Gość: as
IP: 82.139.11.*
05.07.06, 11:47
Mamy jak wiecie zakaz jazdy rowerkami po parku i Sienkiewicza. Do tego lato i sporo malolatow na rowerach. Efekt?
tiny.pl/tj8j
" 3 dni temu gonilo mnie 2 dwoch po..ych psow na meridach oj bylo adrenalinki zaczelo sie w parku na samej gorze przy ulicy JP II jechaem zaczolem uciekac w dol do muszli wpie..lem sie w mase ludzia policjant za mna potem kidy wyjechalem z tej kupy ludzi ktorzy piszczeli jak**** dojehcalem do źróelka Biruty podjechalem po schodach a raczej podjeździe dla wuzkow a pan na meridzie z bagaznikeim za mna on dojechal do polowy schodow i rower na plecy biegnie zebralo mi sie na smiech. ale on byl nie wyzyty i wsida jedzi no to skacze z tych schodow i i wyjeżdzam na ten plac z fontannami pan policjant za mna jak zjezdzal po sc0hodach to wygladalo to fantastycznie ten latajacy bagaznik dobijany amorek RST i on wazacy okolo 80/90kg jak sobie to przypominam to placze ze smiechu. ale nie wyzyty oboonca prawa nie daje za wygrana i goni mnie na prostej ulica leśna :/byl juz kilka metrow za mna kiedy zachamowalem i wjechałe miedzy dwa zaparkowane wzdluz ulicy samochody zawrocilem na sinkiewicza i mu ucieklem POLECAM adrenaloina jak przed pierwszym zjazdem z glownego na wietrzni"
Autor powyzszego opisu to (zgodnie z tym co podaje na gg) Krzysiek, Mistrz (zapewne kierownicy), 16latek jezdzacy na bialym Destroyer + Marzocchi Mz comp.
Sam jestem rowerzysta i uwazam zakaz jazdy w w/w miejscach za niesluszny, ale czytajac tkie opisy zaczynam sie zastanawiac. Tylko dlaczego za wybryki malolatow maja cierpiec normalni ludzie ? Czy ktos z forumowiczow moze widzial opisane zajscie?