, krystoł - krzystał, luzgawka - slizgawka, ligawa - gololeź, spicniały - zmarznięty, lekrama - reklama, kworc - twarde, spicniały - zmarznięty, uksyło się - ukruszyło się
Inne wątki na temat:
Pełna wersja