Dodaj do ulubionych

kieleccy fachowcy to syf ?

IP: 212.160.172.* 01.08.06, 15:29
witam
do zalozenia tego watku sklonilo mnie bliskie spotkanie z takimi
pseudofachowcami przy urzadzaniu mieszkania.
nic w zasadzie nie udalo im sie zrobic dobrze.
nie udalo im sie wyrownac prawidlowo scian (chodzi mi o ich wyszlifowanie)
nastepnie nie udalo im sie pomalowac scian (widac wszedzie takie jakby
przeswity spod spodu).
kolejna porazka to plytki na scianach i podlodze - nigdzie nie trzymaja pionu
ani poziomu. nie da sie przejchac "gladko" po nich reka bo sie ciagle
zaczepia na krawedziach wystajacych. w lazience to nawet odleglosci pomiedzy
poszczegolnymi plytkami (tam gdzie wchodzi fuga) sa totalnie rozne, ale tak
to jest jak kladzie sie plytki prosto z pudelka i nie patrzy czy wymiary sie
zgadzaja...
plytki byly przycinane chyba scyzorykiem albo siekiera bo maja pelno
odpryskow! a fazowanie to istna porazka sa takie odpryski ze masakra!
fugi natomiast to jest "cud" - sa tak miekkie ze wiekszosc mozna nozem
wyskrobac bez problemu (sypia sie jak piach).
rozwniez ciekawy jest sposob mocowania listew przypodlogowych, ktore powinny
sie trzymac dobrze na zatrzaskach. jednak zatrzaski sa w zbyt duzych
odleglosciach od siebie tj ok 80 cm, a powinny byc mniej wiecej 40-50 cm. w
zwiazku z czym listwy praktycznie same odpadaja ;)

oczywiscie "fachowcy" nie dostali pelnej kwoty, ktora sobie zazyczyli, tylko
ze teraz "Pan Majster" nie poczuwa sie do usuniecia nawet tych spieprzonych
fug (bo dlaczego ja mam to robic?) i gada ze nikt nie chce do mnie przyjechac
bo i tak bede niezadowolony ... chyba wychodzi z zalozenia ze gwarancja nie
obowiazuje skoro zostala kasa potracona za niedorobki ...

"Pan Majster" nazywa sie Grzegorz Sempioł - nie wiem jak nazywaja
sie "Panowie Fachowcy" z jego ekipy co prawda, ale zaprawde powiadam Wam
strzezcie sie tego czlowieka i tych, ktorzy z nim wspolpracuja!
Pytanie do osob bieglych w kwestiach prawnych - jak mozna dojsc swego z
fachowcami jezeli zostala zawarta tylko umowa ustna (nie ma pisemnej
niestety - moja glupota) :(
sa jakies kruczki prawne ktore moga "zgnoic" takich ignorantow (oczywiscie
chodzi mi o to jak wykonuja swoj fach)

mozna zrobic z tego watku taka "baze" z nazwami firm i nazwiskami tych
fachowcow (glazurkarze, mechanicy, lakiernicy samochodowi itd) ktorzy
wykazuja sie niechlujstwem w wykonywaniu swojego zawodu ...
oraz sposoby radzenia sobie z takimi ludzmi czyli do kogo sie udac i jak
podejsc do sprawy zeby wydusic poprawki, pieniadze itd.
moze ustrzeze to kogos przed bledami, a co najwazniejsze przed "fachwcami"
ktorych sie sam osobiscie nie ustrzeglem? ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: SmurfMadrala Re: kieleccy fachowcy to syf ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 19:06
      Polacy mieszkali do niedawna w norach lub betonowych przechowalniach
      na silę robocza(standard: od nowości do remontu).Inwentarski poziom
      blokowisk i "willi" porównywalny z socjalistycznymi osiągnięciami na polu
      np. motoryzacji,dróg,meblarstwa,mody.Szkola sowiecka.
      Obecnie Polacy maja inne wymagania.Ze skrajności w skrajność.
      Parobki teraz muszą mieć luksus,stworzony w swoich zlośliwych,ciemnych mózgach.
      Wiedz chamie nowobogacki,że jakość wykonawstwa ma taką gradację poziomów jak
      klasy aut lub restauracji.
      Jeśli chcesz zlamasie mieć standard Sheratona lub Hiltona to za niego plać jak
      w tych hotelach.
      Spróbuj nowy "panie" kupić tanio Mercedesa lub niedrogi garnitur Armaniego.
      Polskie, niedouczone chlopki na podstawie seriali stworzyli swój wyimaginowany
      świat idiotycznych domów,mieszkań,architektury.
      Wizja chamska,powstala we lbie debila,który w galerii sztuki ostatnio byl w
      szkole-bo obowiązkowo.Totalne bezguście cechuje polską "architekturę" i chore
      wymagania jakościowe przy nędznej zaplacie.
      Fachowcy już wybrali,tak jak lekarze:Irlandia,Norwegia,Anglia,Szweacja etc.
      Nowa polska "arystokracja" finansowa dala im taka szkolę,że pouciekali.
      Sam nowobogacki chamie wyszlifuj tynki swoim grubym portfelem.
      Jestem pewny,że inny cham takiej jakości nie zaakceptuje.
      • Gość: Crux Re: kieleccy fachowcy to syf ? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 01.08.06, 20:38
        Bzdura, glazurę można położyć na dwa sposoby - zły i dobrych. Podobnie jest z
        większością prac budowlanych. Nie ma żadnych "gradacji". Gradację można
        wprowadzić w zakresie prac, jakości użytych materiałów, ale nie w jakości
        wykonania. To tak, jakby słabo opłacony budowlaniec mógł tak obliczyć
        wytrzymałość konstrukcji budynku, że budynek po dwóch latach się zawali. Jakie
        pretensje? Przecież był słabo opłacony. Więc broniąc takich "fachowców" bronisz
        po prostu zwykłej fuszerki i niechlujstwa, której ci specjaliści pewnie nauczyli
        się właśnie w szczęśliwie minionych czasach, gdzie obowiązywała zasada, czy się
        stoi czy się leży...

        Następnym razem, chcąc być złośliwym i szafować znów hasłami o nowobogackich
        chamach, przemyśl czy na pewno nie stajesz po niewłaściwej stronie.
        • Gość: Łukasz Re: kieleccy fachowcy to syf ? IP: *.intermedia.com.pl 04.08.06, 10:41
          So Smerfa. Co ty chłopie wygadujesz? Jak sie komuś za coś płaci to chce się
          mieć zrobione coś porządnie. Myslisz ze ktos wezmie paru zulkow spod sklepu i
          zaplaci im po 100 zl to zrobia mu wszytsko dobrze? Jak sie robi remont to
          zatrudnia sie do tego ekipe. A jak nazwyaja siebie ekipa od remontow top chyba
          znaczy to ze umieja remontowac! Wiec ja osobiscie jakby mi ktos tak speprzyl
          mojemieszkanie to nie zaplacilbym nawet zlotowki i jeszcze kazal zwracac za
          popsuty material! Żal mi ciebie!
    • Gość: Lidia Re: kieleccy fachowcy to syf ? IP: 213.77.117.* 13.05.18, 11:52
      Ja również trafiłam na takiego pseudo fachowca a nazywa się Oleksy Maciej i mieszka na ul.Marszałka Piłsudskiego 14. Trzeba o nich pisać i ostrzegać każdego następnego potencjalnego klienta żeby się nie dał nabrać na piękne gadki i obiecanki. Mój fachowiec na dodatek nie wymienił mi całej instalacji elektrycznej tylko tam gdzie mu pasowało bo ciężko mu się kuło w żelbecie. Ale pieniądze wziął za wymianę instalacji elektrycznej na miedzianą. Nie dał też izolacji w kabinie prysznicowej i zalewam sąsiadów. Okrada na materiałach, robi niechlujnie a na dodatek niszczy mienie klienta. Zostawiłam mu puste mieszkanie do remontu, gołe ściany i tylko pralka i lodówka bo były nówki nie do wyrzucenia. Mając 47,7m2 pustej powierzchni potrafił mi mocno zarysować pralkę, lodówkę i jeszcze grzejnik w małym pokoju. Trzeba mieć talent. Ja też mam gwarancje na piśmie na 2 lata tylko co z tego. Partactwa Pana Oleksego Macieja mam więcej w moim mieszkaniu ale mieszkam dopiero 8 m-cy po remoncie i obserwuje co jeszcze wyjdzie. Przed końcem gwarancji udam się do odpowiednich instytucji po pomoc. Poza Sądem Cywilnym jest jeszcze instytucja którą podaję poniżej.
      Trzeba ostrzegać ludzi i eliminować dziadowskie firmy z rynku.
      Stały Polubowny Sąd Konsumencki w Kielcach
      przy Świętokrzyskim Wojewódzkim Inspektorze Inspekcji Handlowej w Kielcach
      Adres: ul. Sienkiewicza 76
      Telefon: (041) 366-19-41
      • iwonarutkowska Re: kieleccy fachowcy to syf ? 15.07.18, 11:06
        Ja tez jestem ofiara pana oleksego.przez niego i jego niewiedze partactwo niechlujstwo brak wiedzy zalalam sasiadow wcalym pionie az do garazu.przyznal ze to jego wina.potem zalewalam plytki pod umywalka bo cos zle podlaczyl.okap podszafkowy mu sie nie zmiescil to go po prostu maskownice odcial razem z plastikowymi zaslepkami na zarowki.lustro ogromne na szafe w przedpokoju o naprawde wielkich rozmiarach zamocowal na 3 tak trzech !!!! polamanych nawet nie ucietych skrawach desek.o wykonaniu mebli przez niego nie wspomne remontowal mieszkanie 7 miesiecy. A ja mam wrazenie ze siedze na bombie bo wszystko sie sypie.na stronie o fachowcach poprosil znajomych o dodawanie dobrych kmentarzy sammi to powiedzial sam sie przyznal bo wlasnie pani Lidia zamiescila negatywny komentarz.jak patrze na moje no mieszkanie towcale mnie ono nie cieszy bo widze jak to zrobil za tyle pieniedzy prawie 30 tys a wiele rzeczy wyglada jak w jedna wilka prowizorka.jak do mieszkania wszedl znajomy fachowiec i zobaczyl robote Oleksego to sie zalamal i poradzil bym scigala z cywilki.nie mam cegolowej umowy bo tak pieknie gadal.pomozcie co zrobic?
        • remont17 Re: kieleccy fachowcy to syf ? 16.10.18, 09:48
          Pani Iwono zalecam na początek zgłosić Pana Oleksego do Urzędu Skarbowego ponieważ robiąc u Pani remont działał w "szarej strefie". Zawiesił działalność firmy z dniem 01.08.2017r. i do chwili obecnej ma zawieszoną a cały czas pracuje i okrada ludzi robiąc takie remonty jak u mnie i u Pani. To nic nie kosztuje tylko pisze Pani pismo do Urzędu Skarbowego a wzór znajdzie Pani w internecie. Może też Pani założyć mu sprawę w Sądzie Cywilnym. Ja właśnie takie kroki podejmuję. Radca prawny pisze mi pozew. Nie musi Pani mieć umowy z fachowcem, wystarczy dwóch świadków na okoliczność że to Pan Oleksy robił ten remont. Na forum www.ofachowcach.pl były jeszcze dwa wpisy (poza moim) bardzo negatywne na temat prac remontowych Pana Oleksego za duże pieniądze (około 30tys.) tak jak u Pani i u mnie. Napisałam więc na forum www.ofachowcach.pl że Pan Oleksy działa w szarej strefie i żeby go zgłosić do Urzędu Skarbowego. Gdy weszłam na ich stronę po tygodniu to już nie było śladu po opiniach na temat Pana Oleksego. Wyczyścili stronę z opiniami na jego temat. Takie to forum które przyjmuje tylko pozytywne opinie a negatywne są zabronione. Szkoda publikować u nich cokolwiek. Nie mam pieniędzy na remont po remoncie Pana Oleksego więc idę do sądu żeby wyegzekwować choć część pieniędzy. Nie mogę sobie pozwolić na to żeby pracować na złodzieja.
          Lidia Orlińska
            • Gość: CsK Re: kieleccy fachowcy to syf ? IP: 213.77.117.* 30.10.21, 13:58
              Jestem członkiem Spółdzielni Mieszkaniowej w Kielcach. Zarząd mojej Spółdzielni zatrudnia firmę LOKUM Obsługa Nieruchomości z siedzibą Zagnańsk, Tumlin-Dąbrowa 69a do utrzymywania czystości na klatkach schodowych, koszenia trawy, przycinania żywopłotów i grabienia liści w sezonie. Utrzymywanie czystości na klatkach schodowych wygląda tak, że raz w miesiącu pani sprzątaczka umyje schody w wieżowcu 12 kondygnacji używając jednego wiadra wody. Wiadro z wodą jedzie windą z góry na dół a pani mopuje z góry na dół. Na V piętrze woda jest już czarna z brudu a do parteru jeszcze daleko. W konsekwecji od V piętra w dół schody są przez panią brudzone a nie myte. Zadałam sobie trud poczekania pod klatką w nadziei że pani zjedzie żeby wymienić wodę na czystą ale ten cud się nie stał. Ponadto wiatr nawiał do wiatrołapu i na klatkę schodową zeschłe liście i taka zaśmiecona podłoga czekała cały tydzień aż pani zauważy i zamiecie. Trawa nie jest koszona na czas tak jak na innych osiedlach, panowie koszą jak już trawa zaczyna się pokładać. Żywopłoty też nie są przycinane na czas. Podejrzewam że dopiero jak zgłoszą mieszkańcy bloku to panowie przycinają ten konkretny żywopłot a reszta żywopłotu czeka aż znów jakiś mieszkaniec się wkurzy. Za to są bardzo dokładni przy wykaszaniu sadzonek krzewów przynoszonych i sadzonych przez mieszkańców. Mieszkańcy kupują albo przynoszą z działek sadzonki drzew i krzewów, wsadzają sobie pod blokiem, oznaczają kokardkami lub w inny nietypowy sposób żeby zwrócić uwagę na tą sadzonkę. Panowie którzy koszą robią to bezmyślnie, koszą jak leci razem z sadzonką.
              NIE POLECAM TEJ FIRMY!!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka