Gość: inz. za 2600 zł !
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.07.07, 21:10
10-letnie gwarancje zatrudnienia już im raz rząd przyznał. Tyle że był to
rząd SLD. Nowe umowy z energetykami są ich wierną kopią. Według Maksa
Kraczkowskiego z PiS, szefa sejmowej komisji gospodarki projekty umów zostały
już przez resort zaakceptowane.
Gazeta podaje przykład zapisu, według którego, w przypadku zwolnienia
pracownik otrzyma odszkodowanie - tyle, ile zarobiłby w gwarantowanym przez
umowę czasie. Zwolnienie osoby zarabiającej 5 tys. zł brutto może kosztować
nawet 600 tys. zł.
Tak oto pracownicy sektora energetycznego, w naszymregionie m.in. ZEORK i
Połaniec,którzy juz kilka lat temu podpisali z rządem umowy gwaranmtujace im
dziesięcioletnie zatrudnienie, teraz chca znowu kość ! To porażające ! Ludzie
zacni, z kilkoma fakultetami, zyja z jednej pensji, inni dostaja ochłapy na
etatch w prywatnych firmach, a energetycy opływają w dostatku ! Bez względu
na umiejętnmości i wykształcenie.! Przerosty w zatrudnieniu, szastanie forsą,
zatrudnianie w ramach nepotyzmu PiS-owskiego członków rodzin i działaczy
partii, wystarczy wspomnieć ilu ich bierze pieniadze w ZEORK ! A teraz
jeszcze energetycy mają czelnośc mówic o podwyżce opłat za enrgię! Skandal !
Gdzie jst Gosiewski, wicepremier do konsultacji tych spraw ? Mnistrowie z
premierem boją sie protestu energetyków, a czy nie boją się,że pozostała
część społeczeństwa bedzie musiała więcej płacic ! Z czego ? Z biednych rent
i emerytur ? Z niskich płac w firmach ? Czy nie boja się,że społeczeństwo nie
wytrzyma tego i zaprotestuje ? Jak mozna godzic się na odszkodowanie w
wysokości 600 tys !! Kto w rządzie zidiociał ? Lepiej juz niech rozwiążą ten
Sejm i zrobia nowe wybory. Inaczej trzeba będzie wyjechac z cała rodzina na
Zachód !