Gość: Młody kielczanin
IP: *.chello.pl
25.08.07, 15:37
Coraz bardziej odnoszę wrażenie że związki zawodowe to już relikt
poprzedniej mrocznej epoki prl. Ich mentalność i sposób działania
utknęły gdzieś na przełomie lat 70-ych i 80-ych. A co gorsza odkąd
zangażowały sie czynnie w politykę zaczeły reprezentować wyłączenie
własne interesy a nie pracowników. Strajk w MPK jest tego dobitnym
przykładem. Ludzie kierujący związkami zupełnie nie rozumieją
realiów obecnej rzeczywistości. Wciąż zdaje im się ze mogą
wyprowadzić ludzi na ulice i wykrzyczeć swoje rządania a wszyscy
wokół muszą sie im podporządkować. Tylko dlaczego kosztem zwykłych
ludzi którzy codziennie muszą dojechać autobusem do pracy?! Rozumiem
że każdy walczy o swoje. Ale dlaczego nie metodami cywilizowanymi?
Po ostatnich rozmowach Pana Latosińskiego z Prezydentem Lubawskim
trudno oprzeć sie wrażeniu ze związkowcy jedynie co potrafią to
wygrażać, klnąć, rzucać inwektywy i wulgaryzmy spośród anonimowego
tłumu strajkujących. A gdy zasiadają do negocjacji nie potrafią
wyksztusić z siebie sensownego konstruktywnego zdania które mogłoby
byc choćby małym zaczepieniem zmierzającym do kompromisu. Szkoda mi
tylko kierowców którzy dali sie zmanipulowac związkowcom. Kto im
zapłaci za stracone dni strajku? Kto im pózniej zagwarantuje
zatrudnienie? Pan Latosiński? Pan Bartosz?... Związki zawodowe nie
maja tak na prawdę nic do zaoferowania! Jezdzimy rozklekotanymi
autobusami należącymi do spółki która przynosi największe straty
miastu. Wiec co innego może roziązać ten problem jak nie
prywatyzacja? Veolia gwarantuje poprawę kondycji finansowej spółki i
wysoki standard oferowanych przez siebie usług. Veolia inwestuje
swój kapitał nie po to aby MPK doprowadzić do ruiny ale po to żeby
firma jak najlepiej prosperowała. Jednak dla związków prywatyzacja
oznacza że tracą oni de facto rację bytu. Bo skończą sie czasy
spania na styropianie i ulicznych pyskówek. Zacznie się solidna
żetelna praca. A jesli ktoś spośród pracowników poczuje sie
skrzywdzony zawsze swych praw może dochodzić na drodze prawnej. Dziś
mamy Sądy Pracy, Kodeks Pracy, Inspekcje Pracy. Więc do czego nam
potrzebne związki zawodowe które nie myslą o niczym innym jak o
własnych wpływach i własnym interesie. Za chwilę mamy wybory.
Solidarność pewnie znów będzie chciała podczepiś sie pod kogoś. Kto
wtedy znajdzie sie na listach wyborczych? Kierowcy muszą zrozumiec
ze sa najważniejszą częscią tej firmy. Firma potrzebuje ich a oni
zatrudnienia. Dlatego w interesie Veolii jest aby kierowcy mogli
rozpocząć praće w nowych realiach na korzystnych warunkach. Nie
bójmy sie prywatyzacji! Przeciez wiadomo ze wszystko co prywatne
funkcjonuje lepiej od państowego!