wzornictwo-Kielce

09.07.06, 09:20
czy ktos może wie jak jest na tym kierunku ,czy warto studiować ten kierunek
(chodzi mi o uczelnię:Wyższa Szkoła Handlowa)czekam na odp.
    • Gość: SmurfMądrala Re: wzornictwo-Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 09:42
      Wzornictwo WSH jest na tym samym poziomie co w zasadniczej szkole
      baletniczej w Zadupkowie Wielkim.
      Pewne kierunki studiuje się tylko w największych ośrodkach.Projektantów
      wzornictwa nie potrzeba wielu,studia te należą do elitarnych,wielkie osrodki
      dają kulturę miejsca,ludzi,środowiska.
      Na prowincji(nie ubliżając)warunków brak.
      • andzjap Re: wzornictwo-Kielce 09.07.06, 11:27
        dzięki za opinię:)
        • Gość: WRX Re: wzornictwo-Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 17:39
          A studiowałeś, że masz taką opinię? Czy tak sobie mówisz? Najpierw sprawdź,
          później zabieraj głos. Zajęcia są z profesorami z Krakowa, Łodzi, którzy uczą
          na ASP, 3 lata zajęć, pracownie itp. Ogólnie dla mnie spoko, sam skończyłem,
          teraz uzupełniające robia własnie na ASP, nieżałuję, podobało mi się, polecam.
          • Gość: SmurfMądrala Re: wzornictwo-Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 23:35
            Studiowalem w Krakowie.Inny kierunek.
            Wzornictwem pasjonuję się jako niesamowicie pięknym i pożytecznym zajęciem.
            Design wymaga talentu oraz KULTURY spolecznej,estetycznej i technologicznej.
            Do tego dochodzi konkurencja,im bardziej mordercza tym lepiej dla produktu.
            W Kielcach można za oplata zorganizować szkolę baletu,reżyserię teatralną
            i filmową,konserwatorium,studia aktorskie i kurs kosmonautów.
            Wszystko zalęzy od pomyslowości samozwańczych rektorów i naboru naiwnych.
            Philip Starck byl tak dobry już na studiach,lepszy od profesorów Ecole de
            Beau Arts,że zrezygnowal już po drugim(chyba) roku i krótko praktykowal
            u któregoś z wielkich krawców."Papież" designu mógl zaistnieć w odpowiednim
            środowisku.W Polsce,a szczególnie na prowincji jego talent bylby zmarnowany.
            Tu rządzi "najmądrzejszy" szef,jego szwagrowie,kuzyni,ciocie,nowe modele żon
            itd.Designe potrzebuje jak roslina ŚRODOWISKA.
            Polski design funkcjonuje jako raczkująca,niemowlęca jeszcze sztuka.
            Sukcesy odnoszą nieliczni i to przeważnie za granicą.Polski design w świecie
            ceniony jest jak np. bulgarskie zegarki lub rumuńska ekonomia.
            To jest brutalna prawda.Król wygral w Japonii(genialne nożyczki)a tu uczy
            w technikum(dobrej szkole Kenara).
            W Kielcach nie będzie centrum mody,designu,filmu,filozofii,galerii malarstwa
            wspólczesnego.Nie ma takich potrzeb.
            Szczytem ambicji jest niemiecki samochód,plaski telewizor,dom-Gargamel.wycieczki
            zagraniczne dwa razy w roku oraz żeby wszyscy o TYM wiedzieli.Taki wieśniacki
            kaprys.To spoleczeństwo potrzebuje designu jak opery,baletu i filozofii.
            Koneserów sztuki mieszka tu pól procenta ,czy więcej?Oni maja być twoją
            klientelą?Tu się nauczysz?
            Prowincjonalne szkoly mają rację bytu,ale ich ambicje powinny być ograniczone
            do kierunków popularnych i powszechnie potrzebnych.


Pełna wersja