CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta

IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 18.01.03, 23:37
Jestem przerażony tym co w gazetach kieleckich można wyczytać.
Jeżeli to chociaż jest w części prawdą to jest to tragedia.
Najgorsze w tym jest to ,że do "oszczędnego" Lubawskiego dołączył
równie "oszczędny" Sygut - wiceprezydent.
Dzisiejsze "echo" donosi o pomysłach prezydenckich związanych
z "uzdrowieniem" sytuacji w oświacie.
Tym pomysłem jest zlikwidowanie Zespołu Obsługi Oświaty, który
w 58 osób obsługuje 90 szkół i przedszkoli.
Na nic wyliczanki, na nic przykład (podany przez "echo") innego
dotychczasowego "wielkiego uzdrowiciela" Jaskóły (który moim zdaniem
był jednym wielkim nieszczęściem dla kieleckiej oświaty), a który
to był również zwolennikiem likwidacji ZOO. Wycofał się jednak z tego, jak
zrozumiał (choć na pewno przyszło mu to z trudem) ile to będzie kosztować i
jakie będą tego efekty.
W innych ,dużo większych od naszych Kielc miastach kiedyś to ćwiczyli.
Na fali odnowy likwidowali co tylko się dało i gdzie się tylko dało,
lecz wrócili do starego schematu, bo taki sposób (moim zdaniem) jest dużo
tańszyi bardziej zasadny.
Czy Kielce muszą wchodzić w poronione, bardzo drogie pomysły?
Przecież dyrektorzy,których pyta redaktorka z "echa" o stanowisko w sprawie
wypowiadają się krytycznie o temacie i mówią ,że w każdej placówce musi być
zatrudniona min.jedna księgowa a w dużych szkołach to nawet 2 czy nawet 3
osoby do księgowości trzeba będzie zatrudnić.
Pan Sygut wciska kit stwierdzeniem ,że księgowa obsłuży dwie placówki
oświatowe. To być może jest możliwe w przypadku co niektórych przedszkoli
ale na pewno nierealne w szkołach. U nas w szkole będzie roboty na 100%
dla 3 księgowych. A jak dojdą sprawy bhp. socjalny czy remonty oraz wiele
innych, to po zatrudnieniu ludzi do tych prac budżet szkoły w czerwcu szlak
trafi.
Proponuję aby Lubawski z Sygutem podjęli pracę w szkołach to zobaczą jaki to
kawałek chleba.
Redaktor Krawieckiej powinni "flaszkę" postawić (ci w/w) za to ,że
przypomniała o głupocie ,którą zrobiono likwidując kiedyś ZOOSIR a po krótkim
okresie czasu z powrotem powołano tę jednostkę.
Nie wiem o co chodzi prezydentom ale wiem ,że na pewno nie chodzi im o
uzdrowienie finansowej sytuacji w oświacie.
pozdrawiam

    • Gość: nie poseł Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 19.01.03, 21:05
      Następnym Chorym pomysłem jest odwołanie ze stanowiska dyrektora Domu
      Pomocy Społecznej na Dobromyślu p.Mudryka.
      Facet ma prawicowy rodowód. Stępień Go nie rusza wiedząc ,że jest to dobry
      fachowiec a Lubawski Go wyrzuca.
      Argumenty ze strony prezydenta Lubawskiego są chyba wprost od Faryzeuszy
      zaciągnięte.
      Faceta, Lubawski z wielkim żalem odwołuje (jak "echo" sobotnie donosi).
      Na dodatek parę tygodni temu przyznał Lubawski Mudrykowi nagrodę pieniężną
      za rok 2002.
      Pan jest Panie prezydencie oprócz fest "oszczędnego" gospodarza to również
      wielce "miłościwy". Mudryk miał ciężki ubiegły rok (jak to Pan w "echu" ujął)
      to musi sobie odpocząć.
      A pan Panie Prezydencie Lubawski, jak czarodziej wyciąga "z kapelusza"
      jakiegoś gościa z Łagiewnik.( o które chodzi? te k/Krakowa czy te k/Łodzi?)
      Jedną "personę" już Pan ściągnął z Gliwic (w Oświacie mówią o niej "Żelazna
      dama" albo "Żelazna Lady").
      Potem wyczarował Pan faceta z Radomia.Ciekawe kto to taki?
      Teraz znowu Pan ściąga ludzi spoza Kielc.
      SDwoją drogą.Czyżby u Nas w Kielcach nie było zdolnej kadry ?
      Proponuję Panu Panie Prezydencie Lubawski aby następnego GOŚCIA ściągnął
      Pan nie z ŁAGIEWNIK (zresztą jeden już jest) lecz z KRUŻEWNIK.
      Najlepiej żeby to był potomek od Kargula albo Pawlaka.
      Na pewno nie będzie lepiej. Ale śmieszniej na pewno będzie.
      pozdrawiam
      P.S.
      Czy odpowie mi ktoś na pytanie dlaczego "Żelazna Lady " nie odpowiada na"dzień
      dobry"?
      Była u nas w szkole i spotkał nas ten "zaszczyt".
    • Gość: belfer Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 21:56
      przeciez kazdy wie,ze nauczyciele to lenie i oboboki pracujacy 8-9 mieisecy,a
      bioracy kase za rok,wiecej pokory.Lubawski ist the best.
      • Gość: dyzio Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 22:00
        A myslalem ze komuny juz nie ma,ale w szkolach kwitnieto co mowicie swiadczy,ze
        slusznie wam nie daja wiecej kasy i tak nic nie potraficie nauczyc ani innych
        ani siebie.Groza,a Lubawski ist OK.
    • stefan41 Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 19.01.03, 22:13
      Dyrdymaly straszne. Szkoly prywatne maja minimalna administracje i sobie radza
      ksiegowoscia, inwestycjami, itp. Biurokracje nalezy ograniczac, bo sie
      rozrasta, a nie biadolic, ze ktos straci prace. Jaki jest sens samodzielnosci
      szkol, skoro maja nad soba czape dodatkowej administracji? Czas sie tego
      wreszcie nauczyc.

      Stefan
      • Gość: zdziwiony Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 09:08
        Coś wam się chyba pokręciło.
        Nauczyciel - menadżer?
        Przecież to z góry jest skazane na niepowodzenie.Nauczyciel ma UCZYĆ a nie
        zarządzać szkołą.Nie odkryłem chyba "ameryki" tym stwierdzeniem.
        W szpitalach co niektórych już poszli "po ruzum dd głowy" i jako administratora
        zatrudniają wreszcie ludzi do tego właściwie przygotowanych a nie na siłe
        robi się z lekarza administratora.Tylko w kilku procentach sprawdza się lekarz
        na takim stanowisku.
        Moim zdaniem lekarz powinien leczyć , nauczyciel uczyć a administrować powinien
        ktoś, kto ma do tego właściwe kwalifikację i przygotowanie.
        Idąc waszym tokiem myślenia to każdy powinien byc OMNIBUSEM. I to w każdej
        profesji.
        Przypomnijcie sobie wierszyk ze szkoły podstawowej.
        "Murarz musi mieć buty więc do szewca iść trzeba,
        ale gdyby nie piekarz to by szewc nie miał chleba.
        A i murarz by chyba na robotę nie ruszył
        gdyby mu krawiec spodnia i fartucha nie uszył itd. itd."
        Niby stare i z patosem i dla większości może śmieszne, ale coś w tym jest.
        pozdrawiam

        P.S. Swoją drogą to chyba niektórzy z Was nie lubią nauczycieli.
        Ja też jestem w tej grupie ale w takim przypadku muszę przyznać ,że
        nie tędy droga.
        Nauczyciel powinien uczyć a nie administrować czy znać przepisy
        dot.zusu, zamówień publicznych czy z zakresu księgowości.
      • hamsterek Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 20.01.03, 10:07
        Oj coś mi się wydaje że dyzio, belfer i Stefan41 to ta sama osoba która
        robi "sztuczny tłok" że niby więcej osób wyznaje takie a nie inne poglądy. Oj
        nieładnie, nieładnie ....
        • stefan41 Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 20.01.03, 16:50
          hamsterek napisał:

          > Oj coś mi się wydaje że dyzio, belfer i Stefan41 to ta sama osoba która
          > robi "sztuczny tłok" że niby więcej osób wyznaje takie a nie inne poglądy. Oj
          > nieładnie, nieładnie ....


          Uprzejmie informuje, ze nie cierpie na roztrojenie jazni. Posadzenia powyzsze
          uwazam za insynuacje, i to wlasnie jest "nieladne".

          Stefan to Stefan, tozsamosc pozostalych jest mi nieznana.

          A biurokracje nalezy ograniczac, gdzie sie tylko da, bo ona rodzi kolejna
          biurokracje. Ze swoich lat szkolnych i obecnych obserwacji wiem natomiast, ze
          dyrektorzy i wicedyrektorzy i tak nie ucza tylko administruja (maja nawet z
          tego powodu znizke godzin) a administracja szkolna dubluje ZOO. Zalatwienie
          prostej sprawy w szkole wymaga wizyty w tymze zespole. Przerabialem to jakis
          czas temu probujac zalatwic skierowanie na wczasy. Mam wrazenie, ze
          najbardziej przeciwko likiwdacji tej placowki protestuja sekretarki szkolne, bo
          wreszcie sie beda musialy zabrac do pracy, a nie udawac, ze sa wazne i cos
          robia.

          Zwracam uwage wszystkim, ze nie pisze o nauczycielach, tylko o administracji.
          Nie mieszajcie tych dwoch rzeczy.

          Stefan
          • hamsterek Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 21.01.03, 08:55
            stefan41 napisał:

            > hamsterek napisał:
            >
            > > Oj coś mi się wydaje że dyzio, belfer i Stefan41 to ta sama osoba która
            > > robi "sztuczny tłok" że niby więcej osób wyznaje takie a nie inne poglądy.
            > Oj
            > > nieładnie, nieładnie ....
            >
            >
            > Uprzejmie informuje, ze nie cierpie na roztrojenie jazni. Posadzenia powyzsze
            > uwazam za insynuacje, i to wlasnie jest "nieladne".
            >
            > Stefan to Stefan, tozsamosc pozostalych jest mi nieznana.

            Faktycznie może i masz rację ale dam sobie obciąć, ze dyzio i belfer to jedna i
            ta sama osoba!
    • Gość: BBB Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 09:28
      Jestem za tym żeby zlikwidować ZOO. Miałem z tą instytucją kiedyś kontakt i
      oceniam ją jako wyjątkowo nieudolną. Jestem zdania, że ze sprawami
      administracyjno-księgowymi w zupełności powinna poradzić sobie administracja
      szkoły. Oczywiście należy się dokształcić i w pełni wykorzystać czas pracy.
      Jestem także przekonany, że w zdecydowanej większości dyrektorzy szkół nie
      poradzą sobie z zadaniami inwestycyjnymi i remontowymi. Powinno to pozostać w
      zakresie zadań UM. Jednak aby to osiągnąć nie potrzeba utrzymywać 60 osób w
      ZOO. Pozdrowienia!
    • Gość: BBB Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 17:46
      Abstrahując od wszystkiego innego wyjątkowo inteligentne uzasadnienie
      likwidacji ZOO zaprezentował Radny Jacek Wołowiec (zob. tekst Gazety "Czy radni
      zgodzą się ...") cyt: "ZOO trzeba likwidować, bo tylko wtedy okaże się, który z
      dyrektorów jest dobrym menedżerem." Jakże prosty, szybki i efektywny sposób
      weryfikacji dyrektorów!!! :-]
    • Gość: R. Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 20:51
      Widzę, że wielu dyskutantów odnosi się do likwidacji ZOO albo ideologicznie
      ("mentalność komunistyczna", "samodzielność", "urzędnicza czapa"), albo przez
      pryzmat własnych indywidualnych doświadczeń. Z tym pierwszym punktem widzenia i
      jego nosicielami szczerze mówiąc nawet nie chce mi się dyskutować, bo chyba
      żaden argument do ludzi myślących tego rodzaju kliszami nie dotrze. Nosicielom
      tego drugiego rodzaju tezy odpowiedziałbym, że Zespół jak każda jednostka
      usługowa zawsze będzie ściągał gromy, choćby od ludzi niezadowolonych sposobem
      załatwienia swojej, konkretnej sprawy, co wcale nie zawsze musi być winą
      pracowników. Tak samo jest, gdy sprawy są czy będą załatwiane w placówkach.
      Tak się składa, że dość dobrze znam zarówno Zespół, jak też orientuję się w
      pracy placówek oświatowych, również tych "samodzielnych" (nawiasem - niektóre
      komórki Zespołu obsługują też placówki "samodzielne"). Proponuję spojrzeć na
      problem od strony praktycznej i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy zmiany te są
      uzasadnione ekonomicznie. Moim zdaniem -patrząc na to, jak wygląda
      administracja w szkołach średnich i innych placówkach oświatowo-wychowawczych
      nie da się obronić tezy, że nie zwiększy się ilość urzędników. Zwiększenie
      etatów wymusi samo życie. Nie ma na to pieniędzy w budżecie, zwłaszcza, że
      brakuje ich dramatycznie (pisała o tym prasa) np na remonty budynków szkolnych.
      I w tym tkwi sedno problemu, a z tym wiąże się sposób gospodarowania pieniądzem
      publicznym. Taki był też pewno cel utworzenia zespołów ekonomiczno-
      administracyjnych wiele lat temu. Przewiduje je obecna ustawa o systemie
      oświaty i funkcjonują one w wielu nawet największych miastach kraju. Nie
      twierdzę, że to idealne rozwiązanie, ale rozwiązanie, które da się obronić,
      jeżeli obecne władze chciałyby podjąć racjonalną dyskusję. Ale co do tego nie
      mam złudzeń.
      • stefan41 Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 20.01.03, 22:02
        Wynika z tego wiec, ze jezeli cos przewiduje ustawa to na pewno jest dobre. A
        jezeli ustawa jest zla i tworzy biurokracje? O jakosci polskiego prawa
        swiadczy praca sejmu i jego knoty prawne, w ostanim czasie az nader oczywiste.
        Im mniej urzednikow tym lepiej, a to nie jest zadna ideologia tylko praktyka.
        Biurokracja zawsze rodzi biurokracje i odbiera ludziom samodzielnosc. Dlaczego
        w Polsce caly czas rosnie administracja wszelkiej masci? Zastanowcie sie
        chwile.

        Stefan
        • Gość: nie poseł Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 20.01.03, 22:48
          stefan41 napisał:

          > Wynika z tego wiec, ze jezeli cos przewiduje ustawa to na pewno jest dobre.
          A
          > jezeli ustawa jest zla i tworzy biurokracje? O jakosci polskiego prawa
          > swiadczy praca sejmu i jego knoty prawne, w ostanim czasie az nader
          oczywiste.
          > Im mniej urzednikow tym lepiej, a to nie jest zadna ideologia tylko
          praktyka.
          > Biurokracja zawsze rodzi biurokracje i odbiera ludziom samodzielnosc.
          Dlaczego
          > w Polsce caly czas rosnie administracja wszelkiej masci? Zastanowcie sie
          > chwile.
          >
          > Stefan



          Wydaje mi się, że "stefan 41" coś pokręcił.
          Przecież likwidując ZOO NASTĄPI WZROST ADMINISTRACJI. Będzie to rozdrobnione
          w wielu placówkach oświatowych na terenie Kielc.
          Jestem pewien ,że po likwidacji 60 osobowego ZOO obsługującego 90 placówek,
          w miejsce zlikwidowanej jednostki trzeba będzie zwiększyć zatrudnienie co
          najmnie dwukrotnie i tym sposobem zamiast 60 osób bedzie ich 150.
          Nasuwa sie tutaj też pytanie:
          Czy Lubawski i Sygut zagwarantują, że samodzielne szkoły otrzymają budżet w
          takiej wysokości aby wystarczyło na płace, pochodne od płac,tzw.rzeczówkę oraz
          trochę grosza na remonty i inwestycje na cały rok.?
          Teraz w prowizorium budżetowym jest zabezpieczenie dla oświaty na płace oraz
          pochodne i ok.30%na koszty "rzeczówki".Nie ma nadzieji ,że bedzie lepiej.
          Nikt nie chce powiedzieć co z pozostałymi brakującymi środkami finansowymi.
          A może Lubawskiemu chodzi o to aby odgonić od siebie całe ZOO, które co jakiś
          czas zwraca się o pieniądze dla oświaty?
          Przy uzyskaniu samodzielności prze szkoły Lubawski i Sygut dyrektora placówki
          łatwiej pogonią, bo za nim będzie stała tylko mała jednostka. Po za tym mogą
          powiedziec , że "przecież Pan się godził na samodzielność".
          Szkoła i Jej dyrektor zostaną sami z problemem.
          Nie wierzę w dobre intencję tej całej ekipy Lubawskiego.
          Taki sam numer chciał "wykręcić" Jaskóła dwa lata temu, ale dzięki Bogu
          "ktoś" mu wytłumaczył ,że to jest zarżnięcie i tak już nędznej oświaty.
          pozdrawiam
          • stefan41 Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 20.01.03, 23:07
            Ale to jest tylko przypuszczenie i zalezy od tego, jak likwidacja tego ZOO
            zostanie przeprowadzona. Tow. Jaskole (byl moim dyrektorem przez jakis czas w
            zamierzchlych czasach pierwszej polowy lat osiemdziesiatych) wytlumaczyl to
            zapewne Zwiazek Nauczycielstwa Polskiego, ochoczo strajkujacy o pieniadze, ale
            jak ognia bojacy wszelkich zmian w szkolnictwie. Bardzo chetnie uslyszalbym
            opinie od kogos ze szkoly prywatnej jak oni radza sobie z biurokracja i
            obsluga. Z moich obserwacji wynika, ze jest jej tam znacznie mniej.

            Likwidacji biurokracji zawsze przeciwstawia sie sama biurokracja, pod pozorem
            utraty miejsc pracy, a w rzeczywistosci apanzy.

            Bardzo prosze nie wypominac mi ze pisze "przez pryzmat wlasnych obserwacji",
            jak to czyni niejaki R. A na podstawie czego mam pisac? Twoja opinia o np
            proszku do prania tez jest na podstawie "wlasnych obserwacji", a nie o oparciu
            o reklamy, prawda?


            Stefan
            • Gość: R. Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 19:28
              stefan41 napisał:


              >
              > Likwidacji biurokracji zawsze przeciwstawia sie sama biurokracja, pod pozorem
              > utraty miejsc pracy, a w rzeczywistosci apanzy.
              Radzę dowiedzieć się, jakie to wielkie apanaże zarabia obecnie przeciętny
              pracownik administracji oświatowej, obojętnie - w Zespole, w szkołach czy
              przedszkolach, zwłaszcza,że od 2 lat nie było żadnych podwyżek. A potem
              zachęcam do wykonania małej pracy umysłowej, czy takie pieniądze to zbędne i
              nadmierne apanaże, czy może służą do zaspokojenia rzeczywiście podstawowych
              potrzeb bytowych wielu osób. Zachęcam też do przyjrzenia się pracy np.
              szeregowego pracownika finansów i księgowości i odpowiedzenia sobie na pytanie,
              czy ja za takie pieniądze zgodziłbym się na taką pracę, gdybym miał inne
              wyjście.
              > Bardzo prosze nie wypominac mi ze pisze "przez pryzmat wlasnych obserwacji",
              > jak to czyni niejaki R. A na podstawie czego mam pisac? Twoja opinia o np
              > proszku do prania tez jest na podstawie "wlasnych obserwacji", a nie o
              oparciu
              > o reklamy, prawda?
              Nie zdzierżyłem, choć nie lubię odpowiadać na tego rodzaju zaczepki (ludzi
              impregnowanych na argumenty nic nie przekona). Oto wykładnia autentyczna
              wypowiedzi, jak to nader błyskotliwie zostało ujęte, "niejakiego R." :
              Póki co nikt w naszym pięknym kraju nie zabrania jeszcze pisać "przez pryzmat
              własnych obserwacji". Chodziło mi wyłącznie o to, aby na ich podstawie nie
              uogólniać problemu, bo to, że pewnego dnia pani A. czy B. zachowała się nie
              tak, jak trzeba nie oznacza jeszcze, że należy zlikwidować wszystko nie patrząc
              na koszty. Założenie, że od tej chwili będzie już wszystko OK jest, jak na
              mnie, całkiem nieprzekonujące.
              Z wyrazami szacunku
              niejaki R.
              • Gość: BBB Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 19:54
                Juz poprzednio wyraziłem swoje stanowisko. Jest oczywiste, że ze wzgledu na
                przejrzystość wypowiedzi wypowiadamy się krótko. Nie zgadzam się z Twoją tezą,
                że likwidacja ZOO będzie nieuchronnie prowadziła do wzrostu zatrudnienia. Nie
                chcę generalizować ponieważ nie jestem pracownikiem oświaty. Jednak znam co
                najmniej kilka szkół. W żadnej z nich administracja szkoły nie korzysta w
                sposób profesjonalny z komputerów. Powiem więcej, wręcz bronią się przed tym.
                Uważam, że nawet przy obecnych skomplikowanych przepisach, zarówno sprawy
                administracyjne jak i płacowe oraz finansowo-księgowe dla ca 50-60 osób może
                prowadzić jedna osoba (nie jest to żadna filozofia a problem znam z autopsji).
                Umożliwjają to dostępne za cenę kilkuset złotych programy komputerowe.
                Oczywiście trzeba chcieć nauczyć się tego i zmienić swoje podejście do pracy.
                Poza tym nie znam szkoły, w której sprawami administracyjnymi zajmowałby się
                tylko jeden pracownik. Nie zgadzam się też z Twoją drugą tezą, że nikt nie
                będzie tego robił za marne pieniądze jakie otrzymują pracownicy szkół. Otóż
                gwarantuję Ci, że w warunkach kieleckich za takie pieniądze, wypłacane w
                terminie i przy pewności zatrudnienia znajdziesz fachowych pracowników różnych
                profesji w tym księgowych. Uściśleń mogę dokonać w ewentualnych następnych
                wejściach. Pozdrawiam!
                • Gość: R. Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 22:49
                  Gość portalu: BBB napisał(a):

                  > Nie zgadzam się z Twoją tezą,
                  > że likwidacja ZOO będzie nieuchronnie prowadziła do wzrostu zatrudnienia. Nie
                  > chcę generalizować ponieważ nie jestem pracownikiem oświaty. Jednak znam co
                  > najmniej kilka szkół. W żadnej z nich administracja szkoły nie korzysta w
                  > sposób profesjonalny z komputerów. Powiem więcej, wręcz bronią się przed tym.
                  > Uważam, że nawet przy obecnych skomplikowanych przepisach, zarówno sprawy
                  > administracyjne jak i płacowe oraz finansowo-księgowe dla ca 50-60 osób może
                  > prowadzić jedna osoba (nie jest to żadna filozofia a problem znam z
                  autopsji).
                  > Umożliwjają to dostępne za cenę kilkuset złotych programy komputerowe.
                  > Oczywiście trzeba chcieć nauczyć się tego i zmienić swoje podejście do pracy.
                  > Poza tym nie znam szkoły, w której sprawami administracyjnymi zajmowałby się
                  > tylko jeden pracownik.
                  Cóż, jeżeli zmuszenie pracowników do nauki z korzystania z finansowych
                  programów komputerowych miało by się dokonywać z marszu, kosztem pracujących w
                  placówkach - ja bym był ostrożny z taką reformą. Jak zawsze - najłatwiej
                  rozwalić coś funkcjonującego, dużo trudniej - zbudować coś trwałego.
                  Przeszedłem już kilka tego rodzaju eksperymentów w swoim życiu i wolę dmuchać
                  na zimne. Poza tym wszystko już było, choćby samodzielne szkoły w latach
                  gomułkowskich. Mało kto pamięta tamte lata, ja nie mam wspomnień zbyt
                  przyjemnych. Co do tezy o wzroście administracji szkolnej - bazując na swojej
                  wiedzy na ten temat jestem o tym przekonany. Nie chcę tego rozwijać, bo
                  utworzyłby się odrębny wątek, a nie sądzę, by wielu czytających to forum
                  interesowały takie szczegóły.


                  Nie zgadzam się też z Twoją drugą tezą, że nikt nie
                  > będzie tego robił za marne pieniądze jakie otrzymują pracownicy szkół. Otóż
                  > gwarantuję Ci, że w warunkach kieleckich za takie pieniądze, wypłacane w
                  > terminie i przy pewności zatrudnienia znajdziesz fachowych pracowników
                  różnych
                  > profesji w tym księgowych. Uściśleń mogę dokonać w ewentualnych następnych
                  > wejściach. Pozdrawiam!
                  Nigdy nie twierdziłem, że nie znajdą się chętni do takiej roboty. Też znam
                  kielecki rynek pracy. O zarobkach administracji wypowiadałem się jedynie w
                  kontekście wypowiedzi przedmówcy o rzekomych apanażach, których broni zagrożona
                  biurokracja.
                  Pozdrowienia odwzajemniam
                  • Gość: BBB Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 08:28
                    Przyznaję Ci rację! Także jestem zdania, że najpierw pomyśl później zrób. W
                    jednym z poprzednich postów napisałem, że dyrektorzy wg mnie nie dadzą sobie
                    rady z inwestycjami i remontami. Do rozważenia pozostaje jednak jeszce wiele
                    spraw np. zakupy. Wiadomo, że jednostka zamawiajaca duże ilości może
                    wynegocjować o wiele korzystniejsze warunki kontraktu. Ale cóż, na tym forum
                    komentujemy bardzo mgliste koncepcje i takie też są nasze wypowiedzi.
                    Pozdrawiam!
    • stefan41 Wielbicielom urzednikow polecam 20.01.03, 22:14
      ninijeszy link

      www.heretical.org/miscella/parkinsl.html
      oraz (ewnetualnie) tekst ponizej.

      Stefan
      • Gość: zdziwiony Re: Wielbicielom urzednikow polecam IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 08:16
        Nie mogę się w temat nie włączyć , bo chyba tylko nauczyciele (tak przynajmniej
        sądze)wypowiadają się w tym temacie.
        Ja jestem inżynierem i z góry przepraszam gdybym swoją "techniczną" wypowiedzią
        kogoś obraził.
        Muszę przyznać rację nie posłowi i R. A dlaczego? Już odpowiadam.
        Szkoła i nauczyciel powinni tylko uczyć i jeszcze raz uczyć.
        Tam gdzie rodzi się prywatna działalność (którą zresztą sam prowadzę) nie można
        mówić o niczym innym tylko o zysku.
        Prywatne szkoły oczywiście, że są potrzebne ale proszę zastanowić się jakie
        czesne jest przez rodziców uiszczane co miesiąc?. W takich szkołach doskonale
        się zarabia ale pracuje tak jak w każdej prywatnej firmie czyli na okrągło.
        Nie można patrzeć przez pryzmat prywatnych szkół na szkoły powszechne.
        To kolosalna różnica.Niewielki procent dzieci uczęszcza do takich szkół z
        prostych przyczyn.Koszty są bardzo duże a naszego społeczeństwa na to nie stać.
        Spędziłem kilka lat na zachodnich kontraktach.Moi koledzy inżynierowie z tych
        krajów ,w których pracowałem nie mogli sobie za bardzo pozwolić na kształcenie
        dzieci w szkołach prywatnych. Nieliczni i to Ci ,którzy mieli jedno dziecko
        decydowali się na prywatne szkolnictwo. Większość zaś kształciła dzieci w
        szkołach utrzymywanych przez Państwo.
        Moim zdaniem na naszych szkołach nie można "ćwiczyć" samodzielności.
        Oczywiście odważnego dyrektora ,który chciałby spróbować własnych sił na takim
        samodzielnym podwórku niech wypuszczą na taki grunt.
        Tylko muszę tu zaznaczyć,że nie poseł może mieć rację,że intencje Pana
        Lubawskiego nie do końca są szczere i takim usamodzielnieniem bez
        zabezpieczenia w 100% podstawowych chociaż wydatków można się udławić.
        Wydaję mi się, że nie ma "czystości sprawy" u Prezydentów.
        Na pewno nie chodzi tu o racjonalną gospodarkę finansową lecz o......? To
        jednak zostawię dla siebie.
        Każdy samodzielnie niech odpowie sobie co może kryć się za taką samodzielnością.
        pozdrawiam
        • Gość: zdziwiony CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 12:37
          Dziś już się wypowiadałem na forum ale zmusiły mnie dwie sprawy aby jeszcze raz
          zabrać głos:
          Po pierwsze tamat szkół zastąpię sużbą zdrowia,
          po drugie - "Słowo Ludu" sprowokowało mnie do tego.
          W dzisiejszym wydaniu "SL" na stronie 8 opublikowany jest artykuł; "Pomysł
          na ZOZ". Po przeczytaniu tego artykułu oniemiałem ze zdumienia.
          Redaktor "SL" Iwona Boratyn postanowiła sprawdzić jak wygląda funkcjonowanie
          służby zdrowia w Szczecine , na którym to Kielce wzorują się i chcą skorzystać
          z ich rozwiązań. W podsumowaniu rozmowy I.Boratyn z jednym z lekarzy ze
          szczecińskiego niepublicznego ZOZ-u zamieszczona jest wypowiedź tego lekarza;
          cyt. "Pozdrawiam moich kolegów i mogę im tylko współczuć, że Kielce skorzystały
          z naszych rozwiązań " koniec cytatu.
          Taki sam jest podtytuł tego artykułu; "Współczują, że skorzystaliśmy z ich
          doświadczeń".
          Panowie Prezydenci.
          W co chcecie wepchać kielczan?. W "COŚ" co nie wypaliło w dużo bogatszym
          Szczecinie?
          O cam Wam chodzi? Albo o co w tym chodzi?
          Dla mnie od razu nasuwa się stara zasada ;Jeżeli nie wiadomo o co chodzi- to
          chodzi o pieniądze.
          pozdrawiam
          • stefan41 Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 21.01.03, 19:58
            Prosze uprzejmie odpowiedziec sobie i czytelnikom tego forum na takie pytania:

            1. Dlaczego red. IB nie poprosila o opinie kogos, kto na tej zmianie
            skorzystal? Blad w sztuce dziennikarskiej? Nie ma takich w Szczecinie?
            Dlaczego przeciw wszystkim zmianom w sluzbie zdrowia zawsze protestuja lekarze
            internisci, a nie np dentysci? Dlaczego nie slychac o protestach aptekarzy
            (poza znanymi sprawami dot. refundacji lekow, roznych cudow "za zlotowke" itp)?

            2. Co to znaczy, ze "chodzi o pieniadze"? Czy mozna poprosic o rozwiniecie tej
            mysli w tworczy sposob na tym konkretnym przkladzie?

            3. Skad pewnosc, ze "ksiegowe sobie nie poradza"? Jezeli wynika z tego, ze jest
            za duzo papierkow, kwitow, itp. to jest to dowod na to, ze biurokracja rosnie,
            a wiec nalezy ja ograniczac.

            Jasne, ze szkola powinna uczyc. Od tego sa nuczyciele. Ale ktos musi przeciez
            nia administrowac. Jezeli sie ktos na tym nie zna nie zostaje dyrektorem, a
            jesli chce nim zostac, to po to ma mozg zeby przewidziec na co sie godzi i
            jakie obowiazki na siebe bierze. Nawet w radosnej poprzedniej epoce dyrektorzy
            musieli sie tym zajmowac. Czasy sie zmienily, czego bardzo wiele osob nie chce
            zauwazyc i wymagania wobec wszystkich rosna. Nauczyciele uwazaja najwyrazniej,
            ze niczego sie juz uczyc nie musza. Zdaje sie, ze J. Wolowiec ma racje mowiac o
            tym, ze umiejetnosci zweryfikuja dyrektorow.

            Im mniej panstwa tym lepiej.

            Stefan
            • Gość: BARD Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 21:16
              Podzielam poglądy Panów Lubawskiego i Syguta. Szkoła powinna być samodzielna.
              Likwidacja ZOO - tak. Jestem wieloletnim dyrektorem szkoły poza Kielcami.
              Administracja może być minimalna i mniej kosztowna - to jest możliwe. Dyrektor
              szkoły (zgodnie z przepisami) jest kierownikiem zakładu pracy i w granicach
              prawa powienien posiadać samodzielność do dysponowania budżetem zakładu oraz
              organizować jego obsługę administracyjną. Jedna księgowa może obsługiwać kilka
              szkół.Nie ma o czym dyskutować, trzeba po prostu przestrzegać "Ustawy o
              systemie oświaty" .
              DYREKTOR
              • Gość: nie poseł Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 21.01.03, 22:14
                Nie wiem co to znaczy "minimalna administracja".
                Może mój przedmówca rozwinąłby to w konkretne liczby.
                Dla jednego minimalna ilość, może być dla kogoś innego dużą ilością.
                Nie wiem też o co chodzi DYREKTOROWI, który twierdzi ,że jedna księgowa może
                obsługiwać wiele szkół.
                DYREKTOR jest spoza Kielc i być może na Jego terenie tak robią. Przy czym
                ja też twierdzę ,że kilka szkół z małych miast czy wsi można załatwić jedną
                księgową. Ale nie można szkółek przyrównywać do szkół-molochów w Kielcach.
                Szkoły podst.nr nr 16,32,33,34 to duże zakłady pracy a Zespół Szkół nr 14
                to przedsiębiorstwo. Nie jest możliwym przez jedną księgową obsłużenie jednej
                z w/w placówek a co dopiero połączonych.
                Doświadczeń z dużymi szkołami chyba DYREKTOR nie miał, stąd taka Jego opinia.

                Jeszcze jedno na koniec pytanie do przedmówcy.
                Co ma tutaj za znaczenie przestrzeganie przez księgowe Ustawy o systemie
                oświaty? Coś chyba DYREKTOR pokręcił. Księgowa ma przestrzegać swoich
                przepisów finansowo-księgowych i tych okołotowarzyszących. A swoją drogą
                właśnie ustawa o systemie oświaty daje możliwość powoływania takich zespołów.
                • Gość: BARD Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 08:09
                  Jak słusznie zauważył mój przedmówca "ustawa o systemie oświaty daje możliwość
                  powoływania takich zespołów" (art5 ust.9). Jednakże jej podstawowe zapisy
                  zakładają pełną samodzielność każdej placówki oświatowej i stwierdzają w
                  art.39, że obsługę administracyjno księgową może także organizować dyrektor
                  szkoły. Wszak zgodnie z tymże art.39 to dyrektor jest kierownikiem zakładu
                  pracy, dysponuje środkami finansowymi placowki, zatrudnia i zwalnia pracowników
                  i ponosi z tego tytułu pełna odpowiedzialność. Zgodnie z przepisami finansowymi
                  księgi finansowe placówki winny się znajdować w jej siedzibie. Jak realizowany
                  był ten zapis w Kielcach?
                  Zapis o tym, iż organ prowadzący może organizować obsługę administracyjno
                  księgową szkół został wprowadzony w istocie dla potrzeb małych szkół wiejskich.
                  Stwierdzenia mojego przedmówcy wyraźnie wskazują, że chce z Kielc uczynić
                  zaścianek.
                  Z treści wypowiedzi mojego przedmówcy wyraźnie wynika, że każda szkoła musi
                  obsługiwać odrębna księgowa. Czy mam z tego rozumieć, że w tzw. ZOO w Kielcach
                  każda szkoła też miała swoją księgową?
                  Szkoła ma przestrzegać Ustawy o systemie oświaty a księgowa ma być pracownikiem
                  szkoły. Musi przestrzegać Ustawę o systemie oświaty i inne przepisy finansowe
                  oraz musi podlegać dyrektorowi. Proszę uważniej zapoznać się z Ustawą.
                  DYREKTOR
                  • Gość: zdziwiony Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 12:10
                    Gość portalu: BARD napisał(a):

                    > Jak słusznie zauważył mój przedmówca "ustawa o systemie oświaty daje
                    możliwość
                    > powoływania takich zespołów" (art5 ust.9). Jednakże jej podstawowe zapisy
                    > zakładają pełną samodzielność każdej placówki oświatowej i stwierdzają w
                    > art.39, że obsługę administracyjno księgową może także organizować dyrektor
                    > szkoły. Wszak zgodnie z tymże art.39 to dyrektor jest kierownikiem zakładu
                    > pracy, dysponuje środkami finansowymi placowki, zatrudnia i zwalnia
                    pracowników
                    >
                    > i ponosi z tego tytułu pełna odpowiedzialność. Zgodnie z przepisami
                    finansowymi
                    >
                    > księgi finansowe placówki winny się znajdować w jej siedzibie. Jak
                    realizowany
                    > był ten zapis w Kielcach?
                    > Zapis o tym, iż organ prowadzący może organizować obsługę administracyjno
                    > księgową szkół został wprowadzony w istocie dla potrzeb małych szkół
                    wiejskich.
                    >
                    > Stwierdzenia mojego przedmówcy wyraźnie wskazują, że chce z Kielc uczynić
                    > zaścianek.
                    > Z treści wypowiedzi mojego przedmówcy wyraźnie wynika, że każda szkoła musi
                    > obsługiwać odrębna księgowa. Czy mam z tego rozumieć, że w tzw. ZOO w
                    Kielcach
                    > każda szkoła też miała swoją księgową?
                    > Szkoła ma przestrzegać Ustawy o systemie oświaty a księgowa ma być
                    pracownikiem
                    >
                    > szkoły. Musi przestrzegać Ustawę o systemie oświaty i inne przepisy finansowe
                    > oraz musi podlegać dyrektorowi. Proszę uważniej zapoznać się z Ustawą.
                    > DYREKTOR


                    Nie jestem nauczycielem ale jako "techniczny" jestem ZDZIWIONY, ze DYREKTOR
                    wypowiadając się na temat oświaty ,nie będąc dyrektorem szkoły w Kielcach
                    wypowiada się właśnie na temat Kielc.
                    Proszę się podzielić swoimi doświadczeniami z Pańskiej miejscowości a nie pisać
                    czy Ktoś zrobił dobrze czy źle w Kielcach. Realia i finanse gminne przecież
                    w każdym mieście czy wsi są inne.
                    A swoją drogą to chyba Dyrektor nauczył się chyba na pamięć całej ustawy o
                    oświacie. Albo wszędzie ją ze sobą nosi aby strzelać pareagrafami.
                    pozdrawiam
                    • bodzioradomski Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 23.01.03, 14:59
                      To jeszcze w Kielcach macie zespół obsługi oświaty??? A cóż to jest. No to raz
                      w czymś Radom jest lepszy, taki zespół zlikwidowano tu w 1991 roku. Po prostu
                      każda placówka ma samodzielnośc finansową a Wydział Edukacji kontroluje,
                      nadzoruje i daje po łapach. Zapewniam Was, że nic złego się nie stało, bez
                      takiej biurokratycznej czapy. Większośc pracowników "zagospodarowano" w
                      szkołach, więc jakichs wielkich ludzkich tragedii nie było. Oświata jest biedna
                      bez takich zespołów obsługi.
                      Pozdrawiam Kielczan a przy okazji prywatnie i szczególnie Andrzeja Syguta.
                      Andrzej - jesteś wielki!!!
                    • stefan41 Zdziwiony ma slaba pamiec 23.01.03, 17:18
                      i dlatego dedykuje mu wlasny wpis sprzed kilku dni:

                      Redaktor "SL" Iwona Boratyn postanowiła sprawdzić jak wygląda funkcjonowanie
                      służby zdrowia w Szczecine , na którym to Kielce wzorują się i chcą skorzystać
                      z ich rozwiązań. W podsumowaniu rozmowy I.Boratyn z jednym z lekarzy ze
                      szczecińskiego niepublicznego ZOZ-u zamieszczona jest wypowiedź tego lekarza;
                      cyt. "Pozdrawiam moich kolegów i mogę im tylko współczuć, że Kielce skorzystały
                      z naszych rozwiązań " koniec cytatu.
                      Taki sam jest podtytuł tego artykułu; "Współczują, że skorzystaliśmy z ich
                      doświadczeń".

                      oraz dziejszy:

                      Realia i finanse gminne przecież w każdym mieście czy wsi są inne.

                      Czekam takze na interpretacje twierdzenia, ze "jak nie wiadomo o co chodzi to
                      chodzi o pieniadze"

                      Stefan
                      • Gość: nie poseł Re: Zdziwiony ma slaba pamiec IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 24.01.03, 20:40
                        Czy "zdziwiony" ma słaba pamięć cZy też nie, to mnie nie obchodzi.
                        Obchodzi mnie tylko to co jest korzystniejsze dla naszego biednego
                        budżetu kieleckiego. I tu zgadzam się ze "zdziwionym".
                        Na pewno nie będzie korzyści z likwidacji jednostki, w miejsce której trzeba
                        będzie zatrudnić dużo więcej osób. Że tak by było to jestem w 100% pewien.
                        Co do ZOZ-u wydaję mi się ,że przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian
                        należy wszystko rozpracować w najmniejszych szczególikach i detalach ,bo
                        operacja na żywym organiźmie bez wszcześniejszej diagnozy może spowodować
                        tragedię.
                        Prezydent Lubawski i Jego ekipa zachowuje się jakby zjadła wszystkie rozumy.
                        Nie dopuszcza nikt z tych ludzi ,że może się mylić. Gdyby to było ich "prywatne
                        podwórko" to ich brocha i ewentualna strata.
                        Ale to są pieniądze Nasze. A obecny włodarz powinien każdą złotówkę przed jej
                        wydaniem dwa razy co najmniej obejrzeć. Tym groszem nie wolno szastać.
                        pozdrawiam
                        • Gość: zdziwiony Re: Zdziwiony ma slaba pamiec IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 07:57
                          Gość portalu: nie poseł napisał(a):

                          > Czy "zdziwiony" ma słaba pamięć cZy też nie, to mnie nie obchodzi.
                          > Obchodzi mnie tylko to co jest korzystniejsze dla naszego biednego
                          > budżetu kieleckiego. I tu zgadzam się ze "zdziwionym".
                          > Na pewno nie będzie korzyści z likwidacji jednostki, w miejsce której trzeba
                          > będzie zatrudnić dużo więcej osób. Że tak by było to jestem w 100% pewien.
                          > Co do ZOZ-u wydaję mi się ,że przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian
                          > należy wszystko rozpracować w najmniejszych szczególikach i detalach ,bo
                          > operacja na żywym organiźmie bez wszcześniejszej diagnozy może spowodować
                          > tragedię.
                          > Prezydent Lubawski i Jego ekipa zachowuje się jakby zjadła wszystkie rozumy.
                          > Nie dopuszcza nikt z tych ludzi ,że może się mylić. Gdyby to było
                          ich "prywatne
                          > podwórko" to ich brocha i ewentualna strata.
                          > Ale to są pieniądze Nasze. A obecny włodarz powinien każdą złotówkę przed jej
                          > wydaniem dwa razy co najmniej obejrzeć. Tym groszem nie wolno szastać.
                          > pozdrawiam


                          Dla twojej wiedzy nie pośle to informuję cię, że pamięć mam bardzo dobrą, mimo
                          że jem dużo mięsa.
                          Muszę się z tobą zgodzić, że ekipa Lubawskiego a przede wszystkim on sam, zawsze
                          i wszędzie (a znam go prawie 20 lat)zochowywał się jakby zjadł wszystkie rozumy.
                          Dla niego nie istnieje inny pogląd niż jego własny.
                          Mając w Chemadinie doskonałych doradców zrobił po swojemu i dziś efekty jego
                          "samodzielnego" myślenia wszyscy doskonale znają.
                          Przy takich "fachowcach" jak ma teraz obok siebie tym bardziej jestem
                          pewien ,że to co robi jest pozbawione ekonomicznego wymiernego podłoża
                          lecz jest kolejną gierką polityczną Lubawskiego i jego ekipy.
                          Podzielam też pogląd odnośnie operacji na żywym organiźmie.
                          Wjedzą doskonale ci "fachowcy" ,że to się nie uda ale co z tego kiedy tutaj nie
                          chodzi o zdrowie i oświatę ( w szerokim tego słowa znaczeniu) lecz o własne
                          zdrowie dla Lubawskiego i jego ludzi.
                          Po nich przecież może być potop. Ale to już będzie zmartwienie nie obecnej
                          ekipy lecz ich następców ,bo co do tego ,że Lubawskiego nie wybiorą po raz
                          drugi nie mam najmniejszych wątpliwości.
                          Stefanowi 41 odpowiem tylko tyle aby przeczytał to co piszę dwa razy (i to ze
                          zrozumieniem) a jestem przekonany, że nie będzie pisał a moim braku pamięci.
                          Wiem co piszę.Czasami tylko robię to zbyt otwarcie i to jest niepopularne.
                          pozdrawiam
                          • Gość: nie poseł Re: Zdziwiony ma slaba pamiec IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 27.01.03, 21:45
                            Zastanawiałem się przed chwilą czy istnieje jakieś lekarstwo na tego
                            typu "chore pomysły"?
                            Dawniej gdy władza sobie zbytnio pozwalała kończyło się coś takiego "kryterium
                            ulicznym".
                            Dziś nie wiem, co byłoby skutecznym panaceum na arogancję władzy, ich bufonadę
                            i działania "na ślepo". Na pewno wyborcy za cztery lata wyleczą skutecznie
                            chorych :Lubawskiego, Syguta i innych. Ale teraz to pozostaję tylko szczera
                            opinia każdego z forumowiczów. Może coś z tego w końcu dotrze do naszych
                            zarozumiałych decydentów.Może zejdą na ziemię.?
                            pozdrawiam
                            • Gość: nie poseł Re: Zdziwiony ma slaba pamiec IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 30.01.03, 21:31
                              Mam ferie to przy okazji zakupów wpadłem do Urzędu ( a mam w nim paru znajomych
                              pracujacych od wielu lat w UM). To co się dowiedziałem jest wręcz
                              tragikomiczne.
                              P.Lubawski-prezydent kochający Kielce tak się rozkochał w zwolnieniach ,że
                              szykuje ich dalszy ciąg. Teraz na fali jest "urabianie gruntu" pod zwolnienia
                              osób, które skończyły 55 lat. Kadry "tłumaczą" żeby osoby te odeszły na tzw.
                              wcześniejszą emeryturę . Na dodatek kadry naciskają aby było to "na własną
                              prośbe".Wsród tych ludzi panika, że aż głowa boli.
                              Takich osób w UM jest kilkadziesiąt to włodarz będzie miał znowu parę miejsc
                              do zapchania.
                              Fajny sposób na zmniejszenie bezrobocia. Tylko jak się to ma do zatrudnienia
                              emeryta Dębskiego jako dyrektora ZOOSIRU i emeryta Kozioła w Straży Miejskiej?.
                              Jest też w UM taki jeden gościu ,którego po nazwisku nie kojarzę ale opiszę Go.
                              Wzrost ok.155-158 cm, parzenica pod szyją, flanelowa koszula i skórzana
                              kamizelka. Facet jest b,chory(co widać gołym okiem). Koledzy nie wiedzą kto to
                              ale wszystkim jest wiadomo, że jest to rencista i to nie tylko zaufany
                              Lubawskiego ale na dodatek zadufany. Co robi, nie wiedzą ale łazi po całym
                              Urzędzie i wszedzie obserwuje.
                              Gratuluję Lubawskiemu coraz większej "rozwagi". Jak tak dalej pójdzie to do
                              końcu roku nie będzie nikogo ze starych urzędników i to tych którzy nie jeden
                              wiatr w historii przeżyli i jako bezpartyjni tylko i wyłacznie pracowali dla
                              Miasta omijając z daleka partie i kanapowe układy. Zarówno czerwone jak i
                              niebieskie i czarne.
                              Proponuję aby do UM skierować psychiatrę aby zbadał kogo trzeba.
                              pozdrawiam
    • dygresja Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 30.01.03, 21:45
      Qrcze no właśnie?
      Czemu to wszystko tak długo trwa - ok ok rozumiem, że nasz pan Prezydent
      zaznajamia się z urzędem - ale ile to jeszcze będzie trwało.

      Śledztwa, kontrole, zwlekania.
      W czym tkwi problem.
      Czy:
      1. było aż tak źle i Pan Prezydent jest zaskoczony sytuacją
      2. jakaś zimna wojna i Pan Prezydent ma sytuację której nie przewidział
      3. jest ok, ale brakuje ludzi
      4. przedwyborcze obietnice są trudniejsze do wykonania niż to miało być
      5. ???

      Qrcze coś to wszystko sie jakoś strasznie rozmywa.
      Dlaczego?

      pozdrawiam
      dygresja
    • wojciech.domagala Re: CHORE pomysły Lubawskiego i Syguta 26.04.03, 15:16
      A to skandal :-)))
Pełna wersja