sibeliuss
30.06.07, 01:13
Ucznia z zespołem Downa, który sprawiał kłopoty swojej nauczycielce, wożono
za karę w bagażniku szkolnego busa - od tego zarzutu wszystko się zaczęło.
Teraz wiadomo, że zastrzeżeń do tego, co działo się w ośrodku upośledzonych
dzieci w Baryczy koło Końskich, jest dużo więcej. Być może zajmie się nimi rząd.
miasta.gazeta.pl/kielce/1,47262,4264964.html