Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w Ch...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 02:36
Sala dyskotekowa w klasztorze :-) Obok anonimowi Alkoholicy - pozazdrościć. A
swego czasu była tam taka fajna knajpa (Niemczówka). Kuchnię wyposażyli to
niech zrobią salę dla turystów i zarabiają na obiadach. Połączą przyjemne z
pożytecznym a nie łapę wyciągać po prośbie. Swoją drogą dobra knajpa w
Chęcinach by się przydała a czasy gdy w Niemczówce były huczne imprezy można
by ożywić. A tak przy okazji to kiedyś ponoć znaleźli szkielety w piwnicach
tego klasztoru - i co z tym fantem bo jakoś przycichło. Na razie w Chęcinach
są dobre lody (cukiernia - uliczka w dół od Rynku - na Kielce) w dobrej cenie.
    • oryganion1 Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w 21.10.06, 09:59
      widze że sie orientujesz - zwłaszcza co do Niemczówki
      franciszkanie robia tam dobrą robote
      w tym bardzo historycznym miejscu
      zasługuja ze wszech miar na wsparcie
      klasztor po latach zyje i niesie dobro dla ludzi którym niewielu pomaga
      a wiekszość co najmniej sie odwraca
      trzymam kciuki za dwie Agnieszki i Ojców - anonimowo pomoge napewno
      takich ludzi potrzebujemy jak kania dzdżu!!!!!!!!!!!!!!!!
      i nawet jak ich jest tak niewielu to podtrzymuja nadzieje wielu którzy tego nie
      umia nawet powiedzieć
    • Gość: ktos Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 23:12
      Niemczówka to calkiem inne miejsce (na ul małogoskiej) i byla tam kawiarnia. Na tąresteuracje miejscowi mowili "wostiw"
      • Gość: SmurfMądrala Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 08:20
        Chęciny sa tak niesamowicie piękne jak i zaniedbane.Polożenie miasta,krajobraz
        na miasto i widoczny z miasta to temat dla pejzażysty.I turystów.
        Labirynt kameralnych uliczek i domów i kamieniczek z ogrodami jest
        tak malowniczy jak miasta śródziemnomorskie.Gdyby miasteczko o takiej wartości
        historycznej,artystycznej,krajobrazowej bylo blisko dużego ośrodka
        kulturalno-gospodarczego Chęciny mialyby rangę Kazimierza,Sandomierza,lub
        krakowskiej dzielnicy Kazimierz.

        Miasto jest nieoszlifowanym diamentem.Największa przeszkoda dla zmiany stanu
        rzeczy sa mieszkańcy miasta i okolic w tym Kielc.
        Niski poziom kultury,brak poszanowania ogromnej spuścizny wlasnej kultury,
        wieczny marazm i wyciąganie ręki po cudze(czytaj państwowe)pieniadze.
        Miasto lezy na ważnym szlaku komunikacyjnym,widać je z kilometrów,jest
        piękne.
        Ale narazie jest zapyziale,brudne,bez restauracji .hoteli ,porzadnych sklepów.
        Najstraszniejsze,że nowa zabudowa-karykaturalna,nowobogacka niszczy
        miejski,historyczny krajobraz .
        Swiętokrzyski cham niszczy wszystko co ma zwiazek z jego tradycja.
        Swietokrzyski cham jest zaprzeczeniem,przeciwieństwem Gorala z Podhala.
        Ten pierwszy niszczy zapamietale to,co ten drugi z milościa pielegnuje.
        Niestety Kielczan materialnie ani kulturowo nie stać na zmianę w pobliskich
        Chęcinach.
        Inne piękne miasta regionu podupadaja tak jak Chęciny.Najlepszym przykladem
        Szydlów (polskie Carcassone).Tam aktywni sa tylko pijacy pod sklepem.
        Ale juz Sandomierz pieknie sie rozwija mimo przekretów komunistycznych kacyków.
        Oby przyklad Sandomierza trafil do innych miasteczek naszego regionu.
        W jednym trzeba uciec od tradycji-uciekajmy od Szkieletczyzny-zjawiska.
        • oryganion1 Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w 22.10.06, 10:47
          podpisuje się obiema rekami,cały region świetokrzyski to prawdziwe zagłebie
          takich miejsc jak Chęciny - ale zgadzam sie wyjątkowe tak miasto jak i okolicy
          blizsze i dalsze. Dla ludzi wrazliwych i kochających piekno , dla interesujących
          sie historia, turystyka czy chocby geologia i najzwyklejszych ludzi któzy chca
          mieszkac w pieknym otoczeniu
          takich miejsc wokól Checin jest mnóstwo - w samym poblizu - Zelejowa, okolice
          Zajączkowa i Polichna, Podzamcze - dwór pałac starostów z brama pamietajacą
          Sobieskiego - totalnie zaniedbany zaraz bedzie następna ruina,Miedzianka, Bolmin
          z ruina wyjatkowa - która niedługo zniknie,i mozna jeszcze wymieniac i wymieniać.
          W całym regionie np perełki architektury romańskiej poprzez swoja malowniczośc i
          unikalny wręcz charakter jedyne w swoim rodzaju - Tarczek,
          Grzegorzewice,Imielno, Mokrsko / z ruinami pałacu który też niedługo sie zawalą/
          Gożlice,Sulisławice,Mieronice,
          a drewiniane koscioły jedyne w swoim rodzaju
          Sandomierz jest dobrym przykładem że mozna -chociaz jego mieszkańcy mogli by
          wiele na ten temat powiedzić - ale w końcu widac efekty - dla ludzi którzy nie
          byli tam 20 lat zmiany sa bardzo widoczne. rowniez Opatów jakby odzył
          dla miłosników pieszycch wedrówek frajda ogromna
          ale dewastacja, śmieci, brak elementarnej troski porażajacy - jednocześnie wciaż
          trajace anielskie i wzniosłe mowy , wszędzie gdzie nie patrzysz sami patrioci i
          gospodarze - niedobrze mi sie robi na sama myśl
          bo to po prostu zwykle lenistwo i chamstwo
          • oryganion1 Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w 22.10.06, 12:17
            Checiny są skazana na turystów
            ale sporo brakuje
            nawet nie idzie tu o drogi bo akurat to nie jest problem
            po pierwsze musza to zrozumiec ludzie w samych Checinach - turysta przyjedzie do
            miejsc zadbanych
            turysta który przywiezie pieniadze wyda je tylko w miejscu zadbanym tylko tam
            sie atrzyma i co najwazniejsze wróci i powie to innym

            po drugie kluczowy zamek powinien byc restaurowany - niewiele trzeba - od strony
            wschodniej odtworzenie bramy , kaplicy nie jest takie kosztowne - w Polsce sa
            swietni specjalisci
            Takiego gotyckiego zamku w tej czesci Europy nie ma!
            wokół zamku trzeba stworzyc przedsiebiorstwoi kore bedzie go normalnie
            sprzedawać - od igrzysk rycerskich pocxząwszy
            nie wystarcza stragany pod zamkiem
            przykładów co z takimi malowniczymi zamkami mozna zrobic sa tysiace = to już
            wszystko zrobiono - naśladujcie
            okolice świetnoe sie nadaja na wycieczki konne, plenery fotograficzne,
            malarskie, obozy dla dzieci , obozy kwalifikowanej turystyki np survivalu i
            sportów ekstremalnych, rejon niezwykle ciekawy dla motolotniarzy itd itd -
            wszystko juz gdzieś zrobiono
            okolice wymarzone dla osrodków sportowych - baza dla sportowców przygotowujacych
            sie do sezonu
            wymarzone miejsce dla narciarz biegowców, kolarzy,
            Po drugie konieczna jest podstawaowa baza hotelowa przy takich osrodkach
            niewykorzystne sa tradycje górnicze tego regionu - ciekawe ale pomysłow chyba
            mie braknie
            po ppieniadze np z Unii na restauracje i odbudowe zamku - na pewno by sie
            znalazły - takich zamków jest bardzo niewiele
            ale oczywiście żródlo sukcesów jest u samych mieszkańców - mozna nie byc bogatym
            ale czysto po prosyu musi być - bieda nie tłumaczy brudu
            • Gość: SmurfMadrala Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 14:36
              Nie jesteśmy kresami lecz prowincja w srodku Polski.
              Zawsze byliśmy w środku Polski piastowskiej,Jagiellonów i historii ostatnich
              dwu wieków(powstania Romantyków,oświeceniowe centrum przemyslu,COP,etc.)
              Dlaczego teraz jestesmy pod kreską?
              Powody gospodarcze sa, ale kulturowych brak.Musimy walczyć o swoje.
              A sila argumentów jest-zabytki,tradycje,krajobraz porównywalny z Toskanią-tak!!!
              Cyprysów nie ma ale brzozy i wierzby,nie ma winnic są sady.
              Popatrzcie na dorobek fotograficzny Szkoly Krajobrazu Kieleckiego.
              Kiedy przestaniemy być "papuga narodów"?!Najwyższy czas!
              • Gość: SmurfMądrala Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 14:44
                PS.
                Pamietajmy o krótkim epizodzie Arian.Wielka ciekawostka lokalnej reformacji
                ale o znaczeniu o dużego zasięgu.
                Bracia Arianie miecze nosili drewniane , ich orezem byla nowa myśl.
                Biskup Zadzik herbu Korab poradzil sobie, ale mamy na tego pamiatke Palac
                Biskupów.Antytrynitarski.To tez troche zasluga Braci Mniejszych.
                Taka nasza , szlachecka i lagodna forma reformacji.Pięknie i madrze.
                • agnostyk11 Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w 22.10.06, 23:14
                  A ja mam takie informacje na temat końca arian w Polsce:

                  „Król Jan Kazimierz w czasie potopu szwedzkiego, prosząc Boga o pomoc „przeciw
                  nieprzyjaciołom Świętego Rzymskiego Kościoła" (sic! ani tu mowy o
                  Rzeczpospolitej), złożył słynne śluby lwowskie, w których obiecał poprawić dolę
                  chłopów, dzielnie stających w obronie kraju. Tej obietnicy nie spełnił. Ale
                  mało kto wie, że złożył również inną obietnicę - i to spełnioną w niedługim
                  czasie w stu procentach. Obiecał mianowicie wygnać arian z kraju ! Jego postawa
                  tak ucieszyła Rzym, że papież nadał mu tytuł „rex ortodoxus". W roku 1658 sejm
                  uchwalił postanowienie o wygnaniu arian z kraju. Odbyło się to z wydatnym
                  udziałem jezuitów. Ale jak twierdzi J. Tazbir plany ich wypędzenia były o
                  niemal wiek wcześniejsze — czyli myślano o tym już w dobie polskiego „Złotego
                  Wieku" w połowie XVI w. Nie od razu wybór padł na arian. Jakiś czas brano pod
                  uwagę inną możliwość - mianowicie przemyśliwano nad wygnaniem wszystkich Żydów
                  z Polski. Nie ci, to tamci — a wszyscy i tak synowie szatana.
                  Ostatecznie „wygrali" arianie”.
                  • Gość: fidel Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 13:32
                    I co tam te Panie zrobiły? Nie udało się zebrać nic w kieszeń to sie
                    zawineły i zajeły czymś innym. No pochwalcie się...Minęło juz dwa
                    lata i nic nie zrobiły, tylgo gadać umieją
    • Gość: Turysta. Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.08, 14:26
      Tak, to prawda. W Checinach robia calkiem dobre lody na uliczkach
      polozonych w dol od rynku i po calkiem dobrych cenach szczegolnie w
      godzinach nocnych.
      • agnostyk11 Re: Jak się zdobywa środki na rozwój klasztoru w 13.09.08, 16:31
        Co się dziwicie, ze nie ma środkoów ja jakies tam zabytki "cywilne"?

        Minister wspiera świętokrzyskie kościoły
        Monika Rosmanowska
        2008-05-29, ostatnia aktualizacja 2008-05-28 20:15


        Blisko 2 mln złotych dostanie nasze województwo od ministra kultury,
        który rozstrzygnął największy ze swoich programów. Prawie wszystkie
        pieniądze zostaną przeznaczone na renowację obiektów sakralnych.


        - Parafie zaczynają dostrzegać, że nie ma sensu przygotowywać
        wniosku na 200-300 tys. zł do Unii. Lepiej zwrócić się o pomoc do
        ministra i za tę w gruncie rzeczy niewielką dotację załatwić jeden z
        bieżących problemów - zwraca uwagę Jacek Kowalczyk, dyrektor
        departamentu promocji, edukacji, kultury, sportu i turystyki urzędu
        marszałkowskiego.

        I tak na 300 tys. zł mogą liczyć oblaci ze Świętego Krzyża, którzy
        za pieniądze z resortu chcą dokończyć renowację kaplicy Oleśnickich,
        w której są przechowywane relikwie drzewa Krzyża Świętego. Taką samą
        kwotę dostanie parafia w Wiślicy na wymianę okien w Domu Długosza.
        Za ministerialne pieniądze - blisko 200 tys. zł - zostanie też
        wyremontowany zespół szpitala i kościoła Świętego Ducha w
        Sandomierzu. W planach są osuszenie i odwodnienie kościoła oraz
        konserwacja zabytków. 200 tys. zł przyznał minister na prace
        konserwacyjne w kolegiacie w Opatowie, 210 tys. na remont dzwonnicy
        i muru przykościelnego w kościele Nawrócenia św. Pawła Apostoła w
        Sandomierzu, 195 tys. na klasztor reformatów w Sandomierzu, a 175
        tys. dla pocysterskiego kościoła w Koprzywnicy. Z obiektów świeckich
        pieniądze - ponad 60 tys. zł - dostaną tylko Krzemionki na prace
        zabezpieczające w zabytkowych wyrobiskach górniczych.

        W rozdaniu ministerialnych złotówek pominięte zostało Muzeum
        Narodowe w Kielcach, które starało się o wsparcie rekonstrukcji
        czterech rzeźb, postaci posłów moskiewskich i szwedzkich, które
        przed laty umieszczone były na fasadzie Pałacu Biskupów Krakowskich,
        oraz na remont kamienicy przy Rynku. W zabytkowym budynku w ciągu
        ostatnich lat został wymieniony dach, a w tym roku również okna.
        Pozostała elewacja, która jest w bardzo złym stanie. To nie pierwsza
        odmowna decyzja ministra, który współprowadzi placówkę. Miesiąc
        temu, mimo wcześniejszych obietnic, nie dał pieniędzy na wykup
        niezwykle cennej kolekcji Wielopolskich, na którą składają się m.in.
        obrazy Jacka Malczewskiego. A do końca czerwca muzeum musi zapłacić
        spadkobiercom 2 mln zł.

        - Tragedii nie ma. Radni sejmiku zdecydowali, że przekażą całą
        kwotę, a nie jak wcześniej zakładaliśmy 1,5 mln zł. Kilka tygodni
        temu daliśmy też muzeum ponad 600 tys. zł. Pieniądze te mogą zostać
        wykorzystane na remont elewacji kamienicy - mówi Kowalczyk.
        Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Pełna wersja