Prorektor Akademii stanie przed sądem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:11
Proponuję, by sprawdzić czy nie przyjęli w ramach tych łapówek jajek jak to
się przytrafiło ponoć kieleckiemu lekarzowi.
    • Gość: lucek Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 17:39
      jak dobrze pójdzie to i tu studenty sie przyznaja, że sami wpisywali sobie oceny.
      Najlepiej do tego wynająć papugę o nazwie Kosowski
      • Gość: tacy sami Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.89.126.206.dsl-cust.ca.inter.net 03.04.07, 23:46
        Kolejny "Profesor", wychowanek WSP. Duma rozpiera czleka, jak byla WSP kroczy
        po papiery uniwersyteckie, z tak profesjonalna kadra. Niech ta lustracja
        zakonczy ten zalosny skowyt kadry "profesorskiej". Wstyd i hanba.
        • Gość: matylda Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 07:19
          Dlaczego uogólniasz i obrażasz wszystkich pracowników AŚ? To, że ktoś brał
          łapówki, nie znaczy, że wszyscy biorą, prawda? To, że ktoś w Polsce
          współpracował z SB/UB, nie znaczy, że wszyscy współpracowali, czyż nie? To, że
          ktoś w mieście jest głupi, nie jest równoznaczne z tym, że wszyscy mieszkańcy
          tego miasta są idiotami.
          Kadra, o której wspominasz, nie jest właściwa tylko i wyłącznie Akademii. Nie
          ma uniwersytetu idealnego. Nie ma idealnego Kościoła, o czym też się obecnie
          przekonujemy. Ludzie błądzą, taka ich natura. Historii nie zmienisz, ale możesz
          się jej nauczyć (tej właściwej:))). Zapominasz też, że (chociażby z racji
          wieku) osoby, którym mogłaby zaszkodzić lustracja, są w mniejszości i odchodzą.
          Nie życzę sobie, byś mnie obrażał. Akurat jestem wychowanką WSP. I mam
          nadzieję, że uniwersytet w Kielcach powstanie. Mam też nadzieję, że będzie
          niezły, żebyś się mógł pławić w tej swojej zawiści i żółci do woli.
        • Gość: Florian Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: 85.195.123.* 04.04.07, 09:04
          Profesor o którym mowa w artykule nie jest wychowankiem WSP. Zanim zaczniesz
          pluć jadem na prawo i lewo to choćby odrobinę wysiłku włóż w zdobycie
          podstawowych informacji. W przeciwnym wypadku twoje pisanie jest tylko żałosnym
          ujadaniem małego, wrednego kundelka.
      • Gość: c Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.pu.kielce.pl 04.04.07, 10:16
        ...a polowanie trwa. Z nagonką :(
        A może raczej "z naganką"??? ;)
    • Gość: Intuicja Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: 82.139.11.* 04.04.07, 11:33
      A więc intuicja, odnośnie prof. J. nie zawiodła mnie. Od samego początku nie chciało mi sie wierzyć,że akurat jest postacią skorumpowaną. Prof. J. uchodził za najbardziej wyalienowanego wykładowcę wśród pracowników, właśnie za to,że wytykał innym nieprawidłowości i przez to był znienawidzony przez kolegów, jak i studentów - był b. wymagający, perfekcyjny, a czasami zdarzało się,że dośc nieprzyjemny dla studentów, którzy nie wykazywali postępów w nauce, błyskotliwości inteligencji, czy po prostu byli nieuczciwi w pisaniu prac mgr.Naraził sie wielu ludziom - i studentom i współpracownikom. Wiele razy było tak,że sami współpracownicy rozgłaszali ploty nt. profesora, że jest konfliktowy, pieniaczy itp.
      Po nagłośnieniu sprawy,że prof. wziął tak potężną łapówę, nie chciało mi się w to wierzyć. O ile inf.dot. pozostałych osób wydawały się wiarygodnymi, to wiad.o prof. jakimś ABSURDEM, kompletnie nie przystawała do tego, co prezentował na zewnątrz. Nota bene, ja nigdy nie uważałam go za chamskiego, a wręcz przeciwnie za człowieka uczciwego i kulturalnego -zawsze mi się kłaniał i okazywał w róznbych sprawach pomoc - konsultacja naukowa, nie chcąc przyjąć ode mnie nawet bomboniery, jako wyrazu podziekowania.KOntaktów częstych nie miałam z prof., ale przez myśli by mi nie przeszło,że jest taki, jak to wynika z doniesień.
      Od dawna nasuwało mi się przekonanie, że ktoś chciał podłożyć mu świnię, no i moje intuicyjne odczucia zaczynają się potwierdzać - studentka, która miała wręczyć łapówkę, zagarnęła większość pieniędzy!

      Kto uczy na zaocznych, wie jacy perfidni bywają tam studenci!Mogło być tak,że przynieśli mu paczkę z jakimś alkoholem,że niby to b. dziekując za dotychczasowe kształceie,fałszywie wyrażając swą sympatię i wdzięczność. Prof.odmawiał, a ci NACHALNIE (bo tak najcześciej to wygląda w rzeczywistości)z uśmiechem na twarzy wciskali mu prezent. Ten, dla świętego spokoju przyjął go (tak jak mówłam, to jest dobrze wychowany człowiek i mógł czuć się skrępowany całą tą sytuacją i wrzasnąc na kobietę,żeby przestała być bezczelną)i nie zaglądał co jest w środku.Ale wygląda na to,że tam oprócz butelki nic nie było!

      Powtarzam, studenci na zaocznych, to CWANIACY w dużym stopniu,chcą za nic dostać piątki, a jednocześnie mają śwaidomosćk,że nie są zbyt błyskotliwi,to posuwają się do takich zachowań.
    • Gość: miś Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.tkdami.net 04.04.07, 11:50
      lenie nie uczą sie ,idą na łatwiznę,wciskają niby z serca podarki,a pozniej
      mają wykladowcy zszarganą opinię.
      • Gość: fredek Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.171.43.88.crowley.pl 04.04.07, 13:51
        Została potwierdzona nieprawda (bezpodstawny wpis oceny do indeksu. Jest
        oczywiste, że skoro tak, oceny te winny być anulowane, a egzamin powtórzony.
        Ciekawe czy władze AŚ zrobią to? Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.
    • Gość: julka Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 13:59
      powiedzcie mi bo czegoś nie rozumiem, to znaczy, że egzaminu nie może np.
      przypilnować ktoś inny np. asystent profesora, a on potem wpisuje wyniki do
      indeksu, oczywiście po sprawdzeniu? przecież takie rzeczy dzieją się na
      wszystkich uczelniach. ja kończyłam UW i wiele razy tak było, że asystent
      przychodził na egzamin a profesor wpisywał w indeks. to praktyka powszechna,
      czyli co do wiezięnia się za to idzie?!
      • Gość: fredek Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.171.43.88.crowley.pl 04.04.07, 14:13
        To UW oznacza chyba Uniwersytet Wiejski, skoro nie rozumiesz "subtelnej"
        różnicy pomiędzy egzaminem pisemnym, gdzie prof. ustala zadania, natomiast
        asystenci są tylko "pilnującymi" a nie egzaminatorami, a egzaminem - gdzie
        egzaminator nie ma pojęcia o co ktoś pytał studentów i podpisuje się pod tym.
    • Gość: julka Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 14:30
      po prostu grzecznie zapytałam, a fredkowi dziękuję za przemiłą odpowiedź, wiele
      po niej zrozumiałam. Między innymi to, że każdy prestekst jest dobry żeby być
      złośliwym. i dobrych Świąt życzę. UW oznacza Uniwersytet Warszawski, ale to nie
      ma znaczenia.
    • flamengista Jakie przestępstwo??? 04.04.07, 15:10
      Czytam:
      "Pozostałe dotyczą pomocnictwa w popełnieniu przestępstwa przez jej męża - mówi
      Bogusława Marcinkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Jak pisaliśmy
      w "Gazecie", chodzi o przeprowadzanie egzaminów w zastępstwie swojego męża. -
      Było to niezgodne z regulaminem. Doktor B. przeprowadziła egzamin, a mąż się
      podpisał w indeksach i kartach egzaminacyjnych. Na tej podstawie został
      oskarżony o poświadczenie nieprawdy w dokumentach - informuje prokurator
      Marcinkowska."

      Czyli załóżmy, że prof. B był chory, dał testy żonie i poszła z nimi na egzamin.
      Następnie - ponieważ termin naglił a prof. B chorował na anginę - poprawiła
      testy wg. klucza dostarczonego wcześniej przez B.

      Mąż przeglądnął prace po wyzdrowieniu, po czym wpisał oceny.

      Gdzie tu jest przestępstwo, bo ja go nie widzę???

      Coś GW musiała poplątać...
    • Gość: Marek Wronski Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 16:59
      Po prostu bez zgody dziekana zaden inny wykladowca -poza wyznaczonym do
      egzaminow - nie moze egzaminowac studentow. Tak wiec gdy ktos podpisuje sie ze
      egzaminowal, a w rzeczywistosci go nie bylo na egzaminie- to popelnia
      przestepstwo poswiadczenia nieprawdy.
      • Gość: doktorek Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.183.udn.pl 04.04.07, 17:38
        Zaraz, zaraz, zaraz. To naprawdę nie jest takie oczywiste - co to
        znaczy "egzaminować". Pisała o tym już Julka. Co to znaczy egzaminował? Czy
        jeśli rok liczy 500 studentów to profesor musi być jednocześnie w 10 salach, w
        których odbywa się egzamin? Obawiam się, że to niemożliwe. Czy profesor musi
        osobiście sprawdzić wszystkie 500 prac? Może i tak, ale zwyczaj obowiązujący w
        Polsce od kilkudzisięciu lat jest taki, że sprawdzają asystenci, a profesor
        wystawia oceny i rozstrzyga ewentualne wątpliwości. Rzeczony prorektor wygląda
        mi tu raczej an ofiarę, niż kryminalistę, bo procedura, którą opisałem
        obowiązuje praktycznie we wszystkich uczelniach w Polsce. Julka mówi o UW, ja
        jestem absolwentem UJ. Jeśli takie postępowanie jest przestępstwem, to polscy
        profesorowie są przestępcami i to umyślnymi.
        A doktor Wroński doskonale wie, że w Anglii np. wykładowca nie może nawet
        pokazać się w okolicy sali, w której piszą jego studenci. Tam pilnują
        pracownicy ADMINISTRACYJNI, a profesor jest w najlepszym razie pod telefonem.
        Czy doktor Wroński twierdzi, że to personel administracyjny "egzaminuje" w
        Anglii?
        • flamengista Przecież na tej zasadzie można skazać 99,99% 04.04.07, 18:52
          wykładowców polskich uczelni.

          Jeśli ktoś ma rocznie w ramach 1 tylko prowadzonego przedmiotu kilkaset
          studentów, to mowy nie ma by ich odpytał. Pozostaje pisemny egzamin. Ale i tu,
          jeśli chciałby to samodzielnie poprawiać zajęłoby to kilkadziesiąt godzin.

          A przecież w sesji są też inne egzaminy, pracownicy naukowi zaangażowani są w
          obrony magisterskie, pracę administracyjną no i oczywiście pracę naukową.

          Zupełne normalne jest więc to, że o pomoc przy poprawianu prac prosi się
          asystentów czy kolegów z katedry. Jest to również w dobrze pojętym interesie
          studenta, który chce szybko dostać wynik egzaminu i wpis w indeksie.

          Egzamin jest jednak i tak prowadzony przez właściwego egzaminatora, który
          przegląda wstępnie poprawione prace, ustala próg punktowy i do którego udają się
          studenci niezadowoleni z wyniku.

          Jeśli to ma być przestępstwo, to jest to jakaś paranoja. Przecież nie ma tu nic
          nieuczciwego, nikt nikogo nie oszukuje. Prace sprawdzane są rzetelnie, z troską
          o sprawiedliwe ocenienie studenta.

          Jeśli za coś takiego mają skazywać sądy, to zrobią studentom niedźwiedzią
          przysługę. Zaczną się bylejakie egzaminy, poprawiane na zasadzie rzutu kostką.
          Albo też studenci będą czekali miesiącami na wyniki.
          • Gość: fredek Re: Przecież na tej zasadzie można skazać 99,99% IP: *.171.43.88.crowley.pl 04.04.07, 19:14
            Na wstępie chciałem przeprosić Julkę. Trochę mnie poniosło - PRZEPRASZAM.
            To czym piszecie to wszystko prawda. Niestety takie sytuacje zdarzają się
            prawie w każdej uczelni. Tutaj niestety zadziałał "układ rodzinny". Niestety
            takie "układy" w uczelniach źle się kończą. Zdarza się, że mąż "kosi",
            żona "załatwia" i na odwrót.
            Myślę, że wielu spośród wypowiadajacych się, to studenci, którzy boją się
            unieważnienia egzaminu.
            Nie bądźmy "mądrzejsi" od "winowajców". Przecież oni się przyznali
            do "przestępstwa". Dorabianie różnych legend do tego co się stało nie ma
            najmniejszego sensu. Życzę równie Wesołych Świąt - szczególnie Julce (szczerze).
            • Gość: doktorek Re: Przecież na tej zasadzie można skazać 99,99% IP: *.183.udn.pl 04.04.07, 19:33
              Ani Julka, ani Flamengista, ani ja nie jesteśmy studentami - jest "wręcz
              odwrotnie". Nie mamy też nic wspólnego z AŚ. Po prostu sprawę poruszyło jedno z
              ogólnopolskich forów poświęconych szkolnictwu wyższemu - stąd moja tu obecność.
              Jesteśmy po prostu zaniepokojeni!:-)
              • Gość: j poprosimy namiary na to forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 20:18
                • Gość: doktorek Re: poprosimy namiary na to forum IP: *.183.udn.pl 04.04.07, 21:54
                  www.nfa.pl
          • Gość: cent Re: Przecież na tej zasadzie można skazać 99,99% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 20:38
            Nie wolno zapominac, że każdy profesorek ma kase za każdego zdajacego i nie odpusci tego dla swoich asystentów.
            Tu zadziałała spólka małżenska bo nie chcieli oddac kasy komu innemu.
            Pazerność zazwyczaj sie tak kończy.
            Nie mniej należy docenić fakt, że owe małżenstwo przyznało sie do tego i poniesie za to konsekwencje.
            Natomiast faktem niepokojacym jest to, że donosiciele sb-ccy nie chca sie ujawnić. To ich trzeba sie obawiać. Jest regułą, że jeżeli ktoś donosił to i bedzie donosił, bez wzgledu na panującą władzę. Takie osoby maja to we krwi.
            To własnie takie osoby należy wyeliminowac z uczelni, aby studenci nie stali sie za ich przykładem donosicielami.
            • Gość: doktorek Re: Przecież na tej zasadzie można skazać 99,99% IP: *.183.udn.pl 04.04.07, 21:53
              Nonsens. Studenckie rojenia. Już parę razy spotkałem się z opiniami, że
              wykładowca oblewa na egzaminie, żeby więcej zarobić na kolejnych terminach.
              Szczerze mówiąc nie wiem skąd takie informacje.
              Prowadzący ćwiczenia, czy wykłady dostają pieniądze za przeprowadzone godziny
              zajęć. Wszystkie terminy egzaminów i zaliczeń odbywają się w ramach finansowych
              odbytych zajęć. Obowiązkiem wykładowcy, za który nie jest dodatkowo
              wynagradzany, jest przeprowadzenie 2 terminów egzaminów. Coraz częściej jednak
              każe się nam przeprowadzać więcej terminów - a cierpi na tym przede wszystkim
              poziom studiów.
    • Gość: Ewelina Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 00:40
      Znam tą sprawę. Przeciez wykladowcy od zawsze wspomagali sie przy egzaminach
      asystentami. Jedną z osob, jakie profesor wyznaczył do przeprowadzenia egzaminu
      z metodologii byla jego zona (wtedy wicedyrektor duzego instytutu), która jest
      od ponad 10 lat doktorem, z dużym dorobkiem naukowym i też wykłada i egzaminuje
      z metodologii. Komu profesor moglby bardziej zaufaC NIZ WLASNEJ MALZONCE?
      Nastepnie zaakceptowal wystawione przez nia oceny. Co w tym zlego? Dodam, że
      zadne z nich nie bralo za to jakichkolwiek dodatkowych pieniedzy. Z tego co
      wiem i co miedzy wierszami mozna wyczytac w gazecie
      (miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3820704.html?skad=rss ) domniemane
      prezenty zostaly wreczone po egzaminie, po wpisach, a nie przed nimi! Studenci
      chcieli jej dac przed egzaminami kase ale ich wyrzucila- patrz powyzszy link)

      Dlaczego wiec podaje sie ze Pani w zamian za prezent wstawila pozytywne oceny,
      a nie np., że w zamian za bardzo dobre zajecia studenci podarowlali Pani jakies
      prezenty (ktorych wartosci Pani nie mogla znac, a ktore przyjela z grzecznosci).

      Podsumowujac mozna powiedziec- przestepstwo meza: zakceptowanie i ptwierdzenie
      ocen wystawionych przez zone, która wyklada i egzaminuje z tego samego
      przedmiotu!

      - przestepstwo zony: przyjecie od studentow po egzaminie jakichś bibelotów,
      których wartości nie mogla znać.

      W efekcie nasze prawo potępia zwykłą ludzką ( w obrebie pelnego profesjonalizmu
      i zaufania) pomoc i uniemożliwia okazywanie wdzięczności, poprzez mozliwosc
      podarowania drobnych pamiatek osobie, ktora chcielibysmy obdarowac. Dajac jej
      cos narazamy ja bowiem na wiezienie i utrate pracy.

      No to zaczynamy skarzenie i zamykanie 99 procent profesorow i doktorow polskich.

      Nauczyciele akademiccy i studenci- obudżcie sie poki nie jest za pozno!
      • Gość: bziQ Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 07:51
        Szkoda też, że nie opisano sposobu działania policji w tej sprawie. Jest bowiem
        o czym opowiadać. To nasze państwo prawa coraz częściej zaczyna przypominać
        państwo "bezprawia czynionego w imię pseudoprawa", a wszystko ku uciesze
        rozgoryczonej gawiedzi, której trzeba dać jakieś tematy zastępcze i dać złudne
        poczucie sukcesu. Już nie ma kto leczyć, bo najlepsi lekarze siedzą, teraz
        zapowiada się, że nie będzie miał kto uczyć, bo właściwie wszystkich można
        oskarżyć o jakieś bzdury (przeprowadzanie egzaminu, np. przez adiunktów
        prowadzących ćwiczenia zamiast profesora prowadzącego wykład jest przecież
        powszechną praktyką: wszyscy powinni siedzieć). Tym sposobem staniemy się
        krajem chorych głupców, o których nie będzie nikt wspominał, bo dziennikarze,
        którzy umieją pisać, będą się lustrowali i nigdy nie wiadomo co z tego wyniknie.
        Myślałam, że osiągnęliśmy już dno jakiś czas temu, ale okazało się, że optymizm
        mnie zbytnio poniósł.
      • Gość: fredek Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.171.43.88.crowley.pl 05.04.07, 08:30
        Poniżej publikacje tych uczonych, które znajdują się w zasobach BN.
        Rzeczywiście są to wybitne osobistości z zakresu "metodologii". ZERO publikacji
        z metodologii.

        Education for all: the year 2000 assessment / Andrzej Bogaj [et al. ; transl.
        by Stefania Szczurkowska] ; Republic of Poland. Ministry of National Education.
        Warsaw : 2000.

        Pedagodzy o sobie i o pedagogice / red. Andrzej Bogaj, Stefan M. Kwiatkowski ;
        [aut.] Irena Wojnar [et al.]. Warszawa : 2003.

        Rozwój pedagogiki ogólnej : pod red. Andrzeja Bogaja ; Akademia Świętokrzyska
        im. Jana Kochanowskiego w Kielcach. Warszawa : Kielce : 2001.

        Standardy wyposażenia i obudowy medialnej przedmiotów ogólnokształcących :
        red. Andrzej Bogaj, Stefan M. Kwiatkowski ; [wersja przygot. przez Magdalenę
        Głuszczak, Marię Smardzewską ; oprac. szczegółowe wykonali Magdalena Banaszak
        et al. ; Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu. Instytut Badań Edukacyjnych.
        Pracownia Technik Mulitimedialnych]. Warszawa : 2002.

        Standardy wyposażenia i obudowy medialnej przedmiotów ogólnokształcących :
        red. Andrzej Bogaj, Stefan M. Kwiatkowski ; [wersja przygot. przez Magdalenę
        Głuszczak, Marię Smardzewską ; oprac. szczegółowe wykonali Irena Adamel et
        al. ; Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu. Instytut Badań Edukacyjnych.
        Pracownia Technik Multimedialnych]. Warszawa : 2002.

        Kształcenie ogólne : Andrzej Bogaj. Warszawa : 2000.

        Infrastruktura medialna szkół / Andrzej Bogaj, Stefan M. Kwiatkowski, Grażyna
        Młynarczyk. Warszawa : 2000.

        Wskaźniki edukacyjne - Polska 2000 / Andrzej Bogaj, Stefan M. Kwiatkowski,
        Rafał Piwowarski. Warszawa : cop. 2001.

        Strategie reform oświatowych w Polsce na tle porównawczym : pod red. Ireny
        Wojnar, Andrzeja Bogaja, Jerzego Kubina ; Komitet Prognoz "Polska 2000 Plus"
        przy Prezydium PAN. Warszawa : 1999.

        Edukacja w procesie przemian społecznych / Andrzej Bogaj, Stefan M.
        Kwiatkowski, Mirosław J. Szymański. Warszawa : 1998.
        Problemy standaryzacji w edukacji : pod red. Małgorzaty Bogaj ; [aut. Iwona
        Białas et al.] ; Akademia Świętokrzyska imienia Jana Kochanowskiego w Kielcach,
        Instytut Badań Edukacyjnych w Warszawie. Kielce : Warszawa : 2003.

        Współczesne gimnazjum w Polsce : pod red. Małgorzaty Bogaj. Kielce : 2006.
        • Gość: bziQ Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 09:10
          Rozumiem, że to też powinno być karane? Sądem, chłostą, więzieniem czy czymś
          innym (dla twojej satysfakcji)?
          • Gość: fredek Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.171.43.88.crowley.pl 05.04.07, 14:15
            Tutaj nie chodzi o moją czy czyjąkolwiek satysfakcję. Nie wiem czy to powinno
            być karane, ale zapewne napiętnowane !!! W końcu jest to szkoła wyższa !!! Jak
            można coś wykładać i następnie egzaminować nie będąc specjalistą z tego zakresu
            (brak publikacji jest chyba tego dowodem)?
            Niestety w wielu uczelniach "wykładowcy" wyznaja zasadę: myślę kiedy czytam.
            Oznacza to, że bierze taki cudzy podręcznik (jeśli się wyuczy treści tego
            poręcznika, to jeszcze pół biedy) i prymitywnie czyta nazywając to wykładem.
            Nie wiem, jak robił to pan B. (zresztą nie ochodzi mnie to wcale), ale coś tu
            nie gra.
            Metodologia nie jest łatwym przedmiotem, ktoś kto nie jest metodologiem może
            tylko nauczyć opowiadania o metodologii a nie metodologii. Opowiadanie o
            metodologii i jej uprawianie to dwa różne zagadnienia.
            • Gość: bziQ Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 23:19
              Ściąć go, byś doznał satysfakcji:P. Metodologicznej.
              Powinno być karane, że niektórzy w ogóle studuiją. Prawda?;)
              • Gość: bziQ Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 23:22
                ... studiują. Wolę się poprawić, zanim usłyszę, że niektórych dobiczków błędy
                zachęcają do pisania.
        • Gość: cent do Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:51
          A gdzież tu szanownego kolegi profesora publikacje sprzed 2000 roku?
          Zreszta na naszej AŚ naÓkowo (????) zaczęto pracowac dopiero po 2000 roku, kiedy pojawiły sie wytyczne z KBN co do punktacji publikacji. Do 2000 roku wystarczyło pisac nawet w PZPR-wskich "Przemianach" jak to czynił nasz były rektor professor Massalski dwojga imion.
          Tak samo jest i u aktualnej Pani Rektor, która pomagała uzyskać tytuł profesorski koledze Massalskiemu.
    • Gość: rex Re: Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 21:59
      A dlaczego Rektor nie postawił ich przed komisje dyscyplina? czyżby kolesiostwo
      wchodziło w grę??
    • Gość: AS Prorektor Akademii stanie przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 18:01
      sam widziałem jak podczas święta jabłka w 2005 pan Massalski obściskiwał się z
      panem Jaskiernią
Inne wątki na temat:
Pełna wersja