Wkrotce masa krytyczna

IP: 82.139.11.* 18.07.06, 10:25
Urzednicy nas coraz bardziej nie lubia (rowerzystow) i staraja sie nie zauwazac naszej obecnosci ani potrzeb, wiec wkrotce zostanie zorganizowana masa krytyczna. Wiecej na :
www.mtb.kielce.pl/nowe_forum/viewtopic.php?t=54
Kto z was pojedzie?
    • veilchen_ck Re: Wkrotce masa krytyczna 18.07.06, 16:16
      ja pojade.. w ciemno sie zglaszam... chociaz nie znam terminu.. ;)) lookne na
      link.. ale macie moje wsparcie..
      • veilchen_ck Re: Wkrotce masa krytyczna 18.07.06, 16:21
        tylko podajcie termin nawet na wyborczej bo nie wszyscy rowerzysci znaja forum
        na mtb, ok? ;)
        • Gość: biker Re: Wkrotce masa krytyczna IP: 82.139.11.* 19.07.06, 09:46
          Bez obaw, jak bedzie wszystko wiadomo to termin bedzie podany.
    • Gość: SmurfMądrala Re: Wkrotce masa krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 14:56
      Jestem milośnikiem roweru ,ale nie szowinistą dwóch pedalów.
      Chcialbym,marzę ale nie wrzeszczę -już!!!Wiem,że Holandia,Niemcy,kraje
      skandynawskie dochodzily do pięknych standardów rowerowych przez pokolenia.
      Podczas wrzeszczących wieców radzę abyście pomyśleli jak wyeliminować
      rowerowych idiotów-szpanerów Sienkiewki,terrorystów parkowych,którzy
      prezentują jazdę terenową po cudzych lawkach,murkach itd.
      Jak sie jest solidarnym i z olejem w glowie-to proszę walczyć z faktycznymi
      wrogami sportu rowerowego.Bez pieniędzy,wylącznie szorstkim slowem,
      ale tradycyjny kopniak w dupę(tu jest osrodek myślenia idioty rowerowego)
      jak najbardziej wskazany.Nie jest to metoda cywilizowana,ale cham często tylko
      taki argument rozumie.
      • Gość: gabagibabazu Re: Wkrotce masa krytyczna IP: 81.219.132.* 20.07.06, 13:02
        Witaj. I ja jestem już dużym chłopcem Smurfie, ale pojadę i wezmę udział w Masie.
        Nie koniecznie trzeba wrzeszczeć i tupać... Nie w tym rzecz, nie tak to wygląda (Masa)

        Za stary jestem, żeby czekać pokolenia całe, a nawet dekady na to, abym mógł bezpiecznie(!) się poruszać w "swoim mieście" na tym wynalazku szatana.

        Zależy mi troszkę, żeby Mamy z dzieciakami w fotelikach nie obijały się po chodnikach, całe rodziny w weekendy także, a każdy kto ma ochotę, mógł wreszcie bez obaw dojechać do szkoły i pracy.
        Obecnie największymi i faktycznym wrogami-jak to nazwałeś sportu rowerowego - są Ci w których gestii leży zadbanie i troska o Bezpieczne poruszanie się na rowerach w mieście. Miast propagować tę formę komunikacji, spychają ludzi do jakiegoś podziemia. Czy jadący np. 50 latek z prędkością 7-8 k/h po parku z wnuczkiem jest terrorystą, którego należy karać ?! To jest chore, a tak się dzieje. To kolejny powód, aby pojechać i zamanifestować.

        Z debilami których wymieniasz damy sobie radę... i pełna zgoda, parę sęków na puste łby nie zaszkodzi, a nawet wskazane, ale ci idioci to pikuś.

        Powiedz Mądralo, jak zmusić naszych "włodarzy", aby przestali nam "cukrować" o nowych ścieżkach za lat kilka, (w zasadzie o ścieżce nr2) a zakupili (TERAZ) klikanaście wiader z białą farbą(?), wytyczyli (już) klkanaście nowych ścieżek (podział chodników, namalowali przejazdy? Tym tradycyjnie jak mówisz w dupę skopać?

        Pojadę na Masę, bo chcę po parku z kobietą powoli podjechać na kawę i nie chcę czytać o rozchlapanym rowerzyście na ulicy. Znudziła mi się zabawa w policjantów i złodziei i zwyczajnie wk******* mnie arogancja i brak troski o potrzeby i bezpieczeństwo takiej... masy ludzi?!

        Masz rację, są wzorce i do wykorzystania - dzisiaj.
        Pozdr






Pełna wersja