Kieleccy studenci bez jaj

IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 08:34
Przepraszam za określenie, ale właśnie sie ważą losy ulgi na przejazdy koleją
dla studentów. Wszędzie jak podają media licznie protestują studenci, a w
Kielcach raptem garstka sudentów wczoraj protestowała przed AŚ na ul.
Żeromskiego. Jak podają dzisiejsze gazety nasi studenci zastanawiają się jaka
formę protestu wybrać i czekaja na wytyczne z Warszawy. K..de co wy jaj nie
macie nie potraficie się zebrać i walczyć o swoje, trzeba was prowadzić za
rączkę?
    • wywloka Re: Kieleccy studenci bez jaj 13.12.01, 09:26
      Z moze kieleccy studenci sa po prostu bogatsi od tych z
      innych miast i stac ich na bilety?
    • Gość: agent Re: Kieleccy studenci bez jaj IP: 10.0.0.* 13.12.01, 13:03
      Studenci kieleccy są niezorganizowani, choć z drugiej strony może nie wierzą w
      siebie w protest, może wykładowcy nie pozwalają protestować w czasie ich zajęć.
      Słyszałem wypowiedź jednego z reprezentantów protestujących studentów w
      telewizji Kraków wydawał się jak gdyby nie wiedział o czym mówi i chyba nie na
      temat. Jestem studentem to była by wielka szkoda gdyby zabrano nam ulgę na
      przejazdy PKP.
    • Gość: Pietro Re: Kieleccy studenci bez jaj IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 16:03
      Z tą obniżką ulgi to moim zdaniem nie jest taki zły pomysł. dlaczego ???

      Po pierwsze: Między bajki proszę włożyć stwierdzenie kolegów z NZS jakoby
      studenci tracili na tej uldze 100 zł miesięcznie, czyli (26% kwoty jaką do tej
      pory wkładali w dojazdy do domu). W takim razie musieli by jna dojazdy tracić
      dotyczczas ok. 400 zł co mi się wydaje przesadzone. Jeśli ktoś studiuje
      powiedzmy w Szczecinie (najdalsze od Kielc miasto akademickie w Polsce) i
      najczęściej dojeżdza 2x w miesiącu ( większość dojeżda raz na 1,2 miesiące ,
      zaoczni raz na 2 tyg ) to na bilecie traci dokładnie 2x2x20 zł = 80 zł , po
      wejściu ulgi będzie płacił 100 zł , czyli straci maksimum 20 zł co równa się 4
      piwom w knajpie , lub 4 wiśniówkom w akademiku. I niech nie PIERDOLĄ
      (przepraszam za mocne słowo) że te 20 zł je zbawi , bo u mnie na uczelni
      studenciki jak tylko dostaja socjalne ( od 50 do 300 zł ) to odrazu je
      przepijają. Najczęsciej kasa leci na wina.

      Po drugie: mamy dziurę budżetową , sporą .. LOP postawiła ją załatać
      zostawiając w spokoju ochronę socjalną, kosztem przedsiębiorców. Więc do
      cholery czymś trzeba ją zapełnić. Te 13% studentów tak strasznie nie dotknie.
      Podobnie jak brak zasiłków porodowyh dla bogatszych matek. Czymś trzeba ta
      dziurę zasypać. Moim zdaniem powinno się podnieś akcyuze na alkohol i szlugi,
      no i uchwalić legalizację marihuany i czerpać kaskę z akcyzy , ale to moje
      zdanie.

      dziwi mnie natomiast że najbardziej krzyczy w tej sprawie Platforma Obywatelska
      która chce by państwo pokrywało najmniej wydatków w sferze socjalnej ( a takimi
      są dopłaty do przejazdów PKP )

      Co się tyczy Kielc, dlaczego tak mało ludzi przyszło?? No cóż , w mieście LOPu
      i ZSP nikt nie odważy się występować przeciwko swoim ( autorom ustawy )
      • Gość: Kaczusia Re: Kieleccy studenci bez jaj IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 08:49
        Gość portalu: Pietro napisał(a):

        > Z tą obniżką ulgi to moim zdaniem nie jest taki zły pomysł. dlaczego ???

        Pietro nie zgodzę się z Tobą OK, na PKP studenci straca mało, ale mi chodzi o
        jedną rzecz dlamnie ten rząd ma gdzie osczędzać:

        1. Skończyć z darmowymi lub ulgowymi przejazdami członków rodzin pracowników PKP
        daje Ci głowę, że tu będą większe oszczędności. Dla przykładu bilet koleją do
        Pragi kosztuje około 180 zł w dwie strony (nie wiem czy się nie pomyliłem),
        pracownik PKP lub ktoś zjego rodziny jedzie tam za darmo. Takich przejazdów
        zagranicznych może jest mało, ale dodaj sobie wszystkie krajowe to się uzbiera
        niezła sumka. Mam znajomego który ma tate (zresztą rencista) w PKP i dzięki
        specjalnej legitymacji jeździ wszędzie za darmo chyba, że wsiądzie do Expresu lub
        Intercity gdzie musi kupić miejscuwkę 7 zl. Tak dla ciekawości zdążył on już
        zwiedzić wiekszość stolic w Europie i wszędzie jedzie pociągiem bo albo ma
        darmowy bilet, albo znacznie tańszy niż normanie musiałby zapłacić.
        2. Skończyć z dopłatami do ubezpieczeń rolniczych na obecnych zasadach,
        wystarczy, że masz 1 h ziemi, która leży odłogiem i już nie musisz płacić ZUS'u
        tylko niska składkę ubezpieczeń rolniczych.
        3. Skończyć z dopłatami do kopalń i innych zakładów państwowych, które nie płaca
        podatków ZUS'u itp.
        4. Zmienić ustawe o samorządach dla czego w mieście Kielce (200 tys. mieszkańców)
        jest 50 radnych pobierających całkiem niezłe diety i tracących czas na głupie
        dyskusje, a w New Yorku (14 mln. mieszkańców o ile się nie mylę) rada miejska
        składa się z 16 radnych pracujących społecznie. Jak się ma teraz Warszawa gdzie
        jest kilkuset radnych.
    • Gość: Wojtek Re: Kieleccy studenci bez jaj IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 18:45
      Nie jestem studentem, lecz bezrobotnym..... Chciałem dołączyć się
      do "manifestacji" na ulicy Żeromskiego. Ale takowej nie było. Gdyby wszyscy
      studenci solidarnie stanęli przed Urzedem Wojewódzkim i głośno tupnęli to ten
      gmach by sie zawalił a wojewoda zrobił kupe ze strachu. Ale niestety..... Za
      taka manifestację nalezy im się znizka na bilety tylko 37 procent. I jeszcze
      jedno. Solidarność to nie tylko organizacja polityczna ale również słowo
      okreslające jak powinniśmy się zachowywac w pewnych sytuacjach.
    • jjarm Re: Kieleccy studenci bez jaj 13.12.01, 18:49
      Gość portalu: Kaczusia napisał(a):
      > Przepraszam za określenie, ale właśnie sie ważą losy ulgi na przejazdy koleją
      Jak podają dzisiejsze gazety nasi studenci zastanawiają się jaka
      > formę protestu wybrać i czekaja na wytyczne z Warszawy. K..de co wy jaj nie
      > macie nie potraficie się zebrać i walczyć o swoje, trzeba was prowadzić za
      > rączkę?


      najwyrazniej tak jest...
      albo maja zbuki;-))
    • Gość: Wojtek D Formy studenckiego protestu... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 07:40
      Przedstawicielem rządu jest równiez w regionie poseł Henryk Długosz (SLD),
      który ma swoje strony Dabliu Dabliu Dabliu oraz adres imejl. Proponuję aby
      każdy student który ma jajka ale i równiez każda studentka - wszyscy, którzy
      mają dostęp gdziekolwiek do internetu dali w kość posłowi Henrykowi. Jak ?
      Bardzo prosto, jeżeli każdy student/ka wyśle do niego sto emajli, postów z
      protestem to SLDowcom siądzie ten ich serwer a posioł Henryk bedzie zablokowany
      na dobre. Mój adres.: reporter@klub.chip.pl
      • Gość: Wojtek D Kieleccy studenci i uczniowie.... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 19:23
        Problem zniżek nie dotyczy tylko studentów ale przecież także uczniów szkół
        średnich i wszystkich dojeżdzających do szkół pociągami. Kieleccy studenci tak
        nieefektywnie protestują, iż nie zasługują nawet na 37% ulgi. Jak dla takich
        studentów bez jaj to za dużo.
    • Gość: takefive Re: Kieleccy studenci bez jaj IP: *.proxy.aol.com 15.12.01, 03:12
      Moze i bez jaj ale za to napewno z palami.takefive.
Pełna wersja