Czy to jeszcze są studia?

IP: *.complex.com.pl 25.03.03, 14:37
Moja córka studiuje na zarządzaniu na Akademii Swiętokrzyskiej. Skonczyła tam
st. licencjackie z ekonomii. Chciałam spytać o pewne rzeczy, bo włos mi się
jeży jak słyszę, co córka opowiada. W zeszłym semestrze prawie w ogóle nie
miała zajęć. Prawie w 90% mieli przedmioty, które studiowali na ekonomii. W
dodatku zajęcia te były z tymi samymi nauczycielami. Ponoć ich zwalniali z
zajęć i przepisywali oceny. Na wykładach pojawiało się ponoć kilkanaście osób
z kontynuacji zarządzania. Zama zachęcałam córkę, żeby coś z tym zrobili - w
końcu są na studiach! Okazało się, że spróbowali - napisali list do dziekana
Gazdy. Jednak nie zmeniono planów nauczania dla nich, bo jak się tłumaczyli
u włdz pismo zginęło! O dziwpo ten Pan miał z nimi ten sam wykład na
ekonomii i zarządzaniu - znowu powtórka materiału. Dlaczego włdze postępują w
ten sposób? Mój sąsiad gdy przenosił się z innej uczelni, musiał płacić za
tzw. różnice programowe. Jak się to ma do marnotrastwa czasu naszych dzieci.
Córa siedziała czasami 2-3 dni w tygodniu w domu. Inni studenci - z tego co
wiem pracują zawodowo (na studiach dziennych!).Moje studia wygklądały
zupełnie inaczej. Na takie oszustwa nikt nie mógł sobie pozwolić!
    • Gość: Tow. Jakub Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 16:21
      To rzeczywiście pechowo się złożyło, że brakło dziennej pracy dla pani córki.
      Czy próbowała już pani złożyć skargę w Komitecie Dzielnicowym Partii? Jeśli by
      to nie pomogło, to trzeba będzie pofatygować się do Komitetu Miejskiego Partii
      w Kielcach. To powinno wzruszyć dziekana Wydziału Zarządzania, zasłużonego
      profesora-docenta WSNS przy KC Naszej Partii, i cały korpus profesorski Naszej
      Partii. Nasza Partia przywiązuje wielką wagę do kształcenia młodego pokolenia.
      • Gość: wiedzący Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 20:46
        A ty się chłopie dobrze czujesz? Czy wiosną ci czapeczka główkę ucisnęła?
        Powiedz mi w jaki sposób twoja głupkowata wypowiedź miała pomóc tej kobiecie w
        rozwiązaniu jej problemu? A problem rzeczywiście jest poważny i zasługiwałby na
        poważne potraktowanie prez władze AŚ a nie "gubienie pism".
    • Gość: jajur To w zasadzie nigdy nie były studia IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 16:27
      Jest to biznes, jest to metoda na ukrycie faktycznego bezrobocia, jest to
      wreszcie sposób na uzyskanie dyplomu przez osoby, które nie mają szans na
      ukończenie studiów w normalnym (dziennym, nie płatnym)trybie.
    • Gość: student zarządzani Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.netium.pl 28.03.03, 11:30
      Mogę dorzucić jeszcze jedno ziarenko. Zajęcia z informatyki zredukowali nam z
      60 do 15 godzin ćwiczeń. W zamian nie kto inny jak pan Gazda wprowadził kolejny
      przedmiot historii prowadzony oczywiście przez niego. Serdecznie dziękujemy mu
      równnież za sprowadzenie wojaków na wydział: saperów, czy specjalistów od
      budowli wojskowych, etc.
    • Gość: Jakub Przytulisko dla exkomunistów IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 13:04
      Wydział ten jest rezerwatem, w którym schronili się byli partyjni "naukowcy" z
      Akademii Nauk Społecznych przy KC PZPR i innych partyjnych uczelni
      komunistycznych. Są to ludzie bez dorobku naukowego, z partyjnymi profesurami,
      zaprawieni w oszustwie i kłamstwie. Można tylko współczuć nieświadomym
      studentom, choć nie wiem czego bardziej współczuć: nieświadomości czy naiwności.
      • Gość: zbylu Re: Przytulisko dla exkomunistów IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 18:19
        Warto zobaczyc przy okazji jak "stoi" wydzial zarzadzania Akademii w rankingu
        Polityki... To wiele za siebie mowi...
        • Gość: Jakub Re: Przytulisko dla exkomunistów IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 21:19
          Szkoda przyzwoitych ludzi pracujących na tym wydziale, których ci ekskomuniści
          starają się zniszczyć, z wielką szkodą dla uczelni, studentów, nauki etc.
          Ale o tym napisano już na tym forum kilkaset postów.
          Dlaczego tak wielu ludzi w Kielcach nadal wierzy i czynnie popiera
          postkomunistów i SLD, winnych i komunizmu w Polsce, i załamania obecnego
          procesu budowania niepodległości Polski?
          • wako3 Re: Przytulisko dla exkomunistów 29.03.03, 11:01
            Z tym zniszczeniem to chyba jeszcze potrwa. Mam nadzieje, że prawo, choc z
            oporami, to jednak zafunkcjonuje. Pozdrowienia
            • Gość: Jakub Re: Przytulisko dla exkomunistów IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 11:52
              Cieszę się, że się odezwałeś. Miłej soboty i niedzieli też.
            • Gość: pracownik wydziału Re: Przytulisko dla exkomunistów IP: *.pu.kielce.pl / 192.168.192.* 29.03.03, 15:35
              A ja juz miałem taką nadzieję, że nie będę cię oglądał od nowego roku
              akademickiego. Czy nie masz wrażenia, że to jest trochę za mały wydział na
              takie wielkie nieszczęście jakim ty jesteś? I że powinieneś opuścić
              to "przytulisko dla ekskomunistów" jak to tobie podobny oszołom tu na tym forum
              ogłasza? Wierz mi, że wszyscy na wydziale nie mogą się tego doczekać.
              • wako3 Re: Przytulisko dla exkomunistów 29.03.03, 17:08
                Gość portalu: pracownik wydziału napisał(a):

                > A ja juz miałem taką nadzieję, że nie będę cię oglądał od nowego roku
                > akademickiego. Czy nie masz wrażenia, że to jest trochę za mały wydział na
                > takie wielkie nieszczęście jakim ty jesteś? I że powinieneś opuścić
                > to "przytulisko dla ekskomunistów" jak to tobie podobny oszołom tu na tym
                forum
                >
                > ogłasza? Wierz mi, że wszyscy na wydziale nie mogą się tego doczekać.

                Wierzę. Wiem nawet dlaczego. Obawiam się jednak, że moje odejscie niewiele
                zmieni. Ani obyczajów, ani wartosci Wydziału. A tak nawiasem, czy warto było
                zagrabiać moją własność i opóźniać w ten sposób moje odejście? Przecież gdyby
                nie afera z "zajmowaniem" nieswoich rzeczy i obłędnymi groźbami, byłoby tak jak
                sobie życzysz. Co wiecej mozna to było rozwiązać w cywilizowany sposób. Nawyki
                z okresu "jedynie słusznych" poglądów i tu sporo jak widać kosztują.
                • Gość: BBB Pomyślności! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.03, 23:55
                  Pozdrawiam :)
                  • wako3 Re: Pomyślności! 31.03.03, 12:08
                    Dziekuję Jakubowi i BBB za pozdrowienia i życzenia. Fajnie jest wiedziec, że są
                    tacy ludzie. Ja równiez pozdrawiam. Miłego tygodnia.
    • Gość: Kazik Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.satbit.com.pl 29.03.03, 12:15
      Pani córka ma jeszcze szczęście. Na studiach zaocznych Wiśniewski każe na
      zajęciach z informatyki bawić się nam studentom internetem czy Paintem, każe
      nam pisać referaty jak się robi tabelki w Wordzie, a sam rżnie w gry hazardowe
      przez internet nie zwracając za bardzo uwagi na nas. Ponoć to samo jest w
      Staszowie (sprawdźcie www.staszow.com sorbona miejska)
    • Gość: wiedzący Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 14:54
      Problem prawdopodobnie wynika z faktu, że córka kontynuuje studia licencjackie
      z ekonomii na kierunku zarządzanie. Nie zmienia to w niczym faktu, że żadne
      pisma na uczelni nie mają prawa "ginąć". Pismo można żlożyć w sekretariacie i
      zażądać pisemnego potwierdzenia jego przyjęcia. Problem powinien zniknąć od
      przyszłego roku ponieważ ekonomia uzyskała (wreszcie!) uprawnienia magisterskie
      na kierunku ekonomia. Zwolnienie z zajęć z przepisaniem oceny nie zmienia
      również faktu, że studenci mogą w zajęciach uczestniczyć i wtedy problemu
      również nie będzie. Nie sądzę, żeby to prowadzący zajęcia wyrzucali chętnych z
      zajęć. Planów nauczania nie można zmienić gdyż są minima programowe określone
      są przez ministerstwo i dziekan wydziału nie jest władny aby to zrobić.
      Uczelnia może proponować jedynie rozbudowę programu ale na ogół na to nie ma
      pieniędzy.
      Pozdrawiam
      • Gość: Jakub Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 20:18
        Celny wpis, że uczelnia "na ogół" nie ma pieniędzy. Odpowiedział na to Kazik we
        wcześniejszym poście (skąd on znał mądrą odpowiedź na późniejszą wymówkę?):
        "Na studiach zaocznych Wiśniewski każe na
        zajęciach z informatyki bawić się nam studentom internetem czy Paintem, każe
        nam pisać referaty jak się robi tabelki w Wordzie, a sam rżnie w gry hazardowe
        przez internet nie zwracając za bardzo uwagi na nas."
        Może jest więcej takich profesorów hazardyki?
        • Gość: wiedzący Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 23:24
          W sumie to masz rację! Wszyscy powinni na informatyce siąść i zagrać. Może coś
          by z tego było. I korzyść byłaby bardziej wymierna niż jakaś tam wiedza.
          Ostatnio brakuje na akademik.
    • Gość: rujcajs11 Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.radom.pilickanet.pl 02.04.03, 10:22
      Szanowna Pani. Przykro mi to pisać, ale gość podający się jako WIEDZĄCY, może i
      dużo wiedzy ma na temat funkcjonowania Wydziału, z dużym prawdopodobieństwem
      można stwierdzic że nawet przynależy do jego kierownictwa, ale tą wiedzą nie
      chce się podzielić, a i Panią i innych forumowiczów wprowadza w błąd. Minima
      programowe oczywiście trzeba uwzględnić w programie nauczania, ale te godziny
      stanowią tylko 50 procent całości zajęć.
      To nie pierwszy raz kiedy trzeba korygować pewne wypowiedzi. Proponuję zapoznać
      się Pani z wypowiedziami na wątkach Kadra Akademii i Akademia przechowania
      pseudonaukowców forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=60&w=2268163&strona=0 .
      • Gość: wiedzący Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 22:36
        Kochany rujcajs11.
        Nie jestem (niestety, bo pewnie lepiej bym zarabiał) ani pracownikiem Wydziału
        Zarządzania i Administracji, ani tym bardziej członkiem jego kierownictwa.
        Pracuję na jednej z kieleckich prywatnych uczelni. Na forum piszę posługując
        się pseudonimem bo wyrażam wyłącznie swoje prywatne poglądy i nie chcę żeby
        były one kojarzone z moim pracodawcą. Nazwisko mam niestety dość
        charakterystyczne. Chciałem tylko pomóc tej kobiecie bo jak sądzę mam pewną
        wiedzę na temat tego jak funkcjonuje uczelnia zarówno państwowa (jestem jej
        absolwentem) jak i prywatna. Nie masz kompletnie racji, że minima programowe to
        50% ogółu godzin. Na mojej uczelni to 99%! Każda kolejna godzina kosztuje
        określone pieniądze i na państwowej uczelni po prostu ich nie ma. Chciałem
        jedynie napisać, że dziekan wydziału nie jest władny modyfikować dowolnie
        programu zgodnie z wolą studentów czy też ich rodziców. Natomiast reakcja
        dziekana na list studentów jest naganna. Jeśli do sekretariatu uczelni wpływa
        oficjalne pismo to naprawdę nie ma prawa ono zginąć. Jeśli ktoś nie
        przeprowadza zajęć, albo bezprawnie przepisuje studentom godziny to jest to
        poważne wykroczenie. Sytuacja w tym względzie na AŚ jest chyba coraz lepsza bo
        niedawno jeden z adiunktów został tam ukarany dyscyplinarnie za takie
        przewinienie. Pokazuje to, że władze wydziału dbają o te sprawy. Wątki, które
        tu wspomniałeś w niczym Matce studentki nie pomogą, podobnie jak głupkowate
        wypowiedzi niejakiego "Jakuba". A argument, że ktoś był w PZPR i dlatego dziś
        nie może zachować się przyzwoicie jest po prostu niemądry. Na przyszłość radzę
        korygować wypowiedzi w sprawach , na których się znasz bo inaczej ośmieszasz
        się jedynie.
        Pozdrawiam
        wiedzący
        • Gość: Jakub Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 08:03
          Jak na "pracownika uczelni prywatnej" i "absolwenta państwowej" prezentujesz
          niezwykle niski poziom rozumienia czytanego tekstu. (Chyba, że udajesz).
          Masz, niestety, problemy z percepcją, co jest zapewne spowodowane twoją niską
          świadomością społeczną (co jasno widać w twoich wypowiedziach) i, co się na
          ogół z tym wiąże, równie niewysokim wykształceniem, zasobem wiedzy,
          uniemożliwiającym prawidłowy odbiór i ocenę zjawisk społecznych.
          Jeśli uważasz, że wszystko jest w porządku, bo "minima programowe" są
          realizowane, to lepiej spróbuj przeczytać (zanalizować i ... zrozumieć! :D)
          choćby te kilkaset postów z wątków "uniwersyteckich". Zauważysz, być może :D,
          całą skomplikowaną materię tego problemu i praźródło przyczyn stanu rzeczy na
          rzeczonym wydziale AŚ, uprawniające do zadania pytania "czy to jeszcze są
          studia?".
          • Gość: Kasia Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.pu.kielce.pl 03.04.03, 08:34
            Gość portalu: Jakub napisał(a):

            > Jak na "pracownika uczelni prywatnej" i "absolwenta państwowej" prezentujesz
            > niezwykle niski poziom rozumienia czytanego tekstu. (Chyba, że udajesz).
            > Masz, niestety, problemy z percepcją, co jest zapewne spowodowane twoją niską
            > świadomością społeczną (co jasno widać w twoich wypowiedziach) i, co się na
            > ogół z tym wiąże, równie niewysokim wykształceniem, zasobem wiedzy,
            > uniemożliwiającym prawidłowy odbiór i ocenę zjawisk społecznych.
            > Jeśli uważasz, że wszystko jest w porządku, bo "minima programowe" są
            > realizowane, to lepiej spróbuj przeczytać (zanalizować i ... zrozumieć! :D)
            > choćby te kilkaset postów z wątków "uniwersyteckich". Zauważysz, być może :D,
            > całą skomplikowaną materię tego problemu i praźródło przyczyn stanu rzeczy na
            > rzeczonym wydziale AŚ, uprawniające do zadania pytania "czy to jeszcze są
            > studia?".

            ------------------------------------------------------
            Panie Jakubie. Z tego co Pan mówi, jest Pan strasznym antykomunistą i moim
            zdaniem ta nienawiść do tego ustroju, strasznie wypacza Pana
            wypowiedzi. "Nienawiść zalewa Panu mózg".
            • Gość: BBB Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 09:03
              Gość portalu: Kasia napisał(a):
              > Panie Jakubie. Z tego co Pan mówi, jest Pan strasznym antykomunistą i moim
              > zdaniem ta nienawiść do tego ustroju, strasznie wypacza Pana
              > wypowiedzi. "Nienawiść zalewa Panu mózg".
              Szanowna Pani Kasiu!
              Mnie także "Nienawiść zalewa mózg" ponieważ jestem antykomunistą i nienawidzę
              tamtego ustroju. Niestety nie mogę się leczyć ponieważ jak słyszałem jeden z
              lepszych psychiatrów w Kielcach jest wychowankiem poprzedniego ustroju i trzeba
              się leczyć za łapówki. Tak więc, "leczą" się różne szuje, które uzyskują przez
              to alibi.
              Wiem, że jednostki ukształtowane przez poprzedni ustrój są mądre i szlachetne.
              To dzięki nim możemy szczycić się ogromnymi osiągnięciami.
              Zdaję sobie sprawe z faktu, że zarówno ja jak i inni antykomuniści jesteśmy
              chwastami. Nie widząc nadziei na naszą resocjalizację, proponuję aby
              nas "wyrwać" w sposób humanitarny, właściwy ustrojowi komunistycznemu.
              Niech żyje Towarzysz Stalin,
              Co usta słodsze ma od malin!

              Wrzód na ciele zdrowego społeczeństwa komunistycznego
              BBB
            • Gość: Jakub Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 09:28
              Droga Kasiu. Piękne dziewczyny były także w latach panowania ustroju
              komunistycznego, ale przecież nie były one piękne dzięki temu ustrojowi.




          • Gość: wiedzacy Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 10:50
            Nie wiem jak jest z moją świadomoscią społeczną. Ocenę moich zdolności
            percepcji wolę pozostawić swoim przełożonym a nie oceniać się sam. Sądze
            natomiast, że tobie zrozumienie tego co napisałem przesłaniają negatywne
            emocje. W mojej wypowiedzi odniosłem się do dwóch spraw:
            1. Dlaczego dochodzi do zjawiska powtarzania niektórych przedmiotów na studiach
            licencjackich i magisterskich.
            2. Dlaczego dziekan wydziału nie może zmienić programu zajęć i prowadzonych
            przedmiotów.
            Praktycznie wszystkie uczelnie w Polsce realizują wyłącznie minima programowe.
            Wynika to z braku pieniędzy na dydaktykę. Nie uważam, że to jest w porządku.
            Taka jest po prostu rzeczywistość w jakiej żyjemy. Ty masz chyba poważne
            problemy z jej percepcją. Napisałem również, że jeśli córka tej pani uważa, że
            przepisywanie ocen studentom na studiach magisterskich jest nie w porządku to
            niech napiszą oficjalną skargę na te praktyki do dziekana i zażądają
            potwierdzenia wpłynięcia pisma. Najlepszym dowodem, że władze uczelni muszą
            zareagować w takich okolicznościach jest ukaranie dyscyplinarne jednego z
            adiunktów, który postepował dokładnie w ten sposób. Jest to chyba wyraźny dowód
            poważnego traktowania skarg przez wydział. Mam wrażenie, że ja znacznie lepiej
            odniosłem się do problemu tej pani niż ty pisząc o "przytulisku dla
            ekskomunistów" ( tak nawiasem mówiąc w języku polskim nie występuje litera X
            więc popełniłeś błąd ortograficzny). Zadam ci to pytanie jeszcze raz: Może
            wytłumaczysz w jaki sposób twoje głupkowate uwagi miały pomoć tej kobiecie? Dla
            mnie jesteś błaznem, który nie potrafi sklecić zdania tak aby odnieśc się do
            problemu, nie pokazując jednocześnie pokładów nienawiści, która cię zżera jak
            rak.
            Życzę szybkiego powrotu do zdrowia albo zmiany lekarza.
            • Gość: Jakub Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 18:43
              Litości! Atak inteligentnych inaczej; czy występują oni w naturze, czy też jest
              tak, jak z literą X, która jest, ale "nie występuje"?
              • Gość: XXX Re: Do "wiedzącego" IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 19:06
                Na podstawie obserwacji wątków pojawiających się na tym forum w sprawach
                związanych z Akademią Świętokrzyską, odnoszę wrażenie, iż szkoda Pana czasu na
                odpowiadanie kilku panom, którzy podniecają się od dłuższego czasu mniej lub
                bardziej zmyślonymi wydarzeniami na Wydziale Zarządzania AŚ. Nic nie da
                racjonalne tłumaczenie uwarunkowań dydaktycznych czy wskazywania na
                zaslepienie, bo ci panowie wszędzie widzą komunistów albo
                krzywdzicieli "wielce skrzywdzonego" wako3. Gdyby moja teza była fałszywa, na
                forum odezwał by sie ktoś kto rzeczywiście zna wszelkie szczegóły tych
                rzekomych afer i podjął dyskusje.Dziesiątki pracowników wydziału czytają te
                wątki, ale nawet nie przyjdzie im do głowy podejmowac z nimi dyskusję, bo
                musieliby udowadniać, że nie sa wielbłądami. Żadne argumenty nie trafiaja do
                nikogo, bo na forum dominuje towarzystwo wzajemnej adoracji podejmujące
                dyskusję dla udowodnienia z góry założonej tezy. Doceniam starania, ale szkoda
                prądu. Pozdrawiam XXX
                • Gość: wiedzący Re: Do 'wiedzącego' IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 11:40
                  Masz całkowitą rację. Chciałem pomóc a jakieś oszołomy mnie zaatakowały. To
                  jest po prastu chore. Ci ludzie obrażają wszystkich, którzy nie pasują do ich
                  pokręconych tez! Ale pozwólmy im zyć w świecie ułudy. Dyskusja z nimi jest
                  całkowicie bezprzedmiotowa. Pozwólmy im dalej obalać komunizm 14 lat po jego
                  upadku. No i dalek gwałcić zasady obowiązujące w języku polskim.
                  • Gość: Jakub Re: Do 'wiedzącego' IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 09:36
                    "No i dalek gwałcić zasady obowiązujące w języku polskim."
                    :)

                    (Na szczęście dla wiedzących językoznawców wymyślono internetowe "buźki", w
                    tym "uśmieszki").




            • korczynski3 Re: Czy to jeszcze są studia? 03.04.03, 19:00
              Wielce szaowny Panie "Wiedzacy". Waść jesteś pewnie i wiedzący, ale głownie to
              jednak kłamiący.
              1. Forsa na dydaktyke jest, Trybunał Konstytucyjny orzekł, ze na to akurat
              forse z czesnego wydawac można. Jest więc za co przekraczac tzw. minima
              programowe.
              2. Plany studiów ustalane sa z tego co wiem przez instytuty, w niektórych np.
              Instytucie zarzadzania WZiA, ktorego mimo znakomitej znajomosci Akademii pewnie
              nie znasz, robiono to tak dokładnie, że dla mnie były one aż do konca wrzesnia
              2002 tajne. Autor tych rewolucyjnych niewatpliwie planów jest zresztą do dzis
              nieznany (ciekawe czy wziął za to forsę?). Nie mam specjalnej ochoty opisywać
              tu walorów owych planów, ale moge to oczywiscie zrobic.
              3. Jak pewnie pamietasz nie tak bardzo dawno (w historycznej, rzecz jasna, a
              nie np. Twojej - chciałbys pewnie szybko zapominać - skali) jeden pan mówił, że
              w polskim alfabecie nie ma litery "V". To "V", choć byc może nie to wymarzone,
              jednak się znalazło. Moze i "X" się znajdzie, aby o wskazywanych przeze mnie
              nieprawidłowościach mówic "byłe", a o ich autorach "ex".
              4. Jedyny ukarany ostatnio w Akademii Świetokrzyskiej adiunkt, to własnie ja. I
              nie zostałem ukarany za zagubienie pisma (nikt do mnie tak ważnych pism nigdy
              nie pisał) ani przepisywanie ocen, ale - przynajmniej oficjalnie - za
              nieprzepracowanie 4 (czterech) godzin dydaktycznych. Napisałem do GW
              odpowiednie sprostowanie wypowiedzi Rektora, ale go nie wydrukowano. Załączam
              je w następnym poscie. Piszesz Waść, chowając się za pseudonimem, brednie
              kwalifikujace sie jako pomówienie. Jak na pracownika uczelni, z tego co
              piszesz, mającego chyba ambicje bycia co najmniej poprawnym, jest to trochę
              nieładnie. Ten Jakub chyba rzeczywiscie przesadził z przedrostkami. Ty nie na
              pewno nie jestes jeszcze "ex", niezaleznie od tego jak sie to pisze. Jak na
              pracownika szkoły wyzszej jestes bardzo dobrze wychowany i uprzejmy, a Twój
              wyszukany język pozwala domyślac sie głebi przemyslen na temat AŚ.
              Ponieważ usiłujesz wciskać tu totalne bzdury, więc informuję, że dysponuję
              Raportem pokontrolnym NIK, w którym napisano m.in. że w Wydziale Zarzadzania
              NIK stwierdziła w planach studiów następujące ilości godzin:
              (a) politologia
              - ogólne realizowane 630 - minimum programowe 240
              podstawowe realizowane 390 - minimum 390
              kierunkowe realizowane 930 - minimum 900
              (b) ekonomia
              - ogólne realizowane 480 - minimum 240
              podstawowe realizowane 1035 - minimum 675
              kierunkowe realizowane 120 - minimum 240
              W planie studiów stwierdzono brak trzech przedmiotów
              (c) zarządzanie
              Tu nie podano takich zestawień, stwierdzono jednak znacznie mniej godzin
              przeznaczonych na przedmioty podstawowe (ponad 250 godzin mniej), ogólne (80
              godzin w tym 50 godzin mniej na język obcy) i kierunkowe (55 godzin mniej).
              Nie oznacza to mniejszego obciążenia studentów, zamiast przedmiotów zalecanych
              przez Radę Główną mieli po prostu inne, nieprzewidziane przez Radę.
              Margines swobody działania władz Wydziału (głownie instytutów – Rada Wydziału i
              Dziekan tylko „przyklepują” sprawę) w zakresie ustalania planu studiów jest
              spory. W szczególności to Dziekan ustala proporcję między ilością wykładów i
              ćwiczeń.
              Słowa "ogólne", "podstawowe" i "kierunkowe" oznaczają rodzaje przedmiotów wg
              klasyfikacji RGSW. Jak z tego zestawienia widac, realizowano wiecej niz owe
              minima, nie zapewniając równoczesnie realizacj minimów. Tak to było.

              Nie wiem (i lepiej, abym nie wiedział) na jakich zasadach studenci, którzy
              kończą ekonomię są przyjmowani na tzw. „studia drugiego stopnia” na
              zarządzanie. Jeśli występują znaczne różnice programowe, to powinni je
              uzupełniać, czego nie czynią. Jeśli różnic takich nie ma, to albo program
              ekonomii jest bardzo „przeładowany” (oprócz przedmiotów występujących na
              zarządzaniu obejmuje dodatkowo znaczną liczbę godzin przedmiotów ekonomicznych)
              albo program zarządzania jest tak ubogi, że nie zawiera przedmiotów
              niewykładanych na ekonomii. Oba przypadki cuchną patologią.

              Nie wydaje mi sie, by uwagi Pana "Wiedzącego" mogły komukolwiek pomóc; kłamstwo
              na ogól szkodzi. Autorce tego wątku pomóc nie można, bo nie mozna zmienic tej
              konkretnej sytuacji. Uwagi o tym co bedzie (albo i nie będzie) nic tu nie
              wnoszą.

              Generalnie nie miałem zamiaru pisać na Forum o nieprawidłowościach w
              działalności Wydziału Zarządzania, które mnie bezpośrednio nie dotyczą. Pan
              Wiedzący sprowokował mnie do napisania tego postu nie tyle tym, że napisał
              brednie, co formą w jakiej to uczynił. Nie wiem czy go za to pochwalą.




              • korczynski3 Re: Czy to jeszcze są studia? 03.04.03, 19:06
                To niopublikowane przez "Gazetę" sprostowanie, o którym piszę w poscie wyżej.
                Nie miałem zamiaru go tu umieszczać, nie chciałem znów "wyciągać" tych
                historii. Nie mam jednak innego wyjscia, bo za chwile dowiem sie, że Komisja
                Dyscyplinarna ukarała mnie za wywołanie Wojny Trzydziestoletniej.

                dr Waldemar Korczyński
                Wydział Zarządzania i Administracji Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach
                ul Mielczarskiego 45, 25-709 Kielce, e-mail korczynski3@gazeta.pl



                Redakcja Gazety Wyborczej , Edycja Kielecka
                Kielce, 4 lutego 2003
                W związku z Waszym dzisiejszym artykułem „Milcz adiunkcie” uprzejmie
                informuję, że:
                1. zostałem uznany winnym nieprzeprowadzenia łącznie 4 (czterech) godzin
                dydaktycznych w dniach 10 i 17 października 2002r., których nie było na
                kupionym w wydziałowym punkcie ksero rozkła-dzie zajęć. Sądziłem, że w
                semestrze zimowym nie przydzielono mi żadnych zajęć, bo mimo moich monitów do
                końca września nikt mi o przydzieleniu zajęć nie mówił. Po uzyskaniu 9
                października ustnej informacji, że zajęcia mam, prosiłem o potwierdzenie tego
                faktu na piśmie lub potwierdzenie odpowiedniego rozkładu zajęć. Niczego takiego
                nie otrzymałem. Przydział zajęć otrzymałem 27 października 2002. Nikt z winnych
                tzw. „dublowania” zajęć dydaktycznych nie został ukarany. Idzie o kilkaset, w
                niektórych przypadkach 100% możliwych do zdublowania godzin, na łączną kwotę
                kilkudziesięciu tysięcy złotych.
                2. uznano mnie winnym „przekroczenia zasad współżycia wewnątrz Uczelni” i
                faktu, iż moje działania „nie służyły dobremu imieniu Akademii”. Stwierdzono,
                ze „nauczyciel akademicki musi także brać pod uwagę wpływ wychowawczy swego
                postępowania”. Zarzutów „przekroczenia zasad współżycia wewnątrz Uczelni” i
                działań „niesłużących dobremu imieniu Akademii” Rzecznik Dyscyplinarny nie
                podnosił, ale u uzasadnieniu wniosku jest uznanie wypowiedzi na Forum GW za
                naganne.
                3. Komisja postanowiła nie rozważać podnoszonych przez Rzecznika zarzutów
                różnych od wymienio-nych w punktach 1 i 2.
                4. spośród wybranych losowo 37-miu pism, pisanych przeze mnie w okresie 31
                maja 2001 – 31 stycz-nia 2003 do Rektora Massalskiego skierowałem 10. Ogółem
                pism było kilkadziesiąt.
                5. nie wiem jakie nieprawidłowości zostały usunięte. Wiem, że do dziś
                zajęcia przydziela pracowni-kom dyrektor Instytutu, co umożliwia np.
                prowadzenie 2000 godzin dydaktycznych bez wiedzy kie-rownika Zakładu. Nie
                usunięto podnoszonych przeze mnie wad planu studiów; np. statystyka wy-kładana
                jest nadal bez ćwiczeń i po ekonometrii. Informacje normalnie jawne są nadal
                utajniane. „Rozłożenie” prac dyplomowych i magisterskich na większą ilość
                prowadzących skutkuje tym, ze wielu studentów zamiast w dwa, przygotowuje prace
                magisterskie w jeden rok.
                6. nigdy nie rozpowszechniałem nieprawdziwych informacji o Akademii
                Świętokrzyskiej. O zamiarze upublicznienia podnoszonych przeze mnie zarzutów
                informowałem władze Uczelni wielokrotnie po-cząwszy od końca sierpnia 2001.
                Pisałem tez wyraźnie, że upublicznienie niektórych zarzutów może być dla
                Akademii szkodliwe, i że chciałbym tego uniknąć. Sugerowałem również co należy
                zrobić, aby uniknąć szkodzenia Akademii. Nie otrzymałem w tej sprawie żadnej
                odpowiedzi. 5 lipca infor-mowałem Rektora Massalskiego o dyskusji na Forum GW,
                niekorzystnych dla Akademii wypowie-dziach i moim udziale w dyskusji. Nikt z
                winnych wskazanego przeze mnie podawania i poświad-czania nieprawdy w
                dokumentach Uczelni nie został ukarany.
                7. w wywiadzie dla „Słowa Ludu” z dnia 26 kwietnia 2002 pomówiono mnie o
                nieprawdziwe wypo-wiedzi. Nikt nigdy nie wskazał, które mianowicie moje
                wypowiedzi były nieprawdziwe, a kontrola potwierdziła wszystkie z podnoszonych
                przeze mnie, a kontrolowanych zarzutów. Nie znam takich, które były przedmiotem
                kontroli, a nie zostały potwierdzone. Nikt mnie nigdy za to pomówienie nie
                przeprosił. Nikt nie wyjaśnił studentom, ze nie mogę im wpisać ocen, bo władze
                Wydziału zajęły ich prace egzaminacyjne, moje notatki i protokoły egzaminacyjne.
                8. o śledzeniu przez Rektora losu moich pism dowiedziałem się z Waszego
                artykułu.

                Bardzo proszę o potraktowanie tego listu jako przysługującej mi repliki na
                wypowiedź Rektora Massalskiego i możliwie szybkie jej wydrukowanie.

                Z wyrazami szacunku



                Waldemar Korczyński
                • Gość: pracownik wydziału Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.pu.kielce.pl / 192.168.192.* 04.04.03, 14:06
                  Szanowni Czytelnicy forum kieleckiego na www.gazeta.pl
                  W imieniu swoim oraz ogromnej większości pracowników Wydziału Zarządzania i
                  Administracji Akademii Świętokrzyskiej zwracamy się z gorącą prośbą do państwa
                  o powstrzymanie się od reakcji na wypowiedzi dr Waldemara Korczyńskiego.
                  Człowiek ten w swoich działaniach powodowany jest głęboką frustracją wynikającą
                  z niepowodzeń zawodowych (usunięcie z pracy w trybie nagłym z Wyższej Szkoły
                  Ekonomii i Administracji) oraz na polu pracy naukowej(nieudana próba uzyskania
                  habilitacji w Moskwie) . Jest to osoba niebezpieczna w swojej agresji i jedyną
                  słuszną reakcją na jego kłamliwe enuncjacje może byc wzgardliwe milczenie.
                  Człowiek wykształcony, kulturalny nie powinien w żadnym wypadku wdawać się w
                  jakąkolwiek wymiananę opinii z tym panem. Nadmieniamy również, że w związku z
                  faktem, że dr Waldemar Korczyński nie uzyskał, w przewidzianym przez statut
                  uczelni czasie, odpowiedniego stopnia naukowego (dr habilitowanego) przestanie
                  być pracownikiem Akademii Świętokrzyskiej z dniem 01.10.2003 r. Spowoduje to
                  zapewne jeszcze większą frustrację i agresję dr Korczyńskiego wobec dawnego
                  pracodawcy i jego byłych kolegów. Z uwagi na ten fakt jescze raz zwracamy się z
                  prośbą o ignorowanie wypowiedzi dr Korczyńskiego na tym i innych forach.
                  Z wyrazami szacunku
                  Pracownicy Wydziału Zarządzania i Administracji
                  Akademii Świętokrzyskiej
                  • Gość: BBB Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 15:00
                    Szanowny Pracownik Wydziału!
                    Może byłby Pan łaskaw ujawnić swoje nazwisko i nazwiska ogromnej większości
                    Pracowników Wydziału Zarządzania i Administracji Akademii Świętokrzyskiej, w
                    imieniu których Pan apeluje. Myślę, że Państwa autorytet może wpłynąć na
                    pozytywny odbiór apelu.
                    Pan Korczyński, o ile się orientuję, nie ukrywa swojej tożsamości.
                    Z poważaniem
                    BBB
                    • Gość: prr Korczynski odejdź, niech się bardziej upapraja IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 15:11
                      panie daj im spokój, niech sami się cieszą ze swojego poziomu
                      idź pan tam gdzie pan będziesz potrzebny, gdzie pana docenią
                      poziom reakcji na pana krytyke zbliza AS do upadku, im mniej krytyki moze szybciej upadna skoro nie maja wewnetrzych mechanizmow obronnych
                      predzej czy pozniej pies z kulawa noga nie zawita na AS by sie umaczac w jej czerwonym bagnie
                      • Gość: rpp Re: Korczynski odejdź, niech się bardziej upapraj IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 17:32
                        Właśnie! Niech idzie w cholerę! Jak najdalej od Kielc. Najlepiej do
                        Sandomierza! Niech się nurza w tym zielonym bagnie!
                  • korczynski3 Re: Czy to jeszcze są studia? 04.04.03, 21:18
                    Gość portalu: pracownik wydziału napisał(a):

                    > Szanowni Czytelnicy forum kieleckiego na www.gazeta.pl
                    > W imieniu swoim oraz ogromnej większości pracowników Wydziału Zarządzania i
                    > Administracji Akademii Świętokrzyskiej zwracamy się z gorącą prośbą do
                    państwa
                    > o powstrzymanie się od reakcji na wypowiedzi dr Waldemara Korczyńskiego.
                    > Człowiek ten w swoich działaniach powodowany jest głęboką frustracją
                    wynikającą
                    >
                    > z niepowodzeń zawodowych (usunięcie z pracy w trybie nagłym z Wyższej Szkoły
                    > Ekonomii i Administracji) oraz na polu pracy naukowej(nieudana próba
                    uzyskania
                    > habilitacji w Moskwie) .

                    _______________________________

                    Jako żywo nigdy nie usiłowałem robic w Moskwie habilitacji. To brednie.

                    ______________________________
                    Jest to osoba niebezpieczna w swojej agresji i jedyną
                    > słuszną reakcją na jego kłamliwe enuncjacje może byc wzgardliwe milczenie.

                    _____________________________

                    Określenie "jedynie słuszna" jest juz jakby troche zużyte. A może by tak cos
                    nowego?

                    ____________________________
                    > Człowiek wykształcony, kulturalny nie powinien w żadnym wypadku wdawać się w
                    > jakąkolwiek wymiananę opinii z tym panem.

                    ___________________________

                    W ten oto prosty sposób wiadomo, kto mianowicie jest kulturalny. Na pewno są
                    takimi Autorzy tego postu.

                    ___________________________
                    Nadmieniamy również, że w związku z
                    > faktem, że dr Waldemar Korczyński nie uzyskał, w przewidzianym przez statut
                    > uczelni czasie, odpowiedniego stopnia naukowego (dr habilitowanego)

                    __________________________

                    Dobra okazja aby pogadać o habilitacjach. Można zapytać gdzie, za co i w
                    oparciu o jaki dorobek naukowy uzyskali je Szanowni Autorzy tego postu. Ja
                    myślę, ze odtajnienie ogromu ich naukowych dokonań podziałałoby na mnie barzo
                    pozytywnie. Proponuję ponownie stworzenie strony domowej Wydziału gdzie jrgo
                    etatowi pracownicy ujawniliby swój dorobek. Myslę, że dopiero wtedy byłoby
                    widać moje miernotę (ja uważam mój dorobek za przecietny i mam dobry ubaw
                    porównujac go z dorobkiem wydziałowych tuzów. Co Panowie (Panie?, Państwo?) na
                    to? To jest naprawde uczciwa propozycja. Ja publicznie obiecuję, że po takim
                    odtajnieniu Waszych osiąnięć nie będę na wydziałową nauke "napadał". (Choć
                    Bogiem, a prawdą nie bardzo wiem czym tak "napadałem")

                    ____________________________
                    przestanie
                    > być pracownikiem Akademii Świętokrzyskiej z dniem 01.10.2003 r. Spowoduje to
                    > zapewne jeszcze większą frustrację i agresję dr Korczyńskiego wobec dawnego
                    > pracodawcy i jego byłych kolegów. Z uwagi na ten fakt jescze raz zwracamy się
                    z
                    >
                    > prośbą o ignorowanie wypowiedzi dr Korczyńskiego na tym i innych forach.
                    > Z wyrazami szacunku
                    > Pracownicy Wydziału Zarządzania i Administracji
                    > Akademii Świętokrzyskiej

                    _______________________

                    I znów to samo. Nie jestem jeszcze pomawiany o bycie wielbłądem, ale to juz
                    chyba blisko. Ciekawe dlaczego Autorzy tak pięknie namawiaja forumowiczów by ze
                    mną nie gadali. Czyżby obawiali się tej dyskusji? Ja zostałem obwiniony o
                    szkodenie Akademii wypowiedziami na tym Forum. Nigdy nie stwierdzono, ze kłamię
                    ale Akademii podobno szkodziłem. Ta wypowiedź zawiera klamstwa i pomówienia.
                    Napisana jest żałosnie napuszonym językiem, a jej Autorzy usiłuja pouczać
                    forumowiczów co ludziom kulturalnym czynić wypada. Kompromituje to Wydział
                    bardziej niz wszystkie moje wypowiedzi. Stawiam skrzynkę Pilsnera przeciw
                    szklance wody z wydziałowego kranu, ze władze Wydziału ani Uczelni nie uznają
                    jej za szkodliwą dla Akademii. Tak to wygląda. Pozdrowienia dla Szanownych
                    Autorów tego pięknego w swym wyrafinowaniu postu. W. Korczyński

                    • Gość: rpp Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 00:18
                      Wzruszające! Ale popatrz na jasne strony: jak cię wyrzucą z roboty to będziesz
                      miał więcej czasu na ich szpiegowanie. No i bezproblemowo coś skrobniesz o
                      efektach na forum.
                      Panie Waldku niech pan się nie boi, pół forum za panem, stoi.
                  • Gość: wiedzący Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 23:14
                    Nie pozostaje nic innego tylko faktycznie się zastosować. Dyskusja z tymi
                    oszołomami to jak rozmowa dziada z obrazem.
                    • Gość: Jakub Re: Czy to jeszcze są studia? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 10:07
                      Mówił wiedzący do obrazu...
                  • Gość: Jakub Pytania do pracownika Wydziału IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 10:52
                    Większościowy pracowniku Wydziału
                    Napisałeś-był łaskawie: "Człowiek wykształcony, kulturalny nie powinien w
                    żadnym wypadku wdawać się w jakąkolwiek wymiananę opinii z tym panem".

                    1. Zechciej pracowniku poinformować mnie, jak bardzo trzeba być wykształconym,
                    żeby nie wdawać się?
                    Najlepiej przedstaw minimum wymaganej wiedzy, bo papiery, zwłaszcza wasze -
                    PZPR-owskie, tego nie odzwierciedlają.

                    2. Jak bardzo trzeba być kulturalnym, pracowniku, żeby w żadnym wypadku (nuta
                    katastroficzna? groźba Wydziału?) nie wdawać się?
                    Jak rozumiem, wasze komunistyczne zbrodnie i PZPR-owski sposób bycia są
                    wystarczającym mandatem człowieka kulturalnego.

                    3. Jaką większością głosów pracowników i aktywu partyjnego Naszej Partii trzeba
                    dysponować, aby móc anonimowo podpisać się "Pracownicy Wydziału Zarządzania i
                    Administracji Akademii Świętokrzyskiej". Czy wystarczy większościowy głos
                    towarzysza dziekana, czy też wymagana jest partyjna rekomendacja
                    większościowego głosu towarzysza druha - rektora?

                    4. Jak bardzo, towarzyszu pracowniku, trzeba się nie podpisywać pod
                    oskarżeniami, aby "Z uwagi na ten fakt" móc zwracać się "jescze raz z
                    prośbą o ignorowanie wypowiedzi dr Korczyńskiego na tym i innych forach."?

                    5. Czyż nie jest waszą komunistyczną bezczelnością, towarzyszu pracowniku,
                    załączać "wyrazy szacunku"?
                    • Gość: rpp Re: Pytania do pracownika Wydziału IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 21:07
                      Idź się leczyć człowieku! Co ty robiłeś w latach 80-tych? Odwaga teraz
                      staniała, co? Jakoś nie przypominam sobie dręczonego opozycjonisty z
                      Sandomierza. Z waszych okolic to raczej już Jaskiernia pochodzi.
                      • Gość: Jakub Re: Pytania do pracownika Wydziału IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 23:34
                        ...bardzo go udręczyliście?
Pełna wersja