Gość: Nie sprawiedliwy Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:31 No i co nieudaczne burki> Wstyd jak cholela, ze pierwszego kryminalnego psa komendy najwiekszego łapacza sąd skazał, a teraz wont z policji. Łapał łapał aż w koncu sam został złapany. Tylko patrzec jak te lumpy , których łapał i zamykał zaczna kopać go po dupie. I co wy głupie psy na to ????, który z was mu pomógł. Tylko wy nieudaczne oficery ręce zacieracie ,ze etat sie zwolni i któryś błazen na niego wskoczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Re: Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 19:24 własnie Woskowicz sie odezwał -imptencja nie tylko krowa ale i mózgowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kai Re: Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.onecik.pl 01.12.06, 20:47 Panowie policjanci,przestańcie.Przynosicie wstyd POLICJI, co się z wami dzieje nosicie mundury !! Ludzie czytają i się z was śmieją !! dosyć !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 22:21 racja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyaw Re: Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.06, 09:21 jak się jest policjantem i dusi się staruszkę sznurem lub drutem to zawsze jest wstyd, nawet w kaczolandzie lub talibanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sr Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.06, 09:56 Grunt to być Gruntem czy starym czy młodym. Co to za róznica jeden warty drugiego. Głupata dziedziczna- nieuleczalny przypadek rodzinnej głupaty i komplesku narcyza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aabbcc Re: Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.06, 14:54 i jeszcze kompleks małego członka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fvswagfewaryh Re: Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.06, 12:39 Policjant chciał udusić barmankę Mężczyzna, to funkcjonariusz z 16-letnim stażem pracy. W komendzie w Starachowicach służy od września. Został tutaj przeniesiony z jednostki w Ostrowcu. STARACHOWICE. - Bandyta, bandyta! - tak o policjancie, pracującym w starachowickiej komendzie mówiła barmanka z jednego z miejskich lokali. Opowiadała, że chciał ją udusić kablem od telefonu. Do rozróby w barze, w której brał udział funkcjonariusz, doszło w poniedziałek po południu. - Przyszłam do pracy około godziny 15 - relacjonuje barmanka. - Ten policjant siedział w sali obok. Pił piwo i wódkę z innym, stałym klientem. Nagle usłyszałam huk. Wbiegłam do sali obok. Widziałam, jak ten mężczyzna wylał na głowę kompana kilka piw i jeszcze wódkę. Szarpali się. Zabrałam puste szkło, bo pomyślałam sobie, że jest agresywny. Poprosiłam, żeby obaj poszli już do domu. Jak opowiada kobieta klienci wyszli, ale po jakiś 15-20 minutach jeden z nich wrócił. W lokalu było zupełnie pusto. - Ten policjant wszedł i zażądał, żebym sprzedała mu pół litra wódki - opowiada. - Odpowiedziałam, że nie, ponieważ jest pijany. Najpierw zaczął mnie wyzywać, mówił że jest policjantem i odgrażał się, że popamiętam. W ręku trzymałam telefon komórkowy. Powiedziałam mu, że mogę zadzwonić po taryfę. Wytrącił mi telefon z rąk, wepchnął mnie do magazynku i okręcił mi wokół szyi sznur od telefonu stacjonarnego, który mam na zapleczu. Na szczęście zdołałam się uwolnić. Wtedy, jak opowiada, zaczęła uciekać. Zamknęła za sobą drzwi. Policjant urwał klamkę. Zaczął biec za barmanką, ale jej nie dogonił, bo się przewrócił. Zawiadomiła policję. Mężczyzna, to funkcjonariusz z 16-letnim stażem pracy. W komendzie w Starachowicach służy od września. Został tutaj przeniesiony z jednostki w Ostrowcu. - Wobec tego funkcjonariusza wszczęliśmy postępowanie dyscyplinarne - mówi komendant powiatowy Policji w Starachowicach, Krzysztof Klepner. - Zostanie zwolniony ze służby, ze względu na oczywistość czynu. Barmanka, opowiadając nam o zdarzeniu, nie kryła wzburzenia. - To bandyta – mówiła. - To był po prostu napad. Jeszcze jak składałam zeznania na policji, to mnie wyzywał od najgorszych. Dziś przysłał do mnie swoich kolegów. Przynieśli mi jakiś telefon komórkowy, bo mój się rozbił. Chcieli mnie chyba przeprosić w jego imieniu. Sam nie miał odwagi przyjść... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SLDPZPR Re: Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.06, 15:38 Tylko za rządu PISuarów jest to możliwe: Komendant główny policji Marek Bieńkowski polecił wszczęcie postępowania wyjaśniającego, dlaczego dwoje zaginionych policjantów pojechało do Siedlec, czyli poza swój teren służbowy. Jak powiedział Bieńkowski, wyniki postępowania zostaną przekazane prokuraturze celem pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób, które przekroczył w tej sprawie swoje uprawnienia. REKLAMA Czytaj dalej Funkcjonariusze mieli przecież pracować na dworcu i w jego okolicach, a nie odwozić nieuprawnioną osobę do domu. Takie dysponowanie radiowozem jest nie do zaakceptowania. Wobec winnych muszą zostać wyciągnięte surowe konsekwencje - powiedział Bieńkowski. W nocy z piątku na sobotę zaginęło dwoje policjantów z warszawskiego Komisariatu Kolejowego Policji. Sierż. Tomasz Twardo i st. post. Justyna Zawadka mieli wykonać zlecono im zadanie. Jak dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, otrzymali je od MSWiA. Chodziło o odwiezienie dyrektora jednego z biur resortu. Wiadomo, że dojechali na miejsce; później ślad o nich zaginął. Drugą dobę trwają zarządzone przez komendanta głównego policji poszukiwania zaginionych. Zaangażowaliśmy do nich nie tylko policjantów z prewencji, ale także analityków kryminalnych, funkcjonariuszy z CBŚ oraz środki techniczne, w tym śmigłowce. Wciąż liczymy na to, że wkrótce odnajdziemy zaginionych - podkreślił komendant główny. Policjanci sprawdzali m.in. hotele i stacje benzynowe, dotychczas nie było żadnego sygnału, by funkcjonariusze trafili do jakiegoś szpitala. Ostatni sygnał o nich mamy ze stacji paliw Statoil w miejscowości Gręzów pod Siedlcami. Zarejestrowały ich tamtejsze kamery ok. godz. 3 w nocy. Być może ktoś ich zauważył, być może ktoś za nim jechał - prosimy o kontakt osoby, które mają jakieś informacje o zaginionych policjantach - powiedział rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Sokołowski. Policjanci jechali nieoznakowanym, zielonym polonezem o nr rej. WI 09398. Sierżant Twardo jest w służbie od czterech lat, policjantka od dwóch lat. Policja apeluje o kontakt osoby, które widziały funkcjonariuszy lub ich samochód, albo mają informacje o ich losie. Można dzwonić pod numer 997 lub kontaktować się z najbliższą jednostką policji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c2 Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.06, 16:05 Dwoje policjantów zagineło, a w Starachowicach dwie jednostki broni. W Sarajewie do ksiecia Ferdynada oddano dwa strzały. Magiczna liczba ta dwójka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptak Re: Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.06, 17:59 a dwie takie same kaczki do ch....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.06, 18:04 zobaczycie, że zaginionych odnajdą w Stararchowicach uduszonych kablem od telefonu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abdul Kosztowna strata policyjnego zatrzymania IP: *.amwaw.edu.pl 04.12.06, 08:48 To typowe dla tych niebiesko-czarnych buraków zachowanie. Niech teraz pokryją straty. Odpowiedz Link Zgłoś