Dodaj do ulubionych

Ceny mieszkań w Kielcach szaleją

IP: *.aster.pl 11.12.06, 23:29
No i do tego Warszawa, Kraków - 6000 i powyżej. Boom mieszkaniowy w Kielcach
jest pokłosiem tego co dzieje się w większych miastach Polski. Ceny 3.500-
4.000 uważam nadal za atrakcyjną ofertę inwestycyjną, gdyż w przeciągu paru
lat ceny w Polsce muszą sie stabilizować do średnich cen nieruchomości na
rynkach UE. Inną kwestią jest to, że Polaków na takie mieszkania nie stać -
ceny te przewyższają 2-4 krotnie średnią miesięczną pensję, co oznacza, że
przeważająca większość mieszkań jest kfinansowana przez długoterminowe
kredyty hipoteczne - w wielu przypadkach jest to 100% inwestycji. Banki
jednak przeczuwają wzrost wartości nieruchomości, dlatego tak chetnie kredyty
dają - czytaj rozdają. Pytanie - czy był ten boom do przewidzenia.

Otóż był. Wiadomym było, na przykladzie innych krajów UE, że ceny
nieruchomości wzrosną. U nas zostało to spotęgowane poprzez bardzo małą podaż
na rynku mieszkaniowym. W poprzednich latach nie zadbano o nowe plany
zagospodarowania terenów i efekt tego widzimy w szalejących cenach, które są
wynikiem niedopasowania podaży do popytu. Spekuclacja na rynku nieruchomości -
owszem istnieje - szczególnie teraz, ale stanowi ona bardzo mały odsetek po
stronie podażowej - przeważająca większość to potrzeby mieszkaniowe Polaków.

Obecny wzrost cen mieszkań w Kielcach będzię się utrzymywał na poziomie 15-
20% rocznie, a zacznie dopiero słabnąć kiedy strona popytowa zostanie w
większości zaspokojona - kiedy to nastąpi - trudno powiedzieć.

Podusmowując - wysokie ceny nieruchomości nie są żadną niespodzianką. Wzrost
cen będzie zachowany jeszcze przez długi okres czasu, po czym nastąpi
stabilizacja w wyniku wzrostu popytu oraz procesów suburbanizacyjnych i
dezurbanizacyjnych (ceny domów pod miastem zaczną być konkurencyjne dla M2
czy M3 w mieście). Jest to bynajmniej bardzo dobra inwestycja długoterminowa.
Należy przy tym uważać zaciągając kredyt w banku na umowę kredytową, która
podpisywana w pośpiechu może zawierać niekorzystne postanowienia, np.
podwójne ryzyko walutowe.
Obserwuj wątek
      • Gość: edyta Re: Dziękujemy za wykład!.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 21:15
        zartujesz???... na rynku wtornym ceny już przewyższaja ceny z rynku
        pierwotnego...bo takie jest zapotrzebowanie...ludzie daja ogloszenia i
        urzadzaja prawdziwe licytacje kto da wiecej...teraz to najkorzystniejsza lokata
        kapitalu....a nasi rodacy co to pracuja na tzw wygnaniu lokuja ciezko zarobiona
        kase wlasnie w mieszkania ....zreszta w wiekszych miastach typu krakow tam
        wykupuja jak swieze buleczki cudzoziemcy......coz widac jednych bedzie
        stac ....drugich nie.....ale nikt nie nikogo nie pyta ....mieszkanie to
        towar....a kazdy towar znajdzie swojego nabywce
          • Gość: rob Re: Dziękujemy za wykład!.......... IP: *.server.ntli.net 12.12.06, 22:07
            Mi rowniez wydaje sie, ze ceny mieszkan spadna, choc nie tak predko - w okresie roku, dwoch czy moze nawet kilku lat. Wysokie ceny utrzymaja sie dluzej moze w centrach duzych miast, ale na prownicji typu Kielce, Skarzysko czy Starachowice - powinny spasc. Obecnie sporo ludzi traktuje mieszkania jako inwestycje, za jakis czas beda chcieli zrealizowac zyski i sprzedac - tylko komu? Z wynajeciem za duza kwote tez moze byc problem, a utrzymanie mieszkania kosztuje niezaleznie, czy ktos w nim mieszka czy nie i trzymanie takiego pustego mieszkania zwyczajnie nie bedzie sie oplacac. To oczywiscie takie moje gdybanie, czas pokaze jak to bedzie naprawde.
            Swoja wypowiedzia nie chcialem nikogo zdenerwowac czy obrazic, szanuje tez majacych odmienne poglady na w/w sprawe.
          • Gość: edyta Re: Dziękujemy za wykład!.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 23:33
            i ja sie upieram przy swoim...ceny mieszkan ida bo jest takie
            zapotrzebowanie...mlodzi ludzie lokuja kase w mieszkania...chca sie
            usamodzielniac...inwestowac...wynajmowac je....znam kilka takich przypadkow ze
            mieszkaja za naszymi granicami kraju a jak tylko pojawia sie nowa budowa juz
            kupuja mieszkanie wlasnie tu w Kielcach.....a co do prognoz to wiesz nawet
            analitycy sami nie sa zgodni...ja uwazam ze na nieruchomosciach nikt jescze nie
            starcil....to najlatwiejszy zarobek zadna lokata ci tyle nie daje co teraz
            mieszkanie ...byc moze ceny spadna jak Kielce przestana byc miastem
            wojewodzkim ....tak bylo z wieloma miastami ktore utaracily swa range ..ale czy
            napewno?....ale nie ma co przyrownywac takiego Skarzyska czy Starachowic do
            Kielc tak samo cen Warszawskich do Kielc...pozdrawiam.....a swoja droga
            pozyjemy zobaczymy wszak zycie rozne scenariusze pisze...ale jestem
            optymistaka:)
      • Gość: Krakus Re: Kogo stać na takie ceny ? IP: 80.50.251.* 12.12.06, 10:19
        kogoś stać bo ktos to kupuje...
        kupują to bogaci inwestorzy dla których jest to atrakcyjna cena i potem beda
        wynajmować pozostałym.Aż ceny osiągną średni poziom europejski i normalni
        ludzie będą sobie mogli pomarzyć jedynie o 22m2, ewentualnie wziąć kredyt z
        całą rodziną
        Mieszkanie własnościowe to bedzie (jest)luksus,
        a inwestorzy się cieszą bo ludzie muszą gdzieś mieszkać więc niech płaczą i
        płacą za wynajem!
        W Krakowie mieszkania w cenie 6000 zł/m2 idą jak ciepłe bułeczki te za 8 troche
        gorzej ai na 12tys za m2 znajdzie się chętny
    • Gość: ptp39 Ceny mieszkań w Kielcach szaleją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 14:58
      Wzrost cen mieszkań jest sztucznie podsycany dużą dostępnością bankowych
      kredytów hipotecznych.
      Jak twierdzą ludzie z branży budowlanej w ciągu 2 lat ceny mieszkań w Polsce
      mogą spaść nawet o połowę. Podobna sytuacja była w Wielkiej Brytanii za rządów
      Margaret Tatcher. Ceny spadły na łeb na szyję, gdy po kilku latach napędzania
      koniunktury mieszkaniowej, ludzie którzy inwestowali w nieruchomości dla zysku,
      chcieli zacząć odcinać kupony. Mnóstwo mieszkań pojawiło się nagle na rynku
      wtórnym.
      Tym, którzy chcą kupić mieszkanie na własny użytek radzę przeczekać obecne
      szaleństwo.
      Z ręką w nocniku mogą obudzić się ci, którzy wzięli kredyt i kupili mieszkanie
      dla zysku. Kredyt będzie trzeba spłacać, a cena mieszkania może spaść znacznie
      poniżej wartości kredytu.
      • Gość: SmurfMadrala Re: Ceny mieszkań w Kielcach szaleją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 22:05
        Gość ptp39 madrze pisze.
        Ceny mieszkań w Polsce kreowane są glównie przez banki i deweloperów.
        W sytuacji straszliwego niedoboru banki i deweloperzy,we wzajemnej adoracji,
        niezliczonymi reklamami dokonują strzyżenia owieczek do różowej skórki.
        Zdesperowani nabywcy poznają smak kosztów kredytu przez kilkanascie lat.
        Gorzej,jesli stracą plynnośc finansowa-przekonają sie wtedy kto jest
        wlascicielem mieszkania,niezaleznie od poniesionych wczesniej nakladów.
        Banki z wlasciwa sobie dobrotliwoscią wyegzekwuja swoje prawa wlasności
        zabezpieczen hipotecznych.
        A kochane, postbolszewickie Państwo-peerel III (tzw. IV Rzeczpospolita)
        nie zdązy jeszcze przez ladnych pare lat wykonac planów zagospodarowania
        przestrzennego i chaszcze,dzialki pracownicze,ugory nadal będą atrakcja
        krajobrazową polskich miast.
        Tak jak chory placi, bo musi za najdroższe leki w Europie,jak doi telekomuna
        "polska"(czytaj francuska)S.A. tak deweloperzy i banki (jak drugs dealers)
        dymaja rodaków co sie od mieszkan uzależnili.
        Rozmówki polsko-polskie.
    • Gość: gronostaj Re: Ceny mieszkań w Kielcach szaleją IP: *.aster.pl 12.12.06, 22:04
      w 2003r. kupilem mieszkanie w wawie po 4000 za metr na ursynowie przy samym
      metrze. Wtedy byla to jedna z drozszych i najlepszych lokalizacji, wtedy za
      takie pieniadze mozna bylo kupic ok. 80-100 metrowe mieszkanie w kielcach kiedy
      ceny chodzily po 2000-3000. Dzisiaj w okolicy na ursynowie metr kosztuje 7000 w
      stanie surowym. Widac ostatnie 3 lata przyniosly w calym kraju niezla stope
      zwrotu. Jednak mysle ze wzrost cen bedzie nastepowal nadal chociaz bardzo
      powoli bedzie wyhamowywal, po czesci przez to ze podaz > popyt.
        • Gość: wne Re: nie wiem, czy to drogo IP: *.sgh.waw.pl 14.12.06, 18:45
          Nie ma co się dziwić, że zarabiają skoro mają taką możliwość (w ich
          kompetencje, wykształcenie już nie wnikam). Jest popyt a oni dostarczają towar
          po cenie, po której znajdują nabywców - nie są instytucjami charytatywnymi.
          Problem tkwi gdzie indziej - trzeba sobie zadać pytanie czemu mieszkań jest tak
          mało. Każda osoba mająca podstawy wiedzy ekonomicznej wie, że można zmniejszyć
          ceny zwiększczając ilość celem wygenerowania większego zysku i prywatni
          inwestorzy, developerzy chcieliby więcej budować, ceny by spadły. Jednakże, nie
          ma planów zagospodarowania, nie ma gruntów pod budownictwo mieszkaniowe,
          dodatkowo wzrastają koszty siły roboczej, dla której alternatywą staje się
          praca za granicą. Dochodzi do tego kapitał spekulacyjny i stąd nasze ceny :)
    • Gość: fotel_prl male niescislosci co do cen w pozostalych miastach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 17:30
      ladne sumki: w Lublinie 2700-3300 na przedmiesciach? ciekawe gdzie, bo najtaniej
      w takich wlasnie rejonach znalazlem po 3500-3800. W miescie ceny wachaja sie od
      3500 do 5000, a w centrum nawet do 6000, wiec nie wiem skad takie ceny waszaw GW
      wytrzasnela. Na przyklad podam, ze w centrum to na: Spokojnej, albo jeszcze na
      Cichej/Ogrodowej apartamenty po tyle chodzily!!!
    • flora Re: Ceny mieszkań w Kielcach szaleją 14.12.06, 19:19
      no niestety ciekawie ta sytuacja nie wyglada, sama chce kupic mieszkanie na
      rynku pierwotnym i po pierwsze nic na ta chwile nie ma, wszystko rozprzedane,
      a nastepne mieszkania zaczna budować cos około wiosny, a cene ok 4 tys brutto (
      przynajmniej jak po deweloperach podzwoniłam) to tyle sie dowiedziałam, więc na
      taka cene mnie juz nie stać i zła jestem ,że za póxno sie zaczęłam rozglądac za
      wiekszym mieszkaniem.
    • Gość: maju w Warszawie aktualna średnia cena za m2 to 8-8,5k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 00:51
      ...za 6tys. to może by się znalazło mieszkanie w zatęchłym bloku na Bródnie,
      albo mieszkanie gdzieś na Tarchominie....co do Kielc, to coś mi sie zdaje, że
      największy skok to jeszcze przed nami, zwłaszcza jeśli chodzi o śródmieście, no
      chyba ,że nagle utracimy rangę miasta wojewódzkiego...co do spadku cen, kiedyś
      na tym forum przyrównałem nieruchomości do notowań akcji i tzw. efektu końca
      hosssy , kiedy to rosną wszystkie spółki, a najwięcej te które mają najgorsze
      rokowania( coś tak jakby teraz ;)) ) i ktoś tutaj w gorącej dyskusji mocno mnie
      zbeształ za takie porównania, uważając ,że nie da się tych rynków w żaden sposób
      porównywać i jedyne co nas czeka jako odpowiednika bessy na rynku nieruchomości
      to ewent. brak wzrostu cen mieszkań i możliwośc kupienia na rynku pierwotnym
      gotowego mieszkania ,a nie łąki i projektu na papierze jak to jest
      obecnie...pozyjemy zobaczymy jak mawiają ślepi,,,ja stawiam ,że czeka nas to
      dopiero za pare lat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka