Gość: pilot
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.07.07, 21:35
I co młotki świetokrzyskie, zachciewa się wam lotniska w Obicach, to
poczytajcie sobie i Łodzi, miasto większe od Kielc, a spraw tysiące .Nie
ztuka miec lotnisko, ale jak je utrzymać, jak zdobyć pasażerów i jak
przyciągnąc linie lotnicze ?
Monika Pawlak: Kiedy łodzianie będą mogli latać na wakacje z własnego
lotniska?
Wojciech Łaszkiewicz: - Wiele wskazuje na to, że już w przyszłym roku.
Negocjacje w sprawie połączeń czarterowych do Turcji, Grecji, Włoch, trwają.
Biura podróży nie chcą latać z Łodzi? Przecież połączenia czarterowe to
świetny biznes.
- Biura z Warszawy rzeczywiście nas nie chcą, trudno wytłumaczyć dlaczego. Być
może rzeczywiście uważają, że jesteśmy zbyt dużą konkurencją dla Okęcia. Ale
rozmowy z łódzkim biurem są bardzo zaawansowane i prawie na pewno zakończą się
sukcesem.
Słabością naszego lotniska jest infrastruktura...
- Jesienią będziemy już mieli gotową płytę postojową dla czterech boeingów,
powstanie też część nowej drogi kołowania oraz szybki zjazd dla samolotów. To
znacznie poprawi "atrakcyjność" naszego lotniska w oczach przewoźników
Tradycyjnie dziennikarz nie potrafi "przyszpilić" Łaszkiewicza na absurdalnych
odpowiedziach. Jaki interes mają warszawskie biura we wspieraniu Okęcia?
Przecież to kolejna jego odpowiedź w stylu "Dajcie mi spokój, to wszystko nie
moja wina". Skończmy z tym kompleksem Wa-wy. W Katowicach jakoś nikt się nie
przejmuję, że są zbyt blisko Krakowa.
Ale brednie. Biura dbają o Okęcie. Przecież te biura mają gdzieś to lotnisko.
One chca zarabiac. I do tego trzeba je przekonać przedstawic im perspektywę,
że
loty z łodzi im się opłacają. A my łodzianie powinniśmy wić sobie do głowy,
że
w kazdym biurze kupujemy tylko wycieczki wylatujące z Łodzi. Jak takich nie
ma
to głośno wyrażamy swoją dezaprobatę i zasypujemy biura i ich centrale
pytaniami o wyloty z Łodzi. Jednym słowem nie latamy z Okęcia.
eksperci od turystyki - pokażcie mi łódzkie biuro podróży, które jest w
stanie
zapełnić w 100% samolot czarterowy a wtedy na pewno będzie więcej wylotów z
Łodzi; nasze miasto niestety nie posiada takiego potencjału, by spełnić ten
warunek (patrz opłacalność dla organizatora) i to jest jeden z głównych
powodów, że tak wyglądają letnie czartery, co innego Warszawa, Katowice czy
Kraków lub Wrocław; natomiast my jesteśmy w podobnej sytuacji, jak Rzeszów
lub
Szczecin; nasze czartery są „doładowywane” w tych miastach właśnie z powodu
niemożności zapewnienia 100% obłożenia pasażerów
Po pierwsze: czartery do Egiptu i Tunezji jakoś ZTCW nie swiecą pustkami -
wręcz przeciwnie.
Po drugie: naprawdę sądzisz,że łodzianie nie latają na wakacje? Latają, z
Wawy
i Katowic najczęściej
Po trzecie: ja sie zgadzam, że biura, które w ciągu ostatnich lat i tak
przezywają istną hossę na swoje usługi - mają słabą motywacje do ponoszenia
choćby minimalnego ryzyka- skoro wszyscy łodzianie i tak polecą z innych
miast-
bo mówiąc szczerze pewnei nie ma takich osób, które - jesli z Łodzi to by
poleciały, jesli z innego miasta- to im się nie chce (jak to mialo miejsce w
przypadku weekendowych wyjazdów np, do Paryża, Rzymu czy Londynu). I dlatego
potrzebna jest moim zdaniem silna zachęta ze strony władz portu - a pamiętamy
tutaj opinie niejakiego "nowego" - że biura jak chcą to przyjdą, ale my nic
nie
będziemy z nimi negocjować i nic oferować...
I to jedna z głównych przyczyn braku czarterów
Druga sprawa - lotnisko naprawdę nic nie robi (choćby na miarę Gdańskich
pikników, konkursów radiowych czy ogromnej kampanii Katowic) - żeby w
świadomości łodzian (mam tu na myśli aglomerację łodzką i wszystkich
mieszkańców województwa) spopularyzować nasze lotnisko. Naprawdę, mnóstwo
osób
nie wie, dokąd,kiedy i za ile można z niego polecieć. Myślę, że zdecydowana
większosść nie wie:(
Kolejne połączenia lotnicze z Łodzi! Późną jesienią z lotniska im. Władysława
Reymonta będziemy mogli polecieć do Liverpoolu i Cardiff.
Ryanair ogłosił wczoraj kolejne loty między Polską a Wielką Brytanią.
Pierwszy rejs już 29 października. To symboliczna data, bo dokładnie dwa lata
temu w Łodzi zadebiutowały loty na Wyspy. - I teraz pojawia się kolejne
połączenie. Samoloty do Liverpoolu będą latać dwa razy w tygodniu: w
poniedziałki i piątki. Koszt zaczyna się już od 39 zł z podatkami i
wszystkimi dodatkowymi opłatami. Rezerwacje przyjmujemy od teraz - mówi
Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes lotniska im. Władysława Reymonta.
Przewoźnik przewiduje, że nowa, piąta już trasa z Łodzi przyciągnie w ciągu
roku około 30 tys. pasażerów.
Ale to nie koniec. Za kilkanaście dni kolejna niespodzianka dla łódzkich
obieżyświatów i biznesmenów - loty do brytyjskiego Cardiff. Ogłosi je drugi
łódzki przewoźnik - Centralwings. - Właśnie finalizujemy rozmowy w tej
sprawie. Na razie wiemy, że rejsy będą organizowane dwa razy w tygodniu i też
wystartują na przełomie października i listopada - mówi Łaszkiewicz.
Nowe loty z Łodzi to według niego dobra wróżba dla łódzkiego lotniska. Tym
bardziej że ostatnio głośno mówiło się o tym, że Centralwings ma zamknąć
połączenia z naszego miasta. - Tymczasem pojawiają się nowe. Nie ukrywam, że
nigdy nie byliśmy w tej kwestii pupilkiem Warszawy. Staramy się jednak
walczyć o nowe połączenia, jak tylko możemy. Przeskakujemy nawet takie
poważne przeszkody, jak braki infrastrukturalne - wyjaśnia wiceprezes
Łaszkiewicz.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Dobrze, ze jest Ryanair. Bez tej firmy byloby g.. nie lotnisko. Tylko dlaczego
w artykule wypowiada sie Laszkiewicz a nie rzecznik firmy? Zaloze sie, ze
prezes dowiedzial sie o polaczeniach 5 minut przed konferencja prasowa.
Panie Laszkiewicz, pokaz nam jak skutecznie zdobywasz polaczenia takich
przewoznikow jak Lufthansa, BA, Wizzair, Germanwings, Skyeurope, Norwegian
itd. Akurat Ryanaira namawiac nie trzeba on byl na Lublinku przed toba.
No wlasnie. Tym bardziej ze na loty do UK chetnych nie zabraknie. Co z tego
ze jest jedno polaczenie z Londynem jak bilety z
miesiecznym wyprzedzeniem kosztuja kolo 1000pln? A na Boze Narodzenie to wole
nie myslec jak bede wracal... :/ O Lufthansie czy BA
mozemy zapomniec bo oni na takie 'gminne' lotniska swoich samolotow nie
wysla. Ale pozostale lowcosty powinny byc zainteresowane.
Nie mamy budżetu na promocję nowych tras, ale jeżeli przyjdzie do mnie
przewoźnik i powie, że uruchomi połączenie, tylko potrzebuje ode mnie
pieniędzy
na jego wypromowanie, to ja mu te pieniądze wygrzebię choćby spod ziemi -
deklaruje Klosowski [wiceprezes portu gdanskiego].
Część portów zarzeka się, że nie angażuje w reklamę nowychpołączeń swoich
pieniędzy. - Nie dopłacamy do nowych połączeń - mówi Wojciech Łaszkiewicz,
wiceprezes łódzkiego portu. - Możemy przewoźnikom zaproponować skrócone
czasyodpraw, zniżki po przewiezieniu określonej liczby podróżnych.
ktora metoda skuteczniejsza chyba widac
a w naszym przypadku powinnismy starac sie jeszcze bardziej
gdy juz lotnisko zaistnieje w swiadomosci ludzi jako takie z ktorego mozna
zawsze i wszedzie (no prawie ;)) poleciec to moemy stawiac warunki
Dobrze, że będą nowe połączenia. Nie rozumiem jednak dlaczego jednocześnie z
nowym połączeniem Ryanair zmienia od jesieni godzinę lotu do Londynu? Ciekawy
jestem, czy loty przylatujące na Stansted o 23:10 będą miały powodzenie.
Będzie
ciekawie o tej porze dostawać się do centrum Londynu. Ja osobiście będę wolał
lecieć EasyJet z Warszawy, ale o rozsądniej godzinie...
Ale jak z tego Stansted chcesz gdziekolwiek dojechac to zapomnij. Dziekuje,
dla
mnie kolejny argument zeby nie latac z Lodzi.
Anglia to nie tylko Londyn do którego dostać się z STN jest faktycznie łatwo o
każdej porze . Ja też już na STN nie będę latał z Łodzi bo nie widzi mi się
nocka na "Victorii" .
Alez rozumiem doskonale. Jak dolece na Stansted zanim sie do stane do
Birmingham musze spedziec upojna noc na lo