Odszkodowanie za śmierć na stoku

IP: *.chello.pl 13.01.07, 06:20
Narciarz był winny sam sobie. Słup oświetleniowy, w którego uderzył nie stoi
na środku stoku tylko w linii drzew. Równie dobrze ten narciarz mógł uderzyć
w którekolwiek z nich. Czy to znaczy, że trzeba je wszystkie wyciąc lub
zabezpieczać.
    • Gość: leo Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: 82.139.30.* 13.01.07, 12:11
      Wobec takiego uzasadnienia, to Zakłady energetyczne odpowiedzialne są za
      wszystkie samochody rozbite o słupy koło dróg. Tak samo z drzewami koło dróg.
      • Gość: mario Re: Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 17:41
        "Tak samo z drzewami koło dróg."

        A jak z kołami drożnymi drzew?

        • Gość: mario Re: Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 17:43
          Słup nawet jesli stał w linni drzew - poinien byc zabezpieczony - tak jak cała linia drzew. Są nawert specjalne siatki o których ktoś kto jeździe troche dalej niż na Teleggraf -wie, ze istnieja na każdym bardziej niebezpiecznym stoku. Ale cóż - niekażdy to wie -natomiast wypowiadać się na forum moze kazdy -stad taka wypowiedź jak osoby otwierajacej komentarze dotyczące tego tematu.
          • Gość: zs Re: Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: *.chello.pl 15.01.07, 16:04
            No to zgrubej rury. Jak się zjeżdża z Kasprowego częściowo jest las. Widziałeś
            gdzieś tam jakieś zabezpieczenia ?
    • Gość: leo Re: Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: 82.139.30.* 13.01.07, 18:03
      Siatki służą do zneutralizowania upadku ale nie uchronią od kalectwa kogoś, kto
      nie umie dobrze jeździć a wybiera się na trudne stoki.Wszystkie drzewa i słupy
      koło dróg też widocznie według poprzednika powinny być zabezpieczone, bo ludzie
      na tych słupach się przecież zabijają.
      • Gość: mccarthenj widziałem ten wypadek na własne oczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 22:30
        ...wjeżdzając orczykiem na górę.Gdy dojeżdzałem do dolnej granicy lasu, początku
        stromizny, zdarzyło sie to nieszczęście.Zs (pierwsza wypowiedź) ma całkowitą
        rację. Ten biedny człowiek nie powinien zjeżdżać z Telegrafu. Nie kontrolował w
        ogóle nart, nie potrafił jechać chrystianą czy nawet płużyć. Wykonał coś zo
        wyglądało jak skręt, następnie puścil się kawałek "na kreskę" tak pod kątem 45
        stopni do lini spadku, w stronę lewej ściany lasu. Prawdopodobnie skrzyżował
        narty i zaczepił wiązaniem o drugą deskę - narta się wypieła a on przewrócił się
        i sunął w las. Z całym szacunkiem dla Zmarłego ale nie powinien on w ogóle
        przebywać na tym stoku. Ale to niestety jest polska ułańska fantazja....[']
        PS. Siatka ochronna przy takim impecie nic by nie dała.
      • Gość: mario Re: Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:11
        O ile siatka ochroni - przynajmniej w dużym sopniu zmniejszy impet uderzenia w drzewo czy słup - w przypadku narciarza ważacego 70 -120 kg - to jak ma ochronic samochód na drodze, samochód który waży 600 kg - 3 tony?

        Co to za porównanie? Ponadto czy na niebezpiecznych mostach nie masz na drogach barierek ochronnych, czy widział ktoś drzewo rosnące 10 metrów od linii autostrady???

        I jeszcze jedno - jeśli jesteś narciarzem - to wiesz, ze jak w każdej dyscyplinie życiowej, sportowej itd - każdy człowiek popełnia błędy - szczególnie zaś widowiskowe są błędy tych którzy są uważani za fachowców danej dziedziny - bowiem oni - w przypadku narciasrtwa - nie boją sie juz dużych prędkości - przez co najmniejszy błąd kończy się załobą w rodzinie. To też weź na warsztat myślowy i zwracaj uwagę na niezabezpieczone stoki z gorliwością z jaką udzielasz sie tu na forum bagatelizując poważny problem nieodpowiedniego zabezpiecznia stoku Telegraf.

        • Gość: mccarthenj spkojnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:38
          Nie wiem skad tyle jadu w Twoim poscie... Z warsztatem myslowym u mnie wszystko
          w porzadku, martw sie lepiej o swoj. Gdzie w mojej wypowiedzi jest stwierdzenie,
          ze Telegraf jest nalezycie zabezpieczony? Siatki i materace amortyzujace wypadki
          to w calej Polsce rzadki obrazek. Zmierzam do tego, ze gros wypadkow wynika z
          ludzkiej brawury i przecenianiu swoich umiejetnosci, a w warunkach polskich
          czesto z jazdy "pod wplywem". Tym bardziej widzialem cale zajscie (bylem
          pierwsza osoba,ktora poinformowala pracownika stoku o wypadku przy wypinaniu sie
          na gornej stacji) i twierdze, ze narciarz ow powinien raczej isc na Skocznie
          albo pojechac d Krajna...osobiscie jezdze bardzo spokojnie, nigdy nie pije
          alkoholu na stoku (co tez jest wazne), poza tym na deski wybieram sie zawsze po
          sezonie, gdy na stokach mniej narciarzy. Poza tym nie wypowiadam sie jako
          fachowiec jeno jako obserwator nieszczesliwego wypadku. Ten biedny narciarz,
          swiec Panie nad Jego dusza, nie powinien zjezdzac z tej gory.
    • Gość: jaro Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 23:38
      Z kodeksu narciarskiego FIS:
      2. Panowanie nad szybkością:
      Narciarz może zjeżdżać z szybkością stosowną do swoich umiejętności, rodzaju i
      stanu trasy oraz pogody.
      Pełny tekst kodeksu narciarskiego FIS wisi przy każdym stoku, również przy
      Telegrafie. Ale np. we Włoszech spotkałem się z wyrzucaniem ze stoku ludzi
      jeżdżących niebezpiecznie, niezgodnie z kodeksem, przeceniających własne
      umiejętności i kondycję. Nawet unieważniano im karnety. W Kielcach nikt na takie
      wyczyny nie reaguje, bo dzierżawca nie ma takich uprawnień (?), a policji to nie
      interesuje.
      W marcu 2006 roku widziałem człowieka, który jeżdżąc zbyt szybko wylądował na
      drzewie. Na szczęście był w kasku i to uratowało dzierżawców stoku przed
      kolejnym procesem. A on sam miał jeszcze pretensje do osoby jadącej wolniej,
      którą podobno musiał ominąć.
      • Gość: Mir Re: Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: *.chello.pl 14.01.07, 09:58
        Najwyższy czas wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie dla osób uprawiających
        sporty ekstremalne i zagrażające ich zdrowiu i życiu. I to rozwiązałoby wiele
        spornych spraw ,czyli odszkodowania i koszty leczenia .Takie ubezpieczenia
        obowiązują w wielu krajach , bierzmy więc przykład z mądrzejszych.
        • Gość: mccarthenj a wlasnie, ze nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 17:51
          ubezpieczenie sprawi, ze wiecej ludzi bedzie jezdzic jeszcze bardziej brawurowo.
          "no bo przeciez jestem ubezpieczony". Dlatego np. mimo wprowadzenia w Polsce w
          latach 90-tych obowiazku zapinania pasow bezpieczenstwa liczba wypadkow
          samochodowych mimo to zanczaco wzrosla. Problem lezy w nas samych i zadne
          rozwiazanie systemowe tego nie przezwyciezy. Wloscy carabinierzy od dawna
          zabieraja skipassyi wlepiaja mandaty ludziom szusujacym za szybko. Jednak koszty
          transkacyjne takiej inicjatywy sa podobno wyzsze niz dochody z mandatow...choc
          ciezko to wszystko zmierzyc bo w sumie pay-off z unikniecia wypadku smiertelnego
          nie da sie oszacowac w kategoriach pienieznych.
    • Gość: 123 Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: 80.48.255.* 15.01.07, 07:29
      "już zapowiedział złożenie do sądu najwyższego instancji wniosku o kasację" -
      no świetnie napisane, z sensem :-)
      • Gość: al Re: Odszkodowanie za śmierć na stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 22:18
        ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja