Gość: behemot
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.07.07, 15:00
Wzrusza mnie ta troska krakusów i radomiaków, podpisujących się we wszystkich postach jako "kielczanin". Nie budujcie lotniska - piszą - tylko wybudujcie drogi do innych lotnisk. Nie bierzcie pieniędzy z Unii, nie inwestujcie, jedźcie do pracy w Krakowie albo od razu do Anglii.
Chciałbym tu przypomnieć wyjątkowo przytomny post Yahagiego o poprzednich objawach troski, jaką otaczali nas "rodowici kielczanie" z całej Polski:
"- targi (a po co targi w miescie bez tradycji targowych)
- wojewodztwo ( po co wam wojewodztwo ? to bedzie za slaby region, ktory nie da sobie rady w ramach europejskiej gospodarki rynkowej..nie bójcie się powiatu. Z dużym można więcej)
- stadion (po co taki stadion w Kielcach ? Korona w I lidze ? niemożliwe....)
- PET (po co takie urządzenie w tak małym mieście ? przecież nie będziecie
potrafili nawet z niego korzystać)
- Włoszczowa (kto tam będzie wsiadał/wysiadał ?)
a teraz jestesmy na etapie :
- lotnisko
- uniwersytet
- ....
Dziękujemy sąsiadom za pamięć i troskę...:)"
Koniec cytatu.
Czytam sobie te wszystkie nagonki na lotnisko i dziwię się, że komuś się chce to pisać ...no chyba, że dostaje za to pieniądze. Jeśli tak, to przepraszam - żadna praca nie hańbi, a pieniądze nie śmierdzą.
Lotnisko jednak będzie. Ja wam to mówię. Kielczanin. Z Kielc.