Byłem na wakacjach w Kielcach i .....

IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 20:57
...bardzo się zawiodłem miastem i tutejszą prasą. Miasto jest strasznie
zaniedbane. Ja bardzo lubię czytać gazety i chciałem sprawdzić o czym piszą
kieleckie gazerty. Zawiodłem się . Nudne i głupie. Jeszcze gorzej graficznie.
A do tego ten tytuł - Słowo LUDU - czy to komuna? Ludzie - dlaczego u was
są takie marne gazety???
    • Gość: dlugowidz Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.proxy.aol.com 20.04.03, 04:34
      Gość portalu: mat napisał(a):

      > ...bardzo się zawiodłem miastem i tutejszą prasą. Miasto jest strasznie
      > zaniedbane.

      Bardzo sie ciesze, ze inni tez to samo widza.Miasto rzeczywiscie jest
      przerazliwie zaniedbane ale za to jakie wille kieleckich prominentow i
      zwyklych zlodzieji powyrastaly wokol miasta?. To miasto od dawna jest lupem
      miejscowych mafiosow i naplywowych cwaniakow w bialych kolniezykach, dlatego
      marny widze jego los.
      • Gość: narvany Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.0.* 20.04.03, 14:42
        Moge powiedziec tylko jedno - zgadzam sie z przedmowcami. Kielce podupadaja i
        niedlugo zmienia sie w jeden wielki smietnik nietolerancji, nienawisci i strachu
      • Gość: & Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.look.ca 20.04.03, 16:07
        Gość portalu: dlugowidz napisał(a):

        > Gość portalu: mat napisał(a):
        >
        > > ...bardzo się zawiodłem miastem i tutejszą prasą. Miasto jest strasznie
        > > zaniedbane.
        >
        > Bardzo sie ciesze, ze inni tez to samo widza.Miasto rzeczywiscie jest
        > przerazliwie zaniedbane ale za to jakie wille kieleckich prominentow i
        > zwyklych zlodzieji powyrastaly wokol miasta?. To miasto od dawna jest lupem
        > miejscowych mafiosow i naplywowych cwaniakow w bialych kolniezykach, dlatego
        > marny widze jego los.
        ________________________________________________________________________________
        To sie zgadza. Zawsze tak bylo. Ten region dostarczal Warszawie najgorszego
        elementu o najnizszym poziomie moralnym. Sprawdz zyciorysy prominentow z okresu
        komuny i po dzis dzien. Nie bede wymienial ich nazwisk bo tego jest zaduzo.
        Az zaduzo na tak maly region.
        Co bylo i jest przyczyna tego stanu. U podstawy leglo zacofanie regionu i wplyw
        kultury judaistycznej na kulture polska. Nie moglo byc nic gorszego jak Polak
        ktory zapomnial DEKALOGU i przyjal cwaniactwo, kretactwo cechy osobowosci
        ludzkiej jakie zdolala wytworzyc kultura judaistyczna. W regionie tym kultura
        ta naruszyla bardzo mocno ostoje prawosci patriotyzmu katolicyzmu co
        niewatpliwie mialo wplyw na wychowanie w rodzinie. Wystarczy przyjzec sie
        zageszczeniu cmentarzy pozydowskich na tym terenie.

        W tamtych latach jeszcze jako uczen szkoly podstawowej sterczalem po nocach
        przy radioodbiorniku "Pionier" napedzanym o pokaznych wymiarach baterie
        wielkosci dwuch cegiel, sluchajac dlugich przemowien tow.Gomulki.
        To byly lekcje klamstwa pierwszego sekretarza PZPR ktory mowil o sukcesie
        calkowitego zelektryfikowania Polski gdy jeszcze dlugo po jego tak
        wypowiedzianych slowach do lat 70-tych w centralnej Polsce, wlasnie w kieleckem
        ludzie mogli tylko pomazyc o slupach przy drodze i jarzacej sie zarowce w domu,
        nie mowiac o radioodbiorniku czy TV, lodowce,pralce, lub silniku eletrycznym w
        jakimkolwiek z urzadzen gospodarstwa domowego.
        Szkole podstawowa ukonczylem przy lampie naftowej. Zima gdy trudniej bylo
        przewietrzyc niedogzane pomieszczenia od palacej sie lampy naftowej wisiala
        zawiesina trujacych spalin. By kupic wegiel opalowy magazynierowi w GS -e
        nalezalo dac lapowke bo inaczej mozna bylo dostac tylko mial weglowy.
        Dorosli ktorzy mieli jakas stala prace w kamieniolomach, zwirowniach,
        cegielniach nazywani byli chlopo-robotnikami i tym to sie powodzilo. Pamietam
        ze czesto pracowali w polu od 4:00 nawet do 1:00 w nocy by wstac o 6:00 i
        dojechac rowerami do pracy, ktora rozpoczynali o godz 7:00.


        • Gość: dlugowidz Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.proxy.aol.com 21.04.03, 02:56
          Rozwazac mozna by dlugo co mowil tow.Gomulka i o ktorej rano wstawali chlopo-
          robotnicy do pracy ale to wszystko byli zagorzali katolicy, ojcowie
          wspolczesnych zlodzieji, ktorzy dopiero co w sobote swiecili jaja w
          koszyczkach,potem wsuwali kielbache i zaprawiali sie dzisiaj stoliczna,
          wszystko w imieniu katolickiej tradycji.To ta tradycja rozgrzesza ich ze
          wszystkich swinstw ktore robia na codzien przez 360 dni w roku.
          Judaizm nie ma nic wspolnego z pazernoscia,oszustwem,pospolitym zlodziejstwem,
          katolicyzm i kazda inna wiara rowniez.Tradycja,wychowanie a raczej jego brak i
          ogolnie mowiac upadek moralny doprowadzily do obecnego stanu.
          Czy te wszystkie posiadlosci wystawiane w Kielcach na sprzedaz za 5-8 milionow
          to za uczciwie zarobione pieniadze? To wyprowadzane od lat z miejskiej kasy i
          roznych spokrewnionych spolek, to zwykle lapowki za zalatwienia, to swiadczenie
          prywatnych uslug na miejskich stanowiskach. Dlatego nie ma i nie bedzie w
          Kielcach na nic pieniedzy, bo miejska kasa zaprogramowana jest by byc wiecznie
          pusta. Jest tak wielu ochotnikow do wlasnie takiego programowania miejskich
          wydatkowby na nic nigdy nie bylo pieniedzy.
      • Gość: Zbycho Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.04.03, 07:20
        Słuchaj Dzwońcu co zaczołeś temat.Ja też tego roku byłem na wakacjach w
        Kielcach i dla mnie jest to najwspanialsze miasto pod słońcem choć teraz
        mieszkam w Kanadzie ale tam się wychowałem i tam wspominam swoje najwspanialsze
        chwile.Zjeżdziłem prawie pół Polski i wszędzie jest fajnie ale dla prawdziwego
        Scyzora tam właśnie w Kielcach jest coś co człowieka przyciąga i czuje się jak
        nigdzie indziej.Ale żeby to zrozumieć trzeba być z Kielc,a i tak mimo wszystko
        pozdrawiam i ciebie i całe Kielce.
        • Gość: alina Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: uroczysko:* / 10.140.18.* 27.04.03, 00:00
          Gość portalu: Zbycho napisał(a):

          > Słuchaj Dzwońcu co zaczołeś temat.Ja też tego roku byłem na wakacjach w
          > Kielcach i dla mnie jest to najwspanialsze miasto pod słońcem choć teraz
          > mieszkam w Kanadzie ale tam się wychowałem i tam wspominam swoje
          najwspanialsze
          >
          > chwile.Zjeżdziłem prawie pół Polski i wszędzie jest fajnie ale dla
          prawdziwego
          > Scyzora tam właśnie w Kielcach jest coś co człowieka przyciąga i czuje się
          jak
          > nigdzie indziej.Ale żeby to zrozumieć trzeba być z Kielc,a i tak mimo
          wszystko
          > pozdrawiam i ciebie i całe Kielce.

          Ja w Kielcach mieszkam od 1974 r. Mimo iż urodziłam się w Radomiu, w Kielcach
          b.dobrze się czuję.Jest tu dużo wspaniałych ludzi.
          Złych również, ale gdzie ich nie ma. Biedni są ci co tylko narzekają. Moje
          niezbyt łatwe życie nauczyło mnie dostrzegać rzeczy dobre.Umiem cieszyć się z
          drobiazgów, nie znaczy to ,że nie dostrzegam złego.Obserwuję rozwój Kielc od
          pierwszej mojej wizyty w tym mieście i bardzo zmieniły się na korzyść. Nie
          piszcie głupot , bo Kielce to ładne miasto.Nie przeprowadziłabym się stąd
          nigdzie ,nawet do najpiękniejszej willi.A gazety ? - trzeba było kupić
          zaczynającemu ten temat inną .Jest duży wybór, jak wszędzie.
    • Gość: Lukasz Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 10:00
      do mat ze Słupska, który założył ten temat- co do gazet to nie przesadzaj. Bo
      takie gazety jak kielecka Gazeta Wyborcza czy Echo Dnia mają się bardzo
      dobrze. Co do Słowa Ludu- fakt mi też nigdy nie podobała się szata graficzna
      tejże gaazety, toteż zawsze kupowałem Wyborczą bądź Echo. Natomiast
      nierozumiem Twojego rozgorycznia mieszkańcu Słupska. Na Pomorzu także są
      fatalne gazety zwłaszcza pod względem graficznym!!! Ja również często
      przebywam w wakacje na Pomorzu i już dawno stwierdziłem, że gazety ukazujące
      się w Słupsku są o wiele gorsze od ich ,,koleżanek'' ukazujących się w
      Kielcach. Co do Kielc-fakt, miasto w porównaniu z innymi ogólnie prezentuje
      się nienajlepiej, chodź jego północno-wschodnia część jest bardzo dobrze
      rozwinięta- Exbud, Real, Tesco, kilka nowoczesnych stacji benzynowych, komis
      samochodowy. W tamtej części miasta przejeżdżając nocą można
      poczuć ,,moderność'' naszego miasta (jak na możliwości finansowe regionu). Mi
      szkoda troche, że nowy prezydent Lubawski zaprzestał przebudowy Sienkiewki-
      naszej reprezentacyjnej, kieleckiej ulicy. Ale cóż...zobaczymy jak to się
      dalej potoczy. W Kielcach na BARDZO słabym poziomie stoi sport. Co prawda są
      plany, aby wybudować nowoczesny stadion piłkarski i wprowadzić drużyne
      piłkarską do 1 ligi, ale zobaczymy jak słowa zamienią się w czyny. Jeszcze
      piłka ręczna w naszym mieście stoi na niezłym poziomie. Ale ogólnie nie jest
      za ciekawie. Za to w okolichach Kielc piękne wille- tych którzy się dorobili w
      sposób honorowy i złodzieji. W 1975 r. twierdzono, że w Kielcach w 2005
      r.będzie mieszkać ok.350 tys. mieszkańców. Tymczasem wedłu najnowszych danych
      z tego roku w Kielcach mieszka 209 tys. ludzi... a więc mniej niż się
      spodziewano przed laty. Przyczyn trzeba upatrywać w braku perspektyw w tym
      mieście. Ludzie wolą jechać do W-wy lub za granicę w poszukiwaniu chleba. Ale
      każdy prawdziwy Scyzor jest dumny, że urodził się w Kielcach i kocha to
      miasto. Tak jest np. w moim przypadku. Ja wierzę, że będzie lepiej.
      • Gość: miki. A ja znam Słupsk... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 00:03
        Heh , ja też odpowiem koledze. Generalnie wszystko co napisałeś (no ,
        większość) to prawda i nie śmiem tego negować. Tylko , że ja często bywam w
        Słupsku i :
        1. jest czyściej niż w Kielcach.
        a w całej reszcie Słupsk jest ok. 5 lat za nami.
        2. 2 może 3 knajpy (poziom jaki w Kielcach już wymarł) Jedną z nich zachwalono
        mi tak : aaa , tam była niezła strzelanina...
        To etap kielecki kiedy jeszcze nawet Havany nie było.
        3.Ulice wieczorem - puste. Główna ulica (lato godz.20-ta)- 1 ogródek piwny przy
        jakiejś piwnicznej mordowni. Ten ogródek zresztą też pusty , może z racji
        krążących licznie dresów... Oni krążą po Słupsku w masie przerażającej także do
        bezpiecznych miast nie należycie...
        4. Hotele. Koszmar. Jeden - bodajże "Staromiejski" się nazywa ma nawet 3
        gwiazdki tylko nie wiem skąd bo moim zdaniem nie zasługuje na dwie. Brudno ,
        umeblowanie jakoś 15-letnie , ubikacja z olejną lamperią (w 3-gwiazdkowym
        hotelu!). Reszta podobnie , "Rowokół" z tego wszystkiego najlepszy , ale choć
        to centrum to tak jakby przejść w nocy ul.Wesołą od Bodzentyńskiej w Kielcach -
        siedlisko wszelkiego marginesu. "Atena" kojarzy mi się z
        czterdziestoparoletnimi prostytutkami do których kelner mówi (przy
        ludziach) "wyp... stąd".
        5. Handel - leży. Rzucili wam Real jakiś czas temu i chyba na tym stanęlo. Ale
        nie ma się czym martwić - i tak jest lepszy niż Tesco.

        Generalnie problemem Słupska który rzuca się w oczy obcemu to centrum które
        zamieszkuje margines. Tak jest i w Kielcach , wystarczy wejść w parę podwórek ,
        ale nie jest to aż tak widoczne jak w Słupsku.
        A za to taksówki macie najtańsze w kraju , nic tylko jeździć :)

        Pozdrowienia dla Słupsczan.
        • andy_sz Re: A ja znam Słupsk... 23.04.03, 01:04
          Jedna uwaga - nikt w poczatkowym tekscie nie napisal ze jest ze Slupska, a fakt
          ze wiadomosc zostala wyslana z serwera w tym miescie o niczym nie swiadczy,
          moze ktos kogos odwiedzal w Slupsku. Przez to niepotrzebne antagonizmy moga
          powstac...
          Nie patrzylbym na prestiz miasta przez pryzmat hipermarketow bo to o niczym nie
          swiadczy. W miedzyczasie w Slupsku powstal Kaufland (tak mi sie wydaje, nie
          staram sie zapamietywac nazw takich miejsc) i sa plany zdaje sie na LeClerk i
          jakies tam inne zachodnie koncerny... Stacje benzynowe istnieja od dawna, ale
          jak mowie, dla mnie to NIC nie znaczy
          Knajpy tez powstaja, ale przyznaje ze to jeden z glownych problemow grodu nad
          Slupia. Ostatnio policja i CBS rozbily szajke pobierajaca haracze i nawiazala
          wspolprace z gastronomikami i wlascicielami barow w celu zapewnienia
          bezpieczenstwa, wiec moze cos sie ruszy, bo to ta szajka to byl glowny czynnik
          hamujacy rozwoj rozrywki.
          Jezeli chodzi o gazety, to z moich wojazy po Polsce wszystkie "srednie" miasta
          maja gazety lokalne na niskim poziomie. Glos POmorza, Glos Slupski, Dziennik
          Baltycki (mutacja slupska) - jeden szajs, ale cos czytac trzeba...
          Ogolnie trzeba wierzyc ze cos sie zmieni. Na internetowych forach miejskich
          mnostwo ludzi narzeka, nawet juz mi sie tego czytac nie chce. Malo ludzi
          dostrzega inne wartosci - ilosc zabytkow, unikalna zabudowe niemieckiego
          centrum miasta (zaniedbana, ale sa plany odbudowy i rewitalizacji
          socrealistycznych budynkow), perspektywy rozwoju turystyki ze wzgledu na
          bliskosc morza, najwieksza na swiecie kolekcja obrazow Witkacego. Nie mowie ze
          to cos niesamowicie atrakcyjnego, ale przy umiejetnym planowaniu mozna to
          wykorzystac.
          Pozdrawiam Kielce!
    • Gość: edek Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.tu.kielce.pl 23.04.03, 14:09
      fajnie, że po 8 miesiącach przypomniałeś sobie o pobycie
      w Kielcach,
      no cóż nie są one rajem na Ziemi, ale "ujdą"

      mam co nieco do tych co mieszkali lub bywali tu kiedyś

      łatwo pisać, szczególnie zza oceanu, "jest w Kielcach
      siak czy owak - już tam już nie mieszkam, na szczęście"

      a może w końcu ci wszczyscy zagranczni polacy
      uświadomiliby sobie, że mamy jakotaki system od 13 lat,
      że nic takiego oni po sobie jeszcze nie pozostawili na
      tym padole, aby móc krytykować innych,
      że mieszkają w krajach o głębokich podwalinach do których
      nic nie dorzucili,
      że kraje te przez wiele lat czerpały swój dobrobyt z
      niewolników, trzebienia lasów oraz wszystkiego co się
      rusza, koloni w Afryce, Azji, Ameryce itd.

      TEGO WSZYSTKIEGO BIEDNA POLSKA NIGDY NIE ZASMAKOWAŁA
      CHOĆBY W 1 PROCENCIE,
      JAK SĄ TACY MĄDRZY TO NIECH PRZYJADĄ DO KRAJU I POKARZĄ
      NA CO ICH STAĆ TAK NAPRAWDĘ, NIECH ZACZNĄ OD PODSTAW I
      ZOBACZYMY CO PO NICH POZOSTANIE
      • Gość: dlugowidz Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 03:35
        Gość portalu: edek napisał(a):

        > a może w końcu ci wszczyscy zagranczni polacy
        > uświadomiliby sobie, że mamy jakotaki system od 13 lat,
        > że nic takiego oni po sobie jeszcze nie pozostawili na
        > tym padole, aby móc krytykować innych,
        > że mieszkają w krajach o głębokich podwalinach do których
        > nic nie dorzucili,
        > że kraje te przez wiele lat czerpały swój dobrobyt z
        > niewolników, trzebienia lasów oraz wszystkiego co się
        > rusza, koloni w Afryce, Azji, Ameryce itd.
        > > TEGO WSZYSTKIEGO BIEDNA POLSKA NIGDY NIE ZASMAKOWAŁA
        > CHOĆBY W 1 PROCENCIE,
        > JAK SĄ TACY MĄDRZY TO NIECH PRZYJADĄ DO KRAJU I POKARZĄ
        > NA CO ICH STAĆ TAK NAPRAWDĘ, NIECH ZACZNĄ OD PODSTAW I
        > ZOBACZYMY CO PO NICH POZOSTANIE

        Od kilkunastu lat dorzucam do tego kraju swoje podatki i nic innego te
        trzebiace kraje odemnie nie wymagaja.
        Nie dostalem pozwolenia na krytyke bo w tej biednej Polsce co ma jaki taki
        system od kilkunastu lat nic po sobie nie zostawilem, zostawilem wszystko co
        mialem a tu wyladowalem z jedna walizka, ciekawe co z ciebie edziu zostanie
        za krytykanctwo procz kilku zbutwialych kosci?
        Jako taki system w biednym kraju to za malo, powinien byc najdoskonalszy z
        doskonalych ale poniewaz w metnej wodzie ryby biora wiec biora czy sie daje czy
        nie.
        Nie po to wyjezdzalem, by teraz wracac i pokazywac wam co po mnie zostanie, co
        zostanie to zostanie tutaj lacznie z prochami. To byla podroz w jedna strone..
        Lokalny patryjotyzm jest dobry w Kielcach przy obsadzaniu stanowisk z
        partyjnego nadania tu nie ma zastosowania podobnie jak rozdzieranie szat nad
        biedna Polska, ja widze co innego.dlugowidz.
        • Gość: Filip Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.look.ca 24.04.03, 07:56
          a może w końcu ci wszczyscy zagranczni polacy
          > uświadomiliby sobie, że mamy jakotaki system od 13 lat,
          ________________________________________________________________________________

          Wyobraz sobie ze masz go, takze po czesci dzieki nim tym wlasnie zagranicznym
          Polakom....Prawda - ze az trudno uwierzyc ?....w TV o tym nie mowili ?
          Edziu to znaczy ze klamia dalej !
          ________________________________________________________________________________
          > że nic takiego oni po sobie jeszcze nie pozostawili na
          > tym padole, aby móc krytykować innych,
          ________________________________________________________________________________
          Coz ty EDwardzie na ten temat mozesz wesolego powiedziec ?
          i aby moc krytykowac koniecznie trzeba dorzucic ? ...bo inaczej partia nie
          wyraza zgody na krytyke ?
          ________________________________________________________________________________
          > że mieszkają w krajach o głębokich podwalinach do których
          > nic nie dorzucili,
          ________________________________________________________________________________
          Edwardzie - glebokie moga byc dolki, a podwaliny moga byc solidne, grube,
          potezne, ogromne, rzetelne, wysokie, masywne, tegie, nieulegle,
          niedoskruszenia, i rozne rozniaste !

          Ale ja wiem, ze do dolkow najlepiej sie - wrzyca !
          A czy ty czasem nie jestes tow. Misztal ktory okradl chlopow z cukrowni robiac
          sie prezesem, przez co chlopom poskim juz nie grozi cukrzyca, bo tera to
          juz "cuker" bedzie tylko do nabycia za marki no i o 60% drozszy ?
          Aby was !
          • Gość: edek Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.tu.kielce.pl 24.04.03, 09:42
            prosze *.ca,
            a czy ty nie jestes ten co nabrał kilkatysiecy ludzi
            culajacych swoje pieniadze w Loyd'zie,
            a moze ten co oszukiwal inwestorow firmy energetycznej
            (usa & ca),
            a moze ten co nabral udzialowcow firmy ubezpieczeniowej
            (usa & ca),
            a moze jestes ten przyjemniaczek co Indian z Ontario
            wyrzucil z ich prawowitej ziemi, ktory sie zaslania
            jakims tam papierkiem z czasow kompani Hudsonskiej
            (czasow kiedy dobry indianin byl martwym indianinem),
            ... itd.
            gosciu nie przytaczaj przykaldow z polski, gdyz na kazdy
            przekret w polsce podam ci przekret z usa i ca

            jedno jest pewne, jezeli chcesz krytykowac to nie siedz
            na .... tylko pokaz jak to zrobic i ZROB to lepiej
            • Gość: dlugowidz Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 14:33
              Zwyklych zlodzieji nigdzie nie brakuje, w Polsce jest na nich niezwykly urodzaj.
              Ty edziu jako kielecki Isokrates powinienes o tym najlepiej wiedziec i
              doskonale wiesz tylko nie umiesz sie do tego przyznac. Zaslaniasz sie stale
              bieda w Polsce a sam wykanczasz wille pod Kielcami marmurami a Polska
              biednieje dalej. O to wlasnie chodzi, ty sie bogacisz a kraj stale biednieje i
              tego nie widzisz.
              Falszywy to prorok co trabi z kieleckiej wiezy i gromy ciska z kieleckiego
              forum,pozostawiajac po sobie smuge cienia i"glebokie" podwaliny pod system
              coraz bardziej skompromitowany. Krakowiaczek moze byc jaki taki ale nie system
              w 40 milionowym panstwie.
              Jak go usprawnic? Wystarczy dobrze kopiowac to co istnieje za granica ale nie
              wybiorczo dla partykularnych interesow niby to demokratycznej wladzy.
              Isokrates moze i szanowal wladze ale to byla gowno prawda wg jednego
              miejscowego filozofa.dlugowidz krotkowidzacy.

        • Gość: edek Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.tu.kielce.pl 24.04.03, 09:51
          to przykre ze po wielu latach mogles zabrac ze soba
          wylaczenie jedna walizke i nic wiecej

          a co z wiedza, wykształeceniem, praktyka zawodowa

          no coz dobrze ze wyjechales

          a jak jestes ciekawy jak obsadza sie stanowiska w Ontario
          to rzuc oczkiem, moze jeszcze bedzie
          www.thestar.com/NASApp/cs/ContentServer?GXHC_gx_session_id_=5e7ea9f394cf8bfc&pagename=thestar/Layout/Article_Type1&c=Article&cid=1035781171680&call_pageid=968350072197&col=968705923364
          • Gość: Filip Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.look.ca 24.04.03, 19:22
            Panie Edwardzie adres ktory pan podal juz nieistnieje ale to jeszcze jeden
            dowod na to, ze tu nic nie da sie ukryc i nie przed prokuratorami czy wywiadami
            CIA, FBI, ACMP,ale przed dziennikarzami. To oni dziennikarze ida w pierwszej
            lini z obywatelami ktorzy DONOSZA. Donos na policje jest tu kulturowo
            traktowane jako powinnosc obywatelska.
            Ale gdy potrzebujesz pomocy twoj sasiad spieszy ci z nia jako pierwszy.
            Niekiedy taka pomoc przybiera dosc heroiczny wymiar. Znam mlode malzenstwo
            ktore opiekuje sie staruszka, mieszkajaca po sasiedzku, zona polskiego oficera,
            przez nie pamietam juz ile ale nascie lat.
            Swietnie ze sledzi pan te sprawy.
            Kiedys mi przeszkadzalo to ze zyjemy w systemie policyjnym, bo oni sa tu
            wszedzie i "po cywilu" ale zdazylem sie przyzwyczaic. I jest w porzadku - mam
            gwarancje bespieczenstwa 100% czasem tylko mnie nachodza sprawdzic, napuszczani
            oczywiscie przez POLONIJNYCH ESBEKOW.
            Niestety te struktury Urzedu Bespieczenstwa przetrwaly skutecznie odstraszajac
            Polonie od Polski.
            • Gość: edek Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.tu.kielce.pl 25.04.03, 08:04
              szanowne panie, szanowni panowie,

              nie ma idealnego systemu na Tym padole,

              polska, choć zmierza ku zachodniej cywilizacji, robi to
              powoli i często pokracznie (pół kroku do przodu dwa do tyłu),

              całe votum separatum wiąże się z niezrozumieniem,
              wypowiedzi o NAS i o TYCH co żyją TAM,

              spędziłem poza granicami 12 lat i niestety często
              spotykałem się z krytyką dotyczącą polski i polaków "to
              takie, owakie, śmakie i inne",
              na wniosek, że podobny problem istnieje tutaj (niemcy,
              belgia, irlandia, irak) i jak go wyrugować nie
              otrzymywałem odpowiedzi - co jest smutne

              p.s. cos o mnie, nie buduje domu, nie posiadam go
              również, nigdy nie byłem członkiem żadnej organizacji
              politycznej (zawodowej bynajmnniej), nie dzielę ludzi na
              komuchów i prawicowców, na wśowych i miastowych tylko za
              przykładem Pawlaka (trylogia Chęcińskiego) na mądrych i
              głupich,
              zawsze piętnuję złodziejstwo (pospolite i to w białych
              kołnierzykach - przęglądaj forum), zbrodnie,
              nietolerancję, głupotę - głównie polityków, no i bywam
              omylny - errare humanum est choć zawsze audiatur et
              altera pars
              • Gość: Filip Re: Byłem na wakacjach w Kielcach i ..... IP: *.look.ca 25.04.03, 20:36
                Panie Edwardzie po Panskiej wypowiedzi poczulem sie lekko zazenowany.
                Bo nie ja, a wierzac w skromnosc Panskiej osoby i nie Pan tu jest wazny, tylko
                ta watla nic mysli jaka tu sie wije.
                Zwodzimy ja zupelnie na peryferyjne, abstrakcyjne czy iluzyjnie istniejace
                przestrzenie niewiele pracujac nad okreslaniem naszych priorytetow.
                Nadal bedziemy jednak uzywac mlotka w wydobywaniu miaszu ozecha, bo mamy
                wciaz ta pewnosc, ze przy pomocy tego wlasnie prostego narzedzia operacja musi
                sie udac. Nic bardziej nas o tym nie przekona.
Pełna wersja