Dodaj do ulubionych

PiS dziękuje Kościołowi za wsparcie w wyborach

06.11.07, 12:01
"Stasiak i komendant główny policji Tadeusz Budzik podpisali umowę z
przedstawicielami Kościoła katolickiego o przywilejach dla kapelanów
policyjnych. Z umowy wynika, że dotychczasowa pozycja księży policjantów
zostaje znacznie umocniona. Autor publikacji Maciej Wiśniowski zastanawia się,
czy deal PiS-u z Kościołem jest kosztownym podziękowaniem za poparcie w
kampanii wyborczej, czy równie wymierną prośbą o poparcie w czasie gdy PiS
będzie opozycją. Jakakolwiek by była odpowiedź, to część naszych podatków nie
pójdzie na poprawę warunków pracy zwykłych policjantów, tylko ich duchowych
pasterzy."
(NIE Nr 45/2007)

Na ile Kościół jest i był neutralny w tych sprawach najlepiej informuje sam Glemp:
wiadomosci.onet.pl/1631738,11,item.html
Obserwuj wątek
        • Gość: czytacz Re: PiS dziękuje Kościołowi za wsparcie w wyborac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 12:48
          Gość portalu: powątpiewający napisał(a):

          > Język zaiste godny jednego z owych 95% mieniących się
          > katolikami.Przepełniony chrześcijańskimi wartościami a szczególnie
          > miłością do bliźniego swego.

          Rozumiem, że mówisz o edico i agnostyku11, którzy swoje informacje czerpią z
          "nie" oraz "faktów i mitów" a jedyną ich ideą jest nienawiść do kościoła.
          A obydwaj tkwią jeszcze po uszy w ruchu faszystowsko-komunistycznym.
              • edico Re: PiS dziękuje Kościołowi za wsparcie w wyborac 06.11.07, 20:08
                Jeżeli już, to popatrz sobie na tych na hitlerowskich braci w wierze pingujących
                za faszyzmem:
                www.imges.webpark.pl/nazi_katholik.jpg
                www.imges.webpark.pl/vatican_nazi1.jpg
                www.imges.webpark.pl/nazi_kirche.jpg
                www.imges.webpark.pl/berlin-neukolln_agosto1933.jpg
                www.imges.webpark.pl/nuncjusz_papieski_bassal.jpg
                www.imges.webpark.pl/chorw.jpg
                www.imges.webpark.pl/ustasha_april1942.jpg
                www.imges.webpark.pl/enrique_pla-esteban_bilbao-small.jpg
                rumburak.website.pl/artykuly/img/hitler_orsenigo.jpg
                rumburak.website.pl/artykuly/img/heil_hitler.jpg
                rumburak.website.pl/artykuly/img/bassal2.jpg
                rumburak.website.pl/artykuly/img/hitl1.jpg
                rumburak.website.pl/artykuly/img/hitl_innitzer.jpg
                • agnostyk11 Re: PiS dziękuje Kościołowi za wsparcie w wyborac 06.11.07, 22:07
                  Czytaczowi ku uwadze:

                  19.10.2007r. podpisano takie kuriozum:

                  „Porozumienie między Komendantem Głównym Policji i Delegatem
                  Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa w Policji w sprawie
                  organizacji i funkcjonowania katolickiego duszpasterstwa w Policji”


                  Par. l dotyczy praw kapelanów policji. Istotny jest pkt 9: Kapelani
                  Policji mają prawo do:
                  „(...) zabezpieczenia logistycznego prowadzonej działalności
                  duszpasterskiej”.
                  Oznacza to, że wszelkie koszty działań pana kapelana dowolnego
                  szczebla przerzucane są na barki policji w naszym świeckim podobno
                  państwie. To mogą być niemałe koszty, jeśli popatrzeć na par.3:
                  „W celu zapewnienia właściwej realizacji działalności
                  duszpasterskiej w Policji zgodnie z potrzebami, stosownie do
                  przepisów prawa kano¬nicznego, tworzy się ośrodki duszpasterskie
                  przy komendach wojewódzkich, powiatowych (miejskich i rejonowych),
                  komisariatach, ośrodkach szkolenia, szkołach policyjnych,
                  jednostkach badawczo-rozwojowych, wyodrębnionych oddziałach
                  prewencji i pododdziałach antyterrorystycznych Policji”.
                  Czyli wszędzie!
                  Par. 9: „Dla zapewnienia posługi duszpasterskiej w jednostkach
                  organizacyjnych Policji tworzy się, w miarę możliwości, kaplice lub
                  izby modlitwy z odpowiednim zabezpieczeniem logistycznym i zgodnie z
                  wymogami liturgicznymi”.
                  Par. 10, pkt 1: „W Komendzie Głównej Policji, w komendach
                  wojewódzkich, powiatowych (miejskich i rejonowych), ośrodkach
                  szkolenia i szkołach policji zapewnia się kapelanom Policji, w miarę
                  możliwości, pomieszczenia kancelaryjne wraz z wyposażeniem”.
                  Par. 3, pkt.3: „Umożliwia się kapelanom Policji, w razie potrzeby,
                  korzystanie ze środków transportu na zasadach obowiązujących w
                  Policji”.
                  Ksiądz kapelan np. z komendy rejonowej policji może śmiało dygać
                  samochodem policyjnym z kogutem i syreną.

                  Podpisali się pod tym skandalicznym dokumentem: komendant główny
                  policji inspektor Tadeusz Budzik, delegat Konferencji Episkopatu
                  Polski ds. duszpasterstwa policji gen. dyw. ks. bp Tadeusz Płoski i
                  minister spraw wewnętrznych i administracji Władysław Stasiak.
                  • Gość: czytacz Nie widzę w tym nic kuriozalnego ani skandaliczneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:44
                    Policjanci mają prawo do opieki duszpasterskiej w naszym katolickim
                    społeczeństwie, w którym większość policjantów jest katolikami.

                    To nie są duże koszty. A dokument wydaje się naciągany i kłamliwy, podobnie jak
                    kłamstwem jest te 6 tysięcy pensji dla kapelanów służby celnej.

                    Nie solidaryzuj się z tym faszystowskim przygłupem edico, bo zasłużysz na
                    podobny przydomek. Wyzwól się kolego z nienawiści. Najlepiej posłuchaj Radia Maryja.
    • el_diavolo Re: PiS dziękuje Kościołowi za wsparcie w wyborac 06.11.07, 22:57
      Wszystkie te zabawy z kościołem i kapelanami to jakaś paranoja. Nie
      dawno przecież była identyczna sprawa w służbie celnej. Na wyższe
      pensje dla celników nie ma, ale na utrzymanie bezproduktywnych klech
      jest. W dodatku maja dostawać 5 razy tyle co taki celnik.
      Uzasadnienie MF też jest dobre... Kapelan niby będzie wspierał
      celników w walce ze stresem. Hehehehe... Chyba od tego są
      psychologowie???:) Księża w tym kraju robią już wszystko. Kończysz
      taką teologię i możesz być np. komendantem straży celnej,
      komendantem policji, kapelanem, psychologiem, redaktorem, pedagogiem
      i przywódcą duchowym itd... Jedne studia a tyle dają możliwości.;))
      Zastanawiam się po co studiować inne kierunki???;)) Wystarczyłoby
      seminarium w każdym Powiecie, jeden kierunek studiów i kraj „tanim
      kosztem” ma specjalistów od wszystkiego. W rządzie księża lub
      katecheci, w mediach to samo, w bankach, w armii, w policji...
      Fajnie...:) Ciekawe jak długo jeszcze Klechostan będzie wysysał z
      naszych podatków grubą forsę. Moim zdaniem Kościół powinien się
      utrzymywać z datków wiernych a nie z podatków wszystkich obywateli.
      Kościoły tez powinno się budować i remontować z datków wiernych a
      nie z kasy państwowej... Echhhhhhhhhhhhh....
      Pozdrawiam



      Armia, małżeństwo, kościół i bank: oto czterech jeźdźców Apokalipsy.
      (C.R.Zafón)
        • edico Re: Pocałuj się w pierwiosnek 06.11.07, 23:12
          Jeżeli wam to tak potrzebne to opodatkujcie się stosownie do potrzeb tych
          waszych urzędujących na ziemi zastępców Boga a nie pokrywajcie kosztów tych
          fanaberii rozbojami.

          A co do księży, to wymień choć jednego, który żyje zgodnie z nakazami biblii.
          • Gość: czytacz Widzę faszystowski przygłupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:24
            że wydałeś z siebie własną myśl. To jest "pocałuj się w pierwiosnek".
            Myśl godna Goebbelsa lub Urbana.

            Właśnie się opodatkowaliśmy. I płacimy na to. My katolickie społeczeństwo chcemy
            zapewnić każdemu opiekę duszpasterską. Jest nas 90%. To jest demokracja, a nie
            miły tobie faszyzm lub socjalizm.

            Już wymieniam, jest ich mnóstwo, ale podam jednego - ojciec Tadusz Rydzyk.
            Ojca Tadeusza Rydzyka słuchają wszyscy na czele z redaktorami Gazety Wyborczej i
            tych goebbelsowskich szmatławców "nie" i "fakty i mity".

            I ty faszystowski przygłupie powinieneś posłuchać, a nie czytać goebbelsowskie
            kłamstwa.
          • Gość: czytacz A gdzie ty takie pierdoły wyczytałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:26
            Gość portalu: Gość F napisał(a):

            > Opiekę duszpasterską sprawują proboszczowie w parafiach, a kapelani
            > na wysokich pensjach, w warunkach stacjonarnych są zbędni. Niby z
            > jakiej racji kapelan, za to ze mszę odprawi raz w tygodniu ma
            > pobierać gażę równą komendantowi powiatowemu, lub wyższą.

            Kto mówi o gażach równych komendantowi powiatowemu? To jest wierutne kłamstwo.
            • agnostyk11 Nie wie a bredzi... 06.11.07, 23:47
              A weź sobie duszpasterza nawet do swojej sypialni. Nic mi do tego
              jeśli Ty bedziesz mu płacił. Proszę pamiętać, że Kościól w Polsce
              (oprócz tzw. datków wiernych - pod różnymi postaciami) z budżetu
              państwa bierze rocznie ok. 5 miliardów złotych. Z każdego Polaka. I
              tylko nieuk może twierdzić, że to jest demokratycznie bo katolików w
              kraju jest 95 procent. Państwo to nie KATOLICY. To wszyscy
              mieszkańcy. Państwo jest i będzie neutralne światopoglądowo. Tak
              stanowi Konstytucja RP. Demokracja jest pojęciem dotyczącym
              obywateli Polski - wszystkich. Mniejszości mają takie same prawa jak
              większości. To jest demokracja. Jasne?
              Jeżeli katolicy " tego potrzebują" to niech się modlą w miejscach do
              tego przeznaczonych - jest ich ogromna ilość i tworzenie nowych nie
              jest potrzebą chwili.
              Policjanci mogą w każdej chwili podnieść swoje szanowne d... i
              przejść się do najbliższego kościoła po duchowe wsparcie.
              Problemem jest jednak to, że klerykałowie za wszelką cenę chcą
              płacić czarnym za poparcie w czasie wyborów. Popatrz, proszę, na
              datę tego porozumienia z policją to może Cię trochę "oświeci".
              A przyrównywanie antyklerykałów do faszystów jest wprost głupotą.
              Głupotą wynikającą z tego, iż nie ma się pojęcia co to jest
              klerykalizm i stąd i antyklerykalizm.
              Spójrz w "Słownik wyrazów obcych i trudnych" wyd. Warszawa 2001;
              str.438 a znajdziesz:
              KLERYKALIZM 'dążenie do podporządkowania wpływom duchowieństwa
              świeckich dziedzin życia społecznego'...
              KLERYKAŁ ' z niechęcią o osobie, która chce podporządkować świeckie
              dziedziny życia wpływom duchowieństwa'...
              ...Klerykalizacja życia publicznego. Kletykalizacja mediów.
              Klerykalizacja szkoły....
              Pieprzenie więc o walce antykletykałów z Bogem, Kościołem czy wiarą
              jest bzdurą. I to totalną!
              • Gość: czytacz Ty chyba też jesteś faszstą lub komunistą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 00:05
                Ja płacę i płaci 90% społeczeństwa i chce tego.

                To jest demokracja. Rozumiesz przgłupku?
                Kościół bierze, bo się kościołowi należy. Albo za świadczone usługi albo jako
                rekompensata za to, co kościołowi zrabowano.

                Państwo jest neutralne i we władzach nie ma księży, ale są katolicy, a trudno
                aby katolicy wyparli się swojej wiary. Są zobowiązani postępować zgodnie ze
                swoimi zasadami, które faszystom i komunistom się nie podobają.

                I pamiętaj głupku, że demokracja to dyktatura większości, a nie to do czego się
                przyzwyczaiłeś, że to dyktatura socjalistycznych przygłupów.

                Jasne przygłupie?

                Antyklerykałowie są faszysto-komunistami. Mogą zaistnieć tylko dzięki
                znalezieniu wroga, którym jest zresztą kościół katolicki. Kościół katolicki był
                także wrogiem dla komunistów, faszystów i oczywiście Żydów. Ty przygłupie
                kontynuujesz ich tradycje.

                W Polsce żadna dziedzina życia publicznego nie jest podporządkowana
                duchowieństwu. Chyba tylko taki sklerotyczny komunistyczny przygłup, jak ty tego
                nie dostrzega.

                Rzeczywiście, TVN, POLSAT, czy TVP albo goebbelsowskie "nie" są bardzo
                sklerykalizowane.
                Prawda przygłupie?

                A ty baranie pewnie, jak chwalczyni zbrodniarza Stalina, Szymborska, chciałbyś
                przyłożyć swoją rączkę do zamordowania księdza.

                Posłuchaj lepiej przygłupie Radia Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka. Może ci się
                przejaśni w tym pustym komunistycznym łbie.
                • agnostyk11 Nie krzycz. 07.11.07, 00:12
                  Poucz się co nieco. To i dowiesz się co to jest demokracja.
                  Książeczka do nabożeństwa i kazania to za mało by cokolwiek rozumieć.
                  Zyczę zdrowia.
                • edico Re: Ty chyba też jesteś faszstą lub komunistą 08.11.07, 11:37
                  Faszyzm katolicyzmu i jego wyznawców nie ulega żadnej wątpliwości

                  W księdze kapłanów Łukasz ewangelista zapisał wręcz mordercze słowa
                  wypowiedziane przez Jeshua: "Tych zaś, przeciwników moich, którzy nie chcieli,
                  żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu, i zabijcie na moich oczach."
                  (Łukasz 19:27). W tych słowach mamy jaskrawy przykład nacjonalizmu i
                  jedynowładztwa, u podłoża których leży terror i przymus.

                  U ewangelistów Mateusza (12: 30) i Łukasza (11: 23), Jeshua nie zostawia
                  cienia wątpliwości stwierdzając jednoznacznie: "Kto nie jest ze Mną, jest
                  przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza". Są to groźnie brzmiące
                  słowa, które krwawo zapisały się w annałach historii.
                  • Gość: czytacz Re: Ty chyba też jesteś faszstą lub komunistą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 11:50
                    Edico faszystowski przygłupie to chyba odnosi się do ciebie.
                    Chciałbyś zabić księdza, jak przyjaciel twojego ideologa Romana Kotlińskiego.

                    Te słowa wcale nie zapisały się krwawo w historii. W historii o wiele bardziej
                    zapisały się słowa o miłości płynące z Biblii.

                    Odstępstwo od Biblii zapisało się natomiast krwawo w historii.

                    Dokonali tego twoi przyjaciele agnostycy Hitler, Stalin, rewolucjoniści
                    francuscy, członkowie Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Zjednoczonej Partii
                    Robotniczej.

                    Uściskaj agnostyka11
        • el_diavolo Re: Wymień kilku księży z rządu 07.11.07, 00:19
          Panie czytaczu jasne, ze społeczeństwu katolickiemu potrzebni są
          duszpasterze, ale miejscem działalności duszpasterza jest Kościół.
          Jeśli ktoś ma ochotę porozmawiać ze sługą Bożym to po prostu tam
          idzie. Ja i wielu innych tak robi. Nie jest koniecznym aby
          policjanci czy celnicy mieli etatowych duszpasterzy. Każdy z nich ma
          swojego proboszcza, są organizacje katolickie i można tam znaleźć
          pomoc duchową jeśli jej ktoś potrzebuje. Ja jestem praktykującym
          katolikiem ale nie zgadzam się na finansowanie z moich podatków
          Kościoła. Daję pieniądze na ofiarę ponadto płacę za „usługi duchowe”
          takie jak chrzest dziecka, ślub czy pogrzeb. Daję na remonty i różne
          inne rzeczy, ale robię to świadomie. Daję tyle ile uważam za
          stosowne i na ile mnie stać. Nie wszyscy katolicy zgadzają się na
          finansowanie z ich podatków kapelanów. Sami zainteresowani np.
          celnicy, z pewnością większość to katolicy, protestują w tej
          sprawie. Nie przypominam sobie aby zapytano naród w sprawie
          finansowania Kościoła. Demokracja tez polega na tym, że w spornych
          kwestiach pyta się o zdanie całego narodu. Finansowanie kościoła
          jest sprawą sporna i kontrowersyjna, więc dlaczego nikt nie zapyta o
          to czy finansować czy nie, całego narodu? Jeśli większość
          jednoznacznie opowie się za tym to trudno uszanuje to, ale jak na
          razie społeczeństwo się nie wypowiedziało. Powiem Ci jeszcze że
          rozmawiałem z księżmi, głownie młodymi, na ten i różne inne tematy i
          nie wszyscy wyobraź sobie zgadzają się z poczynaniami wysokiej
          hierarchii kościelnej i niektórych kapłanów.
          I nie wymienię Ci księży z rządu, nie mniej jednak wszyscy
          widzieliśmy, który duszpasterz wspierał rząd i co dzięki temu
          uzyskiwał. Poza tym nie posądzam Cię o to, że nie wiesz co to
          ironia... Proszę nie obrażaj ludzi bo to nie najlepiej świadczy o
          katoliku.
          Pozdrawiam

          Z religią czy bez niej, dobrzy ludzie postępowaliby dobrze, a źli -
          postępowaliby źle. Jednak złe postępowanie dobrych ludzi to już
          zasługa religii. (Weinberg)
          • Gość: czytacz Re: Wymień kilku księży z rządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 00:34
            Być może ty się nie zgadzasz, ale większość się zgadza i tego chce.

            Celnicy zostali wprowadzeni w błąd przez kłamliwe media. Nikt i nigdy nie
            proponował kapelanom 6 tysięcy złotych pensji. To jest goebbelsowskie kłamstwo.

            Państwo zwraca kościołowi tylko ułamek tego, co kościołowi ukradło. Podobnie,
            jak zwraca np. Żydom, czy osobom prywatnym. A kościołowi ukradło bez porównania
            więcej. Gdyby kościół zażądał natychmiastowego zwrotu to państwo już dawno by
            zbankrutowało.

            Jeżeli jest tu cokolwiek spornego lub kontrowersyjnego, to wyłącznie to, że
            państwo zwraca tylko skromną część wartości skradzionego majątku.

            Ja także nie zgadzam się z "poczynaniami wysokiej hierarchii kościelnej i
            niektórych kapłanów".

            A dlaczego duszpasterz nie może wspierać? Dlaczego to ma być zabronione?
            A jakie to korzyści uzyskał?
            Chyba nie napisałem, że jestem katolikiem. Ale to nie jest istotne.
            Głupich faszystów i komunistów należy nazywać po imieniu, bo są zaczątkiem
            zbrodni. Jestem przekonany, że fanatyzm np. edico lub agnostyka11 może prowadzić
            do zbrodni. Ich zapamiętanie w szkalowaniu i wyszukiwaniu wroga jest typowy dla
            komunistycznych i faszystowskich zbrodniarzy. Oni mogą funkcjonować wyłącznie
            mając wroga. To biedni głupcy.

            Nie jest prawdą, że z religią, czy bez niej dobrzy ludzi itd.
            Dowodzą tego dzieje świata. Odejście od religii narodziło największe zbrodnie w
            historii świata.
            W związku z powyższym Weiberg musi być albo głupcem, albo kłamcą.
                • Gość: czytacz Czy zwróciliście uwagę na nienawiść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 09:36
                  i monotematyczność zawarte w wypowiedziach eddico i agnostyka11?

                  Nienawiść i pogarda dla kościoła i katolików. To jest typowe dla komunistów,
                  faszystów i Żydów.

                  Agnostyk11 jest niewątpliwie komunistą. Jest więc potencjalnym zbrodniarzem.
                  Edico wygląda mi na przygłupiego faszystę jest więc także potencjalnym
                  zbrodniarzem. Ale jest możliwe, że agnostyk11 i edico to jedna i ta sama osoba.
                  Róznicy wielkiej nie ma. Tylko to, że komunista jest wiekszym zbrodniarzem niż
                  faszysta.

                  Powinni często słuchać Radia Maryja i ojca Tadeusz Rydzyka. Ale tego z pewnością
                  nie zrobią, bo dla tych głupków jest to stacja zbyt elitarna.
                  Natomiast dziennikarze Gazety Wyborczej i innych mediów słuchają codziennie.
                    • Gość: czytacz No, ale żeś móżdżek wysilił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 21:23
                      To może opowiedz, jak twoi bracia agnostycy spłukiwali. Może coś opowiesz o
                      swoim bracie Stalinie, Hitlerze lub chociażby o tzw. Rewolucji Francuskiej
                      zrobionej przez agnostyków.

                      Czy mam z tego wyciągnąć wniosek, że agnostycy i antyklerykałowi to mordercy?

                      Ty z agnostkiem pasujecie mi na potencjalnych morderców - jesteście przygłupami
                      i kipicie nienawiścią.
                      • edico Re: No, ale żeś móżdżek wysilił 07.11.07, 21:46
                        Wyciągnij wniosek jeden i podstawowy, że za katolicyzmem krew leje się
                        bezustannie od 2 tys lat i trwa to do dnia dzisiejszego;
                        wiadomosci.onet.pl/1,15,11,7934496,23705119,180142,0,forum.html
                        Teraz zastanów się mantalny talibie, co z takimi należało by robić?
                          • edico Re: katolickie zakonnice-ludobójczynie 07.11.07, 22:04
                            W Brukseli rozpoczął się bezprecedensowy proces czworga Ruandyjczyków, w tym
                            dwóch sióstr zakonnych, podejrzanych o udział w ludobójstwie w Ruandzie w 1994
                            r., kiedy wymordowano tam co najmniej pół miliona osób. Czwórka obywateli
                            Ruandy jest sądzona w Belgii na mocy ustawy z 1993 roku o ściganiu "poważnych
                            przypadków pogwałcenia międzynarodowych konwencji z Genewy z 12 sierpnia 1949 i
                            protokołów dodatkowych do tych konwencji". Belgijska ustawa upoważnia do
                            sądzenia groźnych przestępstw (zabójstwo z premedytacją, tortury, nieludzkie
                            traktowanie) niezależnie od miejsca ich popełnienia, narodowości i miejsca
                            zamieszkania skarżących i podejrzanych o zbrodnie. W 1999 roku ustawę
                            uzupełniono, rozszerzając zakres kompetencji tutejszych sądów o ściganie
                            zbrodni przeciw ludzkości i ludobójstwo.
                            [PAP]
                            • edico Re: Księżakatoliccy oskarżeni o ludobójstwo 07.11.07, 22:06
                              RUANDA : Rząd tego kraju oskarża Watykan o ukrycie 50 duchownych, którzy
                              splamili się udziałem w ludobójstwach w 1994 roku. Zarzucił, że znaleźli oni
                              schronienie na terytorium państwa watykańskiego lub w klasztorach Francji,
                              Włoszech i Belgii. Podał o tym 16 V dziennik "Corriere della Sera".
                              www.antinazi2.republika.pl/maj.htm
                                                  • edico Re: Księża molestują zakonnice 07.11.07, 22:35
                                                    Włoski dziennik La Republica przedrukował raport amerykańskiego National
                                                    Catholic Reporter o wykorzystywaniu seksualnym zakonnic przez księży. Zakonnice
                                                    są gwałcone, zachęcane do zażywania pigułek antykoncepcyjnych i do usuwania
                                                    ciąży. Najpoważniejsze są problemy w Afryce, gdzie zakonnice są bardziej
                                                    cenione niż prostytutki z uwagi na lęk przed AIDS. Informacje zawarte w
                                                    raporcie potwierdził rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls, dodając, że
                                                    pojedyncze przypadki nie mogą przekreślać heroicznej postawie większości kleru.
                                                    [MR]
                                                    Rzeczpospolita
                                                  • edico Re: "Klerycy" z pałkami 07.11.07, 22:55
                                                    Bandyci, którzy zaatakowali publiczność na Festiwalu Indii przyjechali z
                                                    Częstochowy wynajętym autobusem. Szef firmy transportowej otrzymał zlecenie na
                                                    przewiezienie grupy kleryków. Kierowca autobusu nie chce rozmawiać ani z prasą,
                                                    ani z policją. Boi się i wolałby jak najszybciej o wszystkim zapomnieć.

                                                    *
                                                    Sobota, 26 maja. W trakcie wieczornego koncertu w Pokojowej Wiosce Kryszny
                                                    dochodzi do bandyckiego napadu na bawiących się ludzi. Napastnicy, po użyciu
                                                    gazu łzawiącego, pobili uczestników kijami bejsbolowymi. Na pogotowie trafiło
                                                    osiem osób z ranami tłuczonymi głowy. Relacjonując to wydarzenie, postawiliśmy
                                                    kilka ważnych pytań, obiecując, że postaramy się znaleźć na nie odpowiedzi.
                                                    Dzięki naszym czytelnikom - świadkom sobotnich wydarzeń, potwierdziliśmy
                                                    wcześniejsze przypuszczenia i poznaliśmy nowe szczegóły.
                                                    Wiadomo już, że sprawcy przyjechali do Tomaszowa wynajętym autobusem. Jeden z
                                                    naszych czytelników zanotował jego numer rejestracyjny. Opowiadał nam, że około
                                                    godz. 22.20 widział mniej więcej 15 - osobową grupę ubranych w czarne koszulki i
                                                    wyposażonych w kije młodzieńców. Początkowo myślał, że to kibice wracający z
                                                    meczu... Kilka dni później dotarła do nas informacja, że punktem zbornym dla
                                                    zadymiarzy był częstochowski McDonald's. W jednej z firm przewozowych dwóch
                                                    mężczyzn wynajęło autobus, zlecając przewiezienie do naszego miasta "grupy
                                                    kleryków". Jak się okazało - wyposażonych w kije bejsbolowe, gaz łzawiący, maski
                                                    gazowe. Kierowca autobusu nie zgodził się na rozmowę, nie chce opowiadać o
                                                    kursach między Tomaszowem a Częstochową ani prasie, ani policji. Boi się o
                                                    bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny. O ludziach, których przyszło mu wieźć i o
                                                    tym, co widział, chce jak najszybciej zapomnieć.
                                                    Policja wszczęła oficjalne postępowanie. Trwa sprawdzanie danych. Zeznania
                                                    złożył przedstawiciel organizatorów i dwóch poszkodowanych cudzoziemców,
                                                    Rosjanin i Chorwat. (...) [ms]
                                                    Agnora, nr 25
                                                  • edico Re: enedykt XVI oskarżony o chronienie pedofili 07.11.07, 23:05
                                                    Benedykt XVI został wczoraj wieczorem oskarżony o to, że jeszcze jako kard.
                                                    Joseph Ratzinger wydał poufny list do biskupów, w którym miał nakazać im
                                                    zachowywanie szczególnej poufności w sprawach o pedofilię, toczonych przeciwko
                                                    księżom. To zaś oznaczać mogło, zdaniem wielu prawników, że namawiał on biskupów

                                                    do utrudniania śledztwa i przeszkadzał w dochodzeniu sprawiedliwości.

                                                    Polecenie miało zostać wydane, zdaniem brytyjskiego "Observera", w liście z 2001
                                                    roku, który wysłany został do wszystkich biskupów w maju 2001 roku.

                                                    Kard. Ratzinger w liście tym zapewniał, że Kościół ma prawo prowadzić swoje
                                                    dochodzenia w takich sprawach w sekrecie, i nie ujawniać ich wniosków władzom
                                                    państwowym.

                                                    Zdaniem prawników, którzy zajmują się pomocą poszkodowanym przez duchownych
                                                    pedofilii dokument ten był przeszkodą dla władz prowadzących dochodzenia w
                                                    sprawach o pedofilie prowadzonych przez sądy. Oskarżyli oni kardynała Ratzingera
                                                    o "zwyczajne przeszkadzanie sprawiedliwości".

                                                    Watykan nie chciał komentować doniesień prasowych. - To nie był dokument
                                                    publiczny, więc nie będziemy o nim rozmawiać - powiedziano w biurze prasowym
                                                    Stolicy Apostolskiej.

                                                    źródło: ekumenizm.pl
                                                  • edico Re: Pedofil ze świętej uczelni 07.11.07, 23:26
                                                    Nie brakuje w Polsce ludzi „za bardzo” kochających dzieci. Policja znalazła
                                                    kolejnego pedofila, tym razem związanego z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim.
                                                    28-letni W.K. mieszka w Lublinie, ma wykształcenie wyższe i doktoryzuje się na
                                                    KUL-u. Zatrzymany został w chwili, gdy rozsyłał przez Internet oferty wymiany
                                                    filmów z twardą dziecięcą pornografią. „W wyniku prowadzonej od dłuższego czasu
                                                    pracy operacyjnej ustalono, iż mężczyzna ten posiadał 13 kont poczty
                                                    elektronicznej, za pomocą których kontaktował się z odbiorcami i rozpowszechniał
                                                    filmy i zdjęcia pornograficzne z udziałem małoletnich poniżej 15 roku życia” –
                                                    poinformował sierżant Radosław Zbroński z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

                                                    Pedofila zatrzymano w jego mieszkaniu, w którym funkcjonariusze znaleźli też 960
                                                    płyt CD, zdjęcia i twarde dyski komputera z „milusińską” pornografią.
                                                    W czasie przesłuchania w prokuraturze W.K. przyznał się do winy. Sąd wydał
                                                    decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny.
                                                    – To nie jest odosobniony przypadek – twierdzi sierż. Zbroński.
                                                    – W tej sprawie prowadzone są w dalszym ciągu działania operacyjne, które mogą
                                                    już w najbliższym czasie zakończyć się kolejnymi zatrzymaniami.
                                                    Jesteśmy ciekawi, kogo jeszcze KUL kształci...
                                                    (KAZIMIERZ CIUCIURKA)
                                                    www.faktyimity.pl/
                                                  • edico Re: Czy księża odpokutują? 07.11.07, 23:30
                                                    Pięciu księży i dziewięciu rolników oskarżyła Prokuratura Rejonowa w Koszalinie
                                                    o wyłudzenie ponad 900 tys. zł dopłat do fikcyjnie skupowanego zboża.

                                                    Jak informuje "Głos Pomorza", rolnicy twierdzą, że do przestępstwa namówił ich
                                                    ksiądz Bolesław J. z Połczyna Zdroju. Kapłan odwoływał się do ich uczuć
                                                    religijnych. Tłumaczył, że pieniądze zostaną przeznaczone na cele parafii i
                                                    działalność charytatywną.

                                                    Gospodarze fikcyjnie wykazywali w dokumentach, że sprzedali zboże, a księża, że
                                                    je kupili. Taki plik trafiał do Agencji Rynku Rolnego, a na konta rolników
                                                    wpływały dotacje. Pieniądze w całości przekazywali księżom.

                                                    Tylko jeden rolnik nie przyznał się, że wyłudził dopłatę w wysokości 23 tys. zł.
                                                    Pozostali księża i rolnicy przyznali się i zaproponowali dobrowolne poddanie się
                                                    karze.

                                                    Ksiądz Bolesław J., uznawany za pomysłodawcę oszustwa (wyłudził ponad 660 tys.
                                                    zł), zaproponował dla siebie karę czterech lat więzienia w zawieszeniu na 10
                                                    lat, grzywnę w wysokości 240 tys. zł i solidarne naprawienie szkody, czyli
                                                    spłatę 840 tys. zł. Na tyle bowiem oszacowano starty wynikłe z działalności
                                                    "spółki rolniczo- kapłańskiej". Ksiądz J. zrzekł się też wszelkich funkcji i
                                                    obowiązków kapłańskich.

                                                    Wśród oskarżonych jest też sekretarz gminy Będzino. Prokuratura zarzuca mu
                                                    poświadczenie nieprawdy i niedopełnienie obowiązków służbowych (nie ciąży na nim
                                                    zarzut wyłudzenia pieniędzy). Wystawił on jednemu z oskarżonych rolników
                                                    dokument potwierdzający, że ten uprawia na terenie gminy ponad 50 hektarów,
                                                    podczas gdy nie miał ani metra. Urzędnik orzekł dla siebie karę 14 miesięcy
                                                    więzienia w zawieszeniu i 2 tys. zł grzywny. Gdy wyrok się uprawomocni, może
                                                    stracić pracę.
                                                    (PAP)
                                                    fakty.interia.pl/news?inf=641932
                                                  • edico Re: Zamordowany góralski kapelan za malwersacje 07.11.07, 23:42
                                                    W nocy z 10/11 grudnia 2001 roku w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w
                                                    Jelczu - Laskowicach w diecezji wrocławskiej napadnięto, zamordowano i
                                                    okradziono ks. kanonika Józefa Jamroza na plebanii, którą następnie podpalono
                                                    przez wzniecenie ognia w kancelarii parafialnej.

                                                    W mediach poinformowano o zaczadzeniu księdza, a organy ścigania przez
                                                    dwadzieścia dni nie podjęły żadnego kroku w celu znalezienia sprawców, mimo iż
                                                    siostra księdza Władysława Anna Jamróz już w dniu tragedii zgłaszała
                                                    telefonicznie w Prokuraturze Rejonowej w Oławie i w Komendzie Policji w Jelczu -
                                                    Laskowicach o celowym podpaleniu w związku z oszustwami podatkowymi jakie były
                                                    udziałem świeckich współpracowników Księdza i miały miejsce na tej plebanii
                                                    jeszcze za czasów poprzedniego księdza proboszcza.

                                                    W tej sprawie na wniosek Urzędu Skarbowego prowadzone było dochodzenie. Siostra
                                                    poinformowała również o pogróżkach, jakie otrzymywał jej Brat, że nie dożyje
                                                    końca roku w związku z odsunięciem współpracowników świeckich od kradzieży
                                                    składek parafialnych i innych malwersacji.
                                                    www.morderstwo.kaplana.studnia.net/smierc.htm
                                                  • edico Re: Nie chcemy kolejnego kościoła na osiedlu 07.11.07, 23:44
                                                    Nie chcemy kolejnego kościoła na osiedlu, nie mamy już pieniędzy na utrzymanie
                                                    księży - zgodnym chórem wołają mieszkańcy Zielonych Wzgórz i Starosielc. Ale
                                                    wygląda na to, że zostali postawieni przed faktem dokonanym - bo nowa parafia
                                                    już powstała

                                                    Na Zielonych Wzgórzach i Starosielcach działają już cztery parafie. Ale na
                                                    przykład parafia pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli ma aż dwa kościoły - przy ul.
                                                    Boboli i Szkolnej.

                                                    Mieszkańcy tych osiedli na brak świątyń nie narzekają. Uważają, że nowy kościół
                                                    to dodatkowe koszty dla wiernych, a w ich okolicy mieszkają przede wszystkim
                                                    bezrobotni, których nie stać na utrzymanie dodatkowych księży. Innego zdania są
                                                    władze Archidiecezji Białostockiej, które postanowiły, że w tej części miasta
                                                    przydałby się jeszcze jeden kościół. Skąd wziął się pomysł?

                                                    - Generalnie chodzi o stworzenie parafialnej wspólnoty, a najlepiej jeśli taka
                                                    wspólnota jest niewielka - uważa ks. Zdzisław Karabowicz, rzecznik białostockiej
                                                    kurii.

                                                    Nowa, piąta osiedlowa parafia - pw. Najświętszej Marii Panny z Guadelupy -
                                                    zaczęła działać miesiąc temu.

                                                    - Nikt nas o tym nie informował, nie pytał, czy chcemy, czy nam się to podoba -
                                                    żali się Jadwiga Wilczewska, mieszkanka ulicy Lawendowej.

                                                    Ani grosza nie dam

                                                    Tuż obok kamienicy, gdzie mieszka Jadwiga Wilczewska, na niewielkim wzgórzu przy
                                                    skrzyżowaniu Wrocławskiej z Lawendową ma powstać parafialny kościół. Stąd jak na
                                                    dłoni widać pobliskie dwie duże świątynie.

                                                    - Po co nam trzecia? Ja chodzę do kaplicy na Szkolnej, bo tam jest blisko. Mam
                                                    wrażenie, że księża chcą z nas ściągnąć pieniądze - uważa pani Jadwiga.

                                                    Inny mieszkaniec Starosielc Jerzy Tyniecki nie ukrywa zdenerwowania.

                                                    - Jako mały chłopak pomagałem przy remoncie kościoła św. Andrzeja Boboli. Z tym
                                                    miejscem jestem emocjonalnie związany i ani grosza na nową parafię nie dam. Ani
                                                    grosza - powtarza.

                                                    I tak zdecydują parafianie

                                                    Proboszczowie sąsiednich parafii twierdzą, że nie obawiają się konkurencji
                                                    nowego kościoła.

                                                    - Nam to nie przeszkadza - twierdzi ks. Piotr Wojnach, proboszcz parafii pw. św.
                                                    Rafała Kalinowskiego przy ul. Nowosielskiej.

                                                    A władze archidiecezji uspokajają, że początki zawsze są trudne, bo każda nowość
                                                    drażni i niepokoi.

                                                    - Ale są przecież przykłady w Białymstoku, gdzie nowe parafie świetnie się
                                                    sprawdzają. Ot chociażby parafia św. Anny przy Mazowieckiej. Setka ludzi
                                                    przychodzi codziennie do kaplicy, a w niedziele jest już prawdziwy tłum -
                                                    przekonuje ks. Zdzisław Karabowicz.

                                                    Mieszkańcy jednak mają o tyle przewagę nad kurią, że bez ich finansowego
                                                    wsparcia nowy kościół nie powstanie.

                                                    - Jeszcze nie nabyliśmy działek pod kościół od miasta, więc droga do kościoła
                                                    jest daleka. Proboszcz powinien teraz zorganizować wiernych - uspokaja ks.
                                                    Karabowicz.

                                                    A czy parafia bez kościoła ma sens?

                                                    - No, nie bardzo - kwituje.

                                                    (Tomasz Rożek)
                                                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2823775.html
                                                  • edico Re: Fundusze unijne na farę 07.11.07, 23:48
                                                    Prawie 6 mln zł dofinansowania z funduszów Unii Europejskiej otrzyma poznańska
                                                    fara. Wczoraj w Urzędzie Wojewódzkim wojewoda Andrzej Nowakowski, prezydent
                                                    Poznania Ryszard Grobelny i proboszcz poznańskiej fary ks. Wojciech Wolniewicz
                                                    podpisali w tej sprawie umowę. - Pieniądze pójdą na prace konserwatorskie,
                                                    system przeciwpożarowy, zabezpieczenie oraz oświetlenie - wymienia ks.
                                                    Wolniewicz. W pierwszej kolejności prace ruszą w prezbiterium i pseudokopule.
                                                    Prezydent i wojewoda podpisali także umowę o dofinansowaniu z unijnych funduszów
                                                    elektronicznej administracji publicznej.
                                                    (wn)
                                                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2823259.html
                                                    Dosyć zaskakująco to brzmi w sytuacji, gdy finansowane przez Państwo odsłonięte
                                                    przez archeologów pozostałości jego grodu Mieszka I na poznańskim Ostrowie
                                                    Tumskim trzeba zakopać. Wielkie odkrycia archeologiczne są dla polskich władz
                                                    Katolandu kłopotliwym ciężarem, który najlepiej ukryć pod ziemią.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=957503&a=21310917
                                                  • edico Re: Papież Pius XII i jego "Schwarze Kapelle" 07.11.07, 23:50
                                                    "Papież Pius XII współpracownikiem Schwarze Kapelle"
                                                    Ten tytuł nie oddaje do końca prawdy, niemniej jednak Papież Pius XII był
                                                    współpracownikiem zarówno "Czarnej Orkiestry" jak i Alianckich sił
                                                    wywiadowczych. "Czarna Orkiestra" czyli po niemiecku "Schwarze Kapelle" była
                                                    tajną organizacją zrzeszającą niemieckich oficerów, którzy nie zgadzali się z
                                                    poglądami Hitlera i chcieli jego niezwłocznego ustąpienia ze stopnia premiera i
                                                    prezydenta Niemiec. Na czele tej organizacji stał dowódca Abwehry Wilhelm
                                                    Canaris oraz generał Ludwik Beck. Spiskowcy mieli ściśle określone plany co do
                                                    losów III Rzeszy już na początku 1940 r. , zamierzali obalić reżim Hitlera a
                                                    następnie postawić go przed sądem i skazać na więzienie psychiatryczne, gdyż
                                                    zagłada Adolfa Hitlera mogła grozić pewnego rodzaju rewolucją i zamieszkami na
                                                    terenie Niemiec, które byłyby podsycane prze duże grono zwolenników
                                                    nazistowskiego dyktatora. Władze w Niemczech mieli by objąć ponownie
                                                    Hohenzolernowie. Aby zamach na Adolfa Hitlera miał szansę powodzenia spiskowcy
                                                    musieli nawiązać kontakt z Aliantami, gdyż bezpośrednio po odsunięciu Hitlera od
                                                    władzy chciano podpisać zawieszenie broni z Aliantami, co w rezultacie mogło
                                                    zakończyć wojnę. Canaris powierzył to zadanie swemu zaufanemu koledze i zastępcy
                                                    Hansowi Osterowi. Oster miał nawiązać kontakt z Londynem, w sposób o którym miał
                                                    nikt nie wiedzieć z poza bliskiego otoczenia Canarisa. Tuż po zmiażdżeniu Polski
                                                    na początku października Hitler miał już przed sobą plany dalszej inwazji na
                                                    zachód. Plany te nosiły kryptonim "Gelb" ("Żółty"). Owy właśnie plan miał być
                                                    kartą przetargową w negocjacjach z Anglikami. Canaris jako szef Abwehry miał do
                                                    nich dostęp, więc mógł je przekazać komu tylko chciał. Tymczasem Oster nawiązał
                                                    kontakt z człowiekiem, który mógł zapewnić spiskowcom kontakt z Aliantami. Tym
                                                    człowiekiem był Müller, który miał w Watykanie wysoko postawionych przyjaciół i
                                                    był przeciwnikiem reżimu hitlerowskiego. Oster chciał by Müller za pośrednictwem
                                                    swoich przyjaciół nawiązał kontakt z Londynem i przekazał im plan "Żółty" a
                                                    potem dowiedział się na jakich warunkach Anglicy są skłonni podpisać zawieszenie
                                                    broni. Müller za pośrednictwem wielebnego Kaasema chciał się skontaktować
                                                    bezpośrednio z papieżem, lecz ten odmówił jednak audiencji, ponieważ Gestapo
                                                    obserwowało wszystkich cudzoziemców jacy kontaktują się z głową Kościoła.
                                                    Niemniej jednak papież oświadczył że : " Głos niemieckiej opozycji musi zostać
                                                    usłyszany w Wielkiej Brytanii". Papież postanowił jednocześnie warunek ze pokój
                                                    musi być oparty na gwarancji że Anglia i Francja nie wykorzystają chaosu jaki
                                                    zapanuje w Niemczech po aresztowaniu Hitlera do podbicia Niemiec. I tak
                                                    propozycje "Schwarze Kapelle" będą przekazywane następującą drogą : Oster -
                                                    Müller - Kaas - PiusXII- Osborn ( ambasador brytyjski w Watykanie, kontakty z
                                                    Osbornem mogły przy Gestapo nie być brane pod uwagę jako podejrzane ponieważ ten
                                                    często kontaktował się z papieżem z racji swego urzędu). Przez ponad dwa
                                                    miesiące kontakty nie miały miejsca, ponieważ Brytyjczycy nie chcieli
                                                    współpracować z Müllerem , gdyż wiedzieli o jego funkcji w Abwehrze. Dopiero po
                                                    zapewnieniach że Müller jest szczerym antyfaszystą rząd brytyjski podjął
                                                    negocjacje z "Czarną Orkiestrą". 12 stycznia 1940 roku papież Pius XII
                                                    oświadczył Osbornowi iż wedle wiarygodnych informacji Hitler zamierza wcielić w
                                                    życie plan "Żółty", niemieccy generałowie powstrzymają te wielką ofensywę jeśli
                                                    tylko rząd angielski zapewni ich o podpisaniu zawieszenia broni. Rząd angielski
                                                    odrzucił tę propozycje twierdząc że jest zbyt ogólnikowa, a co za tym idzie
                                                    bezużyteczna, co wywołało oburzenie papieża. Po tej informacji następny kontakt
                                                    papieża z Osbornem nastąpił dopiero 7 lutego na którym to oznajmił ambasadorowi
                                                    iż część niemieckiego wojska jest skłonna przejść na stronę spiskowców jeśli
                                                    tylko Anglia zgodzi się na zawieszenie broni na warunkach Niemiec, czyli na
                                                    zachowaniu integralności i nienaruszalności granic Niemiec i Austrii. Cały plan
                                                    konspiracji legł w gruzach gdy przedostał się w ręce von Brauchitsch`a. Stało
                                                    się to po tym jak Müller przywiózł z Watykanu dwunastostronicowy dokument
                                                    spisany ręcznie przez papieża, który to przedstawiał propozycje Anglików
                                                    skierowaną do antyhitlerowców, celem tego planu miało być udaremnienie planu
                                                    "Żółtego". Dokument ten był rozpowszechniony jako "RAPORT X". W momencie kiedy
                                                    dotarł do von Brauchitsch`a całe plany misternie tkane prze spiskowców legły w
                                                    gruzach. Von Brauchitsch skierował sprawę do SD a ta następnie do wyższego pionu
                                                    SS. Jednakże sprawa nigdy nie ruszyła z miejsca gdyż von Brauchitsch bał się że
                                                    jeśli ruszy ona zbytnio z miejsca to i on stanie w kręgu podejrzanych, gdyż
                                                    uważany był w swerze elity niemieckich Spiskowców jako "swój człowiek". "RAPORT
                                                    X" spoczął w sejfie Abwehry i pozostał tam do momentu kiedy po nieudanym zamachu
                                                    na życie Hitlera szukano winowajców, ale to zupełnie inna sprawa.
                                                    www.historycy.org/Pius_Xii-t5211.html
                                                    Schwarze Kapelle Piusa XII przedstawione w ten sposób jest bardzo zubożone i
                                                    stanowi zaledwie jakiś tam wycinek faktów (a tego nie znałem go dotychczas) w
                                                    znacznie mniej korzystnym świetle, zwłaszcza w stosunku do Polski.
                                                  • edico Re: Tajny prorokół Kościoła z Hitlerem 07.11.07, 23:52
                                                    20 lipca 1933 r. oprócz podpisania umowy konkordatowej, podpisano dodatkowo w
                                                    Watykanie tajny protokół między Trzecią Rzeszą a Stolicą Apostolską. Jego treść
                                                    jest zaskakująca:

                                                    "Na wypadek przekształcenia dotychczasowego systemu obronnego w sensie
                                                    wprowadzenia powszechnego obowiązku wojskowego zaciąg kapłanów oraz innych
                                                    członków kleru świeckiego i zakonnego do wojska odbywać się będzie za zgodą
                                                    Stolicy Apostolskiej w sposób regulowany następującymi zasadami:

                                                    a) studenci kościelnych zakładów filozoficznych i teologicznych przygotowujący
                                                    się do kapłaństwa są wolni od służby wojskowej i ćwiczeń do niej
                                                    przygotowujących, z wyjątkiem powszechnej mobilizacji;

                                                    b) w razie powszechnej mobilizacji duchowni zaangażowani w zarządzie diecezją
                                                    lub w duszpasterstwie są wolni od zaciągu. Za takich są uważani ordynariusze,
                                                    członkowie ordynariatów, przełożeni seminariów i konwiktów kościelnych,
                                                    profesorowie seminariów, proboszczowie, kuraci, rektorzy, koadiutorzy oraz
                                                    duchowni na stałe kierujący kościołem prowadzącym pracę duszpasterską;

                                                    c) pozostali duchowni, jeżeli zostaną uznani za zdolnych, będą włączeni do sił
                                                    zbrojnych państwa w celu prowadzenia duszpasterstwa w oddziałach pod kościelną
                                                    jurysdykcją biskupa polowego, jeśli nie zostaną powołani do służby sanitarnej;

                                                    d) pozostali klerycy in sacris oraz zakonnicy nie będący jeszcze kapłanami będą
                                                    przydzieleni do służby sanitarnej. To samo dotyczy - w miarę możliwości -
                                                    wymienionych pod a) kandydatów do kapłaństwa, którzy nie mają jeszcze wyższych
                                                    święceń."

                                                    (Pełen tekst podany przez "Frankfurter Allgemeine Zeitung" z 28 maja 1956 r.
                                                    oraz Documents on German Foreign Policy 1918 - 1945. Washington 1957 r., ser. C,
                                                    t. I, s. 678 i nast.. Cyt. za: Włodarczyk, T.1, s.241-242.)
                                                  • edico Re: Pedalstwo kościelne 07.11.07, 23:53
                                                    W Polsce najbardziej jaskraw te zbioczenia kleru ujawniły się za Glempa po
                                                    podpisaniu końkordatu, który zagwarantował klerowi rządzenie się własnym prawem
                                                    nakładając jeszcze dodatkowe zobowiązania na Państwo. W tej chwili trudno to
                                                    jest określić inaczej, jak klerykalny sex na modłę Glempa ;))

                                                    www.kidprotect.pl/index.php?module=13&cat=3&item=521&PHPSESSID=1ae6f1217b0a43a60a4721d95dbe7c5c
                                                    www.kidprotect.pl/hotline/
                                                  • edico Re: łoty interes księdza i dupo-poplecznicy 07.11.07, 23:59
                                                    Prawie 4 mln złotych zażądał ksiądz Andrzej Czerwiński, proboszcz z Gdyni, za
                                                    108 hektarów ziemi przy złożach borowiny w Kołobrzegu. Dwa lata temu kupił ją za
                                                    1,4 mln zł. Prezydent Kołobrzegu jest w szoku

                                                    Henryk Bieńkowski, prezydent Kołobrzegu, ujawnił propozycję księdza
                                                    Czerwińskiego na konferencji prasowej.

                                                    - Jestem w szoku. Ksiądz wycenił działkę na 3 miliony 812 tysięcy 32 złote! To
                                                    prawie 3 razy więcej niż sam za tę ziemie zapłacił. To niemoralne. Na pewno się
                                                    nie zgodzę na taką cenę, bo byłaby to niegospodarność - mówi prezydent
                                                    Kołobrzegu Henryk Bieńkowski. Prałat Andrzej Czerwiński, proboszcz parafii
                                                    Andrzeja Boboli w Gdyni, jak twierdzi, dorobił się na obligacjach. Ziemię w
                                                    Kołobrzegu, 108 hektarów, kupił dwa lata temu od Agencji Mienia Wojskowego.
                                                    Teren zamierzał zagospodarować tak, aby przynosił zyski. Myślał o parku
                                                    rozrywki, polu golfowym lub osiedlu domków jednorodzinnych.

                                                    Krzątanina wokół działki księdza spowodowała zaniepokojenie władz miasta. Teren
                                                    przylega do złóż borowinowych wykorzystywanych do celów leczniczych w
                                                    kołobrzeskim uzdrowisku i każda inwestycja stanowi dla nich zagrożenie.

                                                    Po artykułach prasowych okazało się też, że o działalności księdza nic nie wie
                                                    abp Tadeusz Gocłowski, w którego diecezji pracuje ks. Czerwiński. Zgodnie z
                                                    prawem kanonicznym na transakcje handlowe duchowny powinien uzyskać zgodę
                                                    zwierzchnika. W rezultacie pół roku temu abp Gocłowski zobowiązał gdyńskiego
                                                    proboszcza do wycofania się z inwestycji. Ogłoszenia o sprzedaży działki ukazały
                                                    się w niemieckich pismach. Ksiądz rozpoczął też rozmowy z władzami miasta. Czy
                                                    przyjmie propozycję prezydenta?

                                                    - O tej sprawie z prasą nie rozmawiam - stwierdza krótko ks. Czerwiński.

                                                    Co na temat tych targów myślą władze kościelne?

                                                    - Ksiądz arcybiskup nie jest z tego zadowolony. Podejmie dalsze kroki, gdy
                                                    zapozna się ze szczegółami - mówi ksiądz Witold Bock, sekretarz prasowy abp
                                                    Tadeusza Gocłowskiego. - Prawo kanoniczne wyraźnie mówi, że dokonywanie przez
                                                    księży, jako osoby fizyczne, tego rodzaju transakcji, z których są tak wysokie
                                                    korzyści, jest zabronione.
                                                    (Marek Sterlingow, Marek Wąs)
                                                  • edico Re: Bożą wyprawka na koszt podatników 08.11.07, 00:06
                                                    Pięć milionów Polaków żyje za 7 zł dziennie. Wielu przegląda zawartość śmietnika
                                                    lub żebrze. A III RP pakuje setki milionów złotych w funkcjonariuszy Pana B.
                                                    ...
                                                    Szkolnictwo

                                                    Kilka miesięcy temu policzyłam wydatki III RP na przykościółkowe szkolnictwo
                                                    („Bóg szarpie kieszeń”, „NIE” nr 7/2005). Wyszło, że ok. 225 mln zł kosztuje
                                                    podatników utrzymanie 364 szkół, 57 ośrodków wychowawczych i 21 przedszkoli
                                                    prowadzonych przez organizacje wyznaniowe. Nie wiadomo, ile kosztuje utrzymanie
                                                    wydziałów teologicznych na siedmiu państwowych uniwersytetach, bo kasa wpływa do
                                                    „wspólnego garnka” uczelni. 74,4 mln zł płacimy za działalność dydaktyczną w
                                                    trzech kościelnych szkołach wyższych. Co roku wydajemy 23 mln zł na stypendia
                                                    dla przyszłych księży i katechetów.

                                                    Nie pisałam o wypłatach dla katechetów, bo MENiS nie potrafi wyodrębnić kosztów
                                                    zatrudnienia nauczycieli religii w szkołach samorządowych i państwowych. Wiadomo
                                                    jednak, że chodzi o grupę ok. 42 tysięcy osób. Utrzymanie 40 tysięcy etatów
                                                    kosztuje co miesiąc około 80 mln zł (40 tysięcy x ok. 2 tys. zł). Rocznie –
                                                    mniej więcej 1 mld zł.

                                                    Reszta

                                                    To nie koniec rzeki szmalu, którą nasze laickie z założenia państwo kieruje do
                                                    kościelnych kieszeni. Trzeba do tego dołożyć pieniądze na utrzymanie Funduszu
                                                    Kościelnego (blisko 80 mln zł rocznie), dotacje na remonty i konserwację
                                                    zabytkowych obiektów sakralnych oraz budowę i remonty placówek
                                                    oświatowo-wychowawczych. Gigantyczny szmal zostaje czarnym z tytułu ulg i
                                                    zwolnień podatkowych oraz darowizn.

                                                    Przyszłością narodów są dzieci. Polska zamiast dzieci pasie klechostan.

                                                    PS. Wykorzystałam m.in. dane przygotowane przez MSWiA w związku z interpelacją
                                                    posła Jana Orkisza (9766/05).
                                                    Autor : Bożena Dunat
                                                    www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=5914
                                                  • Gość: czytacz Edico faszystowski przygłupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 22:41
                                                    A czemu nie protestujecie przeciwko zwyrodniałym muzułmańskim Arabom.
                                                    Oni biją waszych przyjaciół. Może się zdarzyć, że zbiją nawet waszych przyjaciół
                                                    partyjnych.

                                                    Nieujawnieni z nazwiska dwaj mężczyźni z miejscowości Al-Bahah w Arabii
                                                    Saudyjskiej, zostali skazani na karę chłosty za akt sodomii - informuje agencja
                                                    Agence France-Presse powołując się na arabski dziennik Al-Okaz. We wtorek, 4
                                                    października br. dokonano publicznego wykonania kary 7000 chłost. Po wykonaniu
                                                    kary, mężczyźni powrócili do więzienia gdzie dalej odbywają karę pozbawienia
                                                    wolności.

                                                    www.news.com.au/story/0,23599,22532620-23109,00.html
                                                  • edico Katolickie tempo mordowania większe niż Holokaust 09.11.07, 14:25
                                                    W ciągu 100 dni w Rwandzie bestialsko uśmiercono jedną siódmą narodu - milion
                                                    ludzi. Rozmiary tej hekatomby i sposób, w jaki ją wyciszono, dużo mówią o
                                                    mentalnej kondycji homo sapiens.

                                                    Tempo mordowania był‚o trzy razy szybsze miż w przypadku Holokaustu, o którym
                                                    nie zapomni się nigdy. Jednym z inspiratorów zagłady Żydów był Kościół
                                                    katolicki. W historii masakry w Rwandzie, kraju, którego połowa mieszkańców
                                                    wyznawała do 1994 roku katolicyzm rola tego Kościoła była jeszcze bardziej jasna
                                                    i haniebna.

                                                    O zagładzie miliona ludzi, głównie z plemienia Tutsi, świat sobie na moment
                                                    przypomniał, gdy media (oczywiście nie w Polsce) informowały (13 grudnia) o
                                                    wyroku na ks. Athenase Serombę. Potem znów na to , co wydarzyło się przed 16
                                                    laty w Rwandzie, skwapliwie naciągnięto całun zapomnienia.
                                                    Ludzie nie lubią żyć z poczuciem winy ani słuchać opowieści, od których robi im
                                                    sie niedobrze. Tymczasem mielącee mozolnie żarna wymiaru sprawiedliwości są w
                                                    ruchu, a Seromba nie jest jedynym katolickim sługą Bożym, który został
                                                    napiętnowany. Proces kapelana armii, ojca Emmanuela
                                                    Rukundy, rozpoczął się w listopadzie 2006 r. Jeszcze w roku 2000 kary udało się
                                                    uniknąć (brak niepodważalnych dowodów winy) biskupowi Augustinowi Misago,
                                                    oskarżonemu o wysłanie z premedytacją na śmierć dziewiętnastu uczennic z
                                                    plemienia Tutsi.
                                                    Międzynarodowy trubunał‚ ONZ nie jest jedynym sądem, przed którym stają
                                                    duchowni. Ostatnio rwandyjski sąd skazał na 30 lat więzienia zakonnicę
                                                    Theopister Mukakibibi, która odmawiała pożywienia, lekarstw i opieki pacjentom
                                                    szpitala uniwersyteckiego, a potem wyrzuciła zeń pacjentów z
                                                    plemienia Tutsi, wiedząc, że czekają na nich mordercy Hutu. 16 listopada
                                                    ubiegłego roku sąd wojskowy zaocznie skazał ks. Wenceslasa Munyeshayaka,
                                                    oskarżonego o gważty i pomoc w ludobujstwie. Duchowny przebywa we Francji, a
                                                    prokurator stara się o ekstradycję. Siostra Maria Kizito oraz jej przeorysza
                                                    Gertrude Mukangango dostały w Belgii wyroki 12 i 15 lat więzienia za to, że
                                                    wezwały bojówki Hutu, by rozprawiły się z uciekinierami Tutsi, którzy szukali
                                                    schronienia w klasztorze. Zamordowano wówczas setki osób, w tym dzieci. Nie
                                                    słyszy się natomiast choćby o jedynym przykładzie odwrotnym: o księżach katolickich,
                                                    którzy z narażeniem życia ratowali ofiary lub nawoływali do zaprzestania
                                                    masakry. Jak do tego mogło dojść w kraju o tak silnych strukturach katolickich?
                                                    Jednym z niewielu, którzy zadają sobie takie pytania, jest wywodzący się z
                                                    rodziny Tutsi jezuita, ojciec Elisee Rutagambwa, piszący w Boston College pracę
                                                    o reakcji Kościoła na rwandyjską rzeź. Na kongresie teologów i etyków w Padwie
                                                    stwierdził: "Zdumiewające, że współczesne nam
                                                    ludobójstwo nie jest w centrum zainteresowania etyków. Teolodzy o tym nie mówią,
                                                    etycy unikają tego tematu". Rutagambwa stwierdził, że hekatombie w Rwandzie
                                                    łatwo można było zapobiec i Zachód miał możliwość interwencji. Przypomniał też,
                                                    że polaryzacja etniczna obu plemion była rezultatem
                                                    polityki kolonizatorów belgijskich. Przedtem Hutu i Tutsi harmonijnie
                                                    koegzystowali, ale kolonizatorzy stosowali znaną taktykę “dziel i rządź”,
                                                    szczując jednych na drugich. Podobnie postępował Kościół Katolicki‚ i Rutagambwa
                                                    obarcza go współwiną za to, do czego doszło.

                                                    ZW

                                                    Zainteresowanym tą tematyką można polecić film "Ghosts of Rwanda" dostępny za
                                                    free w sieci emule.
                                                    poland.indymedia.org/xx/2007/01/25936.shtml
                                                  • Gość: czytacz Agnostycy apelują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 22:37
                                                    Na ścianach domów w Neapolu pojawiły się napisy "Śmierć Papieżowi!" oraz "Śmierć
                                                    Ratzingerowi!". Antyterrorystyczna jednostka policji włoskiej sądzi, iż chodzi o
                                                    działanie grup lewicowych i anarchistycznych i że akcja ta ma związek z
                                                    zapowiadaną na 21 października br. jednodniową wizytą Papieża w Neapolu.


                                                    www.christiantoday.com/article/death.to.pope.graffiti.appears.in.naples.ahead.of.visit/13646.htm
                                                    A może ty faszystowski przygłupie wspólnie z agnostykiem11 spróbujecie.
                                                • Gość: czytacz Agnostycy wychowują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 22:31
                                                  W Oslo dzieci od najmłodszych lat mają być poddawane ekperymentowi
                                                  "przyzwyczajania do seksualności". Oto w przedszkolu przy ulicy Bjerkealeen [Al.
                                                  Brzozowa] dzieci mają biegać nago, wolno im będzie zaglądać sobie do pupy,
                                                  onanizować się, imitować kopulację, granicą zabawy jest jedynie zakaz "wkładania
                                                  do środka".

                                                  www.aftenposten.no/nyheter/iriks/article2050134.ece
                                                  Czy ty z agnostykiem11 zaglądacie sobie do pupy?
                                                  A może zaglądacie do pupy swojej szefowej?
                                                  • edico Wychowanie w duchu kościoła 08.11.07, 16:15
                                                    W roku 1209 koncylium w Avinion musiało przyznać, że laicy pod względem nierządu
                                                    są daleko w tyle za duchowieństwem, a ono samo zepsuło społeczeństwo.

                                                    Kiedy w roku 1489 na polecenie papieża Innocentego VIII (1484-1492), abp
                                                    Canterbury zbadał domy zakonne swojej diecezji, okazało się, że wszystkie
                                                    skażone były grzechem kurestwa. Opactwo św. Alberta było meliną prostytutek
                                                    obsługujących lokalnych mnichów, a zakonnice były tam regularnie gwałcone.
                                                    Kronikarze odnotowali: "orgia spermy i krwi".

                                                    Papież Jan XII zakończył życie bardzo romantycznie, jak w najlepszym
                                                    melodramacie: uwiódł mianowicie żonę jednemu z bardziej pobożnych a zarazem
                                                    krewkich Rzymian, a ten przydybawszy swoją żonę w objęciach Namiestnika
                                                    Chrystusa, tak go obił, że papież zmarł w kilka dni później wskutek zadanych ran.

                                                    Biskup Ranulph z Durham żyje jak sułtan. Nagie dziewczęta usługują mu do stołu,
                                                    a kuzynka biskupa dzieli łoże z papieskim legatem. Biskup Henryk z Luttich miał
                                                    kochankę w osobie przełożonej klasztoru, oraz harem, w którym spłodził 14 synów.
                                                    Biskup z Tarentu, będąc legatem papieskim w Szwajcarii pisał, że zakonnice
                                                    pozwalały sobie tam na wszystko, a jedynie zajście w ciążę karane było ciemnicą.
                                                    Natomiast nic nie wspomina o dzieciach zakonnic.

                                                    Biskup bazylejski, Henryk, pozostawił po sobie 20 dzieci, a jego imiennik,
                                                    biskup z Leodium, za niemoralne prowadzenie się, wykluczony został ze stanu
                                                    duchownego. Jednakże nie tak łatwo dał się spławić z posady biskupa...
                                                    Zamordował następcę, a po swojej śmierci zostawia 61 sierot. Zakonnice w
                                                    Bamberii musiały zarabiać na chleb płatną miłością z powodu skąpstwa matki
                                                    przełożonej.

                                                    Przeorysza klasztoru Corella w Navarze miała kilkoro dzieci z prowincjałem
                                                    karmelitów bosych, któremu dała później za kochankę swoją siostrzenicę, "iżby
                                                    czyn ten miał większą zasługę w oczach Boga". Widziano zakonnice i mnichów przy
                                                    połogach innych mniszek których nowo narodzone niemowlęta natychmiast duszono, a
                                                    czyniono to wszystko pośród "postów i tysiąca innych oznak świątobliwej pobożności."
                                                  • edico Katolickie autorytety moralne mordują katolików 09.11.07, 14:42
                                                    Papież Hormizdas (514-523), ojciec przyszłego papieża Sylweriusza (536-537).
                                                    Hadrian II (867-872). Żonaty, miał także córkę. Obie kobiety zostały porwane
                                                    przez niejakiego Eleuteriusza, syna biskupa Arseniusza, a następnie zamordowane
                                                    w zemście za rzuconą na niego klątwę przez papieża. Papież Stefan VI (896-897).
                                                    Syn kapłana. Ten zwyrodniały Namiestnik Chrystusa chcąc sobie zaskarbić
                                                    przychylność jednego z politycznych ugrupowań, nakazał wykopać z grobu zwłoki
                                                    swojego poprzednika, Formozusa (891-896). Następnie trupa odziano w szaty
                                                    pontyfikalne, zawleczono na salę rozpraw i tam usadowiwszy na ławie oskarżonych,
                                                    odbyto nad nim ponury proces. Skazany za nieprzestrzeganie ustaw Kościoła,
                                                    poniósł zasłużoną karę: odrąbano mu trzy palce prawej dłoni, a następnie jego
                                                    zwłoki obnażono, poćwiartowano i wrzucono do Tybru. Papież Stefan VI nędznie
                                                    zakończył swoje życie, gdyż niebawem wtrącono go do więzienia, a następnie uduszono.

                                                    Jan I (523-526), zmarł w więzieniu. Marcin I (649-655), wtrącony do więzienia, a
                                                    następnie wygnany do Chersonu, gdzie zmarł z wycieńczenia. Jan VII (872-882). Po
                                                    wielu nieudanych próbach otrucia przez własną rodzinę, w końcu zmiażdżono mu
                                                    głowę ciosem pałki. Leon V (903). Uwięziony i zamordowany przez swojego
                                                    konkurenta, późniejszego antypapieża. Jan X (914-928). Zamordowany w więzieniu
                                                    na rozkaz Marozji, która osadziła na tronie swojego syna, jako Jana XI
                                                    (931-925). Jan XII (955-964). Jego ciało znaleziono w domu jednej z kochanek.
                                                    Zamordowany przez zazdrosnego męża lub jej gacha. Benedykt V (964-966). Wygnany
                                                    ze stanowiska papieża. Zmarł w Hamburgu.

                                                    Benedykt VI (973-974). Zamordowany po uprzednim uwięzieniu w zamku św. Anioła.
                                                    Benedykt VII (974-983). Zabity podczas buntu mieszkańców Rzymu. Jan XIV
                                                    (983-984). Po kilku miesiącach tortur został zagłodzony przez swojego
                                                    konkurenta, antypapieża Bonifacego VII. Jan XVI (997-998). Antypapież.
                                                    Oślepionego z obciętym nosem i uszami, obwożono zakrwawionego, odzianego w
                                                    biskupie szaty po ulicach Rzymu na ośle, usadawiając go twarzą do ogona.
                                                    Wtrącony do więzienia zmarł z głodu. Jan XXI (1276-1277). Nie dane mu było na
                                                    mocy wyroku Opatrzności długo cieszyć się posadą papieża. Zginął przywalony
                                                    stropem, który zawalił się w jednej z sal zamku papieskiego. Aleksander VI
                                                    (1492-1503). Jego dzieci odziedziczyły po nim wiele najgorszych przywar. Zmarł
                                                    otruty. Juliusz II (1503-1513). Chorował na syfilis.

                                                    Meksykański kapłan z archidiecezji Texcoco, ks. Dagoberto Valle, został skazany
                                                    na 55 lat więzienia i zapłacenie 10 tysięcy dolarów grzywny za zamordowanie
                                                    własnego syna, 16-letniego Oscara.

                                                    ............
                                                    ....
                                        • Gość: czytacz Agnostycy zamordowali 50 dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 22:25
                                          Jak podaje raport sporządzony na podstawie badań w jednym tylko regionie Anglii,
                                          co najmniej 50 nienarodzonych dzieci zostało zabitych tylko dlatego, że
                                          posiadaly genetyczne wady, takie jak tzw. zajęcza warga czy zrośnięte palce rąk
                                          bądź nóg, czyli schorzenia mogące być łatwo skorygowane przez odpowiednią
                                          procedurę chirurgiczną.

                                          www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/health/article2689787.ece
                                          To jest przecież także program waszej komuno-faszystowskiej organizacji
                                          • edico Papież uśmierca dla wiary 30 tys. dzieci 08.11.07, 15:49
                                            Chodzi o papieża Innocentego III, który w 1212 roku zorganizował tzw. dziecięcą
                                            krucjatę wysyłając na śmierć 30 tys. dzieci w celu oswobodzenia Ziemi Świętej z
                                            rąk Muzułmanów???

                                            Tło historyczne.

                                            W 1063 papież Aleksander II ogłosił apel do wszystkich narodów chrześcijańskich,
                                            by wspierały Hiszpanów w walce z wrogami chrześcijaństwa.
                                            Krucjaty prowadzone przeciwko muzułmanom w Hiszpanii i na Sycylii, pozostające
                                            pod dużym wpływem idei św. Augustyna z Hippony o przemocy za przyzwoleniem
                                            Boskim, stały się impulsem do podjęcia walki o odzyskanie Ziemi Świętej,
                                            znajdującej się od połowy XI w. pod panowaniem Turków.

                                            Pomijam już fakt na temat losów tego rdzennego chrześcijaństwa, o którym raptem
                                            przypomnieli sobie rzymscy chrześcijanie.

                                            Jako pierwszy ideę takiej krucjaty podjął w 1074 Grzegorz VII, do jej realizacji
                                            doprowadził jednak dopiero Urban II, wzywając na synodzie w Clermont (1095) do
                                            odebrania grobu Chrystusa z rąk niewiernych.

                                            Pierwsza krucjata trwała w latach 1096 – 1099, przy czym wyruszyły właściwie
                                            dwie wyprawy krzyżowe. Według obliczeń samego Urbana II na wyprawę wyruszyło 300
                                            tys. ludzi i zdobyto ją tylko dzięki pomocy floty genueńskiej (która lądując w
                                            lipcu 1099 r. dostarczyła krzyżowcom brakującej żywności oraz drewna do budowy
                                            machin oblężniczych) dokonując makabrycznej rzezi miejscowej ludności.

                                            Upadek utworzonego w ten sposób tego łacińskiego państweka był przyczyną
                                            kolejnych krucjat. Krzyżowcy wprawdzie w czasie II i III krucjaty odzyskali
                                            jedynie pas wybrzeża od Tyru do Jaffy, jednak tolerancyjny sułtan zapewnił
                                            chrześcijanom swobodny dostęp do miejsc kultu w Jerozolimie i innych miastach.

                                            Osiągnięte rezultaty nie zadowoliły opinii chrześcijańskiej i stąd mamy kolejną
                                            IV krucjatę, w której uczestnikom zabrakło już jednak entuzjazmu pierwszych
                                            krzyżowców, na wyprawę wyruszyli głównie poszukiwacze łupów i zysków, którzy
                                            zrezygnowali z ataku w Egipcie i interweniowali, za namową Wenecji, na wybrzeżu
                                            dalmatyńskim, a następnie na prośbę Aleksego III Angelosa - w Bizancjum. Efektem
                                            wyprawy było zdobycie Konstantynopola (1204) i utworzenie cesarstwa łacińskiego.

                                            Pod koniec Czwartej Wyprawy Krzyżowej (1202-1204) wyraźnie było widać, że
                                            chrześcijańscy rycerze nie osiągnęli sukcesu. Szczerze mówiąc, okazała się dla
                                            chrześcijan prawdziwą katastrofą - wielu krzyżowców nawet nie dotarło do Ziemi
                                            Świętej, nie mówiąc już o odbijaniu Jerozolimy. Większa część krzyżowców
                                            traktowała zresztą tę wyprawę jak okazję do zagrabienia dóbr "zamorskich" ludów
                                            i ich władców. Papież Innocenty III skwitował krucjatę dziecięcą słowami -
                                            "Gorliwość tych dzieci, pogardzających niebezpieczeństwami i biegnących ochoczo
                                            do Ziemi Świętej, zawstydza nas, starych, którzy zasypiamy spokojnie wtenczas,
                                            kiedy głos uciśnionych chrześcijan błaga o ratunek".

                                            Czy nie dziwi Ciebie i Tobie podobnych, że papież wraz ze swoim Kościołem i
                                            jedynie słuszną racją nie powstrzymał tej dziecięcej krucjaty skazanej z góry na
                                            niepowodzenie???
                                            Na dobrą sprawę rację ma Vonnegut Jr. Kurt nazywając ją "Rzeźnia numer pięć,
                                            czyli krucjata dziecięca, czyli obowiązkowy taniec ze śmiercią" przygotowaną
                                            przez miłosirny katolicyzm!!!

                                            V krucjata przejęła nie zrealizowany plan uderzenia na w Egipt. Po przejściowym
                                            opanowaniu Damietty (1218), zakończyła się ostatecznie klęską.

                                            W latach 1228-1229 miała miejsce VI, krucjata - bezkrwawa wyprawa Fryderyka II
                                            (niektórzy historycy odmawiają jej miana krucjaty), podczas której na mocy
                                            układów odzyskano część Królestwa Jerozolimskiego z Jerozolimą (utracona
                                            ponownie w 1244), Betlejem i Nazaretem.

                                            Celem VII krucjaty (1248-1254) było opanowanie Egiptu, podczas w VIII (1270)
                                            krzyżowcy skierowali się do Tunisu. Obie zakończyły się sromotną klęską.

                                            Oprócz krucjat do Ziemi Świętej papiestwo popierało wyprawy przeciwko Maurom w
                                            Hiszpanii (rekonkwista), a także przeciwko Słowianom połabskim (m.in. wyprawę
                                            1147 pod wodzą Henryka Lwa i Albrechta Niedźwiedzia) oraz Prusom. Na wezwanie
                                            papiestwa podejmowano także w XIII-XV w. krucjaty przeciwko heretykom, m.in.
                                            albigensom, katarom, husytom.

                                            Jak zwykle nie będzie Cię stać na skomentowanie tych Wartości Chrześcijańskich
                                            reprezentowanych przez Watykan uciekając się do prostackich komentarzy.
                                            Och, dzięki!!

                                            Na co liczył ten świątobliwy xxx, jeżeli poprzednie cztery krucjaty krzyżowców
                                            zakończyły się niepowodzeniem???
                                        • edico Re: Agnostycy – edukacja religijna to moles 09.11.07, 11:29
                                          I słusznie twierdzą. Edukacja religijna jest po prostu najzwyklejszym
                                          krzywdzeniem dzieci, efekty którego widać po tobie. Ewolucji
                                          jeszcze nikt nie powstrzymał, co niestety nie trafia do tych, których wiedza i
                                          umiejętność logicznego rozumowania zamyka się tylko na ksiegach kapłanów i
                                          interpretacjach prowincjonalnych proboszczów.
                        • Gość: czytacz Re: No, ale żeś móżdżek wysilił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 22:05
                          Wysil wreszcie móżdżek i znajdź jakieś konkretne argumenty.

                          Ja powiem np. tak. Rewolucja Francuska zrobiona przez prekursorów agnostyków to
                          co najmniej 400 tysięcy ofiar w ciągu kilku lat w tym kilkadziesiąt tysięcy
                          księży, zakonnic i zakonników.

                          Wojna w Hiszpani - agnostycy zamordowali ok 60 tysięcy osób w tym kilkanaście
                          tysięcy księży, zakonników i zakonnic.

                          Agnostyk Hitler - 40 milionów ofiar.

                          Agdostyk Stalin - co najmniej 100 milionów ofiar.

                          O agnostykach z Chin, Korei, Kambodży, Kuby itp. nie wspomnę bo to kolejne setki
                          milionów ofiar.

                          Agnostycy z PPR i PZPR to na pewno ponad milion ofiar.
                          To są korzenie twoje i agnostyka11. Jesteście ideowymi spadkobiercami
                          superzbrodniarzy i morderców i potencjalnymi zbrodniarzami.

                          Wyzbądźcie się faszystowsko-komunistycznej nienawiści.
                          Posłuchajcie Radia Maryja. Nie audycji publicystycznych, bo to nie na wasze
                          puste łby. Ale posłuchajcie modlitw może wam pomogą przygłupy.l
            • edico Re: Wymień chociaż jednego księdz bez rzędu 08.11.07, 11:44
              który zachowuje się zgodnie z wymogami Biblii:

              "Nauka ta zasługuje na wiarę (...) Biskup więc powinien być nienaganny, mąż
              jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania,
              nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany,
              niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający
              dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele
              własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?"
              (1 Tm 3,1-5).
                • edico Re: W rzędzie autorytetów 08.11.07, 12:45
                  Jednym z wielu kolejnych autorytetów tego środowiska był papież Aleksander VI
                  (1492-1503) z domu Rodrigo de Borja (Borgia). Zdobył władzę w Watykanie przy
                  pomocy "kunsztownego" planu rozdziału urzędów. Krytyczni historycy określają go
                  jako "przestępcę doskonałego" i "bezkształtnego syna chaosu". Nikt inny nie
                  prowadził tak świeckiego życia na tym Tronie Piotrowym, jak właśnie Aleksander
                  VI. Z róznymi metresami miał dziewięcioro dzieci, z których dwoje zyskało
                  szczególną sławę: syn Cesare jako morderca i intrygant oraz córka Marozja jako
                  "dynastyczny towar handlowy". Kilkakrotnie papież wydawał ją za mąż. Dla jej
                  ojca religia była tylko frazesem, a Kościół co najwyżej kwestią kostiumu. Zmarł
                  przypuszczalnie od trucizny przeznaczonej dla jednego z kardynałów, którą
                  wspólnie z synem zażyli omyłkowo.

                  Towarzystwo jak najbardziej godne mentalności katolika szczacza.
                    • edico Re: Jak papieży do nieba wyprawiano 08.11.07, 16:22
                      Papież Jan VIII (ten drugi, pierwszy zginął w innych, choć nie mniej tragicznych
                      okolocznościach) zasiadł do swej ostatniej wieczerzy w 882 r., licząc sobie 75
                      lat. Obsługujący go ksiądz (nota bene kuzyn) podał mu wino z arszenikiem.

                      Papież łyknął i... wytrzymał trujące procenty! Nie miał zamiaru umierać!

                      Zniecierpliwiony zabójca wstał od stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym
                      narzędziem usiłował wyprawić papieża na tamten świat.

                      Bez powodzenia.

                      W końcu dokończył swego dzieła siekierą.

                      Pogrzeb też nie był specjalny, bo uczestnicy wszczęli bójkę. Trumna ze zwłokami
                      zarąbanego papieża przechodziła z rąk do rąk. Jedni chcieli go pochować w
                      grobowcu na Luternie, inni - utopić w nurtach Tybru.

                      Walki uliczne trwały do późnej nocy. Zwyciężyli zwolennicy papieża i jego ciało
                      spoczęło w grobowcu, gdzie znajduje się do dziś.