Czy Kielce chcą Radom?

12.02.03, 16:51
Wczoraj Radio Kielce trąbiło o rewelacyjnych wypowiedziach posła
Kuźmiuka/posła ziemi radomskiej/ jakoby w sytuacji gdyby Radom z bogatego
Mazowsza miałby otrzymywać środki pomocowe w UE przez okres okolo 4lat,a
tymczasem Kielce z biednego Świętokrzyskiego przez okres 20lat,rozważa
mozliwośc oderwania radomszczyzny i przyłączenia się do Świetokrzyskiego.A
zatem juz w elitach władzy radomskiej mariaż z Mazowszem wychodzi im
bokiem.Albowiem Warszawa zawyża dochód w stosunku do reszty Mazowsza,które
okazuje sie wcale niebogatym województwem i w tej sytuacji Radom nie może na
wiele liczyć.Co tym sądzicie,czy lepiej nam w pojedynkę/bez kłótni/ czy
lepiej wrócić do granic sprzed 1975r i tworzyć duży region ponad 2.2mln/wtedy
trzeba się upomnieć także o Opoczno/,ale z Radomiem,któremu trzeba by było
oddać część władzy/tak jak w Kujawsko-Pomorskim,czy Lubuskiem/.Mała dyskusja?
Niech każdy coś powie o na koniec opowie się za lub nie za tym pomysłem.
    • Gość: Lukasz Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 17:19
      Warchoły mają być przygarnięte przez Scyzorów??? w życiu!!!
      • stefan41 Re: Czy Kielce chcą Radom? 12.02.03, 18:07
        Takze Warszawa nie jest zadowolona specjalnie z Radomia (co mowili mi kiedys
        sami Warszawiacy) bo drastycznie zawyzyla im poziom bezrobocia. Kalkulacje
        radomskie, ze z bogatsza Warszawa bedzie im wygodniej okazaly sie moim zdaniem
        krotkowzroczne bo to duze miasto wysysa z nich wszystko (tak jest nawet z o
        wiele wieksza Lodzia). Sadze, ze ogolny poziom Mazowsza zalezy od Warszawy, ale
        poziom bezrobocia i innych tego rodzaju problemow od okolic.

        Wypowiedz Kuzmiuka jest demagogia i przykladem najglupszego z mozliwych
        myslenia, ze za nic nie robienie naleza sie jakies pieniadze. Jemu sie marzy
        taka sytuacja, ze rolnik bedzie mial ziemie i za jej ugorowanie bedzie dostawal
        pieniadze. (25 procent spoleczenstwa wytwarza 3 procent dochodu narodowego). A
        gdzie jakas aktywnosc, wysilek? Wszystko ma byc za darmo? Jezeli tylko z tych
        powodow mamy byc z Radomiem to ja nie chce. Co gorsza pokazuje, jak bardzo
        mozna ludzi mamic obietnicami i dla partykularnych intersow rozwalic
        najbardziej kruche nawet uklady. Facetowi nie zalezy na pokazaniu chlopom jak
        wyprodukowac cos taniej i sprzedac drozej, jak ich nauczyc korzystania ze
        srodkow Unii, jak im zorganizowac wyjazd np do Portugalii czy Hiszpanii, zeby
        sie od tamtych chlopow nauczyli czegos (przeciez tamci rolnicy wcale nie byli
        madrzejsi od naszych w momencie wstepowania do Unii, nie mieli tylko mozgow
        zatrutych kyptosocjalistyczna propaganda), tylko pedzic tam, gdzie daja
        pieniadze. To sa ostanie podrygi PSL, bo czym beda straszyc, jak Polska juz w
        tej Unii bedzie? To jest ostatnia partia klasowa.

        To co powiedzial Kuzmiuk wlozylbym wiec w wiecowa retoryke, a nie powazne
        zamiary. Nie wierze w zadne zmiany granic wojewodztw w najblizszym czasie. Nie
        ma na to ani pieniedzy, ani ochoty nikt.

        Natomiast historycznie i geograficznie Kielce i Radom maja wiele wspolnego -
        miasta sa podobne wielkoscia, caly region jest rolniczo - sadowniczy i co
        najwazniejsze konczy sie na Pilicy na polnocy i Nidzie na poludniu. To rzecz
        jasna laczy. Natomiast o wypowiedzi z poprzedniego postu wole nie mowic.

        Sadze, ze nasze miasta powinny wspolpracowac bardzo blisko mimo
        administracyjnej przynaleznosci do odrebnych organizmow. Pierwsza plaszczyzna
        to droga E7. Walki kielecko - radmoskie sa bratobojcze.

        Stefan
    • Gość: jurek Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 17:52
      jestem przeciwny!
      • stefan41 Re: Czy Kielce chcą Radom? 12.02.03, 18:10
        Gość portalu: jurek napisał(a):

        > jestem przeciwny!


        A dlaczego?

        Stefan
      • drs Re: Czy Kielce chcą Radom? 12.02.03, 18:44
        Trzeba to rozważyć.Z jednej strony mielibysmy wiekszy obszarowo i ludnościowo
        region,może mniejsze byłyby zakusy np.krakusów do inkorporacji ziem
        świętokrzyskich.Prędzej mielibyśmy może telewizje i uniwerek/abstrachuję/.Nikt
        by nie mówił ,że jesteśmy karzełkiem i jest nas mało.Z drugiej strony,juz to
        widzę jak Radom nas oskarża ,że wysysamy jego krew,że słusznie im się należto
        czy tamto.Jak obserwuje forum szczególnie Zielona Góra i Gorzów Wlkp. to mi sie
        szczerze mówiąc odechciewa takiego dwubiegunowego województwa,a i w Kujawsko-
        Pmorskim chyba też nie najlepiej jest z tym dzieleniem się.Zaraz Radom nie
        wiedzieć czemu zażadał by połowy instytucji u siebie i co wtedy?W końcu to oni
        chcą/w zapewnieniach posła Kuźmiuka/ przyłączyć się do nas po to by coś
        osiągnąć/to chyba jednak powinno być na kieleckich warunkach,my ich tak na siłę
        nie potrzebujemy jak ewentualnie oni nas.
    • Gość: BBB Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 19:28
      Jestem za a nawet przeciw.
      Tylko czy połączenie biedy z biedą da bogactwo, a głupoty z głupotą mądrość?
      Pozdrawiam
    • Gość: rec pazerstwo PSL-u IP: 62.29.221.* 12.02.03, 19:53
      Do tej pory byłem za województwem dużym, ale teraz mam gdzieś Radomian. Niech
      dalej flirtują z Syrenką. Wypowiedż Kużmiuka to kolejny przykład pazerstwa
      chamów z peselu
    • Gość: Radomianin Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.tkdami.net 12.02.03, 20:46
      Proszę ile emocji ! Wszyscy hurtem wypowiadają się że nie chcą być razem z
      Radomiem. No i dobrze bo my też nie mamy takiej porzeby.A niejaki Stefan41 juz
      nawet wie o czym w sktytosci ducha sni pan Kuzmiuk. Otóz nie koledzy.Pan
      Kuzmiuk nie optował za przyłączeniem Radomia do świętokrzyskiego a za
      wyłączeniem Warszawy jako miasta stołecznego wydzielonego z Mazowsza.My już
      przećwiczyliśmy epizot wspólnoty z Kielcami i wcale za powrotem nie
      tęsknimy. Radomianin
      • Gość: tres Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 21:43
        a co my do warholow do tego pazernego kuzmiuka nieh spadaja
    • Gość: BBB A co na to Marszałek? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 21:54
      Jeszcze jedna refleksja. Wczoraj w Radio Kielce Pan Towarzysz Marszałek
      Wołodźko stwierdził, że dobrze, że istnieje Województwo i Jego Urząd ponieważ
      dzięki temu Pan Marszałek ma pracę, pieniądze i prestż! W tym samym dniu
      stwierdził, że ewentualne przyłączenie byłego województwa radomskiego do
      świętokrzyskiego ma aspekt polityczny. Naszemu Myślicielowi nie wpadło na myśl,
      że decydującymi względami mogą być czynniki ekonomiczno-organizacyjne. Może
      obawiał się, że w nowym województwie zabraknie dla Niego pracy, pieniędzy i
      prestiżu? To byłby rzeczywiście aspekt polityczny.Mnie natomiast nie chce wyjść
      z myśli fraszka Jana Sztaudyngera
      Koryto
      Postaw świnię przy korycie,
      A rozpłynie się w zachwycie.



    • Gość: Gość Portalu Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.radom.net 12.02.03, 23:49
      Szanowni Państwo z Kielc, Wasza władza, podobnie jak w Radomiu, oddzieliła się
      od narodu. Nie wiedzą co mówią. Myślę, że nowe relacje między naszymi miastami
      powinniśmy zacząć od wybudowania solidnego i wysokiego muru na byłej granicy
      naszych województw. Być może kiedyś ten mur ulegnie zniszczeniu ale nie będzie
      to za naszego życia.
      • Gość: william Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: 212.244.243.* 13.02.03, 11:31
        Jestem za połączeniem, razem można stworzyć silny region. Nie ma sensu tracić
        sił na spory. Tylko, jak oceniam dziś elity polityczne w Radomiu nie dorosły do
        takiego działania. Kończyłem studia w Kielcach ( jak wielu Radomian ) i bardzo
        polubiłem to miasto, ludzi i piękne okolice.Pozdrawiam Kielczan !
    • Gość: MirMir Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: 212.244.76.* 13.02.03, 12:20
      Jestem przeciw. Dlaczego? Bo znowu się zaczną przepychanki u władz (jakbyśmy
      naszych kieleckich przepychanek mieli mało...), kłótnie o pieniądze itd.
      • r_z Re: Czy Kielce chcą Radom? 13.02.03, 13:07
        Cóż - historycznie i geograficznie patrząc jest to jeden sztucznie podzielony
        region. Ale czy to znaczy, że należy go teraz odgórnie połaczyć? Moim zdaniem
        nie. Te wzajemne animozje i kompleksy są śmieszne, jednak niestety mają duże
        znaczenie. Byłem zwolennikiem "podziału władzy", gdy sie wszystko decydowało,
        ale teraz nie widzę juz powodu by się instytucjami dzielić i tym licytować.
        Cóż, Radom dokonał wyboru.
        Ja jestem gorącym zwolennikiem łączenia oddolnego - mocnej współpracy
        samorządów i organizacji pozarządowych w sprawach gospodarczych, turystycznych
        (!! - przecież Iłża czy Szydłowiec to atrakcje Gór Świętokrzyskich a nie
        Mazowsza) i kulturalnych.
        pozdr rz
        • Gość: Yahagi Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 14:33
          Uhh… fajnie, że to od-radomska inicjatywa (tzn. kuźmiukowa) a nie od-kielecka.
          Nie chce mi się zabierać głosu w temacie; czy Radom był aż tak bardzo
          wyzyskiwany (bo trochę jednak był – choćby dlatego, że wojewoda był w
          Kielczech, a nie w Radomiu)… co powodowało zastój w rozwoju tego miasta.
          Pozostawię również nie tknięty temat dworców i nie wiem jeszcze czego…. Nie
          będę również pytał o to jak to mądrze i gospodarczo Radom wyzyskał swój czas po
          roku 1975 (dla młodych wiekiem podpowiem, że był to okres kiedy Radom nie
          podlegał Kielcom)… bo i po co ??? Znów się pojawi ktoś, kto zaraz powie, że na
          każdym kroku chcę tylko Radomiowi zaszkodzić… Zupełnie nie mam takiej potrzeby –
          dopowiadam – bo i co bym z tego miał ?

          W Radomiu nigdy nie będzie 100% poparcia dla wspólnego województwa, podobnie z
          resztą jak w Kielczech, niemniej jednak współczynnik takiego tworu sukcesywnie
          w Radomiu rośnie – ktoś zaprzeczy ? Jakieś wnioski ? Wszystko dzieje się
          zgodnie z moim ‘scenariuszem’… może nie za rok czy dwa, ale za 5 – 10 lat mogą
          to być już bardzo poważne rozmowy (sam nie wiem czy jestem nimi
          zainteresowany…). Tylko zastanówmy się jak będzie wtedy wyglądała relacja
          Kielce – Radom….(?) Co Radom będzie wtedy mógł zaoferować ? No ale w zasadzie
          to już nie nasze zmartwienie… Już pisałem kiedyś: gdyby Radom skrzyknął się np.
          z Częstochową – razem mogliby pewnie trochę wywalczyć dla siebie…

          Ale być może dla Radomia nie jest to dobre wyjście ? Może nie chcą być znów
          wykorzystywani przez Kielce ? Bo to małe zapyziałe brudne miastko ? Może lepiej
          być wykorzystywanym przez Stolycę, bo tam to robią ‘bardziej’ i z większą
          klasą ? Z chęcią przeczytałbym jakieś porównanie wykorzystywania Radomia przez
          Kielce a potem przez Warszawę napisane przez kogoś naprawdę obiektywnego… A
          może najlepsza przyszłość dla Radomia to – tak jak napisał jeden z
          forumowiczów – funkcja ‘sypialni Warszawy‘ ? Jeżeli tak, to nie
          uszczęśliwiajmy ich na siłę. Niech sobie kreują swoją przyszłość według
          własnych potrzeb. Jedyne, czego ja oczekuję na chwilę obecną od Radomia
          (szczerze) to zaingerowania w stan nawierzchni E77 na odcinku miejskim. Wiem,
          że coś się w tym temacie dzieje, ale strasznie z tym schodzi…

          A co do Kielc: może nie wszystko jest idealnie, ale również nie jest źle… Padło
          hasło, że jesteśmy wśród pięciu regionów dla których przewidziana jest
          najwyższa i z tego co pamiętam ‘najdłuższa’ dotacja (hehe… już nie jesteśmy tym
          najgorszym regionem ..:)) To właśnie ta deklaracja tak zabolała posła Kuźmiuka,
          bo zapowiada się, że Kielce jednak lepiej wyszły na samodzielności niż Radom na
          mazowieckości. No i znów źle… Któryś z kolegów wypowiadał się tu jakiś czas
          temu, żeby zbytnio nie liczyć na tę pomoc…. Może się okazać, że był w błędzie…
          coraz więcej na to wskazuje.
          O koncepcji wspólnego województwa nadal nie ma co rozmawiać. Tak długo jak
          Radom bazuje na przeszłości (my tu w Radomiu pamiętamy…!!!...) a Kielce na
          wizji przyszłości, bądź też tak długo jak Radom występuje z pozycji
          roszczeniowej (jeżeli Staropolskie – to tylko ze stolicą w Radomiu <hehe>)
          takie zamierzenia nie mają sensu… no… może trochę, bo robią grunt dla
          przyszłych ‘negocjacji’. Chciałbym doczekać takiej chwili, żeby licealiści np.
          z Kochanowskiego i Żeromskiego spotkali się ‘w intencji zbliżenia kielecko-
          radomskiego… bo w ramach takiego projektu dostrzegaliby wspólną (i jednocześnie
          najlepszą dla siebie) przyszłość. A to by się politycy wstydzili…. A może i
          niektórzy z nas ..???
          • Gość: william Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.radom.pilickanet.pl 13.02.03, 22:51
            Bardzo ciekawie to napisałeś. Extra jest ten pomysł spotkania młodzieży:
            Kochanowski z Żeromskim. Jest tylko jedna uwaga: teraz w kraju nad Wisłą są
            takie czasy, że decydują sie losy miast i regionów. Tylko ci którzy teraz
            podejmą odważne, śmiałe i nieschematyczne decyzje zapewnią sobie i kolejnym
            pokoleniom dobre warunki życia i rozwoju. Jak się jedzie przez Europę to czy to
            Niemcy, Francja czy Włochy to widać miasta i regiony lepiej i gorzej
            rozwinięte. Tak jest i tak będzie w Polsce. Byłoby przyjemnie gdyby Kielce i
            Radom były regionami dobrze rozwinietymi. Tylko czy nasze lokalne władze mają
            takie przyszłościowe wizje, w Radomiu raczej nie !
          • Gość: Gość portalu Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.radom.net 15.02.03, 00:33
            Czytam te wypowiedzi i widzę w nich moralność marksistowską: "no tak,
            rzeczywiście, te fundusze były rozdzielane źle. Ale po co przypominać te dawne
            czasy, po co rozdrapywać stare rany." Kwitnie buta i arogancja. Brak pokory,
            szacunku dla bliźnich.
            Chcę Ci coś zacytować na temat korzeni dzisiejszych elit władzy i elit
            intelektualnych Kielc: "Naukowcy promowani w tym niedużym mieście, mającym
            stworzony przez komunistów ośrodek naukowy i silnie od tej formacji politycznej
            uzależnieni, bo jego niektórzy profesorowie - niejako z awansu społecznego - są
            dziś profesorami zwyczajnymi, zrównanymi w hierarchii z profesorami UW i UJ,
            czują wdzięczność i odsługują komunistom dług jaki u nich zaciągneli". To z
            książki Kąkolewskiego "Umarły cmentarz" Autor pisze tam również o: "szczególnym
            nasyceniu miasta przybywającymi tu z rozkazu władz bezpieczeństwa i osiedlaniu
            tu funkcjonariuszy różnych tajnych i jawnych służb". Książka wyszła kilka lat
            temu, więc gdyby autor kłamał to pewnie przegrał by jakiś proces. Procesu nie
            było, więc autor pisze prawdę.
            Dlaczego Kielczanie nie lubią Radomia, czytajmy: "a bo ulica nierówna, bo
            brud, bo Warchoły". To niewiarygodne. Te argumenty powalają. Zadajmy to pytanie
            odwrotnie: Dlaczego oni(Radomianie)tak nas (Kielczan) nie lubią? Przecież tacy
            byliśmy dobrzy, tak się staraliśmy... . Odpowiadam: Nie za to że jesteście
            Scyzorami, czy macie brudną ulicę...
            Szanowni Państwo gratuluję wspaniałego samopoczucia.
            • stefan41 Re: Czy Kielce chca˛ Radom? 15.02.03, 02:47
              To jest ciekawy wpis, bo autor powoluje sie na Kakolewskiego, ktory jakby
              nie patrzec wywodzi sie z Kielc. Chodzil do liceum Sw. Stanislawa Kostki,
              czyli dawniej Sciegiennego, czyli dawniej Sw. Stanislawa i w wypominaniu
              kieleckim profesorom - ktorych tu bronic nie zamierzam -
              marksistowskiego pochodzenia zapomnial o swoim wlasnym przykladzie,
              ze ktory chyba go wyrzucono z tego liceum - mianowicie na polecenie
              wladz zakladal w katolickiej szkole we wczesnych latach piecdziesiatych
              kolo Zwiazku Mlodziezy Polskiej. Potem stal sie gorliwym propagatorem
              tezy, ze pogrom w Kielcach byl skutkiem prowokacji. Kilka lat temu, kiedy
              przypomniano ten fakt publicznie, Kakolewski zazadal od archiwum Kurii
              Diecezjalnej, aby materialy z tej sprawy nie byly udostepniane nikomu bez
              jego zgody. O ile wiem takiej zgody nie dostal.

              Szanowny autor zapewne tego nie wie, ale WSP, zanim przeniosla sie na
              stale do Kielc nazywala sie Kielecko - Radomska Wyzsza Szkola
              Nauczycielska.

              Szanowny autor uwaza widocznie, ze skoro Kakolewski nie mial zadnego
              procesu to pewnie ma racje (Ksia˛z˙ka wysz?a kilka lat
              temu, wie˛c gdyby autor k?ama? to pewnie przegra? by jakis´ proces). To
              ciekawa logika, ja osobiscie sadze, ze nikomu sie nie chcialo z nim
              procesowac, bo i o co. Ksiazka nie miala zreszta jakiegos wielkiego
              odzewu, szum przed jej ukazaniem sie byl wiekszy niz po, a szkoda. W
              sumie jednak wiele nowego nie wniosla

              Nie sadze rowniez, zeby Kielce cieszyly jakims szczegolnym wzieciem
              wsrod ubekow i ich przelozonych - to jest jakis mit, ale pokutuje od dawna.

              Chodzi mi jednak glownie o to, zeby sie nie licytowac, kto jest glupszy, a
              kto madrzejszy, kto bardziej czerwony, a kto mniej. Ja do Radomia
              zadnych urazow nie mam i sadze, ze podgrzewane sa sztucznie o jakies
              wydumane problemy. Nazywanie radomian "warcholami" jest obrzydliwe -
              ja pamietam wiece z 1976 roku i potworna atmosfere w tym miescie po
              Czerwcu, ktore bylo skopane i niemal okupowane - tyle bylo w nim ZOMO.
              Jezeli macie pretensje do Kielc o 1976 rok to chyba niewlasciwy adres - ja
              bym raczej winil tow. Edwarda Gierka, ktory nie mogl wam wybaczyc
              odwagi.

              Stefan
    • Gość: Radomianin Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.tkdami.net 14.02.03, 05:35
      Kolego Yahagi. Widocznie niedokładnie przecvzytałeś wszystkie posty tyczące
      tego tematu. Czy nie widzisz subtelnej róznicy między wyłączeniem stolicy z
      Mazowsza w którym Warszawa byłaby miastem wydzielonym ,a województwem
      Swiętokrzyskim z Radomiem. Ja wiem że Ty za tym optujesz od lat.Ależ na Boga
      nie dla dobra Radomia.Po raz wtóry powtarzam : DYSKUSJA IDZIE O WYŁĄCZENIE
      WARSZAWY.
      • isoxazolidine Re: Czy Kielce chcą Radom? 14.02.03, 11:50
        Własnie. Zgody na połączenie z KIelcami długo nie bedzie. Moze kiedys za paredziesiat albo stoparedziesiat lat ... ?
        Ale teraz dyskusja na ten temat jest bezcelowa. Sens ma natomiast zastanowic sie jak razem zajac sie pewnymi
        kwestiami lezacymi w sferze zainteresowan obu stron - np. E7. Pole na tego rodzaju dyskusji powinno byc jak
        najbardziej.

        pozdrawiam tych co w kielczech
        • Gość: Yahagi Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 19:06
          F: Radomianin:

          Być może mówimy o różnych wypowiedziach posła Kuźmiuka; w tej na którą ja się
          powołuję przeczytać można: ‘(…) to trzeba będzie powrócić do pomysłu
          wydzielenia miasta stołecznego Warszawy z województwa mazowieckiego, a może
          nawet, być może przyłączenia regionu radomskiego do województwa
          świętokrzyskiego’ – z konferencji prasowej, jaka odbyła się 10.02.2003 w
          Radomiu (!). … To tak, żebyśmy mieli jasność, o czym rozmawiamy. Ja nie będę
          już powtarzał, jak bardzo się cieszę, że to inicjatywa od-radomska… bo i po co ?

          W temacie wydzielenia Stolicznej: gdybyś Ty miał coś do powiedzenia w Wawie –
          byłbyś zainteresowany takim wydzieleniem ? Po usamodzielnieniu się, Stolica nie
          będzie miała najmniejszych szans na jakiekolwiek dotacje (źle na tym wyszła
          zarówno Praga jak i Bratysława - sprawdź), bo raczej się do nich nie
          kwalifikuje. W obecnym stanie rzeczy łapie się na fundusze z EU na najbliższe 4-
          5 lat… W tym samodzielnym – na zero lat. Za którym wariantem byś głosował będąc
          warszawiakiem ? Chyba nie musisz odpowiadać. Nawet jak się skrzykniecie z
          Płockiem, Ostrołęką i Siedlcami – to i tak przy Warszawie jesteście znikomą
          siłą. Będzie tak jak oni będą chcieli.
          Nawet (w co nie wierzę) gdyby powstało mazowieckie minus Warszawa… to i tak
          będziecie musieli z tymi trzema miastami walczyć o kompetencje… Płock nie
          będzie łatwym partnerem, a pamiętaj, że pozostaje jeszcze do tego około 40
          powiatów, które składają się na obecny kształt województwa…Swoją drogą ciekaw
          jestem efektów istnienia takiego czterobiegunowego województwa (skoro w tych
          dwu-biegunowych chcą się pozabijać).
          Cieszę się, że to Wasze problemy a nie moje. Obyście wyszli na tym
          jak’najlepiej… jednak z każdym tygodniem coraz słabiej optuję za wspólnym
          województwem z Radomiem. Z każdym tygodniem przedstawiacie sobą mniejszy
          potencjał (‘niestety’ – i niestety to było naprawdę szczere). Coraz mniej
          korzyści Kielce miałyby z takiego związku (Lasy ?)... więc po co ? Jeżeli Radom
          również ich nie dostrzega, no to nie ma o czym w ogóle gadać. I taka była też
          moja poprzednia wypowiedź… ni mniej – ni więcej. A inicjatywa była od-radomska….

          F: Wiliam

          Ano właśnie… projekt może nie jest taki ostatni, ale żeby coś z niego było
          potrzebni są mądrzy ludzie po obu stronach stołu. A czas ucieka. Naprawdę
          będzie przykro, gdy za kilka lat znów wrócimy do tematu twierdząc, że wtedy… w
          2003 to jednak trzeba było…

    • Gość: tomko Re: Czy Kielce chcą Radom? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 21:12
      Sadze, ze butna duma radomian juz dawno zostala przysypana gruzami upadajacych
      zakladow z czasow PRL-u. Jedyne co im zostalo to wspominki i zatargi z lepiej
      obecnie sytuowanymi Kielcami, czego nie moga scierpiec. Swiadczy to jedynie o
      prostactwie i braku perspektyw.
      Nam kielczanom natomiast pozostaje nadzieja, ze nowe wladze ze swoimi wizjami
      opartymi na rozwoju miasta dzieki inwestycjom zagranicznym i srodkom z UE beda
      efektywni w dzialaniu, a nie efektowni w gadaniu.
      Jesli Radom pogodzi sie na dobre ze swoja podrzedna role w jakimkolwiek
      regionie (czy to bedzie mazowieckie czy swietokrzyskie), to moze kiedys dzieki
      mariazowi z Kielcami bedzie przytulnym miasteczkiem na drodze z Kielc do
      stolicy, a nie ruina socrealizmu.
      A swoja droga brednie Kuzmiuka potwierdzaja tylko chamstwo, pazernosc i
      prymitywizm PSL, chyba najbardziej szkodliwej i niekonstruktywnej partii w
      obecnym parlamencie.
Pełna wersja