Dodaj do ulubionych

Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzyskie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 01:58
To jest potworne. Wczoraj były imieniny Artura... Mam nadzieję, że życie
naprawdę jest pokrętnie sprawiedliwe, a te nędznie i podle chore na władzę
osoby dostaną to, na co zasługują. Prędzej czy później. Nie wiem, jak ktoś za
to odpowiedzialny może patrzeć na siebie w lustrze.
Obserwuj wątek
      • Gość: TET ['] ['] ['] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 07:50
        Komentarz Szefowej chłopaka mówi sam za siebie. Słowa współczucia dla rodziny
        zmarłego. Ani krzty wyrzutów sumienia, że nie próbowali mu wcześniej pomóc.
        Zamiast tego buta i obłuda. Swoiście wyjątkowy sposób interpretacji słów: prawo
        i sprawiedliwość. Tylko w czym im ten chłopak zawinił? Tym że był dobrym
        pracownikiem spoza partyjnego lub rodzinnego układu? Tym że nie był członkiem
        jedynie słuszneh partii? Że nie pojechał do Gdańska i nie chciał w sobotę
        jechać pod PKiN?
        Naprawdę współczuję rodzinie chłopca i przepraszam- rok temu oddałem głos na
        PiS. Chyba wszyscy co to zrobili mogą powiedzieć że są współodpowiedzialni za
        to co się stało.
      • Gość: Legionista Biedronka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 18:23
        Jestem pracownikiem ARiMR i wiem, że wszystko co tu się pisze to prawda. Nikt
        się nie zastanawia że dezorganizuje się pracę biur, że maksymalnie utrudnia nam
        się wykonywanie obowiązków.Bezczelnie mówią nam o oszczędnościach a
        jednoczesnie bzdurnymi poleceniami powodują, że są kilkukrotnie większe.Zakaz
        wywiadów?? Niech tylko przyjdą a na pewno powiem co i jak. Niby dlaczego mam
        chronić dyrektorów?? Oni pojęcia nie mają o naszej pracy.Przyjdzie taki jeden z
        pisu albo samoobrony i tylko mysli jak swoich wsadzić a nie żeby agencja dobrze
        pracowała. To się zemści. Inaczej chyba miała wyglądać ta IV RP. Tanie
        państwo?? No pewnie, podwyzek to u nas nie uświadczysz a jak córka burmistrza
        starała się o pracę to od razu dostała starszego specjalistę i 2,8 tysiąca
        brutto pensji.Gdzie?? W Oleśnicy moi drodzy, w Oleśnicy.Można sprawdzić. Ja już
        nawet nic nie chcę mówić o poleceniu wykonania kontroli aministracyjnej w ciągu
        miesiąca gdy normalnie procedury przewiduja,że mamy czas do lutego. Mówi się,
        że to dlatego, że susza była. Akurat, dlatego, że wybory są za pasem. Dziwicie
        się, że tak wielu ludzi wyjeżdża za granice? Tutaj jak nie masz pleców to nigdy
        nie dostaniesz pracy. Ja wiem bo sam musiałem się w pas kłaniać różnym szujom.
        I co się okazało?? że jest jak w biedronce. Mógłbym o tym wszystkim napisać
        książke.....
          • Gość: Leszek Re: Biedronka IP: *.viknet.pl 09.10.06, 20:06
            Bzdura. Mam i starszych i młodszych i nie wiem czy z prawa, lewa czy środka, bo
            mnie nie interesowały ich poglądy, a to co mogą zaoferować w tej wymagającej
            pracy (przy czym najczęściej przeszły wcześniej staż, na który skierowane były z
            urzędów pracy, które często miały problem ze znalezieniem chętnych na staż). Ty
            chyba w ARiMR nie pracujesz, prawda? No ale ile pogadasz i pokrytykujesz to
            twoje... Nie pisz mi tu więc o królikach, bo nie masz pojęcia.
              • Gość: Kaktus Re: Biedronka IP: *.olsztyn.mm.pl 15.10.06, 14:44
                ARiMR to osoba prawna a nie urząd państwowy. A JEŚLI CHODZI O MOBINNG TO JEST W
                BARDZO DUŻEJ SKALI RÓWNIEŻ W ODDZIAŁACH REGIONALNYCH.PODWYŻKI I AWANSE DOSTAJĄ
                TYLKO CI Z PARTI,MIMO ŻE ICH POZIOM I WIEDZA JEST RÓWNA ZERU.A CI CO NIE MAJĄ
                PLECÓW SĄ ZASTRASZANI I WYKORZYSTYWANI.NATOMIAST PRACA NA ETACIE PO STAŻU RÓWNA
                SIĘ ZERO.NIE MA NA NIĄ SZANS. GADANIE NIC NIE DA BO I TAK SYTUACJA SIĘ NIE
                ZMIENI.
              • Gość: molloko Re: Biedronka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 20:51
                przerwijcie juz te waśnie i kłótnie zostawcie to odpowiednim instytucją które
                zbadają sprawe i dadzą werdykt.Nie ma sesnu już dłubać kijem w mrowisku bo nikt
                z nas nie jest krystaliczny.Z dnia na dzień padają nowe nazwiska i nowe brudy są
                wyciągane.tylko po co?jaki to ma cel.I do odpowiedzialności zostaną pociągnięci
                nawet Ci co nigdy w życiu nie widzieli Artura.Raz Go widziałem,ani jednego słowa
                nie zamieniłem z nim, ale zrobił na mnie wrażenie uczciwego i prawego.Jaki był
                nie wiem bo jak wspomniałem nie miałem z nim kontaktu ani służbowego tym
                bardziej prywatnego.Ale najbardziej przerażające jest to że jego śmierć zeszła
                na drugi plan, natomiast rozgrywka polityczna jest bardzo widoczna.Pracuję już
                wiele lat w arimr i powiem ze raz roboty jest tyle ze nie wiadomo od czego
                zacząc i kiedy skończyć lub nie ma takiej pilnej pracy i jest spokój cisza i
                sniadania 30 minutowe w socjalnych.Wiadomo jak wszędzie.Byłem juz czasami
                zmęczony fizycznie okropnie,w oczach mi sie mieniło od monitora. No ale i to się
                przżyło bez uszczerbku na zdrowiu.ogólnie nie narzekam.Akurat zajmowałem sie
                działką gdzie praca jest całoroczna i raczej terminowa (procedury, kpa).Nie ma
                dnia zeby wejsc do pokoju i powiedzieć jestem na czysto,nic nie robie.Nie bo
                kiedy spoglądam do szafy i donoszą mi nowe dokumenty płacze.Ale nie dlatego ze
                duzo pracy ze nie radze sobię ale monotonny charakter pracy.dzien w dzien to
                samo.NIe skarże sie nikomu , bo po co jak mi tam dobrze a i kontakt z rolnikami
                mam i pogadamy,wysłucham o poblemach poradze pomogę i to jest piękne w tej
                pracy.Słowo dziekuje od zadowolonego beneficjenta(a wiemy jacy są) rekompensuje
                wszystko,zadowolony jestem z siebie i nie oczekuje nagrody ani podwyżki mam to
                gdzieś.Robie to bo lubie to robić.Jeżeli ktoś nie wykonuje pracy z pasją i z
                zangażowaniem , tylko dla kasy, nie odjajdzie czegoś co go bedzie fascynowac
                bedzie zawsze niezadowolony.Ważny jeszcze jeden aspekt pracy-młodzi ludzie ,
                tylko młodzi ludzie, wykształceni,zdolni do szaleństw, pełni życia ale cięzko
                pracujący i czekanie na piątek kiedy to wspólnie w jakiejsc knajpce przy piwku
                wspominamy tydzień, wydarzenia, analizowanie czy był cięzki czy też light-owy.
                Nie ma zasiedziałych urzedników którzy po 20 latach pracy wpatrzeni są w zegarki
                i odliczają 8 h i do domu.Nie ważne czy jest robota czy nie, o godzinie konca
                pracy wyscigi kto pierwszy przed budynkiem (byłem na stażu w takim urzędzie).
                Ja to tak widze, nie wiem jak reszta sie zapatruje, ale ja nie zamierzam nic
                zmieniać, jutro znowu bede "klepał" w kompa dane w dokumentów, kawy sie napije,
                i do przodu.Pozdrawiam
          • Gość: venus Re: Biedronka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.06, 19:27
            Ty idioto. Czy przez plecy ma się robotę czy nie to szacunek do człowieka i do
            jego pracy się należy. Zwolnić się w tych czasach? Może. A co zrobić jak się
            poświęcasz pracy - bo ci odpowiada, bo ją lubisz - lubisz to co robisz dla
            firmy i dla ludzi...A szef to diabeł w ludzkiej skórze!!! Też pracuje w agencji
            i mój mózg jest orany co dnia..zgadzam z biedronką!
            A ty dupku nie wypowiadaj się jak nie czaisz bazy!
            Wyraz Współczucia dla rodziny Artura. Nie odpuszczajcie!
        • Gość: pracownik BP Re: Biedronka IP: *.CNet2.Gawex.PL 09.10.06, 23:43
          Koledzy i koleżanki ARIMR-owcy!!! Musimy się zjednoczyć! Tylko w grupie -
          siła!!!! Potrzeba było ludzkiej tragedii żeby ktos zaczął mówić co się w
          Agencji dzieje. Jeszcze tydzień temu wydawało mi sie że mam urojenia. Że wydaje
          mi się że w Agencji jest mobbing! Ale dziś jestem tego pewny! Mój kierownik
          powiedział mi wprost: "...jak cie wypier....lę to poprawi sie dyscyplina w
          Biurze...". A pretekstem jego prostackiej wypowiedzi było kilkudniowe
          opóźnienie w wydaniu decyzji. Setki decyzji Biura wydają z opóźnieniem i to
          wcale nie z winy biur ale ta decyzja była decyzją jego kolesia, który "dużo
          może". A po za tym o jakiej paprawie dyscypliny pracy on mówi. Pracujemy po 12
          godzin, po sześć dni w tygodniu, przez cały ten czas siedząc z nosem przy
          komputerze. Problem jest jeden! Byliśmy na 5 miejscu w województwie!!!
          Kierownik nie mógł tryumfować przed innymi kierownikami. Dyrektorzy OR-ów
          zrobili sobie kretyńską zabawę pod tytułem: "czyi oddział pierwszy". W pracy
          zrobiła sie chora rywalizacja. Jak zrobisz o jeden wniosek więcej od innych to
          każdy się na ciebie krzywo patrzy, jak zrobisz o jeden wniosek mniej to
          wazeliniarze donoszą o tym kierownikowi. Koleżanki i Koledzy mleko sie wylało.
          Albo nasze związki zawodowe podejmą jakieś kroki albo wszystkich nas czeka
          wariatkowo
      • Gość: SEZONOWY Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.kielce.net.pl 07.10.06, 14:59
        WSZYSCY MÓWIĄ O MOBINGU PANUJACYM W ARiMR

        CHCIAŁBYM ZAPYTAĆ CZY TO JEST PRACA ZA 800 ZŁ CZY ZA 2000 ZŁ
        (niech popracują może przez miesiąc w jakimś supermarkecie to wtedy bedą
        mówi;li o wykorzystywaniu w pracy i mobingu)
        WSZAK ŻE PENSJE W AGENCJI NIE NALEŻĄ DO NAJNIŻSZYCH W KRAJU

        CZY ZA PENSJE 2000 ZŁ MOŻNA OCZEKIWAĆ OD PRACOWNIKÓW SUMIENNOŚCI W WYKONYWANIU
        PRACY??????? A NIE OPIE..NIA SIĘ PRZEZ 8 GODZIN???????
        CZY TO JEST MOBING!!!!!!!

        KIEROWNICTWO NIE JEST OD GŁASKANIA TYLKO OD EGZEKWOWANIA ZAKRESU CZYNNOŚCI JAKI
        KAŻDY PRACOWNIK MA.

        NIE DZIWIE SIĘ ZE MUSIELI PRACOWAĆ W NADGODZINACH
        SKORO W CZASIE PRACY ZAŁATWIALI SWOJE PRYWATNE SPRAWY

        A SKORO BYŁO TAK ŹLE TO DLACZEGO SIE NIE ZWOLNILI???????

        I JESZCZE JEDNO CZY NADGODZINY BYŁY TYLKO TERAZ TZN. OD MOMENTU PRZYJŚCIA
        JAKUBOWSKIEJ DO AGENCJI?????
        JEŻELI PAMIĘĆ MNIE NIE MYLI TO DAWNIEJ TEŻ PRACOWNICY BYLI ZMUSZNI DO PRACY
        NP. W NIEDZIELĘ!!!!!!!!!!!!!!!
        NIEKTÓRZY MAJA AMNEZJĘ NA TYM FORUM!!!!1

        OCZYWIŚCIE JEŻELI MÓWIĘ O PRACY W NIEDZIELĘ CHODZI MI WYŁĄCZNIE O BIURA POWIATOW
        ODDZIAŁ REGIONALNY ZA CZASÓW DAWNEGO KIEROWNICTWA NIE WIEDZIAŁ CO TO ZNACZY
        PRACA PO GODZ 16, GDYŻ O 15.59 WSZYSCY SIE ZABIJALI W DRZWIACH BYLE SZYBCIEJ DO
        DOMU

        SZKODA ŻE DZIENNIKARZE ZAJMUJĄ SIĘ SPARWĄ AGENCJI W MOMENCIE JAK SIE COŚ ZDARZY
        HIENY CZYCHAJĄCE NA PADLINĘ

        SZKODA CHŁOPAKA JESTO TRAGEDIA DLA JEGO RODZINY NIE RÓBCIE Z NIEJ PRYWATNEJ
        WOJNY
        ZAMILCZCIE CISZA JEST BARDZIEJ WYMOWNIEJSZ OD TEGO BEŁKOTU JAKI JEST TU NA FORUM
        • Gość: BYŁY SEZON Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.man.busko.pl 08.10.06, 22:59
          piszesz SEZONOWY- brałeś za pracę 1300zł- bez mobingu, za olewanie, bez
          odrobiny odpowiadzialnosći za Twoją robotę, Ty chyba nie wiesz co piszesz, wake
          up, ostanie 4 miesiace to byla praca w nadgodzinach bez wpisywania je jako
          nadgodziny, sprawa druga zarobki- jest szeroka rożnica pomiędzy jakością pracy
          w ARiMR a w inych urządędach. Jakby każdy pracował jak urządas to wypłaty
          byłyby po 2 latach od wniosku.NIE MASZ POJĘCIA O CZYM PISZESZ
        • wdakra Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk 09.10.06, 00:36
          Gość portalu: SEZONOWY napisał(a):

          > WSZYSCY MÓWIĄ O MOBINGU PANUJACYM W ARiMR
          >
          > CHCIAŁBYM ZAPYTAĆ CZY TO JEST PRACA ZA 800 ZŁ CZY ZA 2000 ZŁ

          A jakie to ma znaczenie? Uważasz, że wysoka płaca usprawiedliwia mobbing? Jesteś
          w błędzie. Przestępstwo jest przestępstwem niezależnie od tego, ile zarabia ofiara.

          > (niech popracują może przez miesiąc w jakimś supermarkecie to wtedy bedą
          > mówi;li o wykorzystywaniu w pracy i mobingu)

          To, że gdzieś jest jeszcze gorzej też nie usprawiedliwia łamania prawa.

          >
          > CZY ZA PENSJE 2000 ZŁ MOŻNA OCZEKIWAĆ OD PRACOWNIKÓW SUMIENNOŚCI W WYKONYWANIU
          > PRACY??????? A NIE OPIE..NIA SIĘ PRZEZ 8 GODZIN???????
          > CZY TO JEST MOBING!!!!!!!

          Z poprzednich maili nie wynika, że ów mobbing polegał na wymaganiu od
          pracowników sumienności. Nie słyszałam też, żeby ktoś popełnił samobójstwo tylko
          dlatego, że pracodawca wymaga od niego sumienności w wykonywaniu pracy. Nie o to
          więc chodzi, wbrew Twoim sugestiom.

          >
          > KIEROWNICTWO NIE JEST OD GŁASKANIA TYLKO OD EGZEKWOWANIA ZAKRESU CZYNNOŚCI JAKI
          >
          > KAŻDY PRACOWNIK MA.

          W granicach obowiązującego prawa. Może przydałaby się lektura kodeksu pracy?

          >
          > NIE DZIWIE SIĘ ZE MUSIELI PRACOWAĆ W NADGODZINACH
          > SKORO W CZASIE PRACY ZAŁATWIALI SWOJE PRYWATNE SPRAWY

          A pracowali w nadgodzinach tylko odrabiając czas poświęcony w godzinach pracy na
          załatwianie swoich prywatnych spraw? Każdemu się zdarza od czasu do czasu, że
          musi załatywić jakąś prywatną sprawę w godzinach pracy, ale nie wszystkim
          pracownikom codziennie!!!!
          >
          > A SKORO BYŁO TAK ŹLE TO DLACZEGO SIE NIE ZWOLNILI???????

          Pewnie w Ostrowcu, w przeciwieństwie do reszty Polski, pracodawcy zabijają się o
          pracowników i siedzieli tam tylko dlatego, że im się wyjątkowo podobała
          atmosfera i organizacja pracy?

          >

          > W
          > ODDZIAŁ REGIONALNY ZA CZASÓW DAWNEGO KIEROWNICTWA NIE WIEDZIAŁ CO TO ZNACZY
          > PRACA PO GODZ 16, GDYŻ O 15.59 WSZYSCY SIE ZABIJALI W DRZWIACH BYLE SZYBCIEJ DO
          >
          > DOMU

          W Polsce obowiązuje ustawowy wymiar czasu pracy i powinien być przestrzegany.
          Odstępstwo o 1 minutę jest z pewnością mniejszym uchybieniem, niż o kilka
          godzin. Poza tym pracownik wypoczęty jest bardziej wydajny, niż wyciskany, jak
          cytryna.
          >

          >
          > SZKODA CHŁOPAKA JESTO TRAGEDIA DLA JEGO RODZINY NIE RÓBCIE Z NIEJ PRYWATNEJ
          > WOJNY
          > ZAMILCZCIE CISZA JEST BARDZIEJ WYMOWNIEJSZ OD TEGO BEŁKOTU JAKI JEST TU NA FORU
          > M

          A ja uważam, że najwyższy czas zabrać się poważnie za zwalczanie mobbingu, zeby
          takie historie się nie powtarzały.
        • Gość: lokko Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: 212.160.138.* 09.10.06, 12:05
          oddział może i był spakowany ale nie biuro SAPARD - zapier.... po mocy i soboty
          i niedziele, wizytacje w terenie i ch.. wie co jeszcze. ale wszyscy siedzieli i
          ogon pod siebie bo tak trzeba. O kawie i pierdzeniu w stołek nie bylo mowy.
          Reszta oddzialu - owszem - kawa, podwyżki, awanse bo sie wyrabiali w pracy bo
          nic nie mieli, i tylko się zmieli z SAPARD że to mośki i dają się tak dym.. No
          ale cóż nie na darmo Biuro Obslugi Wniosków w ORegionalnych nazywane
          są "fabryką" , "kamieniołomem" itp. i nawet jezeli by placili 3000 to i tak nie
          warto.
        • Gość: pracownik BP Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.CNet2.Gawex.PL 10.10.06, 00:00
          Według ciebie ciulu jak ktos daje ci 2000 zapłaty to ma prawo ciebie zgnoić? A
          kuźwa co to jest w dzisiejszych czasach 2000 zł. I gó.. mni obchodzi że inni
          mają mniej. Mój sąsiad ma 8 klas skończonych, pracę w Anglii i 1000 funtów co
          miesiąc. Wielu powie: - dlaczego ja nie wyjadę? Bo odpowiem - najłatwiej
          wyjechać. Ale kuźwa dlaczego ja mam wyjeżdżać. Chcę żyć we własnym kraju, za
          godziwe pieniądze. Czy to takie trudne do zrozumienia? Piszesz, że kierownik
          może to i tamto. A w czym on jest lepszy ode mnie? Ani on mnie nie zatrudniał
          ani on mnie nie będzie zwalniał. Ot pośrednik między mną a dyrektorem. Nikt
          ważny. Nie życzę sobie by ktoś tak mały mnie gnoił. A praca w nadgodzinach.
          Kiedys pracowaliśmy po godzinach bo nam wmawiano, ze to początki a te są zawsze
          trudne, że system wolno chodzi że..., że... i wiele takich tam. Ale okres
          ochronny minął i taryfa ulgowa się skończyła. jak pracuje po godzinach to chce
          być sowicie wynagradzany.
        • Gość: wkur...y Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 21:12
          człowieku, pracuje w ARiMR w biurze powiatowym 3 lata, dostaje 1500 zl, wymaga
          sie ode mnie pracy w soboty, czasami w niedziele, coraz to wiekszej wydajnosci,
          ciagle glosy, ze malo, ze wiecej, wiecej... szybciej... a moze tak ktos by za
          to godziwie zaplacil? moze tak by ktos to uszanowal i traktowal nas jak godnych
          pracownikow a nie jak maszynki do wlasnych zabaw w procenty wydajnosciowe?
        • Gość: ktoś Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: 83.19.254.* 10.10.06, 21:46
          ty głąbie nie pracowałeś nigdy w ARiMR więc się zamknij, a jak pracowałeś to sie
          obijałeś-a innii pracowali za ciebie. Mobbing nie polega na poganianiu do pracy.
          W tej instytucji pracuja wykształceni i ambitni ludzie, którzy chcą godnie zyć i
          się rozwijać. Nie wiem czy studjowałeś kiedyś ale jeżeli zależało ci na zdaniu
          egzaminu nie stresowałeś się? a co byś zrobił jakbyś odpowiedział na wszystkie
          pytania w ostatnim terminie a prowadzący rzekł --ty się do niczego nie nadajesz
          ----pewnie byś palancie w gacie narobił ze strachu. A gdyby ktos ciągle cię
          bezpodstawnie gnoił za dobrze wykonywaną pracę--pomyśl otym---apropo zarobków---
          o nich też nie masz pojęcia---skorzystaj następnym razem z bardziej wiarygodnych
          źródeł informacji---i nie pie..głupot-----a teraz informacja dla całej
          polski----w większości bp ARIMR mobbing miał miejsce--jednak po tym incydencie
          na jakis czas sie uspokoi.
    • punia23 Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzyskie.. 07.10.06, 09:02
      Samobójstwo tego chłopaka potwierdza jedynie moją dotychczasową opinię o
      ARiMR.To prawda,że ludzie pracują tam po kilkanaście godzin.Czasem trwa to
      ok.miesiąca dzień w dzień.Myśle,że odpowiednie organy powinny się tym faktem
      zainteresować.Co do zaginięć wniosków w ARiMR jest to na porządku dziennym
      (jeden wielki burdel!). Tak właśnie się dzieje kiedy władzę w ARiMR przejmują
      ludzie wcześniej zwolnieni z innych instytucji za matactwa m.in.Jakubowsa,Guz,
      nie wspominając już o Płusie.Miałam wątpliwą przyjemność uczestniczyć w jednym
      z konkursów o pracę w OR13...Mimo,że większośc kandydatów miała wykształcenie
      rolnicze przyjęto osobę po zaocznej politologii,ale należącą do PiS.Osoba ta
      nigdy wcześniej nie miała doczynienia z tego rodzaju pracą.Chyba jej atutem był
      fakt,iż wcześniej obejmowała stanowiska w różnych instytucjach,z różnym
      skutkiem.No cóż,ale z tego tytułu miała duuuuże znajomości!! Po pewnym czasie
      usłyszałam, że mogłam wstąpić do w.w. partii i wtedy rozmawialibyśmy
      inaczej.Brawo PiS!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: KUGELL Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzyskie.. IP: *.red-82-159-14.user.auna.net 07.10.06, 09:10
      To zmija jedna !!! Ta sprawa smierdzi na odleglosc (a jestem jakies 3 tys km od
      Ostrowca). Moze w koncu ktos stanie jej oko w oko i zacznie zeznawac przeciwko
      niej. Zapewne to na jej polecenie, Rafal pojechal do Kielc, ale ze nie ma
      pisemka, wiec sie zmija chce wywinac. Ale mam nadzieje, ze sa jacys "normalni"
      ludzie, ktorzy go tam widzieli i wiedza z czyjego polecenia przyjechal
      na "dywanik"¿ Odwagi ludzie !!! Tacy jak ONA, mocni sa tylko wowczas, gdy maja
      poparcie, zostawcie ja losowi, a zobaczycie jaka malutka sie zrobi.
    • Gość: NIKT Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 09:32
      Tak zastanawiam sie czy faktycznie atmosfera w pracy moze wpłynąć tak człowieka
      że targnie na swoje życie.Chyba że to wszystko co ma, chodz w to nie wierze.
      Praca jest tylko dodatkiem.Ja w robocie nie raz byłem opieprzony,i grożono mi
      wywaleniem .No i co z tego.To jest praca a nie wczasy.Szkoda chłopaka.Ale uważam
      że to nie praca nie atmosfera a chłopak miał inne problemy osobiste.W głowie mi
      sie nie che pomieścić że pisze w listach że to przez prace, a skoro taki był
      dobry(jak pisze ten jakiś Stachowicz)to czym się tak przejął skoro nie miał nic
      sobie do zarzucenia.Ktoś dobrze napisał że ten Stachowicz jak jest taki odważny
      to czemu siedzi na L4. Strach dupe scisnął bo ktoś zaczął wymagać pracy solidnej
      i terminowej a tu nie niestety nie potrafi sie pracować to trzeba nawiać. Tyle
      że cwaniaki idą na L4 a uczciwi .... jak w tytule artykułu.Nie ma mowy tu o kimś
      kto jests za to odpowiedzialny wszak nie potrącił go tir, tylko sam zadecydował
      czy warto dalej życ.I jeszcze jedno.Fakt praca w arimr od dnia zmiany dyrekcji
      zmieniła się ale sądze że na lepsze. dlaczego pozostawie to dla siebie. Ehhh
      • Gość: lord.vader1 Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 10:22
        Gość portalu: NIKT napisał(a):

        > Tak zastanawiam się czy faktycznie atmosfera w pracy moze wpłynąć tak
        człowieka że targnie na swoje życie.

        - to Ty chyba nie wiesz jak jest faktycznie i lepiej się niewypowiadaj. No
        chyba, że jesteś kolejnym z przydupasów królowej.


        >Chyba że to wszystko co ma, chodz w to nie wierze.
        - zapewniam Cię, że praca była dla niego (niestety) wszystkim. Poświęcił się dla
        niej do końca. Nie szukał dziewczyny bo nie miał na to czasu ze zwględu na to,
        że zapieprzał na irz za dwóch i do tego po godzinach.


        > Praca jest tylko dodatkiem.Ja w robocie nie raz byłem opieprzony,i grożono mi
        > wywaleniem .No i co z tego.To jest praca a nie wczasy.Szkoda chłopaka.

        - W co Ty grasz i po co?

        >Ale uważam że to nie praca nie atmosfera a chłopak miał inne problemy osobiste.

        - Nie będę się powtarzał - odpowiedziałem już wyżej


        >W głowie mi sie nie che pomieścić że pisze w listach że to przez prace,

        - jednak pisze o pracy, ba mało tego wymienił nazwiska "szczególnie zasłużonych"



        >a skoro taki był dobry(jak pisze ten jakiś Stachowicz)to czym się tak przejął
        skoro nie miał nic sobie do zarzucenia.

        - byłeś kiedyś szczuty przez drugiego człowieka? Pracowałeś pod presją i w
        ogromnym stresie z przeświadczeniem, że jak tylko zrobisz coś xle to Cię wyp.....?

        >Ktoś dobrze napisał że ten Stachowicz jak jest taki odważny
        > to czemu siedzi na L4. Strach dupe scisnął bo ktoś zaczął wymagać pracy
        >solidnej i terminowej a tu nie niestety nie potrafi sie pracować to trzeba
        >nawiać.

        - jaki jest taki jest ale chyba pierwszy z nowych kierowników wkońcu otworzył
        oczy na tyle szeroko, że może ocenić dyrektorkę z należytym obiektywizmem

        >Tyle że cwaniaki idą na L4 a uczciwi .... jak w tytule artykułu.
        Nie ma mowy tu o kimś kto jests za to odpowiedzialny wszak nie potrącił go tir,
        tylko sam zadecydował czy warto dalej życ.

        - pytam. Czy działasz samowolnie czy ktoś Ci za to płaci?


        >I jeszcze jedno.Fakt praca w arimr od dnia zmiany dyrekcji zmieniła się ale
        sądze że na lepsze. dlaczego pozostawie to dla siebie. Ehhh


        - I tu koleżko/koleżanko poraz kolejny nie masz racji. Praca w ARiMR od momentu
        o którym wspominasz niestety ale jest nie do wytrzymania. W wielu miejscach już
        pracowałem ale dopiero za czasów nowej dyrekcji pojawił się tzw. syndrom
        poniedziałku. Człowiek nie może spokojnie przeżyć niedzieli wraz z rodziną, bo
        niestety cały dzień myśli o tym, że jutro trzeba pójść do pracy. Nie boję się
        pracy - zaznaczam. Boję się tej kobiety. To nie jest normalne aby tak traktować
        ludzi, by ich tak poniżać, by tak wdeptać w ziemię i wyssać z nich wszystkie
        siły witalne. Niczym wampir energetyczny. Osoba o lisim charakterze potrafi
        jednak w różnych środowiskach na zewnątrz tak zawsze przedstawiać sprawy, by
        wydawało się, że to wszystko co się dzieje w firmie to tylko jakieś tam wymysły
        pracowników. I teraz też tak będzie czynić oczywiście w miarę możliwości będzie
        to czynić rękoma innych pracowników.

        Apeluję z tego miejsca przede wszystkim do tych pracowników, którzy dali się
        omamić tej kobiecie - opamiętajcie się zanim będzie za późno, zanim nastąpi
        kolejna tragedia.
    • Gość: pracownica BP Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 10:46
      Moim zdaniem pracownicy nadal będą się bali powiedzieć cokolwiek co mogłoby
      obciążyć te 2 osoby. Bo one sie wybielą, a pracownicy potem stracą pracę.
      Ludzie są tak pozastraszani, że nie potrafią się nawet zjednoczyć i wspólnie
      wystąpic przeciwko tej tyranii. Smutne, ale prawdziwe.
      Sama się boję otowrzyć buzię, bo nie stać mnie na utratę pracy.
    • Gość: kielczanin Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.netia.piekary.net 07.10.06, 13:12
      Nie krytykuję PiS , ponieważ jak mówiła moja babcia, wszędzie są ludzie
      i "ludziska". Zawsze mi mówiła gdy awansowałem, pamiętaj o , że najważniejszy
      jest człowiek a nie machina, która kieruje, i jak idziesz po szczeblach do góry
      to patrz kogo mijasz, bo jak będziesz schodził możesz spotkać tych samych
      ludzi. Pamiętam te słowa do dzisiaj. Teraz kiedy jestem na emeryturze cieszę
      się gdy spotykam moich byłych pracowników, którzy mnie ciągle mile wspominają i
      zawsze są chętni do pomocy. To mi sprawia największą satysfakcję. Tej Pani też
      bym radził stosować te zasady, bo życie jest krótkie, a sprawiedliwość predzej
      czy później ją dosięgnie.
    • Gość: Poinformowany Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 14:21
      Ludzie, niech śmierć chłopaka nie pójdzie na marne. Jakubowska teraz trzęsie
      tyłkiem i namawia ludzi do tego, żeby zeznawali na jej korzysć. Przecież
      wszyscy wiedzą, że chłopak był u niej. Ona po prostu się boi i będzie chciała
      zrzucić z siebie winę na kogoś innego. Pamiętajcie, ze za fałszywe zeznania
      można iść siedzieć ( a i chłopakowi należy się szacunek - przynajmniej tyle
      możemy zrobić ) Ludzie pracują tam po 16 godzin dziennie, otrzymując
      wynagrodzenie za 8 i co słyszą ? Wyzwiska - teraz w gabinecie w 4 oczy,
      wcześniej darła się na cały korytarz. Pamietajmy - To ONA doprowadziła do
      tragedii i zaszczuła chłopaka, a narzędziem w jej ręku była Olszewska.
    • Gość: mohyl Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.06, 15:01
      wg mnie procedury ustanowione w AR i MR niedługo ich wszystkich powykanczają.
      Ludzie, w jakim Państwie np. użytkowaną lub posiadana ziemie dokumentuje się
      tyloma papierami ( akty, księgi, żaswiadczenia, wypisy ), po cholerę przy
      zapłącie gotówką jeśli na fakturze jest zapłacono gotówka jeszcze Kasa przyjmie
      lub oświdczenie sprzedawcy ??, o i tymi bzdurami tam sie ludzie wykańczają.
      tylko człowieka w tym wszystkim nikt nie widzi.
      • Gość: koleżnka Artura Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 16:41
        to prawda że procedury nas wykończą ale najgorsze że płacą za to też rolnicy
        tym razem zapłacił najlepszy z nas , poświecił się dla kolegów z ARiMR
        A w odpowiedzi na bzdury iż ktoś się u nas opieprza w pracy to mimo
        wieloletniej pracy takiej porąbanej instytucji jeszcze nie widziałam . Róznica
        miedzy żądami PIS a wcześniejszymi jest taka iż pracowaliśmy wtedy ponad siły
        na prośby kierownictwa a kto nie przyszedł to nie został ukarany . Ci co
        zawinili zostaną ukarani " młyny Boże mielą powoli ale dokładnie."
      • Gość: ktoś Re: Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 19:12
        podpisuję sie pod poprzednim wpisem. Kiedys musial nastąpic wstrząs, ale
        napewno nikt nie przypuszczał, że dojdzie aż do takiej tragedii, kondolencje
        dla rodziny. W "echu dnia" napisali że Artur jeździl do gmin wlasnym
        samochodem. Dlaczego nikt się za to nie weźmie, przeciez pracownicy bardzo
        czesto sa zmuszani do jazdy własnmy samochodem, w niektorych biurach pracownicy
        jezdzą do gmin wyłacznie swoimui samochodami i nie mają zwracanych kosztow. bo
        inaczej sie nie da-nie ma połączen autobusowych ale nikogo to nie interesuje,
        nie pojedziesz?to sp.............
        • Gość: ryba Młody człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 19:26
          Tak przeczytałem wszystkie posty i z nich nie wynika co sie stało , natomiast
          wiem jak wygląda praca w ARiMR.Wszyscy którzy tu pisali próbują sami umyć ręce
          od wszystkiego, a wiadomo ze większośc to pracownicy.Jeżeli jest tak naprawde
          zle jak opisują to czemu juz wczesniej nie zaiterweniowali tylko czekali nie
          wiadomo na co co zakonczyło sie taką tragedią.Nie dla Was pracowników którzy
          praktycznie Go nie znaliści ale dla rodziny która w ułamku sekundy traci
          wszystko.Czy poszło o prace czy o coś innnego nie dowiemy sie gdyż prawde zabrał
          ze sobą.Ludzie stonujecie wasza złośc nie przywróci mu życia.Zastanówcie się na
          sobą,nad własnym życiem jak go zmienić aby stało sie lepszym.I nie szukajcie
          winnych bo winni jestesmy my wszyscy którzy obojetnie na to patrzymy.Pozdrawiam
          • Gość: czlek Re: Młody człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 19:39
            o czyjm ty mówisz? Były wcześniej pisma do prezesa ARiMR, do prasy oraz do PiPu
            która jedyna zareagowała i przyjechala na kontrolę...a kontrol PiP wcale tak
            różowo nie wypadła...niestety skończyło się na tym że wprowadzono zakaz
            wpisywania w książkę nadgodzin a ludzie chcąc wykonać zleconą robotę ją
            wykonywali w nadgodzinach bo wiedzieli że trzeba ją wykonać. Tu powinni się
            wypowiadać ludzie którzy coś wiedzą o pracy w ARiMR a nie ktoś z ulicy.
            • Gość: ryba Re: Młody człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 19:45
              Własnie chciałem to wiedziec czy były interwencje, ale czy tylko jak doczytuje
              chodzi o Ostrowiec i o KOńskie a winnych biurach tak różowo jest. Bo z pewnych
              źródeł wiem ze mimo ze tam nie było Pani A O to i tak zostali zamykani w Biurze
              przez kierownika? czy to prawda nie wiem ale coś w tym jest skoro do mych uszów
              dotarło.
              • Gość: oko Ostrowiec i Końskie IP: 193.59.255.* 16.10.06, 21:22
                Z tego co mi wiadomo to w obu tych biurach robione były zdjęcia szafek
                pracowników i innych miejsc, a remontu jak nie było, tak nie ma i nie będzie.
                Chyba, że teraz zarządzą jakiś mały remoncik, żeby nie było gadania... A skoro
                to się nie zalicza do przejawów mobbingu (w tym wypadku poniżania i
                zastraszenia pracowników), to ciekawe dlaczego pani Jakubowska tak usilnie
                tłumaczyła to fotografowanie - zbliżającym się remontem, jak było opisane w
                jednym z wcześniejszych artykułów?
          • Gość: tomik Re: Młody człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 22:22
            Tak się skłąda, że pracuję w firmie państwowej i muszę z żalem powiedzieć że z
            dnia na dzień jest tu coraz gorzej. Urzędnicy najniższego rzędu są zarzucani
            coraz nowszymi i coraz głupszymi zarządzeniami. Rośnie biurokracja i zakres
            obowiązków a co za tym idzie wydłuża sie znacznie czas pracy. Część zadań jest
            wprost niewykonalna w normalny sposób. Wszyscy muszą kombinować, najczęściej
            tylko po to aby zadowolić ambucje szefa, który z kolei chce się przypodobać
            swoim szefom.
            Najgorszym jednak problemem jest upolitycznienie wszystkich urzędó
            państwowych. Nikt nie jest w stanie robić swojej roboty na 100% bo każdy żyje
            strachem o pracę i o to czy będą juz wybory, czy za rok? i co po nich, czy
            poleci szef od razu czy później? Państwowe urzędy stały się scenami wielu
            dramatów ludzkich. Ponieważ dziś umiejętności i kompetencje liczą się mniej niż
            cwaniactwo i przynależność partyjna. Pewną zasadą jest, że dobrzy pracownicy
            nie są cwaniaczkami i politykierami, nie zmieniają co roku barw partyjnych,
            jeśli wogóle należą do jakiejkolwiek partii.Oni zwyczajnie robią swoją robotę,
            zaś cwaniaczkowie widząc ich zaangażowanie i talent wykorzystują ich
            maksymalnie aby budować swoją pozycję. Jest to zwyczaj praktykowany w urzędach
            państwowych. I żadna siłą polityczna temu nie zmieniła. Ani SLD ani PiS, ani
            Samoobrona, ani LPR ani PO. Wszyscy zachowują się podobnie. Mam nadzieję że
            dożyję czasó kiedy w Polsce wreszcie zaczną liczyć się zdolność, pracowitość i
            kompetecja a nie cwaniactwo i kolesiostwo. W
          • Gość: tomik Re: Młody człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 22:22
            Tak się skłąda, że pracuję w firmie państwowej i muszę z żalem powiedzieć że z
            dnia na dzień jest tu coraz gorzej. Urzędnicy najniższego rzędu są zarzucani
            coraz nowszymi i coraz głupszymi zarządzeniami. Rośnie biurokracja i zakres
            obowiązków a co za tym idzie wydłuża sie znacznie czas pracy. Część zadań jest
            wprost niewykonalna w normalny sposób. Wszyscy muszą kombinować, najczęściej
            tylko po to aby zadowolić ambucje szefa, który z kolei chce się przypodobać
            swoim szefom.
            Najgorszym jednak problemem jest upolitycznienie wszystkich urzędó
            państwowych. Nikt nie jest w stanie robić swojej roboty na 100% bo każdy żyje
            strachem o pracę i o to czy będą juz wybory, czy za rok? i co po nich, czy
            poleci szef od razu czy później? Państwowe urzędy stały się scenami wielu
            dramatów ludzkich. Ponieważ dziś umiejętności i kompetencje liczą się mniej niż
            cwaniactwo i przynależność partyjna. Pewną zasadą jest, że dobrzy pracownicy
            nie są cwaniaczkami i politykierami, nie zmieniają co roku barw partyjnych,
            jeśli wogóle należą do jakiejkolwiek partii.Oni zwyczajnie robią swoją robotę,
            zaś cwaniaczkowie widząc ich zaangażowanie i talent wykorzystują ich
            maksymalnie aby budować swoją pozycję. Jest to zwyczaj praktykowany w urzędach
            państwowych. I żadna siłą polityczna temu nie zmieniła. Ani SLD ani PiS, ani
            Samoobrona, ani LPR ani PO. Wszyscy zachowują się podobnie. Mam nadzieję że
            dożyję czasó kiedy w Polsce wreszcie zaczną liczyć się zdolność, pracowitość i
            kompetecja a nie cwaniactwo i kolesiostwo. W
          • Gość: tomik Re: Młody człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 22:24
            Tak się skłąda, że pracuję w firmie państwowej i muszę z żalem powiedzieć że z
            dnia na dzień jest tu coraz gorzej. Urzędnicy najniższego rzędu są zarzucani
            coraz nowszymi i coraz głupszymi zarządzeniami. Rośnie biurokracja i zakres
            obowiązków a co za tym idzie wydłuża sie znacznie czas pracy. Część zadań jest
            wprost niewykonalna w normalny sposób. Wszyscy muszą kombinować, najczęściej
            tylko po to aby zadowolić ambucje szefa, który z kolei chce się przypodobać
            swoim szefom.
            Najgorszym jednak problemem jest upolitycznienie wszystkich urzędów
            państwowych. Nikt nie jest w stanie robić swojej roboty na 100% bo każdy żyje
            strachem o pracę i o to czy będą juz wybory, czy za rok? i co po nich, czy
            poleci szef od razu czy później? a kto po szefie? Państwowe urzędy stały się
            scenami wielu dramatów ludzkich. Ponieważ dziś umiejętności i kompetencje liczą
            się mniej niż cwaniactwo i przynależność partyjna. Pewną zasadą jest, że dobrzy
            pracownicy nie są cwaniaczkami i politykierami, nie zmieniają co roku barw
            partyjnych, jeśli wogóle należą do jakiejkolwiek partii.Oni zwyczajnie robią
            swoją robotę, zaś cwaniaczkowie widząc ich zaangażowanie i talent wykorzystują
            ich maksymalnie aby budować swoją pozycję. Jest to zwyczaj praktykowany w
            urzędach państwowych. I żadna siłą polityczna temu nie zmieniła. Ani SLD ani
            PiS, ani Samoobrona, ani LPR ani PO. Wszyscy zachowują się podobnie. Mam
            nadzieję że dożyję czasów kiedy w Polsce wreszcie zaczną liczyć się zdolność,
            pracowitość i kompetecja a nie cwaniactwo i kolesiostwo.
    • Gość: kolega Młody pracownik ARiMR z Ostrowca Świętokrzyskie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 19:15
      "Robienie zdjęć w biurze wytłumaczyła tym, że "miały udokumentować stan
      dotychczasowego użytkowania biura, które w tym roku przewidziane było do
      remontu".
      Paranoja, aby stwierdzić że biuro jest do remontu to odpowiadają za to
      konkretni ludzie z OR...oni przyjeżdżają i ewentualnie robią zdjęcia
      budynku...tyle że nie robią zdjęć szafkom i biurkom!!!. A tu nagle Olszewska
      cyka sobie zdjęcia...niech w takim razie pokażą zdjęcia budynku które robiła
      pani fotograf. Telefony też da się sprawdzić kto i kiedy dzwonił. Skoro wiadomo
      że jesteśmy przez nie podsłuchiwani (w niewiadomym celu) to niech teraz
      centrala się wykaże i sprawdzi logi. Tonący się brzytwy chwyta...a w tym
      przypadku już widać krew na rękach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka