Europejski osiołek czeka na referendum

    • Gość: Jakub Europejski osiołek ryczy: "dajcie ostu oszuści !!" IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 09:20
      Duński rząd zamierza wycofać się z deklaracji o całkowitym otwarciu rynku pracy
      w Danii dla obywateli Polski i innych nowych państw członkowskich Unii
      Europejskiej od maja przyszłego roku.
      Wcześniejsze zapewnienia rządu w Kopenhadze stanowiły jeden z elementów
      kampanii na rzecz przystąpienia Polski do UE. Podobne kroki zamierzają podjąć
      m.in. władze Szwecji i Irlandii.

      Duński parlament rozpoczął już prace nad projektem nowej ustawy, która w
      praktyce uniemożliwi Polakom podejmowanie pracy w Danii po ewentualnym
      przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej.
      W tak zwanych negocjacjach w sprawie warunków członkostwa Polski w UE rząd
      Leszka Millera zaakceptował możliwość wprowadzenia 7-letnich restrykcji na
      zatrudnianie Polaków w krajach UE. Jednak Dania obok Wielkiej Brytanii,
      Irlandii i Szwecji zadeklarowała wówczas otwarcie rodzimego rynku pracy dla
      obywateli z 10 państw przystępujących do Unii, w tym Polaków.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czeka na karę z UE IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 14:25
      7.10.2003.
      "Gazeta Wyborcza": Urzędnicy Komisji Europejskiej otrzymali polecenie
      przygotowania dokumentu wykluczającego naszych producentów mleka, mięsa i
      wędlin z części unijnego rynku.

      Poszło o to, że nie wprowadziliśmy na czas części unijnych przepisów
      weterynaryjnych. Dziennik zwraca uwagę, że nałożenie klauzuli ochronnej to
      najcięższa kara, jaka może spotkać nowego członka, który nie zdążył z
      przygotowaniem się do członkostwa w Unii.

      Zgodnie z traktatem akcesyjnym, o nałożeniu klauzuli decyduje Komisja
      Europejska. Ukarane państwo przez pewien czas, na przykład rok lub dwa lata,
      nie może korzystać z niektórych przywilejów członka Unii, czyli z części tak
      zwanych polityk wspólnotowych.
      W przypadku spraw fitosanitarnych klauzula najprawdopodobniej oznaczałaby
      poważne utrudnienia w eksporcie polskiej żywności do innych państw Unii
      Europejskiej. Nasze towary zapewne musiałyby być zatrzymywane na granicy i
      poddawane szczegółowej kontroli. Taka klauzula byłaby ciosem dla polskiego
      rolnictwa - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czeka na Niemców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 15:50
      Janusz Reiter, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych w Warszawie,
      powiedział podczas sławetnej dyskusji w redakcji "Rzeczpospolitej" z udziałem
      Eriki Steinbach: "Byłoby również niedobrze, co może zabrzmieć zaskakująco,
      gdyby ci, którzy ten projekt Centrum dzisiaj forsują, musieli go zarzucić pod
      polskim naciskiem i gdyby mieli poczucie przegranej. Byłoby niedobrze, ponieważ
      za to zwycięstwo zapłacilibyśmy wysoką cenę. Wiem, jakie nastroje istnieją w
      Niemczech albo istnieją potencjalnie. Jeśli będą stłumione, zwłaszcza przez
      zewnętrzny nacisk, eksplodują z tym większą siłą. Ja tego nie chciałbym
      przeżyć".

      Cały artykuł:
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20031007&id=my14.txt
    • Gość: Jakub Europejski osiołek uwiarygadnia Gazetę Wyborczą IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 08:26
      "Gazeta Wyborcza": Unia Europejska może Polsce odebrać ogromne pieniądze w
      przyszłych budżetach. Zmniejszy pomoc dla najbiedniejszych regionów na
      Wschodzie, by dać miliardy na rozwój i nowe technologie w "starej" Europie.

      Gazeta dotarła do trzymanego w największej tajemnicy dokumentu o "perspektywie
      finansowej" na lata po 2007 roku. Symulacje budżetowe pokazują jasną tendencję:
      Bruksela będzie w przyszłości znacznie bardziej skąpa wobec biednych regionów.

      O ponad 10 miliardów euro rocznie skurczą się, tak zwane, fundusze strukturalne
      i spójnościowe. Mamy się nimi dzielić z tymi regionami "starej" Unii, głównie
      dawnej NRD, które po rozszerzeniu nie powinny już dostawać pieniędzy z Unii.
      Niemal o połowę zmaleją wydatki na administrację, między innymi, dlatego, że
      eurokraci z naszych państw będą zatrudniani o wiele wolniej niż oczekiwano.

      Może także wzrosnąć nasza składka. Powstanie również nowy "fundusz wzrostu i
      konkurencyjności", który ma finansować badania naukowe, nowe technologie i
      wielkie przedsięwzięcia, jak autostrady i koleje. Jednak głównie na Zachodzie.

      To tylko plany - pisze "Gazeta Wyborcza", dodając, że budżet za dwa lata będzie
      przyjmować 25 państw, każde z prawem weta. Dziennik zauważa jednak, że
      perspektywy finansowe Unia chce jednak zatwierdzić już w grudniu - akurat
      wtedy, gdy Polska i Hiszpania najbardziej zainteresowane funduszami na regiony,
      bić się będą o głosy w Nicei.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czekał na "Unię bez korupcji" IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 13:26
      Skoordynowana akcja kilkuset policjantów i pierwsze aresztowania w Belgii,
      Holandii i Francji dały początek kolejnej aferze korupcyjnej, której ślady
      prowadzą do najwyższych stanowisk w Komisji Europejskiej.
      Według pierwszych doniesień, urzędnicy Komisji przekazywali niejawne dane
      gospodarcze, m.in. o unijnych rynkach zbożowych, dla celów spekulacyjnych.

      Nawet podległe KE unijne biuro do walki z korupcją - OLAF, ujawniło niedawno,
      że jeden z urzędników generalnej dyrekcji Komisji Europejskiej jest podejrzany
      o dostarczanie firmom zbożowym poufnych informacji o wielkim znaczeniu
      ekonomicznym i strategicznym. Komisja Europejska nie chce ujawniać na razie
      żadnych informacji w tej sprawie, zasłaniając się dobrem trwającego śledztwa.

      To nie ostatni skandal korupcyjny w UE. Na horyzoncie pojawia się już następny,
      tym razem w Komitecie Regionów.Z poufnego dokumentu, który sporządziło
      antykorupcyjne biuro OLAF, a do którego dostęp mają jedynie eurodeputowani z
      komisji kontrolującej unijny budżet, wynika, że z kasy Komitetu Regionów
      wyprowadzano bezpodstawnie środki finansowe. Pojawiły się również nieścisłości
      związane z rozstrzyganiem wielomilionowych przetargów.

      Adam Biela, obserwator w Parlamencie Europejskim:
      W tym tygodniu odbyło się posiedzenie Komisji Kontroli Budżetowej Parlamentu
      Europejskiego, którego jestem członkiem-obserwatorem z Polski. Ogólną atmosferę
      oddaje wypowiedź jednego z deputowanych - "podczas tych prac ujawnia się świat
      sekretów i tajemnic, których w demokratycznym państwie być nie może".
      System, na którym opiera się działanie Komisji Europejskiej, stoi w
      sprzeczności z zasadami otwartości i jawności funkcjonowania urzędników.
      Dostrzega się też brak mechanizmów nie tylko zabezpieczających przed korupcją,
      ale także umożliwiających kontrolę.

      Wg NDz.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek uwierzył niemcom. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 13:56
      Kanclerz Gerhard Schroeder potwierdził, że rząd niemiecki opowiada się za
      przyjęciem w grudniu bez zmian Konstytucji Europejskiej w formie zaproponowanej
      przez Konwent Europejski.

      Gerhard Schroeder stwierdził:
      - [Przed referendum w Polsce] Niemcy wyraziły zgodę na ustalenia przyjęte w
      Nicei, aby nie narażać na szwank procesu rozszerzenia Unii oraz naszych
      stosunków z Francją. Jednak teraz, gdy również Francja uważa, że Traktat
      Nicejski można i należy zmienić, chcemy doprowadzić do tej zmiany.
      • Gość: Najarany Re: Europejski osiołek uwierzył niemcom. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.03, 14:15
        Skoro tak, to należy się spodziewać już wkrótce, że Kanclerz zajmie nowe
        stanowisko w stosunku do naszych " ziem wyzyskanych ". Coś w stylu "obiecanki
        cacanki, a Wrocław to Breslau, wicie rozumicie, jątrzyć nie chciałem".
        • Gość: Jakub Re: Europejski osiołek uwierzył niemcom. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 18:40
          www.medianet.pl/~naszapol/0341/0341mici.php
          Tak to bawimy się w układanie sceny politycznej, a tymczasem znajomi mego
          przyjaciela otrzymali z niemieckiego Związku Wypędzonych, kierowanego przez
          panią Erikę Steinbach, formularze do wypełnienia. Chodziło o to, że są oni
          spadkobiercami właściciela majątku Żeromin koło Tuszyna pod Łodzią.
          Ten właściciel w 1940 roku, zaraz po kampanii francuskiej, został przez Niemców
          ze swego majątku wypędzony i nigdy już do niego nie powrócił.

          Okazało się, że Niemcy mają do dnia dzisiejszego wszystko to w swojej ewidencji
          i Związek Wypędzonych nie tylko odszukał spadkobierców, ale i nadesłał każdemu
          z nich odpowiednie kwestionariusze do wypełnienia i odesłania z powrotem. Kiedy
          bowiem nadejdzie stosowna chwila, Niemcy dołożą wszelkich starań, by wszystkie
          tego rodzaju krzywdy zostały naprawione.

          Coś podobnego zapowiadał pan mec. Hambura, który towarzyszył pani Erice
          Steinbach w jej podróży do Polski. Pan mec. Hambura tłumaczył panu Oleksemu, by
          Polacy, zamiast daremnie bluźnić przeciwko Centrum Wypędzonych, lepiej
          pomyśleli o przygotowaniu się na nieuchronne zmiany stosunków własnościowych po
          wejściu do Unii Europejskiej. Casus spadkobierców właściciela majątku Żeromin
          pokazuje, że to nie żadne żarty, że poważne przygotowania idą pełną parą. Kiedy
          zatem pojawią się niemieccy właściciele, rozumiem, że pani Kinga Dunin powita
          ich swoim kwiatem jednej nocy. Toż dopiero będzie radość!

          Stanisław Michalkiewicz
    • Gość: Jakub Nadzieja! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 07:38
      "Rzeczpospolita":

      Gdyby wyzwiska miotane przez szwedzkich oficerów i podoficerów miały
      jakikolwiek związek z rzeczywistością, to armia trzech koron składałaby się w
      jednej trzeciej z "małp", "idiotów", "durni", "pedałów", "bab", "czarnuchów"
      i "przeklętych Żydów".



      • Gość: BBB Wiadomo IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 08:11
        Gość portalu: Jakub napisał(a):

        > "Rzeczpospolita":
        >
        > Gdyby wyzwiska miotane przez szwedzkich oficerów i podoficerów miały
        > jakikolwiek związek z rzeczywistością, to armia trzech koron składałaby się w
        > jednej trzeciej z "małp", "idiotów", "durni", "pedałów", "bab", "czarnuchów"
        > i "przeklętych Żydów".

        powszechnie, że Szwedzi, to antysemici, rasiści, antyfeminiści, bez krzty
        tolerancji dla kochających inaczej!!!
        Ale... są nam stawiani za przykład!!!
        Pozdrawiam :)
        • Gość: BBB Re: Wiadomo IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 08:20
          że armia jest emanacją społeczeństwa. Tak przecież twierdzą chociażby
          tacy "ludzie honoru" jak generałowie Jaruzelski i Kiszczak, a i wiele, wiele
          innych "autorytetów".
          Jakie jest więc społeczeństwo szwedzkie???!!!

          P.S.
          Nusz mi się otwiera jak słyszę prawie każdego dnia socjologów, psychologów
          społecznych i innych logów, objaśniających nam rzeczywistość.
          Słucham ludzi, którzy prawdę powiedziawszy, na niczym się nie znają i niczego
          nie umieją robić.
          Ale to wszystko są członkowie Polskiej Akademii Nauk!!!
          O kurwa mać...
    • Gość: BBB Europejski osiołek potrzebuje obrządku IP: proxy / 10.1.0.* 30.10.03, 23:43
      Za Gazetą:
      (…)Jan Pastwa, szef służby cywilnej:
      - W poprzednich raportach krytyka Unii była znacznie większa. Wytykano nam:
      zbyt małą liczbę urzędników, za mało konkursów na dyrektorów i ich
      upolitycznienie oraz niską sprawność administracji. W tym roku sporo
      nadrobiliśmy.
      Liczba mianowanych urzędników osiągnęła półtora tysiąca. W 2003 r. pobiliśmy
      rekord - zostało mianowanych około 450. W 2004 r. chcemy mianować 600.
      Polska potrzebuje od kilku do kilkunastu tysięcy urzędników. (…)
      Urząd Komitetu Integracji Europejskiej policzył, że do współpracy z Unią
      potrzeba dodatkowych 6620 etatów w całej administracji (…)

      Tylko kilkanaście tysięcy, a nie kilkadziesiąt???
      A ilu już zatrudniono np. przy wydawaniu paszportów bydlątkom?
      Czyzby to oznaczało, że ta palcem na wodzie pisana nadwyżka pomiędzy składką
      płaconą i zwróconą, pójdzie w całości na urzędników?
    • Gość: BBB Re: Europejski osiołek ściga IP: proxy / 10.1.0.* 04.11.03, 18:17
      Jednym z głównych założeń UE jest doścignięcie i prześcignięcie pod względem
      gospodarczym USA.
      Wczoraj usłyszałem w telewizorze, że wzrost gospodarczy w III kw. b.r. wyniósł
      w USA 7%. Wzrost w skali roku ma być na niższym poziomie. Szacowany ca 4,5%.
      Nie znalazłem niestety informacji jaki był wzrost w UE. Wiadomo, że roczny
      jest szacowany na poziomie 0,8%.
      Czy europejski osiołek doścignie amerykańskiego muła?
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czeka na kopa w dupę IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 08:02
      IAR, MFi /2003-11-05 06:03:00

      UE: Oszczędności kosztem polskich rolników

      "Rzeczpospolita": Komisja Europejska bez konsultacji zmieniła warunki
      integracji rolnictwa z Unią.

      Brukselski korespondent dziennika, Jędrzej Bielecki donosi, że limity produkcji
      mleka w Polsce zostaną zamrożone na 12 lat, a polscy rolnicy będą musieli
      poczekać do 2013 roku, zanim dostaną całość wprowadzanych właśnie nowych
      dotacji Brukseli.

      "Zaproponowane ze względów oszczędnościowych przez Komisję Europejską zmiany do
      traktatu akcesyjnego oburzyły polski rząd" - pisze "Rzeczpospolita".

      W myśl ustaleń z Kopenhagi, w miarę wprowadzania nowych dotacji dla rolnictwa
      polscy chłopi mieli otrzymywać je w takiej wysokości jak zachodni farmerzy.
      Nowe propozycje łamią te ustalenia. Według "Rz", w ich obronie będzie dziś
      interweniował u komisarza do spraw rolnictwa Franza Fischlera minister
      rolnictwa Wojciech Olejniczak. Eksperci Ministerstwa Rolnictwa nie wykluczają,
      w ostateczności, nawet pozwania Komisji do Europejskiego Trybunału
      Sprawiedliwości.

      Dziennik dodaje, że "15-tka" chce zatwierdzić propozycje Komisji we własnym
      gronie. Nowe warunki dla polskiego rolnictwa będą omawiane w grupie do spraw
      poszerzenia, jedynym gremium Rady UE, w którego pracach przedstawiciele Polski
      nie mogą nawet uczestniczyć jako obserwatorzy.

      Zdaniem polskich dyplomatów najbardziej niepokojąca jest propozycja, by polscy
      rolnicy czekali aż 10 lat na otrzymanie całości dotacji do rolnictwa
      wprowadzonych po zamknięciu negocjacji członkowskich. Chodzi o dopłaty do
      produkcji masła, roślin, z których wytwarza się oleje napędowe, oraz orzechów.
      Wkrótce dotacje obejmą także cukier. W każdym przypadku nowe wsparcie będzie
      rekompensatą za obniżenie cen interwencyjnych i ceł, co dotknie także polskich
      rolników.

      Rząd odrzuca też pomysł zamrożenia na obecnym poziomie produkcji mleka do 2015
      roku, bowiem resort rolnictwa spodziewa się szybkiego wzrostu jego spożycia.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czeka na kolonialną nędzę IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 08:08
      IAR, MD /2003-11-10 06:25:00

      "Rz": Polska będzie najbiedniejsza w UE

      "Rzeczpospolita": Według Brukseli Polska będzie najbiedniejszym krajem Unii
      Europejskiej. Od 4 lat nasz kraj nie nadrabia już dystansu w poziomie rozwoju w
      stosunku do krajów wspólnoty.

      Ponieważ w tym czasie inne państwa Europy Środowej szybko poszły do przodu, w
      poszerzonej Unii nie będzie biedniejszego kraju niż Polska - pisze dziennik.

      Z opublikowanych przez Komisję Europejską danych wynika, że prześcignęła nas
      nawet Litwa, a w przyszłym roku uczyni to Łotwa. Czy Polskę stać na
      przystąpienie do Wspólnoty, której reguły będą ustalane przez znacznie bogatsze
      państwa? - pyta gazeta.

      W minionym roku dochód narodowy przypadający na przeciętnego mieszkańca Polski,
      z uwzględnieniem siły nabywczej złotego, wynosił zaledwie 39 procent średniej
      krajów UE. Jeśli stosować aktualne kursy walutowe, wskaźnik spadłby do 20
      procent. Co gorsza - dodaje dziennik - Polska od pięciu lat nie goni już
      krajów "Piętnastki".

      Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że w 1999 roku wskaźnik rozwoju dla
      naszego kraju również wynosił 39 procent. W tym czasie przegoniła nas Estonia i
      Litwa, a Łotwa zmniejszyła dystans do naszego kraju z 11 do 4 punktów
      procentowych.

      Określony wskaźnik rozwoju nie jest warunkiem przystąpienia do Unii. Jednak -
      zaznacza "Rzeczpospolita" - zapóźnienie Polski może bardzo utrudnić pierwsze
      lata członkostwa. Polscy negocjatorzy przede wszystkim obawiają się
      systematycznego narzucania nam przez Brukselę norm i regulacji, na których
      wypełnienie nie stać naszego kraju.

      O to, czy Polska nie będzie systematycznie utrudniać przyjmowania nowych
      unijnych regulacji, na które nie będzie miała pieniędzy, niepokoją się też
      dyplomaci w Brukseli. To jedna z przyczyn forsowanej przez Niemcy i Francję
      zmiany nicejskiego systemu głosowania, która zasadniczo ograniczyłaby możliwość
      blokowania przez Warszawę unijnych dyrektyw.
      • Gość: BBB Niektóre Osiołki IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 08:13
        się bogacą. Wystarczy się rozejrzeć, lub przejrzeć deklaracje majątkowe.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czeka na komisarza od jaj IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 10:09
      Pomysł stemplowania w przyszłości każdego jajka zniesionego przez unijną kurę
      powstał w gabinetach Komisji Europejskiej.
      Jednak ostatnie dni przynoszą nowe szczegóły tego tajnego do niedawna planu.
      Dzisiaj już wiadomo, że jajeczny kod będzie się składał z numeru kraju, numeru
      regionu, numeru paszy itd. W sumie 20 cyfr. Tylko jak zmieścić tyle cyfr na
      jednym jajku?
      Ale od czego są nasi specjaliści z KE? Po wielu - zapewne kosztownych -
      badaniach przeprowadzonych przez zaprzyjaźniony instytut okazało się, że jeśli
      20 cyfr nie zmieści się na jednym jajku, to zapewne zmieści się na pięciu,
      stanowiącym jeden rząd w wytłoczce obliczonej na 10 sztuk. Prawda, że sprytne?

      Tylko jeśli Unia chce skutecznie kontrolować każde jajo z osobna, to proponuję,
      aby powołano komisarza do spraw kurzych specjałów, potrzebny będzie też
      specjalny program. W Unii bez programów nie da rady. Zatem zadaniem komisarza
      byłoby wykształcenie na szeregu kursów fachowców od precyzyjnego rozbijania
      jajek. Bo trzeba to czynić w taki sposób - a nie jest to proste - aby nie
      naruszyć tej części skorupki, na której widnieją cyfry. Co by nie powiedzieć,
      ostemplowane jajko to przecież dokument wagi państwowej. A co ja mówię
      państwowej - międzypaństwowej, wręcz kontynentalnej! A dokumenty trzeba
      przechowywać przez ustawowo nakazany okres. W przeciwnym razie np. właściciel
      cukierni albo restauracji może ponieść zasłużoną karę, że oferował pączki albo
      jajecznice na boczku z jajek o nieudokumentowanym pochodzeniu albo wręcz
      przemyconych! Na przykład z Norwegii albo Szwajcarii. A fe! Tylko jak te
      jajeczne dane przechowywać?
      Tu z pomocą przychodzi historia. Pamiętamy, jak panie sklepowe w stanie
      wojennym i później z niezwykłą pieczołowitością naklejały na takie wielkie
      arkusze kartki żywnościowe, z których miały się rozliczać. Tak samo trzeba
      będzie robić z ostemplowanymi skorupkami. Żaden problem.
      Patrzymy sobie na taki kartonik i już wiemy, że jajko na miękko zjedzone trzy
      tygodnie temu pochodziło stąd, a zbuk pochodzi stąd. Prawda, że imponująca
      wiedza?

      Marek Garbacz
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20031125&id=dd14.txt
      • Gość: Najarany Re: Europejski osiołek czeka na komisarza od jaj IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 10:18
        Można jeszcze robić z tych jajek wydmuszki. Za kilka lat będą, jak znalazł, na
        pisanki.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czeka na psi paszport do Unii IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 23:55
      - Przynieś paszport, przynieś ...

      Psy, koty i inne domowe zwierzęta podróżujące po obszarze Unii Europejskiej
      będą musiały mieć od lipca 2004 roku specjalny paszport. Paszport ten to mała
      błękitna książeczka z 12 gwiazdami, symbolem Unii Europejskiej. Zawiera on
      wykaz niezbędnych szczepień zwierzęcia, w tym przede wszystkim potwierdzenie
      szczepienia przeciwko wściekliźnie. Paszport ma rangę oficjalnego dokumentu i
      otrzymać go będzie można w klinikach weterynaryjnych.

      Wszystko niby fajnie, ale czyż ponoć nie miało być tak, iż ciągają nas do
      Europy bez granic? Skoro tak, to po co paszport na terenie Unii? Jeszcze brzmi
      mi w uszach słodki świergot euroentuzjastów mamiących nas wizją podróżowania po
      Europie bez paszportów...
      Inna sprawa, że skoro nie będzie granic, to wyjeżdżając - dajmy na to z
      pieskiem na spacer za miasto - w sposób oczywisty będziemy podróżować po
      obszarze Unii Europejskiej, a więc będziemy obowiązani posiadać przy sobie ów
      zwierzęcy paszport. A skoro zwierzęcy, to może jeszcze swój również?
      Zastanawiam się też, czy otrzymanie takiego paszportu będzie wymagało od
      zwierzaka pełnoletności. Bo jakoś głupio będzie wyglądał np. dorosły bernardyn
      ze swoim zdjęciem w paszporcie, na którym będzie podobizna szczeniaka...
      Tytus

      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20031202&id=dd13.txt
      • Gość: BBB Zwierz zmiennym jest :) IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 03.12.03, 00:09
        A jak mi kot wylinieje lub osiwieje, to jak będzie?
        Pozdrawiam :)))
        • Gość: Jakub Re: Zwierz zmiennym jest :) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 09:48
          Poniesiesz koszty wymiany paszportu.
          Potem możesz dochodzić zwrotu pieniędzy od kota.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek lata samolotem IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 09:53
      Gorąca linia lotnicza (z Życia Warszawy)

      Rząd wydzierżawi trzy dodatkowe samoloty. Jeden z nich będzie obsługiwał
      wyłącznie przeloty polityków i urzędników do Brukseli.

      Na nowe maszyny trzeba będzie wygospodarować w przyszłorocznym budżecie 80
      milionów złotych. Dwie maszyny weźmie w leasing. Trzeci samolot będzie również
      leasingowany, ale prawdopodobnie od którejś z linii pasażerskich. Ma on
      obsługiwać wyłącznie przeloty rządowych delegacji do Brukseli.

      - W związku z naszym wejściem do Unii Europejskiej nasilą się wizyty urzędników
      w Belgii. Leasing samolotu, który obsługiwałby te loty, będzie tańszy niż
      kupowanie biletów na rejsowe kursy - tłumaczy Marek Wagner, szef Kancelarii
      Premiera.

      Przetarg zostanie rozpisany prawdopodobnie za dwa tygodnie, gdy tylko zostaną
      znalezione w budżecie pieniądze na ten cel.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czeka na eurobandytów IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 16:12
      Uśpiono i obrabowano minister gospodarki

      Nieznani sprawcy włamali się do domu belgijskiej minister gospodarki Fjentje
      Moerman, uśpili ją i jej męża gazem i splądrowali dom, wynosząc trochę
      pieniędzy - poinformowały w środę tutejsze media.

      Do włamania doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w Gandawie. Gospodarzom nic
      się nie stało. Jak twierdzi sama minister, łup był niewielki, mimo że rabusie
      starannie przeszukali cały dom, najprawdopodobniej szukając pieniędzy. Nie
      zabrali też samochodów uśpionych gospodarzy.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czeka na nowe choroby IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 16:31
      Bakteria odporna na antybiotyki zabiła 18 osób. Ujawniono ją w euroregionie
      północnym Francji, graniczącym z Belgią, będącą, jak wiadomo, siedzibą władz
      Unii Europejskiej i główną unijną wylęgarnią kolejnych epidemii chorób
      zwierzęcych. Tym razem pojawiła się bakteria zagrażająca człowiekowi. Co gorsza
      jest ona odporna na niemal wszystkie antybiotyki. Okazuje się, że władze
      belgijskie potrafiły zataić fakt występowania tej bakterii. Dopiero pojawienie
      się kolejnych przypadków na terytorium północnej Francji, spowodowało
      ujawnienie opinii publicznej wielkości zagrożenia. Dotąd były to nie związane
      ze sobą przypadki, teraz mówi się o epidemii.

      We Francji zmarło już 18 osób, zakażonych bakterią odporną na różne
      antybiotyki. Poinformowała o tym Generalna Dyrekcja Ochrony Zdrowia (DGS).
      Występowanie bakterii stwierdzono w wielu szpitalach na północy kraju.

      Od lata do 3 grudnia bakterią zakaziło się 112 osób, w 21 szpitalach. Każdy
      przypadek jest badany - podaje to samo źródło.

      "Acinetobacter baumannii" - tak nazywa się niebezpieczna bakteria, często
      odporna na liczne antybiotyki. Bakteria jest odpowiedzialna za infekcje na
      oddziałach przyjmujących osłabionych pacjentów, szczególnie na oddziałach
      intensywnej terapii - wyjaśniły francuskie służby medyczne.
    • Gość: Jakub Europejski osiołek czeka na studia w Europie IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 10:57
      Nietęgie miny muszą mieć ci wszyscy, których jeszcze kilka miesięcy temu gazeta
      SLD-owska pt. "Trybuna" zapewniała o nieograniczonych możliwościach w
      podejmowaniu przez młodych Polaków studiów w całej zachodniej Europie.

      "Wiele europejskich uniwersytetów dramatycznie potrzebuje pieniędzy. Nie mając
      nadziei na państwowe dotacje, zastanawiają się nad wprowadzeniem bądź
      zwiększeniem czesnego. Propozycje te nie zyskują uznania studentów, którzy
      twierdzą, że opłaty za studia uniemożliwiają wielu uboższym zdobycie
      wykształcenia.
      Najgorsza sytuacja panuje w Wielkiej Brytanii, Francji oraz w Niemczech.
      Brytyjscy studenci już teraz muszą płacić najwyższe czesne w zachodniej
      Europie - 1600 euro rocznie. Uniwersyteckie władze chcą jednak zwiększyć tę
      kwotę do 4 tys. 280 rocznie, tłumacząc, że w ciągu ostatnich lat liczba
      studentów podwoiła się, w związku z czym wzrosły koszty utrzymania uczelni" -
      pisze "Trybuna".

      Więcej:
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20031217&id=dd11.txt
    • Gość: BBB Europejski osiołek jest antysemitą?! IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 07.01.04, 21:28
      Za PAP:
      „Prezesi Światowego i Europejskiego Kongresu Żydów, Edgar Bronfman i Cobi
      Benatoff, zarzucili Komisji (Europejskiej) na łamach brytyjskiego dziennika
      („Financial Ti"mes”), że uprawia zarówno czynny, jak i bierny antysemityzm.
      Nawiązali do ostro krytykowanego przez rząd Izraela i społeczność żydowską
      sondażu opinii publicznej, którego uczestnicy z państw członkowskich Unii
      uznali Izrael za kraj najbardziej zagrażający pokojowi światowemu”.

      Szczególnie dostało się Romano Prodiemu.
      Czyżby UE była organizacją ksenofobiczną i antysemicką?
      Gdzie my wstępujemy???!!!
    • Gość: BBB Europejskie osiołki się mnożą? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 27.04.04, 17:59
      To chyba ten osiołek nazwany został „TakUnio”. Oślica ma się rozmnożyć.
      Przybędzie kolejny europejski osiołek. Jakby ich jeszcze mało było.
      Wydaje się, że oślica jest jak UE – daje dupy regularnie :)
      Przykre jest to, że my dajemy częściej niż oślica :(
      A Jakuba ciągle nie ma :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja