Dodaj do ulubionych

Egzamin w kieleckim WORD ?! nieporozumienie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 07:30
slyszalem rozne dziwne historie na temat egzaminu praktycznego na prawo jazdy
ale to co sie dzieje teraz to jest jakies nieporozumienie... sam zdawalem
prawko ok 10 lat temu to jeszcze sie nazywalo wcek czy jakos tak... mieli
ludzie klopoty ale nie takie... dzisiaj kolezanka mi opowiada ze ona jak
podchodzila za drugim razem do egzaminu to powiedziala egzaminatorowi ze to
juz piaty raz co by na nia spojrzal przychylnym okiem... generalna zasada: za
pierwszym razem się nie zdaje - bo nie!!!teraz egzamin bedzie zdawac moja
zona i ona juz jest nastawiona bardziej na to drugie podejscie !? wiec
proponuje sie wziasc (za przeproszeniem) za dupy osrodkom szkoleniowym, jak
oni przygotowuja kursanta skoro on nie moze zdac egzaminu za pierwszym
podejsciem...
Obserwuj wątek
    • Gość: kolo Re: Egzamin w kieleckim WORD ?! nieporozumienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 20:47
      Glupoty gadasz, kolezanka moze sobie mowic ze to 10 raz a egzaminator wszystko
      ma napisane ktory raz zdajesz wiec nie ma co sciemniac. Proponuje troszki
      wiecej pokory..trenowac trenowac i raz jeszcze trenowac a nie pchac sie odrazu
      na egzamin..zdac sie da za pierwszym razem, idz na plac worda..mozna wejsc i
      postac z osobami ktore zdaja i zobaczysz ile osob wroci z miasta ze zdanym
      egzaminem..zdziwisz sie jak duzo...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka