Gość: alfa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.05.06, 23:11
nawet na wsi podkiueleckiej nie ma takiej ilosci psów zamknioetych za
ogrodzeniami. sa ulice które przypominakją stare z o o - zakratowane drzwi i
okna i owczarki ujadajace dzień i noc na wybiegu nazywanym ogodkiem frontowym
- czy zakłócanie ciszy przez obszczekujace sie nawzajem psy powinno sie
zgłaszac straży miejskiej?
w sasiedctywie zostawiaja zamkni etego młodego psa - a on wyje nieszczesny
przez 48 godzin co z tym zrobic? czy dzielnicowego moze poprosić? nie da sie spać!
szczeniak ma czyba kilka miesięcy - woda mu sie skończyła - niby mili ludzie
ci sasiedzi -= ale tak robić?