Jak przyciągnąć inwestorów?

28.11.06, 21:04
"(...)Co może zrobić miasto, żeby inwestycji podobnych do Google'a było
więcej? - Informatycy nie mają jakiś specjalnych wymagań. Wystarczy, że drogi
będą bez dziur, w urzędach nie trzeba będzie spędzać połowy życia, a w mieście
po zmroku będzie bezpiecznie - śmieje się jeden z nich.(...)"

miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,3748990.html
Brawo Kraków!
    • ikser Promocja i myślenie perspektywiczne 28.11.06, 21:40
      Do promocji i rozwoju miasta można podejść poważnie:
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3758696.html
      Nie kupowanie przypadkowych świń, lwów czy wielbłądów.

      Można inwestować w młodzież:
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3758580.html
      Dziwne, że tam się opłaca.
      • Gość: info Re: Promocja i myślenie perspektywiczne IP: 82.139.11.* 29.11.06, 02:57
        Czego się spodziewasz po "wybrańcach", których elektoratem są ludzie w wieku
        emerytalnym bądź przedemerytalnym? Urządzają miasto i region świętokrzyski na
        wzór przez nich uważany za słuszny.

        Przecież oczywiste jest że żaden inwestor nie pokusi sie wykupic nawet metra
        kwadratowego ziemi jeżeli nie będzie miał szansy zatrudnić odpowiednio
        wykwalifikowanej kadry w regionie. No chyba, że mówimy np. o fabryce gwoździ czy
        młotków gdzie nie trzeba zatrudniać osób z 2 fakultetami i znajomością 3 języków
        obcych, młodych, dynamicznych i ambitnych.

        Będziemy mieli region piękny pod względem estetycznym gdzie można sobie
        wieczorem przejść bezpiecznie przez "Sienkiewkę", wstąpić do pubu napić się
        kawki, pooglądać twórczość artystów, pójść na zakupy do jednego z hipermarketów
        Idealne miasto dla emerytów, którzy mają sporo wolnego czasu. Niestety również
        miasto, które nie daje szans (poza nielicznymi wyjątkami) na rozwój zawodowy
        młodych, ambitnych, pełnych energii ludzi.

        Powiedzmy sobie szczerze gdyby nie pojawiające się na horyzoncie pieniądze z
        funduszy unijnych jako region bylibyśmy niesamowicie biedni. I teraz zamiast te
        fundusze topić w rozwojowe inwestycje, które przyciągałyby wykształconych
        młodych ludzi, które pozwalałyby w przyszłości osiągać potężne przychody z
        podatków, które stymulowałyby rozwój lokalnego rynku edukacyjnego (i nie tylko
        edukacyjnego) my wolimy finansować imprezy artystyczne, upiększamy centrum
        jednocześnie zamykając je dla ruchu, przeznaczamy potężne pule pieniędzy na
        budowę niezwracających się przedsięwzięć.

        Wolę po stokroć Wawę, Wrocław czy duże miasta europejskie gdzie możliwości
        poprowadzenia swojej ścieżki rozwoju zawodowego są o wiele większe. Gdzie
        odpowiedzialna, ambitna, młoda osoba na starcie swojej zawodowej kariery może
        zarobić 2-3 "średnie krajowe" miesięcznie.

        Ale będzie tak dotąd dopóki młodzi nie zrozumieją, że sami mogą wpływać na swe
        przyszłe losy zakreślając w dniu wyborów odpowiednich kandydatów.

        Tymczasem jesteśmy postrzegani jako region o bardzo wąskich możliwościach rozwoju.
        • ikser Re: Promocja i myślenie perspektywiczne 29.11.06, 14:35
          Masz rację "info", poza jednym. Elektorat naszego wodzusia wywodzi się z kręgów
          kibicowskich. Emeryci mają inne potrzeby i tych nasz wódz nie organizuje.
          Przypominam, że do wyborów podeszło ok. 40% mieszkańców. Ludzie są zmęczeni i
          mają to wszystko gdzieś.
        • Gość: matka Re: Promocja i myślenie perspektywiczne IP: *.135.219.81.static.kielce.msk.pl 29.11.06, 20:13
          No i widzisz, Twój wywód to dowód na nietrafnośc myślenia. To młodzi
          ludzie ,pozbawieni analitycznego myślenia,wybrali nową ,starą władzę. To ich
          zauroczył stadion ,Sienkiewka i rózne bajery.Kiedys rozmawiałam tel, z jakimś
          DJ głośnego pubu ,który z WIELKIM entuzjazmem wypowiadał się o panującym władcy
          stadionów: "przynajmniej on coś robi !".A czy emeryci ,którzy muszą utrzymywać
          dzieci bez pracy ,chcą spacerować po kiczowatej Sienkiewce ? Raczej wybierają
          się na spacery z wnukami do parku / niestety ,tez z kiczem/.Dopóki młodzież nie
          dorośnie to będzie kibolowo-groteskowo.
          • Gość: info Re: Promocja i myślenie perspektywiczne IP: 82.139.11.* 29.11.06, 21:44
            Pytania (prawie retoryczne):
            - jak myślisz kto najczęściej gościł przy urnach w dniu wyborów samorządowych?
            (młodzież czy ludzie starszy wiekowo)
            - w jakim czasie robiło się tłoczno przy urnach? (czyż nie zaraz po mszach)
            - czy znane są Ci wypowiedzi osób odpytywanych o preferencje wyborcze przez
            reporterów jednej z kieleckich TV kablowych (a także dziennikarzy kieleckiej
            prasy) zaraz po wyjściu z lokali wyborczych?

            Teraz zbierz te argumenty w całość i odpowiedz sobie jaka grupa wyborców
            przyczyniła przede wszystkim się do takich wyników.

            > Dopóki młodzież nie dorośnie to będzie kibolowo-groteskowo.

            Tu się w pełni z Tobą zgodzę. Ale jest to też potwierdzeniem tego co wcześniej
            napisałem. Dopóki będzie się stawiało tylko na rozwój sportowo-duchowy młodzieży
            i odkładało na plan dalszy nowoczesną edukację to będzie tak jak jest. Tylko czy
            ta młodzież w ogóle dorośnie? W końcu niewykształconym ludem łatwiej się rządzi ;)
        • Gość: Daniel Fałszywe wnioski młodego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 14:10
          Czego się spodziewasz po "wybrańcach", których elektoratem są ludzie w wieku
          emerytalnym bądź przedemerytalnym? Urządzają miasto i region świętokrzyski na
          wzór przez nich uważany za słuszny.

          Będziemy mieli region piękny pod względem estetycznym gdzie można sobie
          wieczorem przejść bezpiecznie przez "Sienkiewkę", wstąpić do pubu napić się
          kawki, pooglądać twórczość artystów, pójść na zakupy do jednego z hipermarketów
          Idealne miasto dla emerytów, którzy mają sporo wolnego czasu. Niestety również
          miasto, które nie daje szans (poza nielicznymi wyjątkami) na rozwój zawodowy
          młodych, ambitnych, pełnych energii ludzi.

          Ale będzie tak dotąd dopóki młodzi nie zrozumieją, że sami mogą wpływać na swe
          przyszłe losy zakreślając w dniu wyborów odpowiednich kandydatów.

          To napisał Info, tymczasem do samorządów weszli własnie młodzi , wytypowani
          przez partie, aby partie mogły nimi swobodnie sterować.Wielu z nich poza młodym
          wiekiem nie ma pojęcia o potrzebach gmin, samorzadach i roli radnych i
          urzędników samorządowych.Młodzi tez głosowali na tych młodych kandydatów. Więc
          do kogo pretensje.Tak jak w polityce tak i w samorządach powinii funnckcjonowac
          ludzie bez względu na wiek, ale z uzdolnieniami do rozumienia lokalnego świata,
          gospodarki regionu i prawidłowego wybierani racji i decyzji.
          • Gość: info fałszywe? czyżby? IP: 82.139.11.* 01.12.06, 15:41
            > To napisał Info, tymczasem do samorządów weszli własnie młodzi , wytypowani
            przez partie, aby partie mogły nimi swobodnie sterować.Wielu z nich poza młodym
            wiekiem nie ma pojęcia o potrzebach gmin, samorzadach i roli radnych i
            urzędników samorządowych.Młodzi tez głosowali na tych młodych kandydatów.


            Czy naprawdę uważasz, że ktoś podobny do mnie i odpowiednio wykształcony
            pozbawiony jest zdolności skrupulatnej analizy otaczającej rzeczywistości?

            Ci młodzi są "zaklepani" przez górę. Musieli spełnić szereg określonych
            kryteriów by mogli dostać się na listy. Powiem więcej: zostali wcześniej dobrze
            "zlustrowani" (modne ostatnio słowo) by przypadkiem nie wybiegli przed szereg i
            nie okazali się lepsi niż pozostali członkowie. U nas w kraju nie lubi się zbyt
            ambitnych osób bowiem mogą oni zagrozić obecnemu "status quo".

            W efekcie wybraliśmy np. "młodego przedstawiciela", który miał w głębokim
            poważaniu ogłoszoną przecież przez naczialstwo jego partii żałobę narodową i
            bawił się w najlepsze na sobotniej imprezie andrzejkowej.

            Nie, drogi Danielu. Stanowczo nie o takich młodych mówiłem. Pysznych,
            zarozumiałych, mających zbyt wysokie mniemanie o sobie. Raczej chodzilo mi o
            tych, którzy mlodość spędzili z nosem w książkach stale powiększając zasoby
            swojej wiedzy. O tych głodnych nie sukcesu ale właśnie informacji z wielu dziedzin.
    • ikser Re: Jak przyciągnąć inwestorów? 29.11.06, 14:22
      Te przykłady wrzuciłem na "rybkę" przeglądając prasę innych miast z ostatnich dni.
      Być może, (czarno to widzę) da to do myślenia władcy miasta (z tego co słyszę
      zagląda na to forum). Zapraszam do dyskusji.
    • ikser Re: Jak przyciągnąć inwestorów? 29.11.06, 19:02
      Ciekawe co robi miasto, aby takie inwestycje nie trafiały do nas? Czyżby stadion???
      • Gość: msz1 Re: Jak przyciągnąć inwestorów? IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 30.11.06, 22:05
        ikser napisał:

        > Ciekawe co robi miasto, aby takie inwestycje nie trafiały do nas? Czyżby
        stadio
        > n???

        Wybij sobie z głowy inwestycje w Kielcach takich firm jak Google albo Oracle.
        Choćby nawet w Kielcach władzę sprawował jakiś guru zarządzania to i tak firmy
        tego typu do nas nie przyjdą. Po prostu w Polsce jest kilka większych i
        bardziej atrakcyjnych miast.
    • Gość: dar Re: Jak przyciągnąć inwestorów? IP: *.dsl.bbeyond.nl 29.11.06, 19:50
      Mysle ze nasze wladze i parlamentarzysci nie maja pomyslu na to jak przyciagnac
      inwestorów do Kielc i województwa,
      W czasie wyborów rzucaj tylko teksty o kolejkach firm które chca zainwetowac,
      ulatwieniach w urzedach itp. a po wyborach wszystko wraca do normy.
      Nie ma u nas ludzi którzy potrafia lobbowac za tym zeby autostrada czy dobra
      droga ekspresowa przebiegala obok Kielc,zeby przez Kielce jezdzily InterCity i
      EuroCity itp rzeczy.
      Bez tego nie ma co marzyc o inwestorach.
      Niestety wiekszosc ludzi którzy chcá cos osiagnác jest zmuszona wyjechac z
      Kielc i województwa na Slask, Do W-wy czy Wielkopolski
      • ikser Re: Jak przyciągnąć inwestorów? 30.11.06, 14:05
        dar kielecczyzna jest "potęgą" w emigracji zagranicznej i dlatego lotnisko w
        Kielcach jest potrzebne.
    • Gość: Wiktor Nauczyć się szanować i rozmawiać ze swoimi ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 17:38
      Kto za nami lobbuje ? Nikt, a mamy tylu wspaniałych kielczan,zajmujach wysokie
      stanowiska w stolicy, w wielu innych osrodkach kraju i za granicą ! Tylko
      żadna z dotychczasowych ekip zarządzających miastem czy regionem, nie miała
      nie tylko ochoty na spotkania i rozmowy, ale nie potrafiła uszanowac tych
      ludzi !
      Trzeba umiec wykazać trochę pokory, grzeczności i szacunku dla tych ludzi,a oni
      są gotowi odwzajemnic sie równie serdecznie.
      Nasi administratorzy ( bo zarówno wojewoda, jak marszałek i prezydent sa tylko
      takimi urzędnikami, a nie władzą, oni maja slużyc społeczności loklalnej !)sa
      tak w siebie zapatrzeni, wykazuja tyle zadufania,że trudno z takim nastawieniem
      pozyskac czyją przychylność.Chyba ,że posła PiS, ale to jest gra [polityczna -
      na zdobycie województwa dla tej partii.
      • Gość: wse Re: Nauczyć się szanować i rozmawiać ze swoimi ! IP: *.aster.pl 01.12.06, 21:22
        Przede wszytskim, aby stać się jako region atrakcyjnym należy zadbać o
        szerokopojętą infrastrukturę techniczną oraz społeczną. Oczywiście nie jest to
        proces jednorazowy ale wymagający progresji i stopniowego rozwoju. Fundusze na
        ten cel można po części pozyskać z własnych środków uzupełnijąc strukturalnymi
        funduszami UE. Do tego paralelicznie należy zadbać o tzw. klimat inwestycyjny,
        tj., np. stworzenie specjalnych stref ekonomicznych, ulgi podatkowe czy
        nieodpłatne przekazywanie gruntów inwestorom. Ogromne znaczenie ma oczywiście
        marketing i lobbowanie na rzecz danego regionu umiejętnie przeprowadzone przez
        wykształconą kadrę zarządzająco, której według mnie w instytucjach publicznych
        w naszym regionie brak. Należy dodatkowo wykorzytsać fakt istnienia dużego
        ośrodka akademickiego - zarówno PŚ jak i AŚ możnaby bezpośrednio skorelować z
        powstającymi inwestycjami. Nie bez znaczenia jest fakt małej ilości osób z
        wykształceniem technicznym na rynku pracy, przez co lokalizacja inwestycji w
        pobliżu ośrodka kształcącego osoby w tym kierunku byłaby z korzyścią dla obydwu
        stron. Tyle teoria :)
Pełna wersja