Gość: BBB
IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl
19.02.03, 07:40
Kretyństwa ciąg dalszy. Nominację Miry Bieleckiej na członka
Rady Nadzorczej Pan Prezydent uzasadnia: "Ma poczucie estetyki.
Ma też uprawnienia nadane przez ministra skarbu państwa".
Uprawnienia nadane przez ministra to czysta formalność. Tak więc
głównym argumentem pozostaje "poczucie estetki", które jak
wiadomo jest kwestią gustu, a o gustach się nie dyskutuje.
Idźmy dalej - to, że przedstawiciele Prezydenta w spółkach są
biegłymi rewidentami lub prawnikami o niczym nie świadczy i
niczego nie gwarantuje. Akurat osoby z takimi kwalifikacjami są
zwykle bardzo ograniczone w swoich ocenach. Poza tym cóż
członkowie rad realnie robią? Otóż w 99 przypadkach na 100 ich
rola ogranicza się do przedstawienia sprawozdania za rok
obrotowy, które i tak jest pisane przez zarząd firmy i
ewentualnego inicjowania sporadycznych zmian w zarządzie.
Zarabiać będą od kilkuset do półtora tysiąca złotych miesięcznie
(za to, że są). Myślę, że w skali miasta stanowi to kilkaset
tysięcy rocznie. Przy czym wynagrodzenie i diety otrzymują ze
spółki czyli są powiązani z jej zarządem. Mogę polecić wiele
znających się na biznesie i zarządzaniu spółkami osób, które za
wynagrodzenie jednej rady nadzorczej obsługiwałyby wszystkie
miejskie spółki a Pan Prezydent otrzymywałby comiesięczne
raporty o ich stanie, o takiej jakości, jakich pewnie nigdy na
oczy nie widział.