Dlaczego lekarz nie pomógł choremu dziecku

IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 22:16
żadne konsekwencje w stosunku do dyżurującego lekarza na pewno
nie zostaną wyciągnięte. Pani Dyrektor ZOZ Ewa Cybula nie chce
ujawnić jego nazwiska. Sytuacje takie zdarzają się niestety
często. Zatrudniani są nie specjaliści, lecz nieudacznicy. Dziwi
mnie krytyka matki dziecka. Byłam świadkiem zdarzenia, kiedy
lekarza nie można było dobudzić, wówczas kiedy moja siostra
miała krwotok. Wóczas nie dyskusją, lecz hamstwem i krzykiem
można było "prosić" lekarza o pomoc. Rynek obecnie dyktuje, kogo
należy zatrudniać i komu płacić. Pogotowie winno udzielać pomocy
i matka dziecka, ani żaden inny potencjalny pacjent nie powinien
być zmuszany do zachowania aroganckiego.
    • Gość: mr Re: Dlaczego lekarz nie pomógł choremu dziecku IP: *.mh 24.01.03, 16:05
      Hamstwo przez samo h traktuje jako wynik pospiechu i to moge Ci
      darowac, natomiast mowienie ze w ochronie zdrowia panuja warunki
      rynkowe to bezrefleksyjne powtarzanie sloganow propagandowych
      tzw "reformy". Golym okiem widac ze sytuacja jest zgola inna,
      wiec zamiast pieprzyc glupoty rozejrzyj sie dookola.
    • Gość: MATEUSZ Re: Dlaczego lekarz nie pomógł choremu dziecku IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 25.01.03, 11:11

      ------------------------------------------------------------------------------
      pan Sandauer w swojej wypowiedzi po zawarl
      bardzo madre zdanie-"tak wyglada organizaja dyzurow w CYWILIZOWANEJ sluzbie
      zdrowia."a polska sytuacje trudno nazwac cywilizowana.glodowe penje,kolejne
      ograniczenia badan,widmo zwolnienia...a tlumaczenie ze nie wyjade bo nie moge
      zostawic przychodni to nie idiotyzm!a co byscie powiedzieli na lekarza
      opuszczajacego caly oddzial szpitalny by wyjechac karetka do chorego?kto
      czuwalby wtedy nad pacjetami?jeszcze raz powtarzam-W CYWILIZOWANEJ SLUZBIE
      ZDROWIA!




      • Gość: BBB Prowokacja??? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 13:25
        Pozdrawiam! Nie chcę wypowiadać się o warunkach pracy i motywacji pracowników
        służby zdrowia. Chcę podejść do problemu, być może prowokująco, od innej
        strony. Otóż wszyscy, oprócz innych obciążeń, płacimy składkę na ubezpieczenie
        zdrowotne. Załóżmy, że PRZECIĘTNY Kielczanin, zarabiający dość mało, odprowadza
        z tego tytułu rocznie kwotę 1,5 tys. zł. Co za to otrzymuje???? Ja w ciągu
        ostatnich 5 lat korzystałem raz z usług uspołecznionej służby zdrowia. Oceniam,
        że wartość świadczonej usługi nie była wyższa niż 200-300 zł. Na "dyskretne"
        sugestie lekarzy "odwdzięczyłem" się jeszcze upominkiem, chociaż wcale tego nie
        musiałem robić (nie chodziło mi o zwolnienie). Biję się w piersi - nie zdobyłem
        się na odmowę. Oczywiście korzystam także z usług stomatologa ale w gabinetach
        prywatnych. I nagle może się okazać, że jeżeli dostanę wylewu, zawału, czy też
        spadnie na mnie inna plaga to nie zostanę przyjęty przez żadnego lekarza
        ponieważ "biedacy" są źle opłacani i pracują w trudnych warunkach. Z góry
        przepraszam uczciwych i pełnych poświęcenia pracowników służby zdrowia, którzy
        z pewnością przyjdą mi z pomocą. Czy to jest prowokacja? Pozdrawiam!
        • Gość: mateusz Re: Prowokacja??? IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 26.01.03, 00:30
          sznowny prowokatorze.nikt ci nie odmaiea pomocy w razie zawlu i udaru
          pomocy.oczywiscie zebys nie musial kozystac w tych ciezkich wypadkach z
          pomocy.od tego jest pogotowie.tu nie chodzilo jednak o wyjazd pogotowia.a
          jes\li chodzi o twoje kalkulacje-po 1.kwoty na ubezpieczenie rozkladaja sie na
          cale spoleczenstwo-ty kozystales malo ale za to inni mieli wysoce
          specjalistyczne procedury diagnostyczne i lecznicze.a poza tym koszty sluzby
          zdrowia to takze srodki czystosci,latexowe rekawiczki,jedzenie
          wszpitalach,pensji dla pracownikow,oplaty za prad gaz wode itd. itd.uwazam ze
          to ze polska sluzba zdrowia jako tako funkcjonuje to w duzej mieze zasluga
          pracownikow.a ty jak bys sie czul pracujac za darmo tak jak we wroclawiu?nie
          twierdze ze dodrze sie stalo ze dziecko nie otrzymalo pomocy.ale goraczka to
          nie jest stan zagrozenia zycia!a jak by w tym samym czasi\e zjawilo sier w
          przychodni dziecko z trudnosciami w oddychaniu?a to juz jest grozne!winny jest
          system!a lekarze to tylko trybiki zle dzialajacej maszyny.
          • Gość: wstta Re: Prowokacja??? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 10:37
            Sprawa jest jasna ,pokrzywdzona powinna zawiadomic Prokurature Rejonowa,gdyz
            pan doktor popelnil co najmniej przestepstwo z art.160paragraf1 i nast.a gdyby
            sie ociagali zawiadomcie posla Nowaka-to im pokaze.Nie darujcie tym lapownikom
            i leniom,<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          • Gość: BBB Re: Prowokacja??? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 13:18
            Nie byłbym taki pewny czy zawsze otrzymam pomoc. Ostatnio zeszło kilku
            pacjentów w czasie "wycieczek" od szpitala do szpitala.
            Wiem na czym polega zasada, o ile się nie mylę, solidaryzmu. To co obserwuję w
            naszym kraju odstręcza mnie coraz bardziej od tej zasady. W szczególności
            sposób gospodarowania naszymi pieniędzmi.Wiem także, że życie może i mnie
            przynieść niemiłe niespodzianki. Wtedy być może będę potrzebował "wysoce
            specjalistycznych procedur diagnostycznych i leczniczych". Jednak, oglądając to
            co się dzieje, straciłem już na to nadzeję.
            Zdaję sobie sprawę z kosztów funkcjonowania służby zdrowia, jednak to nie
            wyjaśnia, jakich świadczeń mogę oczekiwać za swoje pieniądze. Co do
            wynagrodzenia to wyjaśniam, że pracowałem często bez wypłaty wynagrodzenia
            przez kilka miesięcy. Ostatnie wynagrodzenie otrzymałam za listopad.
            W kontekście zaś następnego incydentu w przychodni na Pocieszka (pijana
            lekarka) to nie winiłbym za wszystko systemu. Może w poprzednim przypadku
            lekarz dlatego nie pojechał do pacjenta ponieważ wiedział, że ewentualny
            zmiennik jest niedysponowany? Nie wiem, w jedno tylko nadal nie chce mi się
            wierzyć, że na podstawie telefonicznej rozmowy można postawić tak zdecydowaną
            diagnozę. Pozdrawiam :-(
            • Gość: Mateusz Re: Prowokacja??? IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 31.01.03, 01:16
              zmiennik nie moglbyc nie dysponowany bo go poprosty nie bylo!!!NA DYRZUZE JEST
              JEDEN PEDIATRA!!!!!i jeszcze ram powtarzam:przyjezdzasz do przychodni z
              dzieckiem a tam dowiadujesz sie ze lekarz wyjechal i nie wiadomo kiedy
              bedzie.co sie dzieje?nastepneo dnia w GW artykul:"lekarz opuscil miejce
              pracy"brak mozliwosci uzyskania pomocy.dzeieko prawie udusilo sie w
              przychodni.i co?a pijanej lekarki nie bronie.sama zawinila musi zaplacic.ale
              nie poli\cjantom:).
            • Gość: mateusz Re: Prowokacja??? IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 31.01.03, 01:23
              a i jeszcze jedno.nie zapominaj ze w trakcjie tych wycieczek podrozuja z
              lekarzem.i dobrze wyposazona karetka.czesto lepij niz niejeden oddzial.a skoro
              karetka+lekarz jest niebezpieczna to stawia to pod znakiem ? sens
              pogotowia,przewozu chorych.no i nie zapominajmy o smiglowcach,ktore moga spasc
              i tez na pewno przez lekarza.
              a co do solidarnosci?jestem studentem.i wiele z pracy lekarzy juz widzialem.i
              radze kazdemu by sie z nia zapoznal.robia kawal dobrej roboty w b.trudnych
              warunkach.dlaczego tak malo slyszymu o tzw.bialych niedzielach gdzie lekarze
              rezugnujac z wolnego dnia za darmo sluzxa porada?pozdrawiam rowniez.
              • Gość: BBB Re: Prowokacja??? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 07:31
                Co do zmiennika, to jeżeli go nie ma lub nie jest dostępny pod telefonem, to
                oznacza, że służba zdrowia nie jest zorganizowana lecz zdezorganizowana.
                Ostatecznie lekarz mógł odesłać matkę do innej placówki, która udziela pomocy
                domowej.
                Co do lekarki to uważam, że nie ma sensu rozwodzić się nad tą sprawą.
                Popędziłbym raczej kierownictwo przychodni, które tolerowało taką sytuację (są
                głosy, że taki stan u tej Pani był dość częsty).
                Kolejna sprawa to fakt, że chory "podróżuje" w karetce z lekarzem nie jest
                przeszkodą w jego zejściu. Chyba słyszałeś o ostatnich przypadkach odmowy
                przyjęcia chorych przez szpitale i następujących zgonach?
                Używając słowa solidaryzm nie miałem na myśli solidarności.
                Na koniec wyrażam słowa uznania dla wszystkich pełnych poświęcenia pracowników
                służby zdrowia. Także Tobie życzę, abyś zachował prezentowany stosunek do
                zawodu. Pozdrawiam!
                • Gość: Mateusz Re: Prowokacja??? IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 31.01.03, 11:47
                  Gość portalu: BBB napisał(a):
                  nawiazala sie juz miedzy nami mala dyskusja na forum gazety.oto odpowiedz

                  > Co do zmiennika, to jeżeli go nie ma lub nie jest dostępny pod telefonem, to
                  > oznacza, że służba zdrowia nie jest zorganizowana lecz zdezorganizowana.
                  > Ostatecznie lekarz mógł odesłać matkę do innej placówki, która udziela pomocy
                  > domowej.

                  To prawda ze sluzba zdrowia jest zdezorganizowana.ale to nie win alekarzy.tyle
                  dostaja jej jednostki na zapewnienie opieki.a pieniadze sa tylko na jednego
                  lekarza.z tego co wiem nie ma w Kielcach innej calodobowo dyzurujacej
                  przychodni.mozliwosci odeslania nie bylo.chyba ze na izbe przyjec kieleckiego
                  szpitalika.

                  > Co do lekarki to uważam, że nie ma sensu rozwodzić się nad tą sprawą.
                  > Popędziłbym raczej kierownictwo przychodni, które tolerowało taką sytuację
                  (są
                  > głosy, że taki stan u tej Pani był dość częsty).
                  ta wypowiedz potwierdza ze ludzie czesto wypowiadaja sie-czesto bardzo
                  emocjonalnie-na tematy o ktorych nie wiedza za wiele.kierownictwo przychodni
                  nie mialo nic do owej pani doktor.nie byla ona nigdy zatrudniona w przychodni
                  na Pocieszka a jedynie pelnila tam dyzur w ramach umowy zlecenia z ZOZ
                  Kielce.jej stale miejce pracy-byle juz mam nadzieje-bylo zupelnie inne.a
                  kierwniczka Przychodni Rejonowej Nr 2 nie byla jej przelozona i byc moze nawet
                  nigdy sie nie spotkaly.wszak gdzy pracuje przychodnia nie m adyzurow a gdy sa
                  dyzury-nie ma kierownictwa.


                  > Kolejna sprawa to fakt, że chory "podróżuje" w karetce z lekarzem nie jest
                  > przeszkodą w jego zejściu. Chyba słyszałeś o ostatnich przypadkach odmowy
                  > przyjęcia chorych przez szpitale i następujących zgonach?
                  Tak slyszalem.to bardzo dyskusyjna sprawa.przyjecie do najblizszego szpitala
                  nie zawsze jest najlepsze dla pacjeta.jesli jego stan jest cziezki
                  potrzebuje "wysoko specjalistycznych zabiegow diagnostycznych i leczniczych"
                  np. respiratora.a jesli respiratory sa zajete?to co odlaczyc innych
                  pacjetow.zrozum ze do pomocy w stanach ciezkich potrzebny jest
                  lekarz+odpowiedni sprzet!bez niego czasami niewiele mozna zrobic...slyszales
                  zapewnie o zabiegach kardiologii interwenyjnej i balonikowaniu tzn.przepychaniu
                  zapchanych naczyn wiencowych.obecne standardy zalecaja wykonanie takiego
                  zabiegu w ciagu 12 godzin.polepsza to znacznie rokowanie chorego z
                  zawalem.jesli mamy wiec w miescie taki osrodek o wiele lepiej jest
                  przewiezienie tam chorego niz do najblizszego szpitala.i z zadnym podrozowaniem
                  nie ma to nic wspolnego.decyduje dobro pacjenta!

                  > Używając słowa solidaryzm nie miałem na myśli solidarności.
                  > Na koniec wyrażam słowa uznania dla wszystkich pełnych poświęcenia
                  pracowników
                  > służby zdrowia. Także Tobie życzę, abyś zachował prezentowany stosunek do
                  > zawodu. Pozdrawiam!
                  za slowa uznania i zyczenia-dziekuje.i zapraszam bo dalszej dyskusji.niestety
                  wiele falszywych przeswiadczen bieze sie z niewiedzy zarowno merytorycznej jak
                  i nazwijmy to organizacyjno-administracyjnej.pozdrawiam!
                  • Gość: BBB Re: Prowokacja??? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 12:33
                    Szkoda, że nie możemy wymienić poglądów na żywo. W ogromnej części przyznaję Ci
                    rację. Chodzi mi jednak o inne podejście do problemu. Jestem konsumentem, w
                    tym "konsumentem" usług świadczonych przez służbę zdrowia. W przypadku tych
                    usług to czego mogę oczekiwać jest ogromną niewiadomą. Przedstawię porównanie
                    (być może niezbyt stosowne). Jeżeli idę kupić samochód to wiem z góry jakie ma
                    posiadać parametry i czego się mogę spodziewać i nie obchodzi mnie ile zarabia
                    sprzedawca i jakie ma warunki pracy. Podobnie z szewcem i innymi usługami.
                    Natomiast w przypadku służby zdrowia dyskusja zaczyna się od dziwnej strony.
                    Wiem na pewno, że nasze pieniądze są marnotrawione. Widać to gołym okiem. Np.
                    okazuje się, że do dokonywania analiz wystarczy w Kielcach jedno laboratorium a
                    funkcjonują cztery. Słyszę od kompetentnych osób, że utrzymywanie w Kielcach
                    bodajże trzech oddziałów położniczych jest niecelowe. Obecnie prawdopodobnie
                    wystarczyłby jeden a dwa to byłby już komfort. Codziennie w Polsce traci pracę
                    w wyniku różnych przyczyn tysiące ludzi lecz rzadko o tym słyszymy. A teraz
                    wobraź sobie protesty pracowników służby zdrowia i ich nagłośnienie przy
                    racjonalizacji struktury ZOZ w tym likwidacji części placówek i redukcji
                    zatrudnienia. A ja ciągle pamiętam o tym, że odbywa się to między innymi moim
                    kosztem. Pozdrawiam!
                    • Gość: mateusz Re: Prowokacja??? IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 31.01.03, 19:09
                      masz racje.czesto kozystajacc z uslug sluzby zdrowia nie wiemy czego mozemy sie
                      spodziewac.ale co powiedziec o sytuacji lekarzy?jesli limity przyjec koncza sie
                      w polowie roku.i pacenci sa przyjmowani.a szpital czy przychodnia do konca roku
                      pozostaje w niepewnosci czy dostanie zaplate za uslugi czy powiekszy to
                      wielomilionowy dlug placowki.moim zdaniem powinien zostac przyjety wieloletni
                      program restrukturyzacji sluzby zdrowia.zeby bylo wiadomo ile w danym roku
                      bedzie wynosila skladka na ubezpieczenie ile bedo wynosily kontrakty itd.nie
                      moze byc tak ze kontrakty 2003 sa o 10-20% nizsze od tych z 2002!a juz w
                      zeszlym roku bardzo trudno bylo zwiazac koniec z koncem.
                      teraz odnosnie marnotrawienia pieniedzy.bedzie jedno labolatorium ale
                      automatyczne-w takim na wynik czeka sie sekundy minuty...o wiele szybciej niz
                      to bylo w trzech pozostalych recznych.i nie chodzi o to ze pracownikom nie
                      chcialo sie pracowac szybciej lepij dokladniej.poprostu w tej kwestii automat
                      okazuje sie znacznie lepszy.a zakup tzw. kombajna pozwoli na zlikwidowanie
                      pozostalych 3 lab.ale nie sa one w stanie czlkowicie zastapic ludzi gdzyz nadal
                      tzw. rozmaz reczny stanowi bardzo wartosciowe uzupelnienie komputerowego
                      wydruku.
                      jesli chodzi o oddzialy poloznicze.to fakt ze rodzi sie mniej dzieci.czesc z
                      oddzialow prawoopodobnie moznaby zamknac.ale trzeba tym zwalnianym
                      poloznym,ginekologom i innym pracownikomm dac cos w zamiam.jak likwidowano
                      kopalnie-obecnie juz wiemy ze niewiele to poprawilo sytuacje-gornicy dostali
                      odprawy,mozliwosc wczesniejszej emerytury,szkolenia...tylko ze lekarze nie
                      pojda rzucac kamieniami,bic sie z policja... a o inna prace dla lekarza niz w
                      sluzbie zdrowia trudno...
                      i jeszcze jedno kazdy rzad,kazdy minisrer zdrowia odkad pamietam przekonuje
                      spoleczenstwo ze w Polsce jest za duzo lekarzy,szpitali,przychodni...kazdy kto
                      ma odrobine oleju w glowie widzi ze tak nie jest-wystarczy popatrzec n akolejki
                      w przychodniach,sprobowac dostac sie do specjalisty,wykonac jakies
                      niestandardowe badanie,zapisac sie na planowy zabieg.trzy,cztero miesieczne
                      kolejki do onkologa,kardiologa,na usg czy do kazdego iinego lekarza czy n
                      akazde inne badanie to paranoja.takie badanie nie ma juz wtedy najmniejszego
                      sensu.a zeby udowodnic ze lekarzy nie jest za duzo pare faktow:
                      1.na 100tys mieszkancow Polski przypada
                      a)494 lozka szpitalne-dla porownania:srednia UE to 630.no tak ale unia jest
                      duzo bogatsza.a Czechy-1093(tysiac dziewiecdziesiat trzy!!!) Slowacja-1042.a
                      nie sa to kraje znaczaco rozniace sie od naszego zasobnoscia budzetu.
                      b)ilosc lekarzy na 100tys mieszkancow:Polska-220,srednia UE-375,srednia krajow
                      kandydujacych-324.
                      a u nas caly czas mowi sie ze jeszcze wiele szpitali8 trzeba zamknac i wiele
                      lekarzy zwolnic!
                      pozdrawiam
                      • Gość: BBB Re: Prowokacja??? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 21:05
                        Ciągle przedstawiasz argumenty z pozycji lekarza lub pracownika służby zdrowia.
                        Wiem, że jest to szczególny zawód lecz może zastosujemy także w tym zawodzie
                        kryteria ogólne. Może tutaj także powinna zapanować konkurancja. Jak już kiedyś
                        stwierdziłem na tym forum, jeżeli nie podoba mi się praca i zarobki to szukam
                        innej. Może lekarze także nie powinni trzymać się kurczowo zawodu? Wiem co
                        odpowiesz i od razu dodaję, że w wielu innych zawodach także trzeba przejść
                        przez ciężkie i drogie studia. Zauważ, że bardzo niewielu lekarzy decyduje się
                        na taki krok. Czy tylko ludzie innych zawodów powinni brać swój los w swoje
                        ręce? :-) Za mało tu miejsca, żeby rozwinąć tenmat. Zauważ jednak, że
                        największa niekompetencja, marnotrawstwo, zła organizacja występują najczęściej
                        w instytucjach (przynajmniej w Polsce), które są finansowane z publicznych
                        pieniędzy. O przyczynach i mechanizmach takiego stanu zostały napisane książki.
                        To, że nasza służba zdrowia (i nie tylko ona np. wojsko, administracja itp.)w
                        takim kształcie nie odbiega od stereotypu jest faktem. Oczywiście wiem, że nie
                        tylko i nie głównie lekarze ponoszą za to winę. Jednak z tego, co widzę nie są
                        zdeterminowani aby zmienić obecny system. Zdaję sobie sprawę z tego, że
                        przyjęty system finansowania służby zdrowia (kasy chorych i planowany fundusz,
                        nie pomnę nazwy) stawia znaczne ograniczenia w innej organizacji służby
                        zdrowia. Ale wracam do myśli początkowej "co to konia obchodzi?" Zapomnij na
                        chwilę o tym, że jesteś lekarzem, czy też człowiekiem związanym z tym zawodem.
                        Postaw się w pozycji konsumenta. Pozdrawiam!
                        • Gość: mateusz Re: Prowokacja??? IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 31.01.03, 21:18
                          tym razem krotko.
                          pieniadze sa marnotrawione-zgadzam sie w 100%.w kazdej publicznej instytucji.
                          konkurencja-bardzo dobre rozwiazanie!
                          lekarze nie sa zdeterminowani na zmiane systemu?a protesty naczelnej izby
                          lekarkiej,OZZL ikazdeego lekarza z osobna odnosnie funduszu?i co bochodzi to
                          kogos?fundusz musi zostac wprowadzony bo prace nad nim sa zaawansowane1taka
                          slysdzymy odpoiedz.to nie lekarze a politycy decyduja o systemie.
                          a kielecki ZOZ powinien zostac dawno zlikwidowany.tak jak w iinych miastach.a
                          placowki powinny sie usamodzielnic.
                          tylko kto bedzie mial na tyle odwagi i sil by to zmienic?!
                          pozdrawiam
                          • Gość: BBB Re: Prowokacja??? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 21:46
                            Cieszę się, że dochodzimy do raczej zgodnych wniosków. A w konkluzji zawsze
                            dojdziemy do systemu sprawowania władzy. Niektórzy uważają, że mamy już
                            demokrację. Ja jestem odmieńcem. Uważam, że mamy partokrację i w tym modelu
                            ustrojowym dobro obywateli i kraju nie zawsze jest wartością nadrzędną.
                            Pozdrawiam!
                      • Gość: BBB Re: Prowokacja??? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 21:40
                        Zapomniałem o kilku kwestiach. Chociaż częściowo już o nich wspomniałem.
                        Co do górników zgadzam się. Co do przekwalifikowania uważam, że lekarzowi jest
                        o wiele łatwiej poniważ ma (a przynajmniej powinien mieć)"wytrenowany umysł".
                        Z opinią, że jest za dużo lekarzy, szczególnie specjalistów raczej się nie
                        spotkałem. Co do rządu i ministrów, to mówią różne bzdury. Ale teraz akurat
                        rządzą ci, którym zawdzięczamy taki stan. Z oczekiwaniem na badania zgadzam się
                        z Tobą w zupełności. Przecież jako konsument oczekuję, że zostanę obsłużony
                        profesjonalnie.
                        Co do podanych przez Ciebie faktów to nad nimi nie dyskutuję. Musimy sobie
                        jednak uświadomić, że jesteśmy krajem dość zacofanym i biednym. Nie możemy się
                        porównywać z Unią ani nawet Czechami i Słowcją. Nigdzie i nigdy nie było tak,
                        że służba zdrowia była na światowym poziomie a gospodarka na poziomie krajów
                        trzeciego świata. Nie wiem czy drzemie w nas jeszcze mit zapoczątkowany w
                        socjaliźmie,że jesteśmy światową potęgą? Otóż nie jesteśmy i to nawet wtedy gdy
                        Prezydent obściskuje się z przywódcami najbogatszych państw. A z przykrością
                        stwierdzam, że wg mnie nie zanosi się na poprawę naszej sytuacji a wręcz
                        przeciwnie. Natomiast nasz Region zostaje coraz bardziej z tyłu. Wystarczyło
                        dzisiaj posłuchać w Radio Kielce wypowiedzi pani z Urzędu Statystycznego.
                        Powiem teraz pewnie herezję, otóż coraz częściej się zastanawiam czy to dobrze,
                        że mamy swoje Województwo. Bo z regionami często tak jest jak mówił Sztaudynger
                        (zresztą cytowałem już ten tekst przy innej okazji):
                        Polska A Polsce B
                        Każe się całować w D.
                        Pozdrawiam!
    • Gość: odp dla gosi Re: Dlaczego lekarz nie pomógł choremu dziecku IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 21:03
      gosiu, jesli twoja siostra miala krwotok to w swijej wielkiej bezczelnosci
      trzeba bylo zadzwonic po prywatne pogotowie ... kto ci kaze tak sie mordowac i
      prosic "byle lekarza" o pomoc ???? badz powazna .. niewiele na tym swiecie
      znaczysz i podskakujesz niepotrzebnie a twoje ego wystaje ponad zero absolutne
      ale tylko troszeczke... nie masz pojecia jak oczerniac ludzi wiec nie posluguj
      sie populistycznymi sformulowaniami "krwotok" i nie panikuj histerycznie... wez
      cos na uspokojenie i przyjmuj to na stale. gosiu, jesli masz cos do powiedzenia
      to idz do prokuratury a nie pieprz glupot na byle portalu i nie wylewaj zalu bo
      w taki sposob twoje jestestwo jest zalosna farma egzystencji a nie farma
      przekazu informacji naganiajaca portalowi "gazeta.pl" kolejnych
      zainteresowanych do czytania opinii na ich zenujacy artykul....
      pozdrawiam cie i spij spokojnie ... oby twoje dzieci nie chorowaly i obys nie
      byla zbyt miekka kiedy pojedziesz do lekarza w takiej sytuacji... badz
      konsekwentna i patrz na niego jak na bandyte....
      • bleek do Osoby odpowiadajacej 31.01.03, 13:52
        Gość portalu: odp dla gosi napisał(a):

        ... gosiu, jesli masz cos do powiedzenia to idz do prokuratury a nie pieprz
        glupot na byle portalu i nie wylewaj zalu bo w taki sposob twoje jestestwo jest
        zalosna farma egzystencji a nie farma przekazu informacji naganiajaca
        portalowi "gazeta.pl" kolejnych zainteresowanych do czytania opinii na ich
        zenujacy artykul....
        pozdrawiam cie i spij spokojnie ... oby twoje dzieci nie chorowaly i obys nie
        byla zbyt miekka kiedy pojedziesz do lekarza w takiej sytuacji... badz
        konsekwentna i patrz na niego jak na bandyte....
        -----------------

        A Pan/Pani co ma zły dzień?

        Zdrowie, życie, dzieci - troska o nie zawsze wiąże sie z emocjami.

        Lekarz to specjalista - ma być specjalistą, fachowcem.
        Fachowiec potrafi znaleść sie w każdej sytuacji.
        Ma nie tylko wyleczyć, ale przede wszystkim odpowiednio postawić diagnozę:
        porozmawiać, zbadać, uspokoić. Czy to aż takie niesamowite? trudne?


        Zwracam się jeszcze do Pana/Pani - kultura osobista to nie tylko dar.
        A skromność wzbogaca.

        bleek

        ps.
        coś niedobrego dzieje się w środowisku lekarskim.
        Afera łódzka, nasze historie.
        Moim zdaniem to nie problem pieniędzy a zachwiania wartości.

        Czy to aby nie jest trochę tak, że są lekarze z zawodu i lekarze z powołania.
        Oby tych drugich jak najwiecej!
Pełna wersja