Jeździć czy deptać, oto jest pytanie?

    • Gość: kielczanin Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 04.06.06, 14:41
      to jedz baranie do Masłowa -wyżyawj się po polach a nie na deptaku,który jak
      wskazuje nazwa jest dla pieszych.A jak nie możesz go dzwigać to kup sobie
      dziecinny.
      • Gość: tk111 Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.visp.energis.pl 04.06.06, 15:02
        nie ma co dyskutować
        trzeba działać
        masa krytyczna to doskonały pomysł
        a blokada centrum w godzinach szczytu to jeszcze lepszy
        jestem pewien że rowerzyści wezmą udział w takiej akcji
        tu apel do organizacji rowerowych lub osoby potrafiącej coś takiego zorganizować: bierzcię się do działania a ja będę na pewno
        • Gość: radomiak Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 10:16
          w glowie sie nie miesci ze to wasze miasto jest tak zacofane..wszystkie
          normalne miasta dbaja aby taka sciezka byla a o zakazie jazdy w centrum to juz
          nawet nie wspomne..paranoja
          zapraszam na nasza strone www.bractworowerowe.ats.pl/index.php
      • Gość: ck Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 10:26
        Gość portalu: kielczanin napisał(a):

        > to jedz baranie do Masłowa -wyżyawj się po polach a nie na deptaku,który jak
        > wskazuje nazwa jest dla pieszych.A jak nie możesz go dzwigać to kup sobie
        > dziecinny.

        swietne rozwiazanie problemu, gratuluje idiotyzmu...
    • Gość: m Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.uni.lodz.pl 05.06.06, 12:59
      Jak to się robi w Londynie?

      - www.bractworowerowe.ats.pl/londyn/slides/014%20.html

      - www.bractworowerowe.ats.pl/londyn/slides/033%20.html

      - www.bractworowerowe.ats.pl/londyn/slides/035%20.html

      - www.bractworowerowe.ats.pl/londyn/slides/043.html

      - www.bractworowerowe.ats.pl/londyn/slides/042%20.html

      CZY NIE MOŻNA TAK U NAS? CZY TO JEST TAKIE TRUDNE?
      • Gość: MoD Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 16:41
        wyslac tam do Londynu naszych wlodarzy, to Ich naucza.... :) a tamtych do nas.. :)
      • Gość: gabagibabazu Przebudowuje się ulicę do Reala, czy ... IP: 81.219.132.* 05.06.06, 17:21
        ... pomyślał jakiś geniusz (wreszcie) o kawałku dla nas , rowerzystów? Jest okazja ! Teraz jazda od Bocianka w górę to jak zabawa w rosyjską ruletkę, nio albo slalom na wąskim chodniku z pieszymi. Dziękujemy za zdjęcia dla "naszych pał urzędniczych ", beznadziejnie leniwych,pozbawionych wyobraźni, olewających tysiące rowerzystów w Kielcach. Jak widzę te wąskie w sumie chodniczki,sprawiedliwie podzielone między piechurów a cyklistów, ten kawałek wyafaltowanej ścieżki... echhhhhh jasne, że nie trudne. Ale i w Polsce są miasta, gdzie się myśli, chce i w imię odsmradzania miasta propaguje i ułatwia mieszkańcom korzystanie z rowerków, dojazd do szkół i pracy. Ale pomysł pasa dla autobusów, taxi i rowerków jest świetny! Niemiło być wyprzedzanym np. przez rozpędzonego tira na IX wieków, oj niemiło. Wiem coś o tym, potrącił mnie taki potwór, kask poszedłw cholerę, skończyło się na potłuczeniach, siniakach. Gdybym mógł jechać wyznaczonym pasem, do zdarzenia by nie doszło. DO SIÓSTR i BRACI ROWERZYSTÓWW KIELCACH> PAMIĘTAJCIE,że "walczymy" nie tylko o normalność, ale nade wszystko o nasze BEZPIECZEŃSTWO, zdrowie. Nie tylko swoje, ale bliskich i żaden dyrektorzyna bez wyobraźni nie ma prawa skazywać nas na banicje na niebezpieczne ulice,bo mu się z coś z koncepcją nie pasi. Pora najwyższa aby z nami sięzaczęto liczyć. POMPKI W DŁOŃ !
    • Gość: MoD prawie jak DEPTAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 16:58
      W normalnych krajach (Wlochy np)jazda po deptaku rowerem (ba, skuterem nawety)
      jest na porzadku dziennym. Nie spotkalem sie z wyznaczaniem farba drozki dla
      rowerow, bo deptak ma taka specyfike ze ludzie chodza zygzakiem (i to nie tylko
      wieczorami)od sklepu do sklepu, i taka wyznaczana sciezka bylaby caly czas
      przecinana przez przechodniow (sciezka rowerowa i spacerowicze na niej, to
      zupelnie inna sprawa, dla strazy miejskiej wlasnie) i zarowno piesi jak i
      rowerzysci musza na siebie wzajemnie uwazac na deptaku. Oczywiscie rowerzysta
      musi jechac z glowa... tacy pedzacy miedzy przchodniami powinny byc karani.
    • Gość: Pikolo MTB KIELCE Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 17:33
      Co do jazdy rowerem po deptaku - jeżeli robisz to z głową, nie widzę problemu.
      Gorzej jest jezeli jakiś szlony psełdo biker rozpedzi się i będzie starał się
      rozwinąc jak największa prędkość. Takich zapraszamy na trening z nami po
      Telegrafie, albo na Wietrznię, Patrol, tam będzie mógł się wykazać.

      A malowanie ścieżki rowerowej wg mnie na deptaku ( to moje zdanie ) nic nie da,
      ponieważ jak każdy wie piesi, dzieci, psy, samochody i wszystko co się porusza
      po Sienkiewce i tak będzie jeździło i chodziło zygzakiem co chwile przecinając
      ścieżkę.

      Po prostu jazda z głową i z prędkością "dostosowaną do panujących warunków"

      to tyle.

      www.mtb.kielce.pl
      • Gość: gabagibabazu MTB Kielce IP: 81.219.132.* 05.06.06, 17:48
        Cześć Pikolo MTB KIELCE.
        Zgadzam się z Tobą.
        Natomiast mam prośbę: odpowiedz, czy wg Was - MTB Kielce istnieje problem marginalizacji (nas rowerzystów przez zarządzających miastem)?

        Czy nie uważacie, że powinniśmy zamanifestowć (nie tylko statystycznie) nasze potrzeby i niezadowolenie z obecnego stanu rzeczy?

        Wielu pasjonatów rowerków a także dojeżdżających do pracy, uczelni; oczekuje na określenie się przez Was, w końcu stanowicie jakąś zorganizowaną grupę.
        • Gość: cholera jasna!!! Re: MTB Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 18:23
          Normalnie krew czlowieka zalewa...
          Do wlodarzy naszego miasta:
          - mamy (nie)szczescie zyc w malenkim miescie, w ktorym ze wszystkich sil powinno
          sie promowac rower jako srodek transportu. Nie tylko jako rozrywke, ale jako
          NORMALNY CODZIENNY srodek dojazdu do szkoly / uczelni/ pracy.
          Przeciez w malych Kielcach p[raktycznie z kazdego osiedla mozna by bylo dojechac
          do centrum w 10-15min gdyby tylko byly sciezki rowerowe.
          Przed kazdym urzedem powinny byc mioejsca do bezpiecznego zostawienia roweru,
          tak zeby nie trzeba bylo tluc sie autobusem czy samochodem do centrum.

          Zamniast kretynskiego parkingu na 100tys samochodow w centrum, powinno sie
          umozliwiac ludziom poruszanie sie po miescie rowerem. Tak jak w normalnych krajach.

          Ale nie wiem czy dozyje takiego czegos. Na razie jest wielka radosc z "trasy" do
          Checin i brak planow na rozwoj sciezek w miescie. Co pokazuje ze rower jest dla
          urzednikow czyms, z czego korzysta sie od swieta.

          jak bedzie organizowany, protest z checia sie dolacze,

          pozdrawiam
        • Gość: Pikolo Mtb Kielce Re: MTB Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 21:28
          Pytasz, czy istnieje problem....

          Powiem Ci tak:
          Od ponad roku, próbujemy przeforsować różne prawne działania w urzędach i
          przede wszystkim w sądzie, żeby jako stowarzyszenie zacząć działać z korzyścią
          dla naszego miasta, z korzyścią dla sportu. Niestety rzucane są nam pod nogi
          różne przeszkody prawne, są nam stawiane warunki dla nas nie do przejścia -
          przykład:

          Podczas zburzenia toru na telegrafie zaproponowano nam ekspertyzę, która
          mieliśmy wykonać na nasz koszt. Oceniam, że taka ekspertyza to koszt
          rzędu "kilku" tysięcy złotych - dla mnie osobiście nie do przeskoczenia.

          Zebraliśmy się wtedy w ciągu dość krótkiego czasu i postanowiliśmy
          zaprotestowac przeciwko likwidacji tego, co zbudowaliśmy własnym nakładem pracy.

          Myślę, że jeżeli będzie taka potrzeba, (jeżeli rowerzyści będą karani za jazdę
          po Sienkiewce) - jeżdżący normalnie oczywiście - przedyskutuje tą kwestie na
          najbliższym zebraniu zarządu ,a konkretnie na pokazie filmów extreme 10 czerwca
          i jeżeli będzie tego wymagała sytuacja zorganizujemy kolejną blokadę miasta. I
          tak do skutku, bo z moich obserwacji póki co wynika, że im bardziej chcesz coś
          załatwić w tym mieście legalnie i wg. jakichś określonych zasad, to tak
          naprawdę dostajesz tylko po dupie.

          Jeżeli będzie taka potrzeba, a widzę, że padają głosy niezadowolenia podejmiemy
          stosowne kroki w tym temacie.

          WWW.MTB.KIELCE.PL
          • Gość: gabagibabazu Re: MTB Kielce IP: 81.219.132.* 05.06.06, 22:09
            Dzięki Pikolo Mtb Kielce za wyczerpującą odpowiedź.
            Wiem, że robicie bardzo dużo, jesteście aktywni i chwała Wam za to !
            Można oczywiście zorganizować pospolite ruszenie, lecz działanie przemyślane i z zahartowanymi ludźmi wydaje mi się dużo bardziej racjonalne.
            Moim skromnym zdaniem to nie ma już gdzie się cofać. Łatwe i szybko wydawane zakazy... żadnej praktycznie polityki dla ludzi przemieszczających się do roboty i uczelni,co najwyżej przysłowiowe bicie piany i cukrowanie. Bo praktycznie,to torpedowanie waszych inicjatyw i nowe, kolejne ograniczenia w konsekwencji, (jak napisałem wcześniej) - banicja-wyrzucanie rowerzystów na niebezpieczne ulice.
            Myślę, że nie ma innej rady jak protest, tym bardziej, że jak piszesz załatwiani jesteście w rękawiczkach... A chcemy tylko jednego, prostych decyzji; to o czym piszemy w każdym poście.Aby zdrowiej, bezpieczniej było... dla wszystkich. Jest nas bardzo dużo i jak konsekwentnie pokonujemy świętokrzyskie górki... to i tym razem starczy nam wytrwałości, aby przekonac tłuste i leniwe dupska, co jest ważne , potrzebne mieszkańcom tego miasta.
            Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: Pikolo Re: MTB Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 22:13
              Ja również pozdrawiam i proponuję przyłącz się do nas. Będziemy większą ekipą
              na pokjazie naszych kieleckich filmów extreme 10 czerwca w Cookney Club na
              ulicy Orlej 4 o 18.00. Jeżeli chcesz dołącztyc do naszego stowarzyszenia i
              zrobic cos dla miasta i dla poprawy infrastruktury rowerowej, to zapraszam.
    • Gość: luqas Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 19:34
      Co za kretyński pomyś! Ścieżka rowerowa na deptaku. Ograniczenie prędkości do
      10 km/h to lepszy pomysł,ale trudny do zauważenia przez strażnika czy
      policjanta. Myśle, że tylko kultura tutaj może pomóc. Wywieśmy tabliczki z
      informacją np.:o ograniczeniu(10km/h) i zachowaniu kultury jazdy z uwagi na
      spacerujące małe dzieci i osoby starsze.Pozdrawiam wszystkich:)
      • Gość: czytelnik Może szanowna Redakcja Gazety, nam pomoże ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 21:33
        Ciesze sie ze tematem zainteresowalo sie tyle osob( przynajmniej na forum),Może
        redakcja i redaktor który zaczol temat teraz w imieniu rowerzystow zechce
        zapytac naszych szanownych Miejskich urzednikow jak zamierzaja rozwiazac ten
        problem.Gazeta bedzie miala wieksze przebicie niz "zwykle szaraki" A ja sam
        obiecuje ze z checia na jakas manifestacje rowerowa przybede z rodzinka.
        • Gość: ssslawecki Re: Może szanowna Redakcja Gazety, nam pomoże ? IP: *.onkol.kielce.pl 08.06.06, 13:17
          Słuszne wydaje się wsparcie prasy !
          Masa w Kielcach została zapoczątkowana 22.09.2005r - w dzień bez samochodu przez Stowarzyszenie MTBCross - trzeba będzie podjąć dalsze kroki w celu ustalenia zasad regularnych spotkań i przejazdów przez miasto: ROWERZYŚCI MUSZĄ BYĆ BARDZIEJ WIDOCZNĄ SIŁĄ W KIELCACH !!!
          Najbliższą okazją do masowego spotkania mógłby być maraton na "Skoczni" 01.07.2006r.
          Jeśli nie można ruchu pieszego przekonać do korzystania (głównie) z chodników na Sienkiewicza (choć osobiście uważam, że wszedzię i zawsze będzie chodziło o kulturę i zdrowy rozsądek wszystkich współuczestników ruchu), to należy wdrożyć takie rozwiązania komunikacyjne, które umożliwią poruszanie się rowerem innymi traktami w kierunku wschód - zachód w naszym mieście.

          Odświeżajmy ten wątek jak najdłużej !!!
    • Gość: Pikolo MTB KIELCE Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 21:46
      I jeszcze jedna sprawa - jeżeli widzicie kretyna lecącego wśród pieszych z MAX
      prędkością - sami postarajcie się go zatrzymać. Właśnie przez takich ludzi
      jesteśmy źle postrzegani. Dlaczego MY mamy poźniej cierpieć za to, że jaiś
      idiota potrącił żonę urzędnika, który wpadł po tym zdarzeniu na pomysł
      wyłączenia Sienkiewki z ruchu rowerowego ?

      Jako sobie sami nie pomożemy, nikt nam nie pomoże.
      • Gość: ant Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: 195.14.65.* 06.06.06, 08:11
        >Czy jest więc wyjście, żeby pogodzić interesy pieszych i cyklistów? - Nie ma
        >innego sposobu jak wzajemna wyrozumiałość, większa wrażliwość, tolerancja i
        >kultura - uważa Gruszewski.
        Czy zakaz jazdy po deptaku i parku to wyraz tej "wyrozumiałości, wrażliwości,
        tolerancji i kultury" urzędników miejskich? Chyba raczej wygodnictwa i
        arogancji.
        Natomiast proponowałbym rezygnację z tolerancji i wyrozumiałości dla szaleńców
        zagrażających innym ludziom. A co z tabunami samochodów firm ochroniarskich i
        kantorów? Czy one są bezpieczniejsze dla spacerujących niż rowery?
    • Gość: bart Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.uni.lodz.pl 06.06.06, 16:23
      jak tworzymy ścieżki rowerowe na już istniejących ulicach:
      (skrótowa instrukcja na jednym zdjęciu)

      www.camcycle.org.uk/newsletters/46/images/cover.jpg
      • Gość: bart Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.uni.lodz.pl 06.06.06, 16:28
        skrzyżowanie z drogą rowerową - pierwszeństwo dla rowerzystów

        www.dft.gov.uk/stellent/groups/dft_localtrans/documents/graphic/dft_localtrans_028706-16.jpg
    • Gość: m Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.uni.lodz.pl 06.06.06, 21:56
      Podrzucam temat do góry bo spamerzy atakują nasze forum.
    • hamsterek Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? 07.06.06, 11:20
      Dzisiaj w Gazecie jeden "mondry inaczej" znów proponuje wyznaczyć ścieżkę przez
      ul. Sienkiewicza. Ludzie są na prawdę bez pojęcia. Główny deptak, tysiące ludzi
      sklepy po obu stronach ulicy, ludzie przechodzą z jednego do drugiego, tłok że
      czasem teraz trudno się normalnie poruszać a ten chce ścieżkę robić i żeby
      ludzie uważali i tamtędy nie chodzili i wymazać wyremontowany deptak. No coment.
      • Gość: Pan Samochodzik Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: 82.139.11.* 07.06.06, 21:46
        Od kiedy Sienkiewka jest zamknięta dla ruchu kołowego. Ktoś mi mówił, że
        jeździły po niej autobusy.
        • Gość: Biker Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 22:49
          dzisiaj jechalem przez sienkiewke rowerem spokojnie i mijalem patrol policji a
          ponziej strazy miejskiej i nikt mnie nie probowal zatrzymac. inni rowerzysci tez
          byli na sienkiewce :)
          • Gość: m Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.uni.lodz.pl 07.06.06, 23:05
            Policjanci tez czytają to forum i rozumieją sytuacje lepiej od urzędników
    • Gość: m miasta_rowerowe.pdf IP: *.uni.lodz.pl 07.06.06, 14:28
      www.rowery.org.pl/miasta_rowerowe.pdf
    • Gość: czita Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 07.06.06, 23:32
      nieodpowiedzialność która cechuje b. wielu kielczan nieobca jest też wielu
      roweżystom.Niech nas Bóg broni przed wpuszczeniem ich na ulicę Sienkiewicza.
      • Gość: Źmior Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.lokalna / *.kielce.net.pl 08.06.06, 07:43
        Droga Czito!
        Patrząc na zachowanie się pieszych, statystyki wypadków oraz mając na uwadze
        bezpieczeństwo ludzi należy niezwłocznie wprowadzić odpowiednie uregulowania
        prawne mające na celu wyeliminowanie z ruchu osobniki nieodpowiedzialne.
        Koniecznym wydaje się wprowadzenie odpowiednich obowiązkowych kursów
        zakończonych egzaminem państwowym i wydaniem karty pieszego.

        Źmior ;-)
    • Gość: as Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: 82.139.11.* 08.06.06, 10:34
      Z cyklu "jak sobie radza gdzie indziej"
      www.rowerowy.bialystok.pl/index.php?id=art&art=254
      >> Zaproponowaliśmy, aby przepis podobnie jak w niektórych parkach Warszawy, zakazywał jazdy stwarzającej zagrożenie dla innych osób w parku. I to się udało. Aktualny regulamin zezwala rowerzystom na jazdę po parkowych alejkach, ale z zachowaniem pierwszeństwa pieszych.


      Jak to widzicie?
      • Gość: Gabagibabazu Rower-dzieło Szatana IP: 81.219.132.* 08.06.06, 12:49
        Dla nas - normalnie jeżdżących rowerzystów -śmigających z wyobraźnią, w miejscach publicznych;) -to oczywiste i jedyne rozsądne rozwiązanie. Wystarczy poczytać posty.
        Czyste, proste zasady do przestrzegania.
        Wariatów zagrażających pieszym i pozostałym użytkownikom-ścigać.Tak samo piratów na drogach jak i pieszych łamiących zasady.
        Jednynm zdaniem przepis dobry, potrzebny, szczególnie w Kielcach, ponieważ pozostawino nam śmierdzące ulice i 1 super deptako-parking = ścieżkę rowerową.
        Ale nie dziwota, skoro wygania się MTB na przykład i tłamsi inicjatywę. Mają się narażać na ulicach i w "cywilizowany" sposób ulegać wypadkom, a nie na jakimś Telegrafie.Tak chce władzuchna i już!Bo władzuchna wie, rozumie, że rower w zawekowanym mieście to be !W naszym mieście można tylko z buta, albo zasmradzać powietrze spalinami. Rower jest szatańskim wynalazkiem i jeździ na nim tylko bezrozumna chołota i bezrobotni.



        Pozdrawiam
        • Gość: as Re: Rower-dzieło Szatana IP: 82.139.11.* 08.06.06, 13:08
          IMHO tu nie chodzi o celowe dzialania urzedasow na szkode rowerzystow, co ich glupote i niechec do kreatywnych rozwiazan, zamiast nich kroluje myslenie z minionego ustroju na zasadzie "wszystko sie da rozwiazac partyjna ustawa". Rowerzysta potracil pieszego w parku - zakazac jazdy rowerem po parku. Rowerzysta potracil kogos na deptaku - zakazac jazdy na deptaku. Komus przeszkadzal tor na Telegrafie - rozebrac i zakazac. Szybko, pieknie i po problemie. Urzedas musi pokazac, kto tu rzadzi. I tylko ciagle sie pytam, dlaczego nie zakazano ruchu samochodow na ruchliwych ulicach? Wszak tam jest wiecej wypadkow, czesto tragiczniejszych w skutkach. Rzadam zakazania ruchu pojazdow samochodowych! Ze pomysl durny? Nie bardziej od zakazu poruszania sie rowerami w centrum.

          Z innej beczki. Siedzialem sobie wczoraj w parku na laweczce i pilem pepsi. Wypilem, butelke wyrzucilem do kosza obok lawki i siedze sobie dalej. 2 minuty pozniej patrol strazy wiejskiej insynuuje mi, ze pilem piwo. Sprawdzili kosz, przy czym sie usmialem, zobaczyli ta moja butelke na gorze i poszli dalej. 30m dalej "trzepneli" rowerzyste, facet okolo 45 lat, jechal powoli i zatrzymal sie na wezwanie - dlatego udalo im sie go zatrzymac. Pewnie sie dowiedzial, z ew parku nie wolno jezdzic na rowerze, bo jest to b. niebezpieczne i pewnie na pouczeniu sie nie skonczylo. Plan wykonany, kasa jest, statystyki ida w gore. Tak samo bedzie na deptaku - lapani beda nie ci, ktorzy szaleja, ale spokojni rowerzysci, ktorzy zatrzymaja sie na wezwanie i wtedy sie dowiedza, jakimi to niebezpiecznymi przestepcami sa. A ja chcialbym po prostu jak za dawnych lat przejechac sie spokojnie po Sienkiewce i zrobic rundke po parku nie majac oczu dookola glowy, czy czasem patrol nie idzie. Tymczasem od kilku lat wole rejony skoczni, Slowika, Patrolu czy Telegrafu - z tej prostej przyczyny, ze na rower jade dla relaksu a nie rozgladac sie i uciekac jak przestepca.
          • m0by Re: Rower-dzieło Szatana 08.06.06, 17:12
            > na rower jade dla relaksu a nie rozgladac
            > sie i uciekac jak przestepca

            Zezwalać i ułatwiać poruszanie się rowerem po centrum powinno się nie tylko
            dlatego, że służy do relaksu ale też (a może przede wszystkim) dlatego, że jest
            środkiem transportu - bardzo wygodnym, tanim, ekologicznym itd.
            • Gość: asdfsda Nowa koncepcja w centrum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 13:09
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3404553.html
              Jak widac Autobus nie przeszkadza na ulicy wesołej która przecina deptak, rower
              przeszkadza...co za debil to wymysla
              • Gość: ZOWI1 Re: Nowa koncepcja w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 19:13
                Dawno temu jak ktoś kupił sobie nowy dywan to go zakrywał folią,żeby się nie zniszczył i żeby go nikt nie deptał.Moja propozycja: zakryjmy całą Sienkiewkę folią i po kolei inne ulice będą dołączane do foliowej Sienkiewki-oj gdyby się tak dało patrzeć /tylko patrzeć/ na to cudeńko z góry bez żadnego kontaktu.A może jest ta ulica tak kiepsko zrobiona że tylko można na nią patrzeć? A jeszcze chcę pochwalić za wspaniałe rozwiązanie miejsc parkingowych na Paderewskiego i oczywiście bardzo udanego pomysłu z przeniesieniem przystanku obok BGŻ.
      • Gość: Biker Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 19:41
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3408729.html
        :-)
    • Gość: MoD Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 08:42
      za ONETEM

      Dyskryminowani rowerzyści protestują ...nago
      Grupa rowerzystów przejechała w sobotę nago przez centrum Meksyku, protestując
      przeciwko dyskryminowaniu rowerzystów w zdominowanej przez samochody metropolii.
      "Oto, co musimy robić, by kierowcy nas zauważyli i zaczęli szanować" - wyjaśnił
      cel protestu 48-letni Augustin Mendez, ubrany jedynie w tenisówki i kask.

      Na ciałach uczestników demonstracji namalowano hasła: "Szanujcie rowerzystów!"


      W stolicy Meksyku powstało ostatnio kilka ścieżek rowerowych - i nieporównanie
      więcej autostrad. Trasy dla rowerzystów to często po prostu pasy namalowane na
      chodnikach i jezdniach. Kierowcy rzadko je respektują.

      Aglomeracja Meksyku liczy 20 mln mieszkańców i jest największą na świecie.
    • Gość: alfik Dajcie sobie spokój z MŚ idzcie na rower IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.06, 13:05
      ladna pogoda, rowerek zdrowy na nerwy, po co sie niezdrowo podniecac miernotami
      kopiacymi w pilke..wyluzujcie
      • Gość: smokofilomidanek Re: Dajcie sobie spokój z MŚ idzcie na rower IP: 81.219.132.* 15.06.06, 15:29
        wspaniale też się jeździ w nocy po pustawych ulicach, kiedy upalicho w dzień.
    • Gość: as Re: Jeździć czy deptać, oto jest pytanie? IP: 82.139.11.* 05.07.06, 11:32
      o efektach wprowadzonych zakazow ruchu rowerow w parku i na Sienkiewce mozna poczytac na forum mtb.
      www.mtb.kielce.pl/forum/forum.htm
      "3 dni temu gonilo mnie 2 dwoch po..ych psow na meridach oj bylo adrenalinki zaczelo sie w parku na samej gorze przy ulicy JP II jechaem zaczolem uciekac w dol do muszli wpie..lem sie w mase ludzia policjant za mna potem kidy wyjechalem z tej kupy ludzi ktorzy piszczeli jak**** dojehcalem do źróelka Biruty podjechalem po schodach a raczej podjeździe dla wuzkow a pan na meridzie z bagaznikeim za mna on dojechal do polowy schodow i rower na plecy biegnie zebralo mi sie na smiech. ale on byl nie wyzyty i wsida jedzi no to skacze z tych schodow i i wyjeżdzam na ten plac z fontannami pan policjant za mna jak zjezdzal po sc0hodach to wygladalo to fantastycznie ten latajacy bagaznik dobijany amorek RST i on wazacy okolo 80/90kg jak sobie to przypominam to placze ze smiechu. ale nie wyzyty oboonca prawa nie daje za wygrana i goni mnie na prostej ulica leśna :/byl juz kilka metrow za mna kiedy zachamowalem i wjechałe miedzy dwa zaparkowane wzdluz ulicy samochody zawrocilem na sinkiewicza i mu ucieklem POLECAM adrenaloina jak przed pierwszym zjazdem z glownego na wietrzni"
      • veilchen_ck watek o MS.. prawie o MS :)) 07.07.06, 14:43
        spedzalem kilka dni w Berlinie na mistrzostwach swiata.. taka mase ludzi jaka
        porusza sie w Berlinie na dwoch kolkach mozna tylko podziwiac.. i sciezki maja
        rewelacyjne.. przyklad Mexico podawany linkiem powyzej troche odlegly.. ale
        musimy walczyc o sciezki i o swoje prawa.. ten weekend tez spedzam na MS w
        Berlinie i sie zastanawiam czy nie zapakowac roweru.. bo warunki sa wysmienite..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja