Targi Kielce chcą współpracować z hotelarzami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 23:25
Znakomita wskazówka dla hotelarzy: zainstalować internet w pokojach. Wydatek
to względnie niewielki a korzyści nie do przecenienia - olbrzymi atut względem
konkurencji.

Koszt utrzymania internetu to cena wykupienia łącza, czyli góra 1000 zł na
miesiąc przy dużej przepustowości. Nawet nie trzeba prowadzić kabli, wystarczy
zainstalować access point np. w recepcji, czyli instalacja też niezbyt
kosztowna. Teraz praktycznie każdy laptop jest wyposażony w kartę bezprzewodową.
    • Gość: kielczakowski Re: Targi Kielce chcą współpracować z hotelarzami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 00:36
      > Koszt utrzymania internetu to cena wykupienia łącza, czyli góra 1000 zł na
      > miesiąc przy dużej przepustowości. Nawet nie trzeba prowadzić kabli, wystarczy
      > zainstalować access point np. w recepcji, czyli instalacja też niezbyt
      > kosztowna. Teraz praktycznie każdy laptop jest wyposażony w kartę bezprzewodową
      > .

      I wokół hotelu będzie darmowy internet. Nie jest to dobre rozwiązanie - sieć
      radiowa jest już zapchana. Lepiej zainstalować tradycyjne kable. Każdy laptop ma
      kartę sieciową, więc nie będzie problemu.
      • Gość: iPawelek Re: Targi Kielce chcą współpracować z hotelarzami IP: *.slichoWice.pl 16.03.07, 06:21
        Rozwiązanie tylko radiowe i DSL 4Mb. APeki pracujące w trybie WDS i dobre
        pokrycie terenu hotelu a dla gosci karty WiFi na USB w recepcji i
        "zabezpieczenie" po MAC adresach lub autoryzacja PPPoE ale PPPoE może być
        uciążliwy dla gości.
    • Gość: Beata Targi Kielce chcą współpracować z hotelarzami IP: 82.139.11.* 16.03.07, 08:14
      Jeśli chodzi o znajomość języków obcych, a właściwie jej brak wśród pracowników
      kieleckich hoteli czy restauracji to jest problem pracodawców, którzy myślą, że
      przyjdzie do nich ktoś ze znjomością języków i będzie zapieprzał od np 10 rano
      d0 24 za 600 zł plus napiwki, których wogóle nie ma są sporadyczne. Niech
      zminią system wynagrodzeń. Co było w kieleckim Qubusie jak otwierali ten hotel
      masa podań a potem jak ludzie zobaczyli, że to wyzysk płaca nie adekwatna do
      ilości godziń uciekli.
    • Gość: Jarek Targi Kielce chcą współpracować z hotelarzami IP: 82.139.11.* 16.03.07, 08:25
      Kieleccy hotelarze i restauratorzy chcieliby, aby pracownik harował za 600 czy
      700 zł cały dzień i np. barman był, doorman'em, czyścił stoliki, kelnerem,
      robiłe desery. Kurcze najgorzej jak ktoś chce sobie d....... szkłem wytrzeć.
      Daleko nam do zachodu i tamtejszych standardów. Tam wszystko gra jak w zegarku
      bo barman to czł0owiek od drinków, kelner to kelenr doorman to doorman itp.
      Nikt nie będzie pracował za takie pieniądze 7 dni w tygodniu z jednym off'em.
      Dlatego ciągła rotacja w kieleckich hotelach restauracjach, a przecież dla
      klientów wazne jest mieć zaufanie do obslugii,a w przypakdu ciągłych zmian
      personelu nie ma go. Niech zmieni się podejscie wlascicieli do pracownikow to i
      lepiej wyedukowani podwzgledem jezykow beda chcieli pracowac u nich, jesli to
      nie nastapi to nic pod tym wzgledem sie nie zmieni - chodzi o kase adekwatna to
      czasu pracy i zakresu obowiazkow.
    • Gość: bubak Re: Targi Kielce chcą współpracować z hotelarzami IP: *.e-wro.net.pl 16.03.07, 17:49
      to internetu nie ma w hotelowych pokojach?!?!
      Przyjechałem na studia do Wrocławia, studiuje turystyke i wiem ze internet w
      pokojach to standard.
      • Gość: Andreas Ludzie znający języki robią w zachodnich hotelach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 01:32
        Ten kto zna język dawno wyjechał pracować w zagranicznych hotelu. Pensje sporo
        wyższe a i szanse na rozwój większe. U nas niestety zapierniczanko od rana do
        wieczora za marne grosze więc co lepsi pracownicy mają to serdecznie gdzieś
        więc zatrudnia się tych co z jakichś powodów wyjechać nie mogą lub zwyczajnie z
        niskimi kwalifikacjami. Z drugiej strony o czym taki obcokrajowiec będzie gadał
        z recepcjonistą ?? Mój ojciec jako, że wiekowy człowiek nie zna żadnego obcego
        języka (poza ruskim) a zwiedził na własną rękę pół Świata, z Tajlandią i Arabią
        Saudyjską włącznie. Jakoś się dogadał, znalazł hotel. Więc chcieć to móc. Ja
        znam biegle angielski, niemiecki i jak przyszło dogadać się z arabem
        prowadzącym hotel w Paryżu to i tak kawałek kartki i kalkulator był ważniejszy
        od języków obcych (po prostu ciul ni w ząb angielskiego i niemieckiego a
        jedynie francuski)
Pełna wersja