Paragon fiskalny zamiast biletu do muzeum

04.04.07, 00:08
Niedowiarków i wszelkich psujów odsyłam do WIADOMOŚCI TURYSTYCZNYCH
z 16 października 2006 r., gdzie w materiale pod znamiennym tytułem:
BILET WSTĘPU DOBRYM NARZĘDZIEM PROMOCJI wyraźnie stoi napisane, iż:

Wiele rodzinnych parków narodowych, muzeów oraz skansenów wykorzystuje do
promocji własne bilety wstępu, często przybierające postać ozdobnej widokówki
lub pamiatkowej grafiki. W niektórych placówkach jednak rzetelnie budowany
wizerunek firmy pada pod naporem czystej biurokracji i wewnętrznych przepisów.

Problem dotyczy hurtowej sprzedaży biletów wstępu do miejsc o szczególnych
walorach krajoznawczych w naszym kraju. W niektórych instytucjach ta prosta
czynność obłożona jest niezrozumiałymi dla turysty przepisami wewnętrznymi,
które powodują nikomu niepotrzebne zamieszanie.
Okazuje sie bowiem, iż czasami przy zakupie na fakturę biletów dla całej
grupy pilot spotyka się z odmową wydania jednocześnie pojedynczych biletów
wstępu. Tymczasem bilety te ze względu na swoją wartość estetyczną
(pocztówka, pamiatkowa grafika) są dla turystów czymś więcej, niz tylko
przepustką do konkretnego dobra kultury. Co ważniejsze jednak, stanowią
swoiste narzędzie promocji, zupełnie w tym przypadku niewykorzystane.
Traci wizerunek placówki, traci wizerunek naszej kultury.

- Biletów wstępu, na które są wystawiane zbiorcze pokwitowania, pilot de
facto nie dostaje, mimo, że w myśl treści faktury za ich konkretną liczbę
płaci - mówi Jarosław Janowski, pilot wycieczek. - Bywa, że pracownicy kas
muzealnych tłumaczą to koniecznością ominięcia podwójnej rachunkowości -
dodaje.
I faktycznie. - Pamiątkowe bilety są u nas drukiem ścisłego zarachowania,
skrupulatnie się z nich rozliczamy i nie możemy jednocześnie wydawać dwóch
dowodów zapłaty - mówi Maria Jaskot, kierowniczka muzeum im. Jana
Kochanowskiego w Czarnolesie. Tę samą argumentację powtarza Elżbieta Szumska
z Kopalni Złota w Złotym Stoku. Urząd skarbowy nie pozwala na takie
postępowanie - dodaje.
W większości placówek nie ma jednak problemu z otrzymaniem faktury i
pojedynczych biletów jednocześnie. Na życzenie klientów bez przeszkód
wydajemy ozdobne bilety do faktury - mówi Małgorzata Karaś z Białowieskiego
Parku Narodowego.

- Nie ma przepisu zabraniającego wydawania jednocześnie faktury VAT i biletów
wstępu, niezależnie od tego, czy są one paragonem z kasy fiskalnej, czy
pamiatkową widokówką. Jeśli placówka czyni utrudnienia, wynika to najpewniej
z jej wewnętrznych procedur i regulaminu - mówi Marek Dembiński, doradca
podatkowy. - Nic nie stoi na przeszkodzie, by przepisy te zmienić, a tym
samym poprawić wizerunek instytucji - dodaje.
Problem pojawia się nie tylko w naszym kraju. Wróciłem właśnie z Litwy, tam
również zasłaniając się przepisami, nie chciano mi wydać do faktury ozdobnych
biletów - mówi Jerzy Witkowski, pilot wycieczek.

Czasami biurokracja niszczy to, co najcenniejsze - dobre wspomnienie, które
procentuje bardziej niż niejedna droga reklama.

Nic dodać, nic ująć.
TO JEST TO.
    • Gość: żenada Paragon fiskalny zamiast biletu do muzeum IP: *.ukonline.co.uk 04.04.07, 11:42
      A w muzeum narodowym to jest inaczej - przecież to to samo kierownictwo -
      żenada.
      • Gość: michał Re: Paragon fiskalny zamiast biletu do muzeum IP: 194.181.130.* 04.04.07, 11:58
        No tak... To GW już nie pamięta, że w 2005 r. o takim pomyśle pisała? To był
        pomysł WICI (przedstawiony w tamtym artykule jako pomysł prezydenta
        Lubawskiego).
        Jedyną instytucją, która na to poszła był DŚT - i oni cały czas mają piękne
        bilety z Plotkarką. WICI obeszły wtedy wszystkie instytucje kultury spotykając
        sie z postawą "a dajcie nam święty spokój". WICI rozmawiały wtedy też z
        cytowanym Jackiem Kowalczykiem!
    • Gość: DD Re: Paragon fiskalny zamiast biletu do muzeum IP: *.dynamic.mm.pl 01.04.14, 12:20
      Kasjerka nie wydając biletu do faktury ma okazje taki zaoszczędzony bilet sprzedać po raz drugi a pieniądze zamiast do kasy włożyć do kieszeni.
Pełna wersja