student.kielce.pl
29.12.06, 21:50
"- Co to za prawo? Możesz dać łapówkę, a jak dzięki niej sobie coś już
ułatwisz, a zgłosisz sporo później, nie poniesiesz kary. To nie fair. A tu
jeszcze mamy policjanta, który przekroczył granice prawa, i jest czysty -
ocenia jeden z pracowników AŚ".
Tu należy zgodzić się z tą opinią.
Ja się pytam: co reprezentuje sobą ten policjant? Co reprezentują osoby,
które wręczają łapówki?
Jakimi są pracownikami?
Dobrze, że wzięli się za korupcję i pewne sprawy wyszły na jaw, ale nie można
tolerować faktu, że policjant, który skończył studia dzięki oszustwom
(ŁAMANIU PRAWA) teraz poprzez znane sobie przesłanki wyjawia po latach prawdę
i kreuje się na bohatera.
Ukończyłem studia na AŚ z szacunkiem dla tej uczelni i dbałością o poziom
wiedzy wymaganej na egzaminach. NIGDY nie wręczyłem łapówki (choć też byłem
starostą roku.
A Ci, którzy wręczają i biorą łapówki to oszuści, niegodni zaufania bez
względu na stanowiska, jakie piastują.
Łapówka to korzyść dla obu stron, jak widać. Zatem za szkody dla otoczenia
przez nią spowodowane powinny odpowiadać obie strony.