Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ?

01.03.07, 18:18
Wnuczka mojej koleżanki przyniosła dziś zaskakującą wiadomość otóż
nauczycielka polskiego zadała im pracę - "sporządzić portfolio na temat
mitologii", dziecko ucieszone bo akurat mitologii wszelkich w domu jest pełno
(ojciec interesował się religioznawstwem) ale... - Pani zakazała korzystać z
książek a nakazała (!) korzystać tylko z internetu !
Wszyscy byliśmy zdziwieni - bo teksty wystarczy wyciąć z danej strony i
wkleić do treści, którą ma się wydrukować w części opisowej portfolio i
gotowe - bez żadnego wysiłku - bez układania treści, bez uważania na błędy
(bo ktoś już to zrobił wcześniej) - nie mówiąc o tym, że jak się wpisze w
wyszukiwarkę słowo "Afrodyta" - to można znaleźć "fajne" stronki.
Czy w kieleckich szkołach muszą nauczać tacy nauczyciele ? Potem narzekamy na
poziom a dzieci wysyłamy na edukację poza nasze miasto !
Gdyby to była praca domowa z informatyki - jeszcze bym to zrozumiała ale z
polskiego ?
Czy ktoś się spotkał z podobnymi absurdami ?
    • Gość: zainteresowany Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.tkdami.net 01.03.07, 19:44
      jaka to szkola??/
      • Gość: kwinta5 Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 20:41
        owszem,głupota,moze to tak zwana korelacja miedzyprzedmiotowa? czyli włażenie
        sobie w parade
        • Gość: niestety Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.135.219.81.static.kielce.msk.pl 01.03.07, 21:36
          W tym przypadku popieram panią nauczycielkę.Niech się dzieciaki uczą korzystać
          z internetu. W mieście wojewódzkim -kielce- kobieta , wiek 20 + - internet i
          gry komputerowe to tożsame pojęcia../fakt autentyczny/
          • Gość: Przelotem Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 09:54
            Hmmm... myslę ,że nauczycielka zwyczjnie realizuje wymagania na następny
            stopień zawodoy w stylu: ... W swojej pracy potrafi się odwołać do ...
            np internetu. To teraz taki wymóg by nauczyciel udowodnił [ często na
            siłę] ,że potrafi internet włączyć do pracy z młodzieżą. Pewnie też
            nie ma możliwości prowadzenia zajęć w pracowni informatycznej.Wiele
            bezsensów w szkołach bierze się z siermiężnej bazy oświaty.
          • Gość: Lemuria Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.netcity.pl 02.03.07, 11:12
            Czy nauczą się te dzieciaki posługiwać internetem po wstukaniu w wyszukiwarce
            haseł dot. mitologii ? Kobieto ty masz jakieś pojęcie o internecie ?
            Poza tym w takim zakresie każda 12-latka i 12-latek są lepsi od tej
            nauczycielki.
            Przypomnę, że jest to nauczycielka polskiego nie informatyki - to wszędzie się
            trąbi o tym, że dzieci i Polacy w ogóle odchodzą od książek a tu jakaś
            nauczycielka sama odstręcza dzieci od słowa pisanego ? Głupota !
            • Gość: brawo Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.135.219.81.static.kielce.msk.pl 02.03.07, 12:13
              A czy w internecie to mamy do czynienia z alfabetem morsa ? Abstrahując
              od "słowa pisanego " to pragnę zauważyć ,ze w wyszukiwarkach są tysiące
              linków ,pod którymi może się kryć brylant lub tombak.Trzeba wykazać się dużą
              inteligencją ,aby wiedzieć co wpisać ,pózniej trzeba błysnąc intelektam ,aby
              materiał ocenić i w końcu żyby przygotować własne dzieło /kompilację/.Dla
              niektórych to może być bardzo kłopotliwe,bo najwygodniej jest zajrzeć do
              encyklopedii ,lub ksiązek w regale !
              • Gość: Lemuria Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.netcity.pl 02.03.07, 19:14
                Człowieku małej wiedzy i inteligencji - chyba bardziej trzeba błysnąć
                inteligencją aby stworzyć coś całkowicie nowego niż żeby stworzyć "nowe"
                skompilowane z wielu różnych fragmentów - nie uważasz ?
                Poza tym nawet przyjmując twój śmieszny tok rozumowania - to skąd ktoś ma mieć
                ową "inteligencję aby wiedzieć co wpisać" "aby materiał ocenić" :-))))
                - czyżby przed komputerem siadali sami geniusze, którzy tylko udowadniają swoją
                wyższość intelektualną kompilując "nowe" dzieła ?
                Aby ocenić wiedzę, którą można znaleźć w internecie (który jest wielkim
                śmietnikiem) - trzeba mieć ku temu podstawy.
                Poza tym czytaj ze zrozumieniem - nikt tu nie mówił o poszukiwaniach w
                encyklopedii - za to w regale - tak - otóż niektórzy ludzie oprócz internetu
                mają dostęp do prywatnych księgozbiorów (to takie trudne słowo - poszukaj w
                encyklopedii), gdzie często jest wiedza, której w internecie nie uświadczysz.
                Jeszcze jedno jak coś sam tworzysz - to się bardziej zastanawiasz niż nad
                kompilacją - sam jesteś tak zmanierowany i zepsuty internetem (?) że nie wiesz
                że z tombakiem raczej nie zestawia się brylantu ale raczej złoto zaś z
                brylantem możesz zestawić węgielek - mniej to efektowna figura retoryczna za to
                prawdziwa.
                Poza tym - jak myślisz - dlaczego na uczelniach ścigają (jak tylko mogą i
                potrafią) nie tylko plagiaty ale i twoje ulubione kompilacje - "twórco" :-))))
                • Gość: życzliwy Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.135.219.81.static.kielce.msk.pl 02.03.07, 22:24
                  Gratuluję wielkiej erudycji,no ale skoro się ma księgozbiory..hehe. Radzę tylko
                  oszlifować swój diamentowy umysł,aby był bardziej czysty ,finezyjny ,bez
                  wrostków z wojskowych szablonów.A dziecku zyczę ,aby stworzyło w oparciu o
                  dzieła z biblioteki domowej- własne dzieło.
            • Gość: niestety Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.135.219.81.static.kielce.msk.pl 02.03.07, 12:21
              Z własnych doświadczeń wiem ,ze młodzi ludzie ,którzy świetnie radzą sobie z
              komputerem i internetem / infornatycy ,prawnicy nawet !/ nie mają zielonego
              pojęcia jak znależć potrzebny materiał w danej sprawie !!!
    • Gość: tata Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 01:32
      tym sposobem mozna dojść do wniosku, że zapałek dziecku na oczy pokazać nie
      mozna, nóż, siekiera to narzędzia zbrodni świeczka do zbereźnych czynów
      głupia babo masz cos do nauczycielki to nie rób z siebie większej idiotki niż
      jesteś to pewnie wychowawcze dla dziecka
      afrodyta...to jedyne słowo , które generuje ciekawe stronki, dobre, głopota nie
      boli szkoda
      • kapitalka Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? 03.03.07, 01:58
        Naucz się człowieku czytać ze zrozumieniem - jeżeli tego nie umiesz nie
        zabieraj głosu. Być może ten tekst był dla ciebie za długi i zmęczył ?
        Epitety schowaj dla swojego otoczenia i środowiska.
        Wyjaśniam - nauczyciel z polskiego nie powinien zakazywać korzystania z książek
        przy opracowywaniu jakiegoś tematu - zrozumiałeś acan ?
        Do kobiety nic nie mogę mieć - bo jej nawet na oczy nie widziałam.
        Sama korzystam z internetu i nic nie ma przeciwko temu aby z tego rozsądnie
        korzystali wszyscy !
    • Gość: ftghjkhgk Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 21:39
      dhgjdghjdghj
    • Gość: nauczycielka Re: Głupota nauczycielki czy "błąd w sztuce" ? IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 05.03.07, 21:58
      Ciekawa jestem, czy dziecko ma zapisany ten "zakaz korzystania z książek"????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja