marcinmag
12.05.06, 23:01
nie zgadzam sie z wypowiedzia przedmowcy.mimo tego ze wsrod obecnej ekipy
rzadzacej panuje przekonanie ze automatyczne zwiekszanie wymiaru kary cos
moze zmienic, a ja nie jestem zwolennikiem ich pogladow.Nie mozna jednak jak
pan Prezes pokiwac glowa i stwierdzic ze nie ma rady.Nie chodzi tu o
zaostrzanie przepisow karnych ale jednoczesnie skuteczne ich
egzekwowanie.osoba siadajaca pijana za kierownica nie powinna myslec o tym ze
jego ojciec, wujek, tez tak robil i nic mu nie bylo, tylko musi byc pewiem ze
jest bardzo wysokie prawdopodobienstwo ze zostanie zatrzymany i zabiora mu
prawo jazdy na kilka lat bez zawieszania kary.Wiadomo tez ze zmienienie
nawykow spolecznych jest procesem dlugotrwalym ale jesli poprzestanie sie na
mowieniu o problemie bez zadnych dzialan w tym zakresie, nic to nie
zmieni.jedna kampania przeciwko pijanym kierowcom nie wystarczy, trzeba
swiadomosc spoleczenstwa utrzymywac- prosze spojrzec na przyklad anglii, ten
temat jest u nich zawsze w telewizji, niezaleznie kto rzadzi.