piątkowa akcja pod Practikerem :)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 16:15
jak sie zakonczyła? przypuszczam ze za tydzien spotykamy sie gdzieś indziej :)
    • Gość: Wolek_Racing Re: piątkowa akcja pod Practikerem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 16:52
      Hmmm no sie skonczyla policja zrobila to bez sensu dlaczego wszytkich
      spoisywała jesl io cos im chodzi i sa tacy super niech odnajda tych co sie
      scigaja i juz anie wszytkich .Policja powiedizla do mojego znajomego zebysmy
      sobie tor wynajeli.Ludzieeeeee jescze raz powtarza scigamy sie dla adrealiny a
      cos co jest nielegalne jest bardziej crazy i wciaga i juz.Pozdrwaima wszytkich
      ajajaj kolejny piątek nasz
      • Gość: Zynth Re: piątkowa akcja pod Practikerem :) IP: *.centertel.pl 14.05.06, 17:18

        Kilka aut nocowało na parkingu pod praktikerem... Ale wbrew plotkom nikogo nie scholowali... Koś powiedział że tajniacy robili zdjęcia jeszcze w trakcie wyścigów ale to i tak im gó.. da... Zdjęcie to nie dowód... W tej sytuacj to nawet fotoradar nic nie da bo zawsze można powiedzieć ze 100 to jechał ten obok (Bo na zdjęciu by były 2 auta).
        Za tydzięń pewnie też podjadą...
      • Gość: kapitan adrenalina Re: piątkowa akcja pod Practikerem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 20:13
        adrenalinę ? na prostym odcinku ? a cóż to za adrenalina. Wygrywa ten, kro ma
        lepiej przygotowane auto ( więcej pieniędzy ) chociaz zdarzają się pasjonaci,
        ja absolutnie tego nie neguję. Twoja kasa, twoja sprawa. Jednak nie wmówisz mi,
        że to ma cokolwiek wspólnego z adrenaliną. No, może minimalnie. ( sam
        pojechałem kilka razy w zeszłym roku )

        W każdym razie tak, czy inczej powodzenia i jak najmiej wypadków.
        • Gość: Zynth kapitan w stanie spoczynku <buhaha> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 22:33
          Pojechałeś kilka razy i nie czułeś adrenaliny? Nie chciałeś wygrać? Nie bolała porażka? Może masz problemy hormonalne?;)
          Co do zwycięstw "sprzętu"... Auto samo się nie przygotuje i wcale nie decyduje o tym meeega kasa. O zwycięstwie decyduje wiedza techniczna mechanika i umiejętności kierowcy... Widać że byłeś tylko przelotnym gońcem za modą... Inaczej wiedziałbyś że wiele aut z tych które regularnie wygrywają nie są potężnymi skarbonkami...
      • Gość: Wolek_Racing Re: piątkowa akcja pod Practikerem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 16:27
        www.slowo.com.pl/kielce/?id=6518 przeczytajcie kometarze i jesli chodzi
        o legal to poporstu nie da sie w "naszym "cywilizowanym kraju zrobic cos ok bo
        to sie nie da a to kupoe kasy i wogle bez sensu.
    • Gość: L. Re: piątkowa akcja pod Practikerem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 17:32
      Jak tak lubicie adrenalinę to wynajmijcie sobie tor i część z Was niech udaje
      pieszych oraz innych użytkowników drogi, albo poproście o to swoich bliskich
      wtedy będzie fajnie, co?.
      Jak juz stwarzacie zagrożenie na drodze ( bo tak jest przecież, prawda?) to nie
      stwarzajcie zagrożenia bogu ducha winnym ludziom.
      • Gość: Wolek_Racing Re: piątkowa akcja pod Practikerem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 17:40
        Nie stawarzamy niebezpieczenistwa bogu winnym ludziom ludzi ktorzy tam sa na
        wlasna odpwiedizlanosc przychodza nikt im nie kazde my we wlasnym gornie to
        ronbiymy a reszta coz "ogladacze".Zynth ty to jestes heheheh
      • Gość: Zynth Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.centertel.pl 14.05.06, 17:58
        Do tajemniczego L
        Czy wiesz choć odrobinkę jak wyglądaję te grożne dla przypadkowych ludzi wyścigi? Byłeś kiedyś między nami? Jestem pewien że nie! Jesteś zwykłym napinaczem który gó.. wie ale chce zaistnieć! Zapraszam Cie sznowny L na wyścigi... Pooglądaj... Najpierw z daleka a jak się odważysz to podejdz... Nikt tam nie jest przypadkiem, każdy jest bo chce... Ścigamy się na zamkniętym i niużywanym odcinku drogi... Z daleka od zabudowań mieszkalnych... Jedyny kto może się tam znależć przypadkowo to działkowy złodziej albo parka która chce zrobić "łupucupu" w aucie na odludzi...

        Proszę jak się nie orientujecie to nie piszcie bo tylko sobie wstyd robicie...
        • Gość: Wolek_Racing Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 18:02
          Podziellam wypowiedz zyntha robia to ludzie ktorzy wiedza jak kireowac swoimi
          wypieszczonymi autkami wiedza jak sie zachowa auto gdy cos pjdzie nie tak .Ale
          uczesnicze w tym dobre 3 lata i nie bylo nigdy zadnego gorzengo wypadu wiec
          hmm .L lepiej śledz pijanych ludzi i i m mow co amja robic.Jak nie tu to tam
          bedziemy i "nas nie dogoniat":)
          • Gość: Borsuk Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.simset.net / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 19:45
            Bylem, widzialem i powiem ze jestescie cholota niebezpieczna dla siebie nawzajem
            nie mowiac o przypadkowych osobach ktorzy pojawia sie na miejscu waszych
            smiesznych wyscigow, chcecie adrenaline to poskakajcie sobie z wierzowca na
            banie to dobiero jazda a nie stwarzanie realnego zagrozenia w miescie, nie macie
            pojecia o prwdziwych wyscigach, o rywalizacji, o sporcie.
            • Gość: Wolek_Racing Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: 82.139.11.* 14.05.06, 20:29
              Borsuk nie bede komentowal tego co mowisz tak jak zynth powiedzil nie robimy
              tego na uliczce jakiegos osiedla nie ma budynków zamieszkalych wokolo my sie
              spotykamy ze znajomymi a reszta no coz wiec skoro uwarzasz ze to lipa to po co
              przyjezdzasz i patrzysz hmm no powiedz
              • Gość: maniak GT Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 20:45
                taki pseudo wyscig na prostej to zabawa dla mieczakow i rozpieszczonego
                gowniarstwa, bo glownie tacy sie w piatki spotykaja, ale bawcie sie jak
                chcecie ..do czasu az sie komus cos stanie.Wtedy wszystkich ladnie was
                przesluchaja i komus udowodnia ze to jego wina..nawet jesli nei bedzie..po to
                was wlasnie fotografuja i ustalaja wasze dane..zeby jak juz sie cos stanie miec
                mniej pracy zeby ustalic czyje auto to bylo:)
                • Gość: kielczan Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.05.06, 21:25
                  O tym, że nie jest bezpiecznie przekonałem się kiedyś jadąc na wieczorne zakupy
                  do Reala. A minirondku między Realem i Practikerem jacyś idioci w tuningowanych
                  rzęchach robili dziwne rzeczy. Jeden z nich omal nie wpadł na mnie!!! Jeśli
                  odbywa się tam łamanie prawa policja powinna interweniowac, jeśli nie - takie
                  chocki klocki powinny się odbywać po zamknięciu sklepów (a czasami sa one
                  dłużej otwarte ze względu na święta itp.)
                  • Gość: Wolek_Racing Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: 82.139.11.* 14.05.06, 21:36
                    Maniak nie znasz tych ludzi wiec nie oceniaj ze to miezaki bo mysle ze tak nie
                    jest wyscigi sa rozne i w roznej formie nam cos takeigo sie podoba spotykmay
                    sie w swojej grupie i jesty ok nie jezdzimy tak jak przedmowca mowi o 19 wiec
                    nei wiem jak to mozeliwe chyba ze jak mowi to w swieta sory no tyle moge p
                    [owiedziec nikt nie kaze jezdzic ogladaczo i robic show nie o to chodzi
                  • Gość: Zynth Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 22:24
                    Jeśli faktycznie na rondzie ktoś omal na Pana nie wpadł to przykro mi... I gdybym to widział to sam bym takiego barana pogonił... Ale numery na rondzie nie mają zbyt wiele wspólnego z tymi którzy się ścigają na "ćwierć mili"...Fakt przyjeżdza tam troche pozerów co poryczą, poryczą a stanąć do wyścigu się boją... Ale troche trudno mi uwierzyć, że był Pan na zakupach po godzinie 22... w realu? No niech będzie, że tak... Ale nie każdy "stuningowany" samochód to "ćwierćmilowiec"... A my w sumie jesteśmy rozsądni i po mieści jezdzimy jak Bóg przykazał... Radzę zwrócić uwagę na tych panów po 60 którzy jeżdzą notorycznie po kielonie... My jesteśmy zawsze za kierownica trzeżwi fizycznie i psychicznie...
                    • Gość: kielczan Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 15.05.06, 21:44
                      Gdybym nie doświadczył zdarzenia na rondzie nie wypowiadałbym się... Tak, byłem
                      w Realu na zakupach po 22.00 (sklep często jest czynny do 23.00 lub 24.00 w
                      okresie przedświątecznym...). Organizatorzy takich rajdów powinni to brać pod
                      uwagę, aby na miejscu przebywali w tym czasie wyłącznie ci którzy chcą, bez
                      jakiegokolwiek ryzyka dla postronnych. Co to za problem w 2,3 piątki czy tam
                      soboty umówić się na 23.00 lub 24.00, abo po prostu odwołać ściganie???
                      Poza tym to przykre, że porównujecie się do przestępców, którzy wsiadają za
                      kółko po kielichu... Tamtym powinno się zabierać auta i do pierdla, a wam jak
                      są pośród was tacy co szpanują na publicznym rondzie i nie umiecie ich
                      upilnować - pstrtyczek w nos. I jeszcze raz powtórzę, takie kwestie powinno
                      regulować prawo - jeśli policja uważa, że ściganie na takiej drodze jest
                      bezpieczniejsze niż na światłach w centrum miasta i daje swoje pozwolenie - to
                      ja nie mam nic do tego...

                • Gość: Wolek_Racing Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: 82.139.11.* 14.05.06, 21:40
                  uwzam natomiast ze policja zamiast scigac 8 radiowozów niech sie wezmie za
                  pijanych kierowcow i ludzi ktorzy po miescie jezdza jak glupki a nie skoro nie
                  ma na tym odciku ruchu bo mysle ze kolo np 24 tak nie ma korku.Nie ma co
                  sieobuzac i juz tak jest .
                • Gość: Zynth Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 22:19
                  do maniak GT:
                  Jeśli uważasz, że wyścig na prostej polega na wciśnięciu gazu do dechy to podziwiam Cię za wiedzę... <sic!>
                  Czy jesteśmy rozpieszczeni...? Byc może tacy też są... Ale czy przez to są gorsi od takiego znawcy itwardziela jak Ty? Nie sądzę...
                  Czasy kiedy udowadniano komuś wine gdy winny nie był na szczęściee się skończyły więc się nie martw... A zdjęcia... W nocy i tak kierowcy nie sfotografują... A żeby zidentyfikować rozbity (co chyab sugerujesz) samochód to wystarczy przeczytać numer na takiej białej blaszce... Nazywa się to powszechnie "rejestracją"...
                  Pozdro dla inteligentów....
            • Gość: Zynth Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 22:15
              Nie wiem gdzie byłeś i co widziałeś ale z całą pewnością nie nasze wyścigi... Kultura Twego języka i tolerancja jaką się popisałeś daje wiele do myślenie... Jeśli ja jestem "chołota" to kim jesteś Ty? Może plankton? Choć nie raczej nie... Czemu mamy ubliżać tym małym "żyjątkom".
              Co do Twej polszczyzny natomiast... Matko boska zstąp na ziemie i sprostuje tego człeka... "Poskakaj" człowieczku koło biblioteczki...
              O rywalizacji, wyścigach i sporcie zapewne masz niesamowite pojęcie... Jesteś pewno mistrzem w kopaniu rowów na czas. Z takim intelektem więcej nic nie dasz rady zrobić...
              • Gość: kurek Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 22:45
                Drogi Zynth i inni milosnicy tego typu zabaw..prawda jest taka ze co bys
                jeszcze nie napisal pozytywnego o uczestnikach waszych spotkan i mimo ze tak
                jak piszesz po pijaku nie jezdzicie to prawda jest taka ze nie wolno urzadzac
                sobie wyscigow na drogach publicznych!! bo nie za pasja czy milosc do aut was
                policja sciga tylko wlasnie za lamanie prawa.Odcinek za praktikerem jest
                normalna ulica po ktorej "zwyczajny" uzytkownik drogi ma prawo w spokoju
                przejechac i nei wazne czy jest to 15 czy 23 godzina, Chyba to oczywiste ?
                • Gość: Zynth Prawo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 22:52
                  Jest jeszcze przepis, że w dzień w mieście można jeżdzić 50km/h a po osiedlach 20km/h. Jest też przepis, że pieszy stojący przed pasami powinien byc natychmiast przepuszczony a Ty masz mu obowiązek przejście umożliwić...
                  Tak samo zakazane w Polsce są skrobanki, łapówkarstwo, kradzieże i wiele innych...

                  Teraz powiedz kto jest bardziej niebezpieczny? Złodziej czy ja w aucie w nocy na zamkniętej drodze? Kto bardziej nam wszystkim zagraża Ja czy przekupny polityk? Kto popełnia większą zbrodnie ja czy morderca?

                  Przestrzegasz restrykcyjnie wszstkich przepisów?? Taaak? To pewnie na drodze każdy na Ciebie trąbi...

                  Pamiętaj:
                  "Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień!"
                  • Gość: kurek Re: Prawo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 23:00
                    Przykro mi ale mnie nie przekonales, dla mnie kazdy kto sciga sie na drodze
                    jest zagrozeniem dla innych.Poprostu łamiesz prawo..droga za praktikerem nie
                    jest droga zamknieta! Jak myslisz czemu policja przyjezdza? Bo was nie lubi?
                    Nie, ona pilnuje aby jeden z drugim nie lamal prawa a wy to robicie.
                    • Gość: Zynth Re: Prawo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 23:08
                      Tak się składa, że w piątek przeprowadziłem długą rozmowę z policjantami... I oni doskonale wiedzą, że tam prawdopodobieństwo wypadku jest 100 razy mniejsze niż na byle osiedlowej drodze... Co do tego czy droga za praktikerem jest zamknięta czy nie... Wg mnie jest... Może nie ma blokad ochrony itd ale częstotliwość ruchu na tym odcinku jest... ZEROWA!! Więc jest jak zamknięta, nieczynna, nieużywana...

                      Ja Ciebie nie zamierzam przekonywać... Jak dla mnie to możesz sobie gadać banały... Prawo pfff..... SAM GO NIE PRZSTRZEGASZ! Więc jakim prawem się nim teraz podpierasz?
                      • Gość: gosc Re: Prawo... IP: 81.6.130.* 14.05.06, 23:33
                        a ja powiem tak klucicie sie i to niczego nie zmieni, wszyscy uczestnicy wiedza
                        ze lamia prawo ale maja to gdzies. powiedzcie sami, wiecie ze ta droga prowadzi
                        na dzialki? to jest pewne idzie lato ludzie beda tam siedziec coraz dluzej i
                        pozniej beda wracac, chodzi o gille itp. i jak juz taki czlowiek sie pojawi to
                        co? powiesz mu ej koles spadaj ta droga jest zamknieta? no bez jaj

                        a kurek mowi o prawu dlatego ze wie ze je lamiecie. powiedz sam zynth co bys
                        zrobil jakby ci ukradli autko? no zadzwonil na policje? chyba nie przecierz
                        lamiesz prawo wiec po co ci ono?

                        do niektorych zeczy trzeba dorosnac.
                        Ci mianiacy nielegalnych wyscigow upodobali sobie to miejsce bo mysla ze nic sie
                        tam nie stanie, ale nie mysla ze moze jendak cos sie stanie. ja osobiscie
                        wierze ze w kielcach jest mozliwosc dogadania sie z ludzmi i np robic takie cos
                        co weekend na torze lub w jakims innym miejscu gdzie nikogo napewno niebedzie.
                        no bo powiedzcie sami czy ktos stoi na koncu trasy i pilnuje?
                        • Gość: Zynth Re: Prawo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 08:58
                          Bravo! Pierwsza krytyczna wypowiedz która jest konstruktywna!
                          1. Ta droga jest częścią parkingu praktikera a droga na działki ma zupełnie inny dojazd od trasy na Warszawe...
                          2. Kurek mówi o "PRAWIE" ale bez jakiejkolwiek elastyczności... A każdy normalny człowiek wie jak to jest... Sądzę, że na wyścigach łamiemy mniej paragrafów niz każdy z Was dojeżdzając do pracy rano...
                          3. CO do dogadania się... Niestety ale nasze próby spełzły na niczym... Albo dyktują zaporową cenę za wynajem, albo stawiają takie wymagania co do zabezpieczenia jakich w mistrzostwach polski nie ma...
                          4. Czy ktoś pilnuje na końcu trasy... Fakt masz racje nikt nie pilnuje bo widać koniec trasy na którym zresztą prędkość jest minimalna bo tam się tylko zawraca... Ale można to zmienić...
                  • Gość: perro Re: Prawo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 23:29
                    ale co ty pieprzysz, kolezko? co ma piernik do wiatraka? coż to za idiotyczne
                    porównania? a co jest bardziej bialo-czerwone: polska flaga czy pietruszka z
                    marchewka? najbardziej niebezpieczni sa ideowi debile, ktorym na dodatek cos
                    jeszcze się wydaje. ale to zdaje sie dla ciebie komplement...
                    • Gość: Zynth Re: Prawo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 08:47
                      Nie pieprze... Gdybym pieprzył to bym ruszał miednicą oscylacyjnie...
                      Ano ma to, że prawo łamie każdy i każdego dnia... A jeśli tak to dlaczego? Bo każdy robi sobie rachunek "Jak wiele ryzykuję?"... I zdecydowanie mniejsze prawdopodobieństwo wypadku jest podczas naszych wyścigów niż podczas np Twojego wyprzedzania na trasie na 3...
                      Ku ścisłości... Marchew jest pomarańczowa a pietruszka lekko szara więc w żaden sposób nie może to stanowić porównania do flagi RP... Ale skoro jesteś daltonistą to współczuje na skrzyżowaniach...
                      Jeśli ktoś o mnie mówi debil to... Sam jest debilem... nie znasz mnie nie starsza się zrozumieć co piszę tylko zacietrzewiasz się i szukasz w moich postach punktu zaczepienia... Czegoś co pozwoli Ci zbudować swoją niesamodzielną myśl... Czegoś co będzie usprawiedliwieniem dla Twego hamskiego i prostackiego języka... Ale rozumiem... Taki mamy kraj, takich polityków i takie społeczeństwo... Chrzanić argumenty ważne żeby kogoś zwyzywać!!

                      Współczuje...
                      • Gość: dziurawy_dach Re: pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 09:03
                        A tak na serio zapytam gdzie i kiedy oraz o której godzinie w najbliższym czasie mozna zobaczyć coś takiego ? Tak z czystej ciekawości aby wyrobić sobie opinnie i ewentualnie zabrać głos w dyspucie.
                        • Gość: WRX wyścigi IP: 81.219.212.* 15.05.06, 10:27
                          Kiedyś już poruszany był tu temat "wyścigów". Jest to sprawa, która dotyczy
                          wieu miast w Polsce. Zgadzam się z opinią, że to fajna zabawa, ale popieram
                          opinie, że jest to zagrożenie dla osób. W szczególnosci WIDZOWIE są narażeni na
                          niebezpieczeństwo. Ale, tak już jest. Kierowcy jadą, BARDZO blisko ludzi. W
                          moim przekonaniu niebezpieczeństwo stwarzają wlasnie oni - WIDZOWIE,
                          niejednokrotnie jest to grupa małolatów po piwku, czy innych "używkach".
                          Moja opinia, jako osoby, która zna to wszystko "od podszewki" jest taka, ze
                          trzeba zastanowić się nad tym, póki nie doszło jeszcze do tragedii. Spotkania
                          piątkowe bardzo się rozrastają ,przyjeżdża coraz więcej ludzi, w dużej mierze-
                          nieodpowiedzialnych małolatów samochodami rodziców. Wydaje mi się, że działania
                          Policji, mające na celu WALKĘ z tym zjawiskiem nie przyniosą efektu... Jeden
                          piątek tu, drugi piątek w innym, znanym wszystkim miejscu... I można się tak
                          bawić... Moim zdaniem, działania Policji mogą być skierowane na wskazanie, czy
                          też zorganizowanie bezpiecznego miejsca pod wyścigi, wymagało by to ze strony
                          ludzi zainteresowanych załozenia np. stowarzyszenia, które skupiło by
                          prawdziwych pasjonatów, stowarzyszenie takie moglo by LEGALNIE i całkowicie
                          bezpiecznie organizować fajne, ciekawe spotkania, imprezy itp. Być moze to
                          abstrakcja ale moim zdaniem w miare logiczne rozwiązanie.
                          A co z resztą osób z zapałem ściganta? Rozwiązanie (przynajmniej problemu za
                          Practikerem) JEST BANALNIE PROSTE i mało kosztowne dla Policji. Ale nie chcę
                          wskazywać tu rozwiązania, bo nie taka moja rola... Jest ono jednak w 100%
                          skuteczne. Znając życie nic się nie zmieni, a moda na wyscigi przejdzie i
                          problem się skończy. Tymczasem jeszcze czeka nas moda na drifting, który bije
                          rekordy popularności w Europie, wymaga on jednak dobrych aut, a u nas w
                          Kielcach nieststy jeszcze ich mało...
                          Na koniec można powiedzieć: jeździjcie uważnie i oglądajcie z ostroznością
                          MYŚLCIE o tym co robicie i co mozecie zrobić. I bedzie OK.
                          Pozdrawiam wszystkich
                          WRX (MB124CEAMG)
        • Gość: L. Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 15:02
          >Do tajemniczego L<
          Tajemniczej...

          >Czy wiesz choć odrobinkę jak wyglądaję te grożne dla przypadkowych ludzi
          wyścigi? Byłeś kiedyś między nami? Jestem pewien że nie!<
          Nie, nie wiem jak wyglądają wyścigi, sądziłam że odbywają się one na drogach
          publicznego użytku, a że te z których wy korzystacie są zamknięte nie wiedziałam.
          W takim razie gdzie ta adrenalina? Na czym ona ma polegać?

          >Jesteś zwykłym napinaczem który gó.. wie ale chce zaistnieć!<
          Sorry ale napinaczem żadnym nie jestem i w d***e mam czy zaistnieje czy nie.

          >Proszę jak się nie orientujecie to nie piszcie bo tylko sobie wstyd robicie...<
          Że niby komu wstyd robię? Piszę co myśle, a jeśli faktycznie sie nie orientuje
          to sie wyjaśnia co i jak, a nie napina ;-)

          Zresztą są też tacy co ścigają się na drogach krajowych, wy nigdy tego nie
          robiliście?
          • Gość: maniuś Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 17:34
            Lipe to wam robia wlasni ci ogldacze, ktorzy przyjezdzaja za praktiker
            tatusiowymi autami dla ktorych tuning to czarne szyby czy alu..Sciga sie was
            moze z 10 a reszta przyjezdza przywozac po 5 osob zeby sobie gowniarstow
            postalo i popatrzylo przy piwku.Jednym slowem jest was duzo ale wiekszosc to
            takie pipki co sami sie nie scigna bo nie ma czym.pozdro
            • Gość: Wolek_Racing Re: Byłeś? Widziałeś? Nie? To zamilcz! IP: 82.139.11.* 15.05.06, 18:21
              Manius masz racje i piatka ci za to podro:)
              • Gość: Alpine R5 Re: Byłem, Widzialem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 06:57
                Wieś tańczy i śpiewa ot cały street racing z Kielc
                • Gość: adasiek Re: Byłem, Widzialem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 12:48
                  Ktos moze mi przy okazji wyjasni czemu wszystkie Calibry z TKI maja czarne
                  szyby..czy toi jakis obowiazek?
                  • Gość: CK Reprezent Re: Byłem, Widzialem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 17:42
                    TKI - dumnie brzmi. Ciemne szyby, gruba rura, w środku laska targa knura.
                    • Gość: Wolek_Racing Re: Byłem, Widzialem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 23:29
                      Ok skoro masz R5 przyjedz pokza a TKi tez mnie zmieszy i przez to sie tak
                      roznosi ze przyjada narobia halasu i lipe kreca szkoda no coz zcasem tak trzeba
                      jak sie kotleta z niemeic sprwadzi
                  • Gość: Zynth <ŻYGI> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 23:16
                    Wiecie co... Śmierdzi jak gadacie... Wasze durne teksty gó.. wnoszą do rozmowy... Po co klepać w klawiature... Normalnie Żygać mi się chce jak was czytam... Ani to śmieszne ani mądre to po co pisać... Mówcie na temat albo wcale...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja