Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami

IP: *.westside.kielce.pl 16.10.06, 23:19
słoniu jesteś skretyniałym idiota tak jak i wasze przepisy ,stuknijcie sie w
łeb zanim coś wymyślicie bo płakać sie chce jak sie patrzy i na te wasze
autobusy w zółto-czerwonych barwach po tzw "remoncie" , tia.... chyba
zamalowaniu rdzy i na tą waszą sprzedaż biletów ktora jest, ale jej nie ma,
ale jednak jest ,ale biletów nie ma ale jednak trzeba mnieć bilet jak sie
wsiada , ale po co jak mozna kupić u kierowcy ,a jak on nie ma to trzeba mieć
swój no chyba ze on moze ma, a jak nie to trzeba wysiąść i kupić w kiosku
ktory jest zamnięty ale po co kupować w kiosku jak kierowca ma , no chyba ze
juz nie ma ...
    • Gość: michał Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.ds17.agh.edu.pl 17.10.06, 00:57
      A w Krakowie cywilizacja... zdarzyło mi się, że kierowca nie miał biletów i
      powiedział, że jazda gratisowa... a na dokładkę jeszcze kotrola wpadła i jak
      powiedziałem, że nie mogłem kupić (pozatym była sobota i kioski zamknięte) to
      nic nie zrobili - zresztą byli też inni pasażerowie w podobnej sytuacji i nic :)
      • Gość: Luter Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 10:16
        Radni nałożyli obowiązek sprzedaży biletów!!!jak to kierowcy nie chca
        sprzedawać?Chyba zgodnie z przepisami znaja i podpisuja zakres swoich
        obowiązków!Udowodnić czy kierowca sprzedać chciał czy nie można na miejscu-są
        swiadkowie lub kierowca potwierdza,że ich nie ma!!Skąd mam wziąć bilet od 18-ej?
        Kioski pozamykane i nie wszedzie są!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Antoni Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: 85.134.153.* 17.10.06, 02:19
      BZDURA!!!
      Jestem kierowcą autobusu "Dublin Bus" w Irlandii. Tutaj sprawa jest trochę
      inaczej rozwiązana gdyż niemal wszyscy kupują bilety u kierowców. Na jednym
      przystanku sprzedaję od 5 do 30 biletów. Spóźnienia? Co za idiotyzm? Przecież
      pisząc rozkład jazdy należy wziąć poprawkę na sprzedaż biletów i po sprawie.
      Mam wrażenie że pan Słoń ma głęboko gdzieś interes pasażerów. To przypomnę, że
      to są pańscy klienci panie Słoń. Oprzytomniej pan i to szybko, bo niedługo
      obudzisz się pan z ręką w nocniku!
      Napisał pan, że rozmawiacie z kierowcami. Jak rozmowy nic nie dają, a pracownik
      nadal nie wykonuje swych obowiązków to się takiego pracownika zwalnia
      dyscyplinarnie.
      Panie Słoń pańskie wypowiedzi są po prostu szokujące. To skandal, że
      przedsiębiorstwem komunikacyjnym w mieście wojewódzkim kieruje tak bezczelna i
      arogancka osoba jak pan. Pomylił pan epoki.

      AAA. Jeszcze jedno. Pisze pan, że na przystankach nie jest bezpiecznie. Czy mam
      rozumieć, że wtedy, kiedy kierowcy zarabiali na sprzedaży biletów było
      bezpiecznie? Pańskie wypowiedzi są żenujące.
      • pisdolek Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami 17.10.06, 02:56
        Panie Antoni BZDURA z Irlandii a po co komu sa bilety , chyba tylko do
        szczescia. Jak juz chcecie byc nowoczesne to zrobta tak jak w Nowym Yorku:
        wchodzi sie przodem, w automat wsuwa sie plastikowa kartke z ktorej automat
        odejmuje oplate za przejazd. Plastikowe kartki kupuje sie prawie wszedzie.
        Automaty sa pod nosem kierowcy i on odpowiada by nikt nie wszedl do autobusu
        bez zaplaty. Kierowcy nie wolno sprzedawac biletow nawet na lewo. Autobus
        obsluguje jeden kierowca, ktory jednoczesnie pilnuje aby nie jechal nikt za
        darmo.Jak sie automat popsuje (zdarza sie) to wszyscy jada za darmo czyli
        gratis. Za to co dzieje sie na przystankach nikt z obslugi na calym swiecie nie
        odpowiada. Nie trza rowniez wywalac pieniedzy na jakies paskow malowanie,
        podobnie jak wagony metra robi sie je z nierdzewnej stali i nie maluje,
        pozostaja do konca dni swoich w tym samym naturalnym kolorze podobnie jak
        samoloty. Plastikowe kartki nazywaja sie Metrocard i pasuja do wszelkich
        srodkow komunikacji miejskiej. Warto juz teraz o tym pomyslec skoro chceta miec
        jeszcze tramwaj i to pewnie z dojazdem na lotnisko. Mr. Pisdolek.
        • Gość: Antoni Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: 85.134.169.* 17.10.06, 16:41
          @pisdolek napisal:
          wchodzi sie przodem, w automat wsuwa sie plastikowa kartke z ktorej automat
          odejmuje oplate za przejazd. Plastikowe kartki kupuje sie prawie wszedzie.

          Dokładnie tak jest, ale jak sam zauważyłeś "PRAWIE wszędzie", pasażerowie są
          wygodni i wolą kupić u kierowcy. Wcale im się nie dziwie, też tak zawsze
          robiłem. Na 10 pasażerów 2 używa czytnika, 8 kupuje u kierowcy. Raz miałem
          awarię czytnika i drukarki do biletów na raz. Oczywiscie wszyscy jechali za darmo.

          @pisdolek napisal:
          Kierowcy nie wolno sprzedawac biletow nawet na lewo.

          To powiedz to osobie, która właśnie przyleciała powiedzmy z Francji i nie zna
          języka angielskiego. Rozumiem, że na lotnisku musi przechodzić przyspieszony
          kurs kupna i obsługi buscard.
          Z resztą gdyby na każdym przystanku był automat do biletów i kart zrozumiałbym
          takie przepisy. Ale z tego co mówi pan Słoń jak zachcę mi się gdzieś pojechać o
          godzinie 22 a nie mam biletu to jechać po prostu nie mogę, bo przecież nie mam
          gwarancji, że kierowca nie okaże się ignorantem.
    • Gość: Odarpi Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 07:28
      Czemu służy prawo którego się nie egzekwuje? Albo kierowca ma sprzedawać bilety
      albo nie. Jak widać o wszystkim decyduje nie Rada Miasta nie Słoń tylko pan
      szofer. Jeżdżę autobusem rzadko i to zazwyczaj w soboty lub niedzielę wieczorem.
      Pamiętacie akcję ze kierowca sprzedawał biletu drożej? Mógł to robić ale musiał
      mieć bilety z nadrukiem. Ja takiego biletu nie widziałem na oczy choć kupowałem
      je kilkanaście razy.
    • staszek_szybki_jest Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami 17.10.06, 08:23
      Raz miałem taki przypadek - jechałem w niedzielę z rana autobusem i śpieszyłem
      się na pociąg. Rano oczywiście wszystkie kioski pozamykane - więc chociaż po
      drodze do przystanku miałem ich cztery to nie mogłem kupić biletu. Skoro nie
      mogłem kupić biletu w kiosku to pomyślałem, że zrobię to u kierowcy - w końcu
      jest niedziela, w dodatku rano - a w tym okresie kierowcy są zobowiązani do
      sprzedaży biletów. Od razu po wejściu skierowałem się do kierowcy celem nabycia
      biletu. Kierowca jednak nie sprzedał mi biletu - co więcej - nawet nie
      pofatygował się otworzyć okienka i powiedzieć mi, że nie sprzeda biletu.
      Potrząsnął tylko zza szyby przecząco głową i ruszył. I tak nie wiem czy nie
      sprzedał mi biletu bo nie miał lub nie chciał. Co więcej, na na rogatce
      krakowskiej podszedł do mnie kanar bym okazał bilet, którego oczywiście nie
      miałem, bo nie nigdzie nie mogłem go kupić. Oczywiście mandat został mi
      wypisany. Co ciekawe - kanar podszedł tylko do mnie - nie skontrolował innych -
      więc był w autobusie już zanim ja do niego wsiadłem. Ponieważ kontrole biletów
      odbywają się za wiedzą kierowcy, który blokuje na ten czas kasowniki, kierowca
      na pewno wiedział o jego obecności w autobusie. I teraz się nasuwa pytanie - czy
      przypadkiem specjalnie bilet nie został mi sprzedany... resztę dopowiedzcie
      sobie sami...
      • staszek_szybki_jest Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami 17.10.06, 08:25
        To był pierwszy przypadek kiedy dostałem mandat za jazdę bez biletu - zawsze
        kasuję, a jeżdżę komunikacją od kilkunastu lat...
    • Gość: dom Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.tkdami.net 17.10.06, 08:25
      prosze zamontowac automaty do biletów w autobusach i po problemie.
    • Gość: Iwona Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: 81.26.4.* 17.10.06, 09:59
      Głupota ludzka nie ma granic. Najlepszy sposób na podreperewanie budżetu.
      Kierowca niby powinien miec bilety , ale ich nie ma, więc mandaty sie sypią jak
      z rękawa. Dobre, dobre no są różne sposoby. Kiedyś jadąc autobusem chciałam
      kupić bilet u kierowcy(na moim przystanku kiosk był nieczynny), ten nie mając
      biletów poprosił stojącego obok kolegę ,żeby wyskoczył na następnym przystanku
      do kiosku. Czekalismy aż bilet zostanie zakupiony, ja go odkupiłam oczywiście z
      opłatą manipulacyjną. No tak to sobie sama mogłam wyskoczyć do kiosku. Tylko
      pewnie jechałabym następnym autobusem.
      • Gość: gość Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.chello.pl 17.10.06, 10:16
        No niestety to co sie dzieje jest bardzo żenujące.
        Szef przedsiębiorstwa nie może sobie poradzić z kierowcami,
        więc niech sie poda do dymisji.
        Rozwiązań tego problemu jest masa w naszym kraju jak i w innych krajach.
        W Anglii pasażerowie wsiadają przednimi drzwiami i kupują u kierowcy bilet
        /pod ręką ma kase fiskalną/ i kasują,jeśli ktoś ma miesięczny pokazuje kierowcy
        i koniec.W Krakowie,Warszawie,Trójmieście kierowcy sprzedają bilety cały dzień
        i żaden nie pomyśli że może nie mieć albo na nich zarabiać!
        Wiem,że łatwiej jest malować,dodawać dodatkowe bajery autobusom,
        ale to przecież nie o to chodzi?!
        Dla kogo wreszcie jest ta komunikacja??????????
        Zasada jest prosta jeśli nie dla pasażerów to niech jeżdżą ludzie z MPK
        Miłej podróży!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Luter Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 10:21
          Zawsze mówiłem,że w tym mieście władze mają debile i ignoranci!To ja niby
          jestem dla autobusu i kierowcy czy oni dla mnie?????Czy w tym kraju będzie
          kiedyś normalnie???
    • Gość: STUDENT Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 10:36
      I kolejny skretynialy pomysl...jestem studentem,czesto koncze zajecia po 18 i
      nie mam gdzie kupic biletu,kioski zamkniete a kierowca nie ma wydac z 5
      pln,wiec jesli nie zdarze przed zajeciam zaopatrzyc sie w bilety,do domu wracam
      piechota :/ zadbajcie wreszcie o studentow w tym miescie !!! bo nas wcale malo
      nie jest...
    • Gość: DYMISJA Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.echo.com.pl 17.10.06, 10:43
      za taką wypowiedź DYMISJA PANIE SŁOŃ!!!!!!!!
    • Gość: 71 Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.vf.pl 17.10.06, 10:50
      W niedzielę, po 15.00 wracałam z roboty, kierowca nie sprzedał mi biletu
      twierdząc, że dla niego to nie jest sytuacja wyjątkowa. Oczywiście jedyny w
      okolicy kiosk był już zamknięty.
      Inna sprawa zgodność z rozkładem. Kiedyś w piątek po 18 bez skutku czekałam pod
      NOMI na autobus ok 40 minut, chociaż wg. rozkładu powinny być 3 autobusy. Potem
      się dowiedziałam, że dla MZK piątek po 18 to już weekend i jeżdżą jak w soboty.
      • Gość: gość Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.chello.pl 17.10.06, 13:15
        Panie Słoń a może podnieść cenę biletów za takie atrakcje?????????????
        Toż to podróże z MPK to sama RADOŚĆ!!!!!!!!!
    • Gość: Szymon Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 17:11
      Tak to już jest z naszymi, drogimi kierowcami MPk. Brak kultury osobistej no i
      te bilety. Jechałem kiedys rano w niedzielę (przed godzina 7 rano), wszystkie
      kioski pozamykane, nikt z pasażerów nie miał do odsprzedania, skończył mi sie
      bilet miesięczny, więc podchodze do kierowcy z wyliczoną kwotą za jeden cały
      bilet i pytam czy ma bilety do sprzedania. Pan kierowca na to: Panie a co to
      mnie obchodzi...
      Nie dyskutowałem szkoda rozmowy, skoro pasażer jest natrętem, wysiadłem i
      miałem spacerek, bo z kontrolerami kulturalnej rozmowy nie ma, wiadomo. (Czasem
      zdarzaja sie sympatyczniejsi jeśli sa lekko zawiani).
      Nie raz byłem świadkiem że kierowca nie miał wydać np. z 5 zlotych, ja rozumiem
      z 20 złotych. To po co były te przyborniki na drobne opisywane w prasie.
      Co do kultury osobistej, to po za niebieskimi nowymi koszulakmi z logo MPk nie
      wiele sie w tej firmie zmieniło, nadal mam wrażenie że rozmawiam z kimś z pod
      dawnej Tekli... starzy Kielczanie wiedzą o co mi chodzi. Trzeba tych Panów
      nauczyczyć jak powinno sie rozmawiać z ludźmi a co dopiero sprzedawać bilety!!
      Pozdrawiam
      ps. A propos przepisów dostrzegam ze kierowcy zatrzymuja sie np na
      skrzyżowawniu i wypuszczają innych kierowców z pojazdu lub członków swoich
      rodzin. A podobno tego nie wolno robić
    • jurek_inw Re: Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami 17.10.06, 20:39
      To jak kierowcy przeciwko pasazerom to czemu nie zrobic relacji odwrotnej :) w
      ramach akcji mozna zawsze miec przy sobie bilet (na wszelki wypadek) i testowac
      kierowce czy sprzeda czy tez nie, a jesli nie to spisujemy numer albo dzwonimy
      od razu do MPK, zeby byl dowod, nastepnie piszemy do ZTM i jak sie posypie 500
      kar po 150 zł dla MPK to sie zacznie dyscyplina, a nie glupie gadanie :):):)

      BTW. Ja kiedys o 22 chciałem kupic bilet, Ikarus numer 210, czarny pan z
      wasikiem i nie chciał mi wydac z 5 zł, więc poprosiłem o 5 biletów, na co
      usłyszałem "..........." itp. przeklenstwa :)
    • Gość: dark Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.chello.pl 18.10.06, 09:30
      Kierowca w MPK-swietna praca wszyscy tam "wala drzwiami i oknami"A z tymi
      biletami to gdybym mial za wlasna kase kupic biletza 1,90 i sprzedawac po
      1,90.EXTRA BIZNES. PS. A TO POLSKA
      WLASNIE!!!
    • Gość: Red I bardzo dobrze. IP: *.netcity.pl 18.10.06, 09:32
      Czy policjant zatrzymujacy kierowce ktory nie ma prawa jazdy prosi go o
      dostarczenie dokumentu? NIE - wlepia mandat bo kazdy kierowca jest zobowiazany
      posiadac dowod swoich kwalifikacji a co za tym idzie praw do poruszania sie
      pojazdem mechanicznym.
      I tak samo tutaj. Chcesz jechac autobusem - pomysl o tym wczesniej i zaopatrz
      sie w bilet jak przystalo na myslacego czlowieka.
      Z tego co widze coraz wiecej osob z zadowoleniem jezdzi szczegolnie wieczorem
      busami nie kasujac biletu bo kierowca nie sprzedal bo nie mial.
      Jak dla mnie sprawa jasna - nie masz biletu placisz, masz bilet jedziesz!!!
      A tak w ogole to gdzie Ci kontrolerzy wieczorami bo jakos ich nie widac?
      • Gość: gość Re: I bardzo dobrze. IP: *.chello.pl 18.10.06, 14:23
        Pomyliłeś niestety pojęcia!!!!!!!!!!!!
        Policjant służy społeczeństwu i porządkowi na drodze.
        Autobusy powinny służyć również społeczeństwu i szkoda,że
        nie rozumiesz tej różnicy.Ale nie jesteś osamotniony,
        bo zarząd MPK jest z Tobą,więc niech jeżdżą sami swoimi autobusami.
      • jurek_inw Re: I bardzo dobrze. 18.10.06, 20:04
        Red napisał:
        "Chcesz jechac autobusem - pomysl o tym wczesniej i zaopatrz
        sie w bilet jak przystalo na myslacego czlowieka."

        A mozesz mi powiedziec co mam zrobic jak przyjezdzam do Kielc po miesiacu
        nieobecnosci i jest godzina 22? Mam sobie zabukowac bilet w kiosku na
        odleglosc? Jest uchwała i to ona jest najwazniejsze, a nie to czy sie kierowcy
        podoba czy nie. Najwyzszy czas pokazac silna reke w tej firmie.
        • Gość: Red Re: I bardzo dobrze. IP: *.netcity.pl 18.10.06, 23:56
          "Pomysl o tym wczesniej i zaopatrz sie w bilet jak przystalo na myslacego
          czlowieka."

          • jurek_inw Re: I bardzo dobrze. 19.10.06, 00:43
            Mam kupowac sobie 10 biletów i jezdzic z nimi przez 2 miesiace w innym miescie,
            bo po powrocie do domu jakis debilny kierowca moze odmowic mi sprzedazy? Nie,
            nie w tych czasach. MPK to przedsiebiorstwo panstwowe, są regulaminy i skoro w
            Kielcach raczej jestem gosciem to nie moge wymagac od siebie tego, bym kupowal
            bilety z 2 miesiecznym wyprzedzeniem. Jesli wprowadzono w zycie uchwale, to
            mamy do czynienia z prawem, ktore kazdy kierowca ma obowiazek respektowac.
            Proste. Od teraz przy kazdej takiej sytuacji bede domagal sie kontaktu z
            dyspozytorem, ktory zanotuje moje zgloszenie, iz kierowca nie ma biletu i
            zaczna sie kary. Innych metod na rozwiazanie problemu nie widze.

            Chciałem jeszcze nadmienic, ze bilety u kierowcy kupuje tylko wtedy, kiedy
            musze, bo nie mam mozliwosci zakupu w kiosku.
            • Gość: 71 Re: I bardzo dobrze. IP: *.vf.pl 19.10.06, 08:41
              Prosta recepta. Ja za brak biletu powinnam zapłacić karę ok.70zł, więc jeśli
              zgłoszę, że kierowca nie sprzedał mi biletu, powinien również zapłacić 70zł.
              Sprzedaż biletów w godz. wieczornych należy do jego obowiązków i dodatkowe
              opłaty są nieporozumieniem. W kiosku bilet też kupuje się za 1,90 i nie dopłaca
              się do niego sprzedawcy. W wielu firmach osoby oprócz podstawowych obowiązków
              mają np. etat sprzątaczki, też bez dodatkowego wynagrodzenia.
          • Gość: ala Re: I bardzo dobrze. IP: 82.139.11.* 19.10.06, 06:37
            Red, jeżeli masz przepisy, któe precyzują, że w wyznaczonych godzinach, za
            odliczoną gotówką, masz prawo nabyć bilet u kierowcy MPK, to problemem MPK jest
            to, żeby kierowca bilety dla ewentualnych kupujących miał.

            Jak rozumiem, w przypadku, gdy kierowca nie ma biletów może zostać na niego
            nałożona kara - ale chyba jakoś ten przepis jest oszczędnie stosowany, bo nie
            widać efektów, a kierowcy olewają przepisy na całego.

            Kiedy była opłata manipulacyjna, jakoś zawsze można było kupić bilet u
            kierowcy - nieważne o której godzinie, co ciekawsze, z reguły były to zwykłe
            bilety z kiosku /znajomy ma kiosk i kierowcy MPK często u niego bloczki biletów
            kupowali/, bez żadnych specjalnych nadruków o opłacie manipulacyjnej i kierowcy
            mogli sobie dorobić sprzedając je w autobusie. Wtedy bileciki mieli zawsze. No,
            ale jak już przestali na tym zarabiać, to postanowili wypiąć d.. na przepisy,
            swoje obowiązki i pasażerów.
    • Gość: pasażer nie na gap Kontrowersyjny pomysł na walkę z gapowiczami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 20:59
      Szkoda że tak trudno zrozumieć ,że to firma przewozowa powinna dbać o swoch
      klientów i zabiegać o to by było ich jak najwięcej bo to oni ją utrzymują ,gdyby
      wszyscy jeździli taxi lub własnymi samochodami to komunikacja miejska była by
      zbędna . Wymagamy zmian w zachowaniu urzędniczki czy lekarza lub
      sklepowej ,myśle że dotyczy to również kierowców.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja