Przypadki starachowickich policjantów

31.01.03, 23:26
Rzecznik Policji: "Gdy wina zostanie bezspornie udowodniona,
taki funkcjonariusz musi zrezygnować z pracy"

... heh i co z tego..znajdzie pracę w jednej z agencji
ochroniarskich i będzie zarabiał drugie tyle co w Policji. A
propos...czy to prawda, ze w Starachowicach ma powstać nowa
agencja ochroniarska? ...ja bym się nie zdziwił...
pozdrowienia -Krissotto
    • Gość: Jakub :) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 12:00
      :)
      • Gość: Janusz F. Re: :) IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 20:29
        Jak ma być dobrze w Starachowickiej Policji skoro dowodą nią ZOMOWIEC i SB-ek.
        Pierwszy- komendant Andrzej Lipiec cała swoja karjerę milicyjno-policyjną
        przesiedział w Zębieckich lasach dowodząc kompanią ZOMO i zna sie tylko na
        pałowaniu bezbronnych ludzi, a drugi jego koleś nijaki Jacek Gwóźdż karjere w
        w Resorcie Spraw Wewnetrznych rozpoczoł od robowy w Służbie Bezpieczeństwa w
        Wydziale IV, który zaajmował sie inwigilacja kleru i duchowieństwa,a jego
        kumplet w 1984r uprowadziłi i bezstjalsko zamordowałi ŚP Ks.Jerzego
        Popiełuszke.
    • Gość: bandyta Re: Przypadki starachowickich policjantów IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 18:42
      smierć ubekom z KWP
    • Gość: obywatel Re: Przypadki starachowickich policjantów - Ale jaja IP: 80.48.252.* 02.02.03, 03:21
      Więc kiedy winba zostanie bezspornie udowodniona, taki
      policjant DOPIERO musi zrezygnować z pracy ? Ale jaja :)))))) A
      nie ma takich przepisów przypadkiem, żeby go do czasu
      wyjaśnienia (a kto broni się spieszyć w takich przypadkach ?) NA
      WSZELKI WYPADEK ZAWIESIĆ W CZYNNOŚCIACH ? Bo inaczej jak:
      potencjalny oszust, złodziej, bandzior będzie w pracy korzystać
      jeszcze z poufnych danych, nosić broń, zatrzymywać innych ? No,
      chyba się komuś popieprzyło :)))))) Niech zyje Polska !
      • Gość: Jakub Re: Przypadki starachowickich policjantów - Ale j IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 23:33
        Prawo wymaga, aby taki funkcjonariusz był zawieszony, broń do depozytu itd. Ale
        widocznie nie w Starachowicach.
        To wydaje się wręcz fantazją. Bandyci i przestępcy mają swoją prywatną komendę
        policji w 70 - tysięcznym mieście i mogą robić, co im się tylko podoba. Gdzieś
        w Europie.
        Wydaje mi się, że ten zaspany Janik i Miller z walizką dolarów, pożyczoną od
        towarzyszy radzieckich, przyjadą niedługo do Starachowic wręczać nagrody
        wyróżniającym się policjantom. Zawsze nagradzają największych bandytów.
        • Gość: Jakub Re: Przypadki starachowickich policjantów - Ale j IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 21:55
          Nic nowego w sprawie?
          To może sprywatyzujemy następną komendę policji?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja