Dodaj do ulubionych

Strajkujący lekarze złagodzili żądania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 01:03
Szkoda tylko ,że rząd woli dać 1,1mld zl górnikom na premie,oczywiście oprócz
dotychczasowych 13-ek,14-ek itp., zamiast na pensje na Ochrone Zdrowia....bo
lekarz nie będzie wyrywał bruku pod Sejmem
Obserwuj wątek
    • Gość: mATRIX Re: Strajkujący lekarze złagodzili żądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 16:15
      A mnie martwi to ze wszyscy tylko o tych psich podwyzkach. 30% to dla mnie
      jakies 300 zl na reke.
      Podwyzka 200% moze by byla odczuwalna.
      Nikt nie mowi o reformie systemu, dzieki ktoremu podwyzki moglyby byc wieksze,
      nikt nie mowi o niewolniczych warunkach pracy - po dyzrach trzeba zostac i
      pracowac, tylko walka toczy sie o 100 zl.
      I tymi 100 zl spoleczenstwo bedzie wycieralo sobie usta przez kolejne 10 lat -
      dostaliscie wielkie PODWYZKI to teraz sluzyc.
      Smieszne.
      • Gość: Lekarz Re: Strajkujący lekarze złagodzili żądania IP: *.satbit.pl / 81.219.208.* 02.06.06, 17:33
        Niezależnie od godziwych podwyżek dla pracowników slużby zdrowia, konieczny
        jest rewolucyjny system zmiany wynagrodzeń. Nie może być tak jak do tej pory,
        że nadal , mimo kilkunastu lat transformacji , w państwowej słuzbie zdrowia
        obowiązuje stalinowski model wynagradzania. Niezależnie od faktycznych
        umiejętności pracownika, ilości i jakości wykonywanej pracy - przy wypłacie
        panuje demokracja tzn. urawniłowka i wszyscy dostają taką samą pensję. Czy
        lekarz, który przyjmuje w przychodni 20 pacjentów dziennie winien zarabiać tyle
        samo co ten , ktory przyjmuje 50 - 60 pacjentów? Czy wysokiej klasy fachowiec
        samodzielnie wykonujący wszystkie zabiegi w swej dziedzinie winien zarabiać
        tyle samo co ten, ktory jest np. II asystą? Do tej pory pracodawca, niezaleznie
        od istniejących wewnętrznych regulaminów wynagrodzenia pracowników - płaci
        wszystkim pracownikom zatrudnionym na danym stanowisku np. asystenta czy
        starszego asystenta takie samo wynagrodzenie, niezależnie od jego faktycznych
        kwalifikacji (nie tylko na papierze) i niezależnie od ilości i jakości
        wykonanej pracy. W ten sposób ci pracowici i o wysokich umiejętnościach są
        pokrzywdzeni i uważają, że taka sytuacja nie jest motywująca do pracy. Wydaje
        mi się, że obecna sytuacja jest doskonałym momentem, aby kształtując podwyżki -
        nie popełniać nadal stalinowskiego błędu urawniłowki.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka